Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Inne zaburzenia.

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Ania_1988 08 gru 2009, 21:43
Nie wiem co się ze mną dzieje. Strasznie denerwuje mnie jak ktoś mlaska, siorbie, ćlamka, cmoka mówi z pełnymi ustami itp. Doprowadza mnie to do szału. Nie panuje nad tym, choć się staram. To jest silniejsze ode mnie. Jak słyszę że ktoś mlaska przy jedzeniu to wszystko się we mnie trzęsie, denerwuję się, robię się nieprzyjemna. Próbuję delikatnie zwrócić komuś uwagę, żeby tak nie robił, ale ostatnio zdarza mi się na kogoś nawrzeszczeć albo wybucham płaczem. To stało się nie do zniesienia. Kiedyś lubiłam zjeść z chłopakiem kolację, a teraz tego unikam, bo psuję każdy miły wieczór przez tą moją przypadłość. Nie jadam posiłków z rodzina. Stresuję się np przed wigilią czy imieninami jak trzeba wspólnie zjeść kolacje. To jest nienormalne. Wstydzę się tego, i nikt mnie nie rozumie. Nie ma się nawet do kogo zwrócić z tym problemem. A ostatnio objawy się nasiliły

Drugi mój problem to chrapanie. Również wpadam w panikę jak słyszę, że ktoś chrapie. Płaczę, potrafię kogoś wyzwać , za to że chrapie, choć to nie jego wina. Ale nie potrafię nad tym panować. Tyle, że z problemem chrapania pomagają mi stopery do uszu. Ale też nie jest to normalne. tego również się wstydzę.

Od jakichś 3 miesięcy miałam problem z drgającą powieką. Miałam robione badania, wszystko w normie, więc lekarz wykluczył niedobory wit. Stwierdził, że to nerwy, dał tabletki uspokajające, pomogły na krótko ale problem powraca. Zwłaszcza gdy się denerwuję. Być może ma to jakiś związek z moimi "fobiami " . Może z moimi nerwami jest coś nie tak. Nie wiem co mi jest.
Ostatnio edytowano 07 lip 2012, 02:25 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: zmieniono tytuł wątku; przeniesiono z Działu Nerwica Natręctw
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 gru 2009, 21:08

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Majster 08 gru 2009, 21:51
A jak reagujesz w sytuacji gdy trzeba komus podac reke? Pogratulowac, zlozyc zyczenia? "Pocalowac" w policzek? Jak zachowujesz sie przy prezentacji w nowym otoczeniu? Jakie miejsca wybierasz gdy jedziesz autobusem, pociagiem? Jakie miejsca wybierasz w kinie? Jesli w sklepie jest kolejka - odpuszczasz sobie zakupy? W odziezowym przymierzasz ciuchy ktore ktos juz mial na sobie? Jak jest u fryzjera? U dentysty? Na poczcie, w banku? Ja nie robie sobie jaj, pytam serio.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Ania_1988 08 gru 2009, 21:57
Z tym co wymieniłeś nie ma problemów. Normalnie chodzę do kina, do sklepu. Szczerze mówiąc to nie rozumiem dlaczego o to pytasz??

[Dodane po edycji:]

Zauważyłam też, że jeśli chodzi o to mlaskanie to tak bardzo mi to nie przeszkadza u osób obcych, których nie znam. Np jak ktoś jedzie w pociągu. Problem pojawia się w kontakcie z najbliższymi, albo z osobami, z którymi często przebywam np w szkole czy w pracy. Nie wiem jaki to ma związek ale tak zauważyłam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 gru 2009, 21:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Majster 08 gru 2009, 22:03
Czyli nie masz jakichs fobii spolecznych. Masz zwyczajnie alergie na jakies niewlasciwe zachowania. Ja np. nie trawie gdy gówniarzeria przeklina na caly glos, nie lubie gdy ktos mi dmucha papierochem w twarz (chociaz sam palilem x lat), nie cierpie takiej jednej panny z którą pracuje, nie znosze wrecz jak widze psa sr...go na trawnik pod blokiem, zaraz mam wizje ze sam wlaze w to g.. i wlascicielowi najchetniej bym w tym wytytlal czolo.. Widzisz teraz? Nie jestes osamotniona w swoim uczuleniu :D
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 gru 2009, 22:08
Aniu _1988

Wiesz......mnie denerwuje teżmlaskanie moich bliskich-taty najbardziej, nie umiem w jego obecnosci zjeśc normalnie obiadu. Na imprezie doslownie wstydzę sie za niego (jeśli to jakieś wesele np. itp), dlatego wychodzę z kuchni, albo nie siadam kolo niego. Ale wtedy.....jak slyszęte mlaskanie...to mówię Ci....nóż w kieszenie sam mi sieotwiera.....tzn. chcialam powiedzieć,że jestem taka zdenerwowana i poirytowana. Siostra jak siorpie-też mnie to denerwuje.
Zastanawiam się....czy np. te bliskie osoby nie są dla nas denerwujące, mamy jakieś nerwy na nich...i dlatego tak reagujemy na nie...wlaśnie podczas spożywania jakiś posiłków? Jak myślisz? Chyba cośw tym jest?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Ania_1988 08 gru 2009, 22:16
Nie boję się, ani nie brzydzę się ludźmi. Ogólnie denerwują mnie wszelkie dziwne dźwięki wydawane ustami. Np gwizdanie też mnie wkurza, ale nie objawia się to tak agresywnie jak mlaskanie czy chrapanie.

Czytając to forum widzę, że ludzie mają różne natręctwa i widzę, że nie jestem tu sama. Jednak w moim otoczeniu nie ma nikogo, kto by miał podobny problem. W domu zrobiła się nie przyjemna atmosfera, głównie jeśli chodzi o tatę. Jak słyszę że szykuje sobie jedzenie to już się denerwuję. Trzaskam drzwiami itp. Kiedyś zrobił straszną awanturę, o to że się czepiam do tego jak on je, że nie można spokojnie zjeść w domu. Od tamtej pory zaczęłam go unikać i prawie z nim nie rozmawiam. I z tego powodu złapałam doła, że przez taka głupote popsułam relacje z tatą. Boję się że przez tą dolegliwość popsuję też relacje z chłopakiem.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 gru 2009, 21:08

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 gru 2009, 22:20
Aniu

Mam to samo, ale nigdy w ten sposób tak o tym nie myślałam, nie takimi kategoriami.

Do taty tez mało się odzywam, oprócz mlaskania mam wiele mu do zarzucenia. Ale jest przysłowie "U siebie belki w oku nie dostrzegasz, a u kogoś drzazgę widzisz" ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Ania_1988 08 gru 2009, 22:22
Właśnie zastanawia mnie dlaczego to się nasila w kontakcie z bliskimi?? U obcych mnie to tak nie denerwuje, ale jak zaczynam przebywać dłużej z tą osobą, to problem się pojawia?? Czy ktoś wie dlaczego tak jest?? To jest jakaś Fobia, natręctwo?? Myślicie, że wizyta u psychologa by coś dała??

[Dodane po edycji:]

Niestety tak jest że swojego się nie widzi
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 gru 2009, 21:08

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez iryss 09 gru 2009, 00:17
To jest okropne! Mnie też denerwuje jak ktoś mlaszcze dlatego każdy posiłek jem sama u siebie w pokoju bo zwazywszy na to ze mam małego brata który niemiłosiernie mlaszcze to bym go zapewne rozniosła. Trzymaj się!
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Joaśka 28 kwi 2010, 10:59
Pomyślałam, że odświeżę wątek.
Mnie też wkurza, gdy ktoś mlaska, to mnie całkowicie wyprowadza z równowagi. Gdy jem posiłek z innymi i ktoś mlaska albo siorbie to dosłownie zaciska mi się gardło, z trudem przełykam, mam ochotę wbić sobie widelec w ciało albo coś rozbić!!! Nie znoszę tego!!! Dlatego również unikam posiłków z innymi. "Uciekam", gdy ktoś przy mnie mlaska, bo w najlepszym przypadku trudno mi się powstrzymać przed bardzo niemiłym komentarzem. Na początku sądziłam, że ma to jedynie związek z moimi zaburzeniami odżywiania, że nie mogę znieść, gdy komuś jedzenie sprawia przyjemność, rozkosz i to słychać czy widać.
Ale podobnie jest z chrapaniem. Nienawidzę, gdy ktoś chrapie. I z bekaniem. Zaczęłam sobie uświadamiać, że wzdryga mnie przed jakimikolwiek niemiłymi reakcjami ze strony ciała, boję się cielesności, ludzkiej niedoskonałości, słabości. Trudno mi zaakceptować fakt, że człowiek nie jest idealny, nie składa się jedynie z duszy, ale także z ciała, i to niedoskonałego. I że nie wszystkie reakcje może bądź chce kontrolować. Chciałabym żyć, ale bez ciała. Uciekam od sytuacji, w których widać jak na dłoni, że człowiek to nie tylko emocje, uczucia, dusza, wzniosłe ideały, ale także najzwyczajniejszy w świecie organizm, który mlaska, beka, siorbie, puszcza bąki, wymiotuje itp itd. ... Boję się ciała i braku kontroli nad nim. Nie mogę zaakceptować swojej cielesności oraz swoich słabości. Jestem zła, bo nie mogę być idealna, perfekcyjna w każdym calu. Dlatego złoszczą mnie też słabości innych ludzi tym bardziej, że gdy ktoś inny coś robi to w pewnym sensie wydaje mi się jakbym to robiła ja. :?
Takie moje konkluzje... może trochę nieczytelne... :roll:
Co do mlaskania i w ogóle głośnego, szybkiego jedzenia to jeszcze dodam, że mnie kojarzy się ono z kontaktami sexualnymi (nie wiem dlaczego, ale podono nie jestem jedynym przypadkiem), długo by pisać, ale mam urazy i brzydzę się teraz bliskością fizyczną. Gdy widzę, że ktoś je z wielką rozkoszą, mlaska to natychmiast mam skojarzenia z sexualnością, pojawiają mi się różne obrazy w oczach wyobraźni i wzbiera we mnie wtedy agresja.
Joaśka
Offline

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez lukrecja 22 lis 2010, 21:10
Witam wszystkich!Poczułam wielką ulgę po przeczytaniu waszych postów. Jeśli chodzi o to nieszczesne "mlaskanie"to jest moim strasznym natręctwem od wielu lat, mam nadzieje ze to da sie jakoś leczyć, bo ja sie kiedyś wykończę. Ktoś może jeść całkiem przyzwoicie ale ja wychwycę każdy mały dźwięk i już się zaczyna...zaczyna się we mnie gotować, robi mi się gorąco, nie raz rzucałam garami -i co tylko było pod ręką -o podłogę... trzaskam drzwiami, szafkami, mam ochotę złapać tę osobę za łeb i ...ehhh. Najgorsze jest to że krzywdzę przez to swoich najbliższych a mój chłopak to ma już całkiem przerąbane. Gdy moja potencjalna ofiara coś je, ja przyglądam się jej uważnie i wychwytuję najmniejsze mlaśnięcie, układ ust, języka-doprowadza mnie do białej gorączki i wpadam w furię.Staram się hamować ale w najlepszym przypadku kończy się moim płaczem, płaczem z bezsilności...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 lis 2010, 20:54

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Anexxis 22 lis 2010, 22:27
Ojej myslalam ze jestem sama na swiecie :hide:

Juz nawet nie pamietam kiedy mi sie to zaczelo. jak mialam 8 lat jakos. To jest po prostu masakra. nie moge wytrzymac jak ktos mlaska, chrapie, ciaga nosem, alko glosno oddycha :silence: mam ochote wyc i az sila sie powstrzymuje zeby sie na te osobe nie wydrzec!!!!!! wczesniej Ania napisala ze wkurza ja jak robi to rodzina. mam dokladnie tak samo. Kazde swieta byly masakra kiedy mama i siostra to taki koncert dawaly ze uciekalam od razu. juz nie pamietam kiedy ostatnio jadlam z kims cos. w nocy spalam w stoperach i budzilam moja mame zeby nie chrapala. wtedy probowalam jak najszybciej zasnac zeby zdazyc nim znowu zasnie. rodzina miala ze mna przechlapane!!!!!!
rozumiem i wspolczuje kazdemu kto ma z tym problemy bo to uderza w nasze podstawowe relacje z innymi ludzmi a oni tego nie rozumieja.
teraz jak siedze na wykladzie i za mna ktos ciaga nosem dostaje bialej goraczki, chce mi sie plakac i mam ochote wbic my noz w krtan.
tak sie nie da zyc
million razy zastanawialam sie skad sie takie cos bierze?? ogolnie mam zaawansowana nerwice depresje itp jestem dda i wogole za duzo jem.
moj ojciec byl alkoholikiem pierwszzej klasy i bylo nas w domu duzo nigdy nie mialam wlasnego cichego kata.
Moja Siło Wyższa, użycz mi Pogody Ducha,
Abym godziła się z tym, czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniała to, co mogę zmienić.
I madrości, abym odróżniała jedno od drugiego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
10 sie 2010, 11:44
Lokalizacja
Kula ziemska

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Bilo93 01 gru 2010, 23:19
Cześc i czolem. Mam ten sam problem. Na poczatku jeszcze przed zauwarzaniem tych denerwujacych szczegółów spadala mi powieka przez pewien czas... moze ma to jakis glebszy zwiazek, niedawno pojawila sie krew w uszach...
Poradzil juz ktos sobie z tym problemem????!?!?!? (zauwarzanie mlaskania)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 gru 2010, 23:10

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez farmer 21 lis 2011, 15:43
Witam Was kochani, jesteście jeszcze? :) Dobrze mieć takie fora, gdzie można pogadać z kimś o tym, co nas dręczy. Mnie również wyprowadza z równowagi wszystko co związane ze wspólnym spożywaniem posiłków. Począwszy od mlaskania, siobrania, a skończywszy na dłubaniu w zębach po jedzeniu. To działa na mnie jek płachta na byka- gdy ktoś krzywi się i wydłubuje resztki z zębów. Czy nie mógłby pójść i umyć zębów? Podobnie jak Was, zastanawia mnie dlaczego dotyczy to tylko moich najbliższych. U obcych nie zwracam na to nawet uwagi. A rodzina... doprowadza mnie do furii. Mam ochotę wyzywac ich od chamów... Pomóżcie- jak poradzić sobie z tym problemem?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lis 2011, 15:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

Przeskocz do