problemy okołonerwicowe

Inne zaburzenia.

problemy okołonerwicowe

przez mjp 20 cze 2009, 21:13
Oprócz problemów, które można bez większych wątpliwości powiązać z nerwicą jak lęk, natręctwa czy bóle brzucha powstające na tle stresu mam jeszcze inne co do których nie mam pewności czy mogę je wiązać z nerwicą. Jeśli ktoś byłby w stanie przedstawić przypuszczalne ich przyczyny to bardzo proszę żeby się podzielił ze mną swoimi spostrzeżeniami.

Jednym z problemów o jakich wyzej wspominalem są wahania nastroju. W przeciągu jednego dnia mogę przejść od stanu pobudzenia i zadowolenia do otępienia, lęku i smutku. W zasadzie nadmierne pobudzenie jest także męczące, utrudnia koncentrację, odzywają się wtedy liczne natręctwa. Jednakże drugi stan jest bardziej dokuczliwy. Nie wiedzieć skąd nagle czuję ból, jakby ucisk na czoło, całkiem nienajmniejszy w sumie, czuję otępienie, trudno mi zdystansować się, racjonalnie pomyśleć. Czuję też w zasadzie nie wywołany niczym, taki dziwny niepokój, jakby trochę podświadomy. OD czasu do czasu pojawi się jakieś natręctwo wywołujące chwilowy wzrost strachu. Czuję wtedy też ogólnie smutek, czasem nawet charakterystyczne zaciśnięcię gardła. Wszystko to bez wyraźnej przyczyny.

Niepokój i natłok myśli zauważam też wtedy kiedy kładę się spać. Często w ciągu dnia biję się z własnymi myślami - w nerwicy natręctw tak się chyba dzieje, a wieczorem kiedy położę się do łóżka, natręctwa, które są w jakiś tam sposób świadome przechodzą subtelnie do podświadomości, mam wrażenie że dochodzi w myślach do jakiś dyskusji między mną a mną(?) i trudno mi jest ocenić czy to już sen czy jeszcze nie, nad tymi "dyskusjami" nie mam świadomej kontroli ale jednocześnie nie są one chyba snem. Kiedy byłem nieco młodszy bardzo się tego bałem.

Mniej uchwytne jest pewne pogorszenie pamięci. Zdarza mi się uciekać myślami gdzieś daleko podczas rozmowy z innymi czego dawniej nie doświadczałem. Jestem rozkojarzony. Trudno jest mi się zmobilizować, zdarza się gdy budzę się rano i od razu czuję znięchęcenie, podskórny niepokój i przygnębienie. Trudno jest mi "ogarnąć" to co się dzieje dookoła i uświadomić sobie czego chcę. Brakuje mi także konsekwencji. To co sobie postanowie w jednej chwili, później nie uważam już za dobre i realizuje. TRudniej myśli mi się długofalowo - ulegam chwilowym emocjom czy impulsom nie wiem jakie słowo będzie najlepsze.

Post jest przydługi i pewnie nienajlepiej uporządkowany. Mam jednak właśnie ten stan pogorszenia sprawności umysłowej. Jeszcze 2 godziny temu byłem pobudzony, teraz zamulam. Z góry dziękuję za jakiekolwiek komentarze do opisanej sytuacji.

pozdrawiam.
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Re: problemy okołonerwicowe

przez AlmostAngel 21 cze 2009, 11:05
Objawy te mogą być (przynajmniej większosć) przyporządkowane nerwicy, może to nie być nic groźnego, ale niepokojące są te uciski, np. ściśnięcie gardła i te rozmowy w głowie. Z tego co wiem to nie są charakterystyczne objawy nerwicy, radzę udać się do psychologa i opowiedzieć mu o tym, bo mogą być różne przyczyny, może to być coś niewielkiego, a może coś poważniejszego...
AlmostAngel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do