Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Inne zaburzenia.

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez marwil 12 gru 2013, 16:21
Od kilku miesięcy biorę nowy lek.
Stałem się od tej pory nadwrażliwy na dźwięk, hałas. Wszelkie dźwięki bywają drażniące. Najbardziej wysokie tony (np. w muzyce). Najlepiej czuję się w ciszy.
Chociaż nie sprawia mi to wielkiej przykrości ale jest bardzo irytujące, to wyłapuję z otoczenia ludzkie pociągnięcia nosem, nawet te najcichsze.
Co dziwne, również gdy sam nieświadomie pociągnę nosem, to mimowolnie wyłapuję ten dźwięk.
Niemiłe mi są także westchnienia ludzi, westchnienia z jęknięciem i ziewania ale nie w takim stopniu jak pociąganie nosem.

W którejś z poprzednich depresji nie mogłem zdzierżyć szczekania psów i krakania wron, kawek, kruków, gawronów. :silence:
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 13 gru 2013, 18:31
Ja dziś napisałam na fejsbukowym spotted MPK apel do ludzi pociągających nosem w komunikacji miejskiej. Wiem, że to nic nie da. Podpisałam się jako mizofoniczka, chciałam zwrócić uwagę, że coś takiego istnieje... Nie napisałam, że jestem chora, czy coś, tylko że jestem niesamowicie wrażliwa na dźwięki. Chyba nikt nie sprawdził w necie, co znaczy mój podpis. Zostałam niesamowicie obrażona przez wiele osób. Nie będę cytować. Nikt nie rozumie tego, co czujemy. Czemu tak jest...?
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 02 sty 2014, 03:46
Czy ma ktoś z Was tak, że podczas słyszenia głośnego długotrwałego dźwięku lub głośnej muzyki czuje się zdezorientowany, zagubiony ?
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez kolekcjoner snów 02 sty 2014, 03:51
Może tak być głośno czasem, że się własnych myśli nie słyszy. Ale ja wtedy nie nazywam tego muzyką tylko hałasem.
kolekcjoner snów
Offline

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 02 sty 2014, 04:12
Najbardziej nie lubię, gdy muszę przejść koło źródła jakiegoś dla mnie głośnego dźwięku. Mój chód staje się niepewny i trochę chwiejny oraz mam ochotę uciec albo gdzieś się schować. Mam wrażenie, że inni ludzie przechodzą normalnym chodem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez denerwujace dzwieki 16 sty 2014, 21:48
Witam wszystkich. Denerwuje mnie kiedy bliska mi osoba mlaska, siorpie a nawet rusza stopami w takim powolnym tempie. Wkurza mnie kiedy piszę na klawiaturze i wtedy ten dźwięk klawiszy mnie dobija. Tą wrażliwość na dźwięki i ruchy mam od gimnazjum, teraz mam 18 lat i przez tyle czasu cały czas się męczę. Tak samo wkurza mnie cisza, bo słyszę swój oddech, w momęcie kiedy idę spać włączam cicho muzykę i wtedy mogę zasnąć.
Zauwarzyłem też, że czasami mam drgawki powieki ale nie wiem czemu zawsze lewego oka...
Szkoda, że moja rodzina mnie nie rozumie i śmieją się z tych moich zachowań. Ciekawe czy do końca życia będą prześladować mnie te okropne dźwięki.
Posty
1
Dołączył(a)
16 sty 2014, 21:21

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 20 sty 2014, 15:25
Mnie też nie rozumieją, śmieją się ze mnie... Tak nie powinno być. Najbliższe osoby powinny nas wspierać, a tymczasem jedyne osoby, które mnie wspierają, to obcy ludzie z mizofonią, których poznałam w internecie.
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 28 sty 2014, 22:50
Ja się poważnie zastanawiam, czy ja jestem nadwrażliwa na dźwięk, czy po prostu ludzie, którzy mnie otaczają mają posrane na punkcie radia i telewizora :silence:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez marwil 02 lut 2014, 16:21
Minął tydzień od odstawienia leków. Mizofonia przeszła, była skutkiem ubocznym bupropionu.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Fiano 05 lut 2014, 01:05
Muza. Przede wszystkim obca, niechciana muza. Niskie tony. Buuuuu. I ścisk, uderzenie krwi do głowy. To już koniec. Po mnie. Nic nie dociera. Możesz mówić, słyszę Cię, ale BUUUUUUUUU. Jak możesz mówić, kiedy Buuuuuuuuuuuuu ! Pójdę, powiem, jak tak można. Inni też tu mieszkają. Chamy!!!! Ale to trzy piętra dalej. Inni nic nie mówią. Niech oni tam idą. Ja nie. Jak to. Trzy piętra i ci przeszkadza? Świr.
Odgłos rozmów zza ściany....
Jakim prawem wasza mowa mnie dosięga. Zabierać i spier... Chamy ! Późno jest. Zdejmę słuchawy. Może już poszli? Nie są słyszę. Jeszcze muzę puszczę ze słuchawek. I tak słyszę... a może nie ..... może to w głowie..... zdejmę, posłucham, sekundkę, najwyżej szybko założę. Cicho? A jak zaczną gadać a ja usłyszę?
Łażą w nocy. Kroki stawiają głośno. Chamy !!!! Ciszej chodzić. Tak jak ja. KULTURALNIE. Beng, beng, beng, beng, beng, beng. A taki miał być blok akustycznie dopracowany. Stropy nie przenoszące hałasu.
Wiercisz? Sobota jest, dziewiąta. Po całym tygodniu waszego chamstwa wyspać się chciałem, a ty domorosły klepko. I po fajnym poranku. Zawierci jeszcze? Skończył. Jak skończył to się może będę uspokajał? A jak jeszcze będzie wiercił??? Ludzie idźcie go zlinczować. Ja nie mogę.
Mlaskania....... od tego się zaczęło. Ale dzisiaj to mniejszy problem. Nawet mały.
Ale tak sapać? Włosy w nosie masz. Przekarczuj trochę. Wyjdę. Wyszedłem.
....klawiatura..... troche mnie wzbudza. Da się żyć.
Nie stękaj brachu. Oddychaj równo. Po co zatrzymujesz oddech a potem musisz stęknąć? A do tego jak gadasz przez telefon machinalnie nerwowo klikasz myszką. Nerwus z ciebie. Się lecz psycholu!
A temu gul chodzi przy przełykaniu. Pół kanapki i pół szklanki naraz przełyka! Glllllllllll. Nieeeeee . Nie mów nic..... Zajęty jestem. Zadzwonić muszę.
Jak sie ma psa to się go na spacer zabiera, a nie trzyma na balkonie, że facet z bloku 300 metrów dalej szału dostaje... Ofermy sąsiedzi. Idźcie do niego. Obraźcie go bo jest podły i niegodny. Niech cierpi. ...A może wystarczy poprosić. Powiedzieć. Po prostu. Wie Pan, przeszkadza szczekanie, mógłby Pan....... ALe 300 metrów?
A pianinko z bloku obok nie przeszkadza. ?
Wywożenie śmieci nie przeszkadza.
Wiercenie w pracy nie przeszkadza.
A na urlopie to muszę taką miejscówkę mieć, żeby mnie swoimi dźwiękami nie zgwałcili. Oglądam zdjęcia, satelity, podejrzewam . I tak wiedziałem, okno nad restauracją. Zabić mnie chcecie? Mordercy.
Ławeczki piwkowe. ejj. Lato a okna nie otworzę. Bo was usłyszę. Wiem, że tam siedzicie. Już was usłyszałem. Dobre okna mam.

.......kiedyś było gorzej.........

Teraz mam dobre mieszkanie i się wyciszyłem. To znaczy jeszcze niedawno byłem wysiszony, ale się CHAMY sprowadziły i dźwiękują mnie nocami. Spanie nie bardzo się udaje. Gdzieź tak ryja piłować. Ja was słyszę........ Sąsiedzi najbliżsi śpią i nic nie wiedzą o tych hałasach? Głusi? A ja słyszę was.

Dźwięk z cudzych słuchawek. Ogłuchniesz.
Do kina już nie chodzę. Chyba że na 14.00 do takiego kina bez kornu i innych szeleszczeń. udaje się.
Transport publiczny?
Nie dał bym rady.
Wszyscy w pociągu śpią a ja się gotuję. charczą, sapią, puffają, świszczą. Spójrzcie na mnie. Ja wam nie koncertuję. Obudźcie się i zobaczcie!! Łokciem lekko w boczek. Ulga. Zasypiam!!! ZA S Y P I A M! Sekundeczke i mnie Nie ma. Porem otworze oczy i będzie po wszystkim, .................................................. p........u.......f.f.f.f.f. NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wiele bodźców jednak wyeliminowałem...... Nie korzystam, nie używam, nie bywam.

Najstarszy incydent jaki pamiętam z odnośnikiem czasowym, to zachowanie kolegi ze szkoły średniej. Teraz mam prawie 40. Tyle lat męki.
Ale szczerze. Nie zawsze. Bywało naprawdę źle. Muzyka z okna mieszkania podczas spaceru potrafiła mnie rozbić.......
Teraz jednak niektóre bodźce nie wzbudzają mnie.

Ale żeby było dobrze to powiedzieć nie mogę....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lut 2014, 00:19

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 05 lut 2014, 01:42
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 05 lut 2014, 16:26
U mnie to chyba nie o dźwięki senso stricte chodzi, tylko o brak skupienia i uczucie wiecznego zamieszania.

Bo jak nie ma spokoju, to ja mogę ewentualnie robić coś, co nie wymaga myślenia, sprzątać, grać w grę... Ale jak mam coś powiedzieć albo napisać, a ktoś gada równo ze mną, albo z telewizora, to bez dłuższych pauz poprawnego zdania nie sklecę. Gadanina mnie męczy najbardziej, bo chcąc nie chcąc muszę słuchać rzeczy, których nie chcę.

A tak w ogóle to wiadomo, nienawidzę kaszlących ludzi, jak ktoś pogłaśnia na wiadomości i jak dziewczyny się śmieją w tramwaju tak spazmatycznie wciągając powietrze...

-- 05 lut 2014, 17:01 --

Dlaczego niektórzy ludzie oglądają wiadomości 3 razy dziennie? :why:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Fiano 05 lut 2014, 22:42
Ja mam inaczej. Jeżeli jakiś mój układ wewnętrzny uzna, że dany dźwięk ma MORALNE prawo być, to ok. Dzisiaj koledze w biurze poluzowała się śrubka i puszczał muzę z lapka. Nie było porblemu.
Myślę, że dlatego, że wiedziałem, że jak mi zacznie przeszkadzać, to mu mogę zwrócić uwagę. A on sobie folgował, bo wiedział, że dam mu znać jak mnie zacznie denerwować. Tak już bywało.

Dźwięki, które są generowane przez złe (decyzja zależy od jakiegoś smerfa w mojej głowie) źródła są niszczące. Najpierw pękam. Tak jak wał powodziowy. Gdy już jestem "pękniety" wracam około tygodnia donormy. Pod warunkiem, że nie ma powtórzeń tych bodźców wywołującyh. Taka otwarta rana. Czuję, że moja odporność jest żadna. Ba, jest ujemna. Jestem napięty, zdenerwowany, nawet gdy bodźce nie występują. Spodziewam się ich. I to jest stres.


Dzisiaj spałem ze stoperami, tymi gąbkowymi. Nie są ok na noc. Za długie. Źle spać na boku. Ale i takbyło nieźle. Może po prostu była cicha noc? Na dzisiaj mam woskowe.

spokoju życzę.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lut 2014, 00:19

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 16 lut 2014, 15:56
Puszczanie powtórek teleturniejów na TVP Historia chyba wymyślił sam diabeł :shock:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do