Stan przed zasnieciem to katastrofa - czemu?

Inne zaburzenia.

Stan przed zasnieciem to katastrofa - czemu?

przez ZwyklyChlopak 27 cze 2009, 04:42
Witam. Od jakiegos okresu zalozmy miesiac zauwazylem cos bardzo niepokojacego. Jak zasne to jest ok budze sie rano zawsze. W ciagu ostatnich lat raczej rzadko snily mi sie koszmary. Teraz praktycznie mam to prawie codziennie. Tylko ja nie zasypiam gdy sie to dzieje. Byc moze brzmi to dosyc skomplikowanie jednak mowiac wprost i krotko to hmm gdy jestem na zasadzie miedzy zasypianiem a spaniem. Normalnie leze na lozku mysle o czyms lub o niczym i praktycznie zaczyna mi sie jakby sen cos sie dzieje i wcale nie spie a mam ciagle koszmary. To doslownie jakbym nie zasnal a snilo mi sie cos. Jednak podczas tego normalnie mysle jednak to jakies tam "swiadome sny" raczej wydaje mi sie ze nie sa chociaz raz wydawalo mi sie jakbym patrzyl na siebie z gory ale to raczej sen byl. No i przykladowo zebyscie zrozumieli o co mi chodzi to np.

Jest 2 w nocy, chce mi sie spac, klade sie na lozku, swiatlo zgaszone ale takiego mroku nie mam tylko dosyc jasno bo latarnia pod blokiem, zasypiam, i nagle "sni" mi sie jakas sytuacja ze jakas tam osoba nagle zaczyna krzyczec a ja normalnie nie wiem chce to zatrzymac i jakos ruszyc reka uderzyc czasem w to cos lub kogos ale czuje ze mam jakas ciezka reke i nie moge w sumie nic zrobic za bardzo. I "budze sie" po 3 minutach od "zasniecia" to tak jakbym wcale nie spal. Aha moge dodac ze praktycznie boje sie za kazdym razem gdy sie to dzieje. Pare dni temu to normalnie oddechu nie moglem zlapac ale nie pamietam juz co mi sie snilo. Doslownie obudzilem sie z otwarta buzia i bez oddechu. W pierwszym momencie to pomyslalem ze moze ten oddech zlapie bo co ja robie z ta otwarta buzia. Ale po chwili balem sie strasznie ze ktoregos dnia sie nie obudze jak mi oddechu znow braknie. Albo czasem mi cos halasuje czy tam slysze jakby halasowalo podczas tego "zasypiania" tak glosno ze chce przestac spac i sie obudzic. Czy to jest normalne? Dodam ze nigdy raczej nie mialem stwierdzonych problemow psychicznych jednak badan nigdy nie robilem ani wizyt nigdzie nie mialem aczkolwiek np moja mama ma nerwice od dluzszego czasu wiec byc moze jakies sklonnosci mam rodzinne. Czasami uda mi sie usnac ale to po wielu probach a czasami juz wole po prostu nie zasnac tej jednej nocy niz mam przezywac szok :D

Czy ktos mial taka sytuacje?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 cze 2009, 04:22

Re: Stan przed zasnieciem to katastrofa - czemu?

przez celineczka3 27 cze 2009, 09:48
To co opisujesz to tzw.porażenie przysenne.Nic groźnego, zdarza się to również zdrowym psychicznie ludziom.Zazwyczaj zdarza się to osobom prowadzącym stresujący tryb zycia lub cierpiącym na nerwice lękową.
celineczka3
Offline

Re: Stan przed zasnieciem to katastrofa - czemu?

przez polakita 27 cze 2009, 11:27
Wg mnie to co masz to nerwica (czyli ogólnie stany lękowe), w każdym bądź razie ja miewam podobnie. Jestem wieczorem zmęczona śpiąca, idę spać. Kładę się do łóżka ale w tym momencie się zaczynają jakieś dziwne myśli, lęki, koszmary, czuję się źle, nie mogę zasnąć. Tak do 3 potem już zasypiam.

Nie wiem co ci radzić bo jak widzisz my wszyscy mamy podobne problemy, leczenie pastylkami przecidepresyjnymi plus psychoterapia to jest to co najczęściej się stosuje. A czy twoja mama się leczy i jak?
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Stan przed zasnieciem to katastrofa - czemu?

przez ZwyklyChlopak 27 cze 2009, 11:50
byla u lekarza i dostala jakies tabletki na uspokojenie nie wiem dokladnie jakie i jak silne sa ale w kazdym razie troche jej pomagaja

co do moich objawow to w ogole dziwi mnie skad to sie wzielo bo tak w zasadzie nic w moim zyciu sie nie zmienilo w ciagu tego miesiaca a ogolnie podczas dnia wszystko jest jak najbardziej ok i tylko zle przy tym zasypianiu.. :|
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 cze 2009, 04:22

Re: Stan przed zasnieciem to katastrofa - czemu?

przez polakita 27 cze 2009, 12:35
Właśnie u mnie też się pojawia coś (u mnie nazywa się lęk napadowy) w momentach kiedy jestem spokojna, nic się nie dzieje. Może wtedy mózg, nie jest zajęty niczym innym i gdy się relaksuje to mu sie przypominają jakieś dawne sprawy i odreagowuje? Nie wiem, po prostu się zastanawiam.
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do