niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

Inne zaburzenia.

niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez pizzacanto 19 paź 2009, 16:54
Ok, to moj kolejny post.

Skoro nikt ni potrafi zdiagnozowac tego, co jest, moze sam wpadne na jakis pomysl.

Prosze Was o szczere odpowiedzi skad moze brac sie ogolna niechcec do zmian, nauki czego nowego, do zamykania sie w swoim wlasnym swiecie, uciekania od rzeczywistosci?

Naprawde gleboko zastanawialem sie nad soba ostatnio i nic ale to nic nie pamietam na tyle negatywnego ze swojej przeszlosci, co by moglo wplynac na takie a nie inne postrzeganie swiata wedlug mnie, a pamietam tylko to, ze juz od malego dziecka nie mozna bylo mnie zmusic do robienia czegos, co mnie nie ciekawilo. Skad te negatywne bodzce u mnie, jesli idzie o odczucia plynace z rzeczywistosci?

Jest to powazny problem u mnie bo zaburza on w dosc powazny sposob moje relacje ze swiatem (np w postaci podjecia jakiejkolwiek pracy), a jak juz wczesniej wspomnialem, specjalisci, do ktorych sie zwracalem, nie byli w stanie okreslic przyczyny tych dolegliwosci. Czy Waszym zdaniem powinienem udac sie do psychoterapeuty (po raz kolejny - az mi sie nie chce walkowac wszystkiego od poczatku!!!), czy do jakiegos neurologa czy psychiatry. Po prostu chwytam sie kazdej mozliwosci, nieumiejetnosc przystosowania sie wydaje mi sie w tym wieku dosc dziwna. Skad bierze sie ta ciagla niechec, brak elastycznosci?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 paź 2009, 17:29

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

Avatar użytkownika
przez linka 19 paź 2009, 17:03
pizzacanto, chyba już raz podjąłeś ten temat? Po co więc kolejny post o tym samym? Na dodatek w dziale "Witam" zastanów się czy to nie to samo
brak-checi-do-obowiazkow-t17550.html ?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez pizzacanto 19 paź 2009, 17:08
linka656, naprawde dziekuje za to, ze tak szybko reagujesz na posty innych uzytkownikow, ale skoro specjalisci nie potrafia powiedziec mi, co mi dolega, wiec chwytam sie jakichkolwiek innych sposobow na dowiedzenie o tym, co mi jest i jak moge to zmienic, oraz - przepraszam, ze to powiem - mam totalnie gdzies czy komus sie podoba, czy powtarzam temat, czy nie. Mam 29 lat i mam spore problemy ze soba i nie zamierzam skonczyc ani jako pacjent szpitala psychiatrycznego z niezdiagnozowana postacia choroby lub menel na ulicy czy wydawac kolejne ciezkie pieniadze na psychologow, ktorych w tej chwili mam niewiele wiec naprawde, pozwol albo innym odpiwedziec na to pytanie, albo zaproponuj wlasna alternatywe. Mam nadzieje, ze Cie nie urazilem ;)
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 paź 2009, 17:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

Avatar użytkownika
przez linka 19 paź 2009, 17:41
pizzacanto, Tylko zakładanie kolejnego postu o tej samej tematyce jedyne co napewno sprawi to bałagan na forum.... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez Adaś2222 19 paź 2009, 17:42
Tak sobie myślę, że jest jeszcze wiele zaburzeń psychicznych takich co jeszcze nie wiadomo jak one działają. Sądzę, że Twoje zaburzenie można by dopasować do jakiś innych typu depresja, i dać leki anty depresyjne i liczyć na poprawę. Może niektóre z naszych zaburzeń to po prostu cecha charakteru?
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez pizzacanto 19 paź 2009, 18:12
Adaś2222 napisał(a):Tak sobie myślę, że jest jeszcze wiele zaburzeń psychicznych takich co jeszcze nie wiadomo jak one działają. Sądzę, że Twoje zaburzenie można by dopasować do jakiś innych typu depresja, i dać leki anty depresyjne i liczyć na poprawę. Może niektóre z naszych zaburzeń to po prostu cecha charakteru?


Zgazdam sie z Toba, jednak jaz juz wspomnialem w moim innym poscie, leki antydepresyjne i owszem - poprawialy nastroj, jednak nie zdolaly zredukowac uczucia apatii, tego czegos, co ja moge nazwac stanem ,,duchowym". Ja mam w sobie jakis ciezar, ktory nie pozwala mi na wpelni funkcjonalne zycie. Niby wszystko jest ok, w kontaktach nie wykazuje sie jakimis wiekszymi dziwactwami, ale w zyciu idzie mi doslownie pod gore, jesli nie gorzej i tu jest problem. Podczas, gdy inni jakos nie maja az takich problemow ze zmiana miejsca, checia do podjecia nowych wyzwan, obowiazkow, u mnie nastepuje reakcja lekowa na tego typu sytuacje, a wlasciwie to najpierw pojawia sie niechec. Lek jest konsekwencja zdawania sobie sprawy z mojego polozenia i braku perspektyw na przyszlosc. To tak, jakbym nie potrafil zaakceptowac tego, ze dzis swiat jest taki a nie inny i ze trzeba sie dostosowac, zieniac czesto prace, byc elastycznym, umiec pracowac w zespole. Najchetniej to bym siedzial w domu i zajmowal sie wylacznie swoimi sprawami, zyjac z jakiejs renty czy spadku. I wszystko byloby ok, gdybym pomimo tego, ze nie mam tego, co chce, umial sobie radzic, jest jednak na odwrot. Ja tego nie potrafie i nie wiem, w czym jest rzecz.

Probowalem roznych sposobow, przenanalizowalem swoje zycie od A do Z i ciagle nic. Nie stwierdzam, zeby w moim zyciu zaszly jakies zmiany i zeby wydarzylo sie w przeszlosci cos, co moglo mnie skutecznie przyblokowac. Po prostu ja taki sie urodzilem, jesli mam byc szczery ze soba i z mojej perspektywy wyglada to tak, ze kolejne problemy braly sie wlasnie z tego czegos a nie na odwrot.

No bo ja w sensie logicznym wytlumaczyc to, ze pomimo tego, ze dzis mozna robic naprawde wiele rzeczy, ja ich robic nie chce, ze nie wicaga mnie to, co sie dzieje dookola w najmniejszym stopniu, ze tkwie w swoim wlasnym swiecie, jesli moge tak sie wyrazic?
Ostatnio edytowano 19 paź 2009, 18:19 przez pizzacanto, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 paź 2009, 17:29

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez Adaś2222 19 paź 2009, 18:18
Ja też mam tak, że lubię siedzieć w domu i pracować mi się nie chce , nie chcę się dostosowywać do innych, wstawać rano do pracy i nie mieć czasu na cokolwiek. Też mnie to przeraża. W domu robię dużo rzeczy czy poza nim, ale tylko na co mam o ochote i kiedy.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez pizzacanto 19 paź 2009, 18:20
Adaś2222 napisał(a):Ja też mam tak, że lubię siedzieć w domu i pracować mi się nie chce , nie chcę się dostosowywać do innych, wstawać rano do pracy i nie mieć czasu na cokolwiek. Też mnie to przeraża. W domu robię dużo rzeczy czy poza nim, ale tylko na co mam o ochote i kiedy.


Ok, ale czy probowales z tym walczyc w skuteczny sposob, dociec przyczyny tego stanu rzeczy. Nie wiem, ile Ty masz lat, ale ja jestem pelnoletnim facetem, ktory musi sie samodzielnie utrzymywac i powstaje niezly problem, przede wszystkim z ogromnymi napieciami i stresem, jaki sie we mnie kumuluje i co wprowadza mnie w fatalny nastroj.
Dlatego zalezaloby mi, aby rowniez pozostali uzytkownicy, ktorzy maja nawet tylko podobne problemy, zechcieli wziasc udzial w dyskusji.
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 paź 2009, 17:29

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez Adaś2222 19 paź 2009, 18:22
Mam 22 lata, i studiuje zaocznie już 3 kierunek bo na 2 pozostalych nie dałem rady. No i wszyscy znajomi co mają zaoczne studia to raczej pracują.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez pizzacanto 19 paź 2009, 18:24
Adaś2222 napisał(a):Mam 22 lata, i studiuje zaocznie już 3 kierunek bo na 2 pozostalych nie dałem rady. No i wszyscy znajomi co mają zaoczne studia to raczej pracują.


No to masz jeszcze troche czasu na ,,wyprostowanie" tego czegos.
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 paź 2009, 17:29

Re: niechec do zmian, brak elastycznosci, zamykanie sie w swoim

przez Adaś2222 19 paź 2009, 18:25
Teorytycznie tak, ale nie jestem taki jak inni rówieśnicy, że jak odpoczywają to myślą sobie gdzie by tu do pracy iść, i że bez pracy im tak źle itd. Ja mam swoje zainteresowania i jest mi z tym dobrze.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do