Candida, proszę niech mi ktoś pomoże...

Inne zaburzenia.

Re: nie widzę wyjścia z sytuacji, PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE...

przez Zachmurami 30 sie 2010, 16:59
El Chupacabra napisał(a):
Zrobilem badania - posiew kału - i wyszło, że mam Candide Albicans. Na wyniku jest jeden "+", czyli wzrost jest skapy.
Przetrzasnalem caly internet i jest tam wszystko oprocz ram czasowych terapii.

Zarodniki kraza w organizmie przez 2-3 lata, czyli rozumiem ze tyle musi trwac cala terapia.

.

No to witaj w klubie :D
Z tego, co wiem, to candida albicans nosimy sobie wszyscy, bo ten drożdzak w pewnych ilościach ma prawo występować w naszych organizmach. I niech tam sobie szczęśliwie żyje, w koncu ewolucja umieścila go tam nie bez przyczyny :smile:

Źle się dzieje, gdy zostanie naruszona równowaga wewnątrzustrojowa (na skutek antybiotykoterapii, osłabienia ukł odpornościowego) i grzyb zanadto się namnaża i sprawia problemy. Poczytaj też mój wątek żołądkowy - tam np. pete_27 podaje link dot. dysbakteriozy jelit.

Wydaje mi się, że trzeba:
1. Pozbyć się nadmiaru grzyba (może trzeba będzie zastosować jakieś leki mykostatyczne typu nystatyna, flukonazol)
2. Wzmocnić system odpornościowy (i to chyba jest najważniejsze) - bo on reguluje wszystko i broni nas przed patogenami. Problemy z candida albicans to też sygnał, że z odpornością jest krucho. Kwasy omega 3 (np. olej lniany), witaminy.
3. Zadbać o pozytywne szczepy bakterii (jedząc probiotyki)
4. Uważaj na różne cuda typu paraprotex itp. Producenci tychże raczej żerują na naszej desperacji oferując wszechstronne specyfiki które rzekomo tłuką za jednym zamachem wszelkie nękające nas pasożyty, grzyby i bakterie. A prawda jest prosta: pomóc może długofalowa zmiana nawyków żywieniowych, ew. leki przeciwgrzybicze.

Czas kuracji? To zależy pewnie od tego, w jakim stanie jest nasz układ odpornościowy, bo to on powinien poradzić sobie SAM z niepokornym grzybem. Bywa, że jednak potrzebuje on naszego wsparcia... W kazdym razie, nie wydaje mi się, żeby celem było doszczętne wybicie grzyba, tylko uregulowanie jego ilości.

Ja od dziś zaczynam kurację nystatyną. Zobaczymy, co się będzie działo.

[Dodane po edycji:]

El Chupacabra napisał(a):przeniescie ten watek do lepszego dzialu i zmiencie tytul !!!


Bo to zakamuflowany wątek dla wtajemniczonych :twisted: ;)
A tak poważnie. Zapukam do Moderacji, może ktoś zainterweniuje :smile:
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Candida, PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE...

przez -asia- 30 sie 2010, 20:00
Zachmurami napisał(a):
El Chupacabra napisał(a):przeniescie ten watek do lepszego dzialu i zmiencie tytul !!!


Bo to zakamuflowany wątek dla wtajemniczonych :twisted: ;)
A tak poważnie. Zapukam do Moderacji, może ktoś zainterweniuje :smile:


Moim zdaniem tytuł jest adekwatny do treści mojego wątku, zwłaszcza mojego pierwszego posta w nim, gdyż jego celem było wyżalenie się i uzyskanie jakiegoś wsparcia od innych, bo byłam załamana, dlatego go napisałam
(przeczytajcie go sobie). A to, że rozwinął się tak jak się rozwinął - cóż. ;) Tak więc proszę nie zmieniać tytułu mojego wątku!!! :twisted:

[Dodane po edycji:]

No tak, nie zapytali nawet, a tytuł częściowo zmienili - ładnie to tak? :evil:
-asia-
Offline

Re: nie widzę wyjścia z sytuacji, PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE...

przez _Pete_ 30 sie 2010, 23:05
Zachmurami napisał(a):2. Wzmocnić system odpornościowy (i to chyba jest najważniejsze) - bo on reguluje wszystko i broni nas przed patogenami. Problemy z candida albicans to też sygnał, że z odpornością jest krucho. Kwasy omega 3 (np. olej lniany), witaminy.


Ja od dziś zaczynam kurację nystatyną. Zobaczymy, co się będzie działo.



Samodzielnie wdrażasz tą nystatynę czy pod kontrolą lekarza? Ile będzie trwała kuracja i w jakiej dawce? Powodzenia:)
_Pete_
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Candida, PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE...

przez paradoksy 31 sie 2010, 10:29
a do jakiego działu Wam to przenieść? może "inne zaburzenia"?
paradoksy
Offline

Re: Candida, PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE...

przez -asia- 31 sie 2010, 17:55
ja już się nie wypowiadam, przenoście gdzie chcecie :P
-asia-
Offline

Re: Candida, PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE...

przez paradoksy 31 sie 2010, 18:16
a więc "pozostałe zaburzenia" 8)
paradoksy
Offline

Re: Candida, PROSZĘ NIECH MI KTOŚ POMOŻE...

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 21 wrz 2010, 21:39
Ratunku ! Wlasnie zezarlem zabek czosnku i zaraz sie porzygam ! :pirate:

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Candida, proszę niech mi ktoś pomoże...

przez stefi 09 paź 2010, 18:31
Joaska blagam prosze o kontakt do tego lekarza od candidy!!
Tez u mnie wykryto liczne drozdzaki candida albicans o moim samopoczuciu i objawach nie bede pisala bo jest ich za duzo z dnia na dzien jestem coraz slabsza .

[Dodane po edycji:]

biore flukonazol 50 mg ,jedna tabletke ale wydaje mi sie ,ze to z malo jak na moje stany.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Candida, proszę niech mi ktoś pomoże...

przez -asia- 09 paź 2010, 19:30
stefi, skąd jesteś?
p.s. to ja, Joaśka. :D
-asia-
Offline

Re: Candida, proszę niech mi ktoś pomoże...

przez stefi 09 paź 2010, 21:45
z Warszawy
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Candida, proszę niech mi ktoś pomoże...

przez -asia- 10 paź 2010, 07:57
stefi, zaraz wyślę Ci priva.

[Dodane po edycji:]

Tylko kurcze zapomniałam jak to się robi? :shock: :shock: :shock:

[Dodane po edycji:]

Chyba coś ze mną nie tak, bo straciłam umiejętność napisania priva, jak możesz do odezwij się do mnie to Ci odpiszę. :?
-asia-
Offline

Re: Candida, proszę niech mi ktoś pomoże...

przez Nodame 19 paź 2010, 18:49
Hmm zerknęłam do tego tematu z premedytacją, bo po raz kolejny w swoim życiu mam wrażenie, że mam Candide.

Kiedy wiele miesięcy temu domyślałam się, że mam depresję (a potem dostałam taką diagnozę) na wszelki wypadek wykonałam test na to cholerstwo (ze śliny), wynik negatywny, więc od razu odsunęłam od siebie widno tego choróbska, ale niedawno trafiłam na opinię, że ten test ma 20% skuteczność :shock: I od razu zaczęłam się na nowo zastanawiać nad moimi objawami - szczególnie chodziło mi o stan depresyjny (i kilka drobniejszych spraw... no własnie mam tak mało objawów, że sama nie dowierzam, że mogłabym mieć Candide, ale postanowiłam dmuchać na zimne :mrgreen: )

Od 4 dni jestem na diecie przeciwko kandydozie - i umieram z braku cukru. Jem wszystko zgodnie z zaleceniami (wg wielu stron internetowych), a wkrótce mam zamiar przeczytać książkę "Nie daj się zjeść grzybom Candida" - tak na wszelki wypadek.
Jem czosnek z oliwą z oliwek (ale mam zamiar jak najszybciej przerzucić się na czosnek w kapsułkach... z wiadomych powodów :lol: )

Szczerze mówiąc byłam zaskoczona, że kandydoza może zrobić takie zamieszanie w organizmie (emeryt za młodu) i psychice (depresja, nerwice). SZOK :shock:
Z racji tego, że mam po dziurki w nosie mojego stanu postanowiłam się za siebie wziąć i profilaktycznie pilnować diety :)

Ten artykuł dał mi sporo do myślenia (ale mam wrażenie, że niektóre wątki to czyste szarlataństwo, ale może to moja wina, bo niektóre akapity omijałam - nie dam rady się dzisiaj skupić :oops: )
http://www.janus.net.pl/grzybice%20candida.htm - w końcowej części są pseudo-testy na wykrycie u siebie Candidy.

Za miesiąc dodam komentarz czy czuję się lepiej (psychicznie) i czy mam faktycznie więcej energii... tylko brakuje mi owoców :why: Ale wytrzymam, warto się poświęcić by wiedzieć co nam szkodzi :mrgreen:
Ostatnio edytowano 19 paź 2010, 19:00 przez Nodame, łącznie edytowano 1 raz
Nodame
Offline

Re: Candida, proszę niech mi ktoś pomoże...

przez _Pete_ 19 paź 2010, 18:51
Nodame przerabiałem ten temat. Polecam najpierw zrobić badanie d-arabinitolu, które daje odpowiedź na to czy jest się chorym, bo inaczej to można się zamęczyć zgadywaniem co się dzieje.
_Pete_
Offline

Re: Candida, proszę niech mi ktoś pomoże...

przez Nodame 19 paź 2010, 19:07
CENA :shock: :shock: :shock:

Cena badania ok.300 zł w laboratorium, prywatnie

Po takim opisie czuję, że wyzdrowiałam w wyniku zaznanego szoku cenowego :roll:

Z resztą ja mam bardzo mało objawów (które można dopasować do wielu chorób :roll:- moja lekka hipochondria się kłania ), ale jak wspomniałam wcześniej - lepiej dmuchać na zimne
Nodame
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do