Mysli na temat spowiedzi...

Inne zaburzenia.

Mysli na temat spowiedzi...

przez grzesieq 23 paź 2009, 07:34
Witam. Mam takie myśli, że jeżeli przez te 2 dni nie pojde do spowiedzi to na Matke Boska zaden kolega mnie nie bedzie lubiał jak kiedys w klasie. Nie wiem co robic isc czy co?! Teraz nie chce no bo na 1 piatek pojde ;/ Prosze pomozcie!!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 paź 2009, 21:42

Re: Mysli na temat spowiedzi...

przez celineczka3 23 paź 2009, 16:34
Widocznie Ci bardzo zalezy na tych kolegach.Tylko dlaczego az tak bardzo, ze produkujesz natrety?pomysl nad tym
celineczka3
Offline

Re: Mysli na temat spowiedzi...

przez grzesieq 25 paź 2009, 10:40
No dobra, ale ja mam takie myśli że jeżeli nie poszedłem ( bo to juz było ) no to mnie nie beda lubiec itd. Bardzo sie boje ( bardzo długo bylem nielubiany, a teraz inna klasa itd. ) i to na dowod Maryji że mnie nie beda lubiec. Pomozcie prosze! Naprawde mnie to meczy i sie przejmuje tym. Nie wiem jak isc do szkoły w pon. :( Pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 paź 2009, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mysli na temat spowiedzi...

Avatar użytkownika
przez linka 25 paź 2009, 10:57
grzesieq, nikt ci tu z natrętnymi myślami nie pomoże ...tym się zajmuje psycholog..... :-| , zawsze możemy ci napisać, nie przejmuj się albo coś równie "pomocnego" ale czy to coś da?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do