Pizzacanto i jego problem.

Inne zaburzenia.

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez Lili-ana 23 paź 2009, 00:13
Ja rozumiem pizzacanto i to smutne, że tak mało osób go rozumie...
Nie wiem o co Ci chodzi pizzacanto tu na forum? żeby obudzić ludzi? może oni znają prawdę ale większość ją wypiera, bądź jej po prostu nie zna bądź nie chce znać? wiekszość woli żyć udając, że jest fajnie...
Ktoś kiedyś powiedział: "Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…"

Ja staram się żyć, tak jak mogę najlepiej, trzeba znaleźć swoje miejsce na ziemi, to fakt. Chociaż to trudne, bo niby jest OK ale gdzieś w głębi duszy jest coś nie tak... ale to już porażka całej ludzkości. Przez jeb**ny system, przez władzę, przez pieniądze... ale cóż, trzeba starać się żyć jak najlepiej i udawać, że jest fajnie :?
Mam tylko nadzieję, że niebawem nastąpi jakaś rewolucja, która zniszczy ten system. Jeśli dobrzy ludzie, tacy jak my nie zwyciężą, to nastąpi wielka porażka ludzkości.

[Dodane po edycji:]

a to forum również lubię :D
Lili-ana
Offline

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez Adaś2222 23 paź 2009, 00:15
Też rozumiem pizzacanto, tutaj na forum przydał by się jakiś psycholog i psychiatra który by odpowiadał na posty.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez shadow_no 23 paź 2009, 00:17
pizzacanto napisał(a):
shadow_no napisał(a):pizzacanto, rozumiem, że lubisz zmieniać temat dyskusji, ale jak tak dalej pójdzie to będziemy wyodrębniać kolejne tematy. ;)
Jednak odpowiem Ci.
Jesli naprawde uwazasz ze dyskutowanie na tego typu problemy nie ma sensu to znaczy ze nie znasz dobrze psychologii

Podstawowe pytanie: Gdzieś Ty wyczytał, że znam się na psychologii?
Pytanie dodatkowe: Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Napisałem, że nie udzieliłem się w poprzednim temacie ponieważ był tam wielki off-topic. Jak temat został wyodrębniony - odpowiedziałem.
Nie wiem o co tym razem walczysz.


Z wszechobecna obluda i klapkami na oczach. I czy nie uwazasz, ze minimum wiedzy z zakresu psychologii jest niezbdna do prowadzenia takiego forum? Przeciez tu pomocy szukaja ludzie z bardzo roznymi problemami. Jak chcesz im udzielic chocby wstepnej rady bez wiedzy na jakikolwiek temat?

Kto powiedział, że nie posiadam minimum wiedzy z zakresu psychologii? Znów wychodzi na to, że czytasz tylko to co chesz przeczytać.
Też rozumiem pizzacanto, tutaj na forum przydał by się jakiś psycholog i psychiatra który by odpowiadał na posty.

Mam w planach utworzenie nowego subforum w którym będzie dyżurował psycholog, który będzie odpowiadał na wybrane posty. Nie mniej jednak tutaj rozmawiamy na inny temat.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pizzacanto i jego problem.

Avatar użytkownika
przez Anna R. 23 paź 2009, 00:20
Liliana, masz dzieci. Wiec zamiast walczyć z systemem, walcz o ich przyszłość. Postanowiłam nie dopuścić, aby moja córka przeżywała problemy podobne do moich. Chce dać jej stabilizacje i szczęście. I jestem w stanie zapłacić za to każdą cenę, w imię miłości. To dla mnie wartość uniwersalna i nadrzędna.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez pizzacanto 23 paź 2009, 00:23
Lili-ana napisał(a):Ja rozumiem pizzacanto i to smutne, że tak mało osób go rozumie...
Nie wiem o co Ci chodzi pizzacanto tu na forum? żeby obudzić ludzi? może oni znają prawdę ale większość ją wypiera, bądź jej po prostu nie zna bądź nie chce znać? wiekszość woli żyć udając, że jest fajnie...
Ktoś kiedyś powiedział: "Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się, otrzepuje i idzie dalej, jakby nic się nie stało…"

Ja staram się żyć, tak jak mogę najlepiej, trzeba znaleźć swoje miejsce na ziemi, to fakt. Chociaż to trudne, bo niby jest OK ale gdzieś w głębi duszy jest coś nie tak... ale to już porażka całej ludzkości. Przez jeb**ny system, przez władzę, przez pieniądze... ale cóż, trzeba starać się żyć jak najlepiej i udawać, że jest fajnie :?
Mam tylko nadzieję, że niebawem nastąpi jakaś rewolucja, która zniszczy ten system. Jeśli dobrzy ludzie, tacy jak my nie zwyciężą, to nastąpi wielka porażka ludzkości.

[Dodane po edycji:]

a to forum również lubię :D


Boli mnie to, ze nie potrafia sie do tego przyznac, choc tak naprawde nie spotkalaby ich tutaj za to jakakolwiek kara w przeciwienstwie do rzeczywistego swiata.
I uwazam ze jak najbardziej mozna cos zmienic - parafrazujac, trzeba chciec zmienic.

[Dodane po edycji:]

Anna R. napisał(a):Liliana, masz dzieci. Wiec zamiast walczyć z systemem, walcz o ich przyszłość. Postanowiłam nie dopuścić, aby moja córka przeżywała problemy podobne do moich. Chce dać jej stabilizacje i szczęście. I jestem w stanie zapłacić za to każdą cenę, w imię miłości. To dla mnie wartość uniwersalna i nadrzędna.


Ale jak pani chce dac swojej coreczce przyszlosc, skoro jest ona oparta na nieprawdzie? Czy oklamywanie kogos ma swoja cene? Ile ona wynosi? To niech pani dziecko pozniej zadecyduje o tym, kim i czym chce byc - ma do tego prawo, bo jest pelnoprawnym czlonkiem spolecznestwa! To nie pani wina co sie stalo z pania, a wina systemu stworzonego przed podlych ludzi ktorym zalezalo wylacznie na wladzy. Niech pani nie skazuje za ich bledy siebie i swojego dziecka! Ci ludzie zrobili juz zbyt wiele zlego, zeby mial przez nich jeszcze ktos ciepiec! Jesli my nie przerwiemy tego blednego kola, to kto? Czy mamy prawo zrzucac odpowedzialnosc na innych skoro jest czas na to abysmy sami sie z tym uporali? Swiat jest tylko jeden i nie bedzie innego, szanujmy go...
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 paź 2009, 17:29

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez Lili-ana 23 paź 2009, 00:29
Dokładnie tak jest Anna, że chcę walczyć o przyszłość swoich dzieci i na pewno będę im pomocna np. w rozwijaniu ich indywidualnych talentów i predyspozycji, które mogą nie być powiązane z nauką(w szkole). Edukacja to nie wszystko. Moja mama np. stawiała właśnie na naukę, zebym się uczyła dobrze w szkole, a ja miałam inne talenty artystyczne(taniec), które właśnie przez szkołę zawaliłam. Z nauki w szkole nie mam nic prócz pisania, czytania ze zrozumieniem itp. Mój talent został zaprzepaszczony, nie pozwolę na to, żeby moje dzieci miały tak jak ja.
Piszę tak ale nie narzekam, bo mam dwójkę wspaniałych dzieciaków i niczego nie żałuję w życiu, bo te doświadczenia, które było dane mi przeżyć w zyciu nauczyły mnie dużo i jest mi z tym dobrze.
Lili-ana
Offline

Re: Pizzacanto i jego problem.

Avatar użytkownika
przez Anna R. 23 paź 2009, 00:31
Nie dyskutuje z panem Pizzacośtam,jak podsumowała Paranoja, pisałam do Liliany i jedynie jej odpowiedz mnie interesuje.

[Dodane po edycji:]

Liliana, jestem dokładnie takiego samego zdania. Każda porażka, każdy błąd życiowy mnie czegoś nauczył i nie żałuje niczego. Nie czuje się tez męczennikiem i nie zamierzam cierpieć za miliony. Ile mnie kosztowało to, co osiągnęłam, nie wie nikt. I wiedzieć nie musi. Dorosłam, dojrzałam i przetrwałam. To jest dla mnie najważniejsze.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez pizzacanto 23 paź 2009, 00:39
Anna R. napisał(a):Nie dyskutuje z panem Pizzacośtam,jak podsumowała Paranoja, pisałam do Liliany i jedynie jej odpowiedz mnie interesuje.

[Dodane po edycji:]

Liliana, jestem dokładnie takiego samego zdania. Każda porażka, każdy błąd życiowy mnie czegoś nauczył i nie żałuje niczego. Nie czuje się tez męczennikiem i nie zamierzam cierpieć za miliony. Ile mnie kosztowało to, co osiągnęłam, nie wie nikt. I wiedzieć nie musi. Dorosłam, dojrzałam i przetrwałam. To jest dla mnie najważniejsze.


a wiec jednak ignorancja
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 paź 2009, 17:29

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez Paranoja 23 paź 2009, 00:46
monetami kolega pizzacostam jest nawet zabawny :D
Paranoja
Offline

Re: Pizzacanto i jego problem.

Avatar użytkownika
przez Anna R. 23 paź 2009, 00:49
No, wiem. Mnie tez bawi, zwłaszcza jak się ciska i nazywa wszystkich ignorantami :mrgreen:
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez shadow_no 23 paź 2009, 00:56
Ktoś ma jeszcze coś ciekawego do powiedzenia na temat? Czy zamykamy...
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Pizzacanto i jego problem.

Avatar użytkownika
przez Anna R. 23 paź 2009, 01:06
Raczej nie- leki, terapia, praca nad sobą. To wszystko zostało już powiedziane. Nic mądrzejszego raczej nie wymyślimy.
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Pizzacanto i jego problem.

Avatar użytkownika
przez linka 23 paź 2009, 08:15
pizzacanto napisał(a):a wiec jednak ignorancja

Tak to dziwne, Ty kogoś obrażasz apotem ta osoba nie ma ochoty z tobą rozmawiać...zaiste w twoim świecie dziwne zasady panują..........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Pizzacanto i jego problem.

przez polakita 23 paź 2009, 10:30
shadow_no napisał(a):Ktoś ma jeszcze coś ciekawego do powiedzenia na temat? Czy zamykamy...


Ale dlaczego zamykać temat? Chyba żyjemy w wolnym kraju gdzie można się wypowiadać na różne tematy i mieć różne zdanie. Nawet jeżeli nie zgadzam się z tą osobą to jednak sprowokowały te posty jakąś dyskusję. A kto nie chce w niej brać udziału to nie musi tego robić.

Inna sprawa że temat się bardziej nadaje na forum "proletariusze wszystkich krajów łączcie się". Ale to że nerwica i depresja są chorobami cywilizacyjnymi - wynikłymi z tego że nasze społeczeństwo funkcjonuje nie tak jak powonno - jest chyba prawdą obiektywną.
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do