Nie wiem właściwie po co tu piszę...

Inne zaburzenia.

Nie wiem właściwie po co tu piszę...

przez glupek_maly 05 maja 2009, 14:16
Może żeby się wygadać, nikt w sumie nie wie o tym co mnie tak męczy....
Zawsze byłam osobą bardzo wrażliwą, o wysokim poczuciu własnej godności, zwracającą dużą (a może nadmierną) uwagę na czyjąś krzywdę, ale i na reakcję otoczenia na moją osobę. Od jakiegoś czasu czuję paniczny wręcz lęk przed skrzywdzeniem najbliższej mi osoby. Każde słowo wypowiedziane nie tak (według mnie), każdy czyn, który może być przez tą osobę źle odebrany traktuję jak "koniec świata". Nie chodzi tu o skrzywdzenie fizyczne, a psychiczne. Każdą porażkę w tym temacie odbieram jako coś bardzo złego, choć tak na prawdę zdaję sobie sprawę z często wielkiej irracjonalności moich myśli. Czuję się często jakbym żyła za jakąś kotarą smutku, boję się, a nawet jestem przekonana, że to jakaś nerwica albo inne zaburzenie psychiczne. Boję się też iść z tym do lekarza, choć wiem, że to równie irracjonalne jak moje myśli. Cały czas towarzyszą mi wyrzuty sumienia w stosunku do ukochanej osoby, na której przecież tak bardzo mi zależy. Wiem, że nie jesteście specjalistami, ale może ktoś mi podpowie co to może być? A i jeszcze coś. Od pewnego czasu mam problemy z odróżnieniem rzeczywistych wspomnień od na przykład snów, czy wyobrażeń. Słyszałam, ze to zdarza się każdemu, szczególnie ludziom z dużą wyobraźnią, ale u mnie to raczej jakaś patologia, za często mi się to zdarza. Dziękuję wszystkim którzy przeczytają ten post i z góry dzięki za odpowiedzi.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2009, 12:25

Re: Nie wiem właściwie po co tu piszę...

Avatar użytkownika
przez NutShell 06 maja 2009, 22:04
Hmm, ja jednak zalecam wizytę u lekarza. Z tymi snami i rzeczywistością też tak mam, ale nie przejmowałam się tym nigdy :mrgreen:

Obawianie się o zranienie kogoś bliskiego nie jest niczym złym... dopóki nie jest obsesyjne, jak w Twoim przypadku. Porozmawiaj z psychiatrą( może chcieć zapisać Ci leki, bo od tego jest lub zapisać Cię na terapię, choć może jej nie będziesz potrzebować) lub z psychologiem na ten temat. Pozdrawiam! :smile:
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Re: Nie wiem właściwie po co tu piszę...

przez glupek_maly 08 maja 2009, 12:58
Dzięki za odpowiedź! Ja się tym zaczęłam przejmować, bo to zaczęło być na prawdę dokuczliwe. A może po prostu teraz to już wszystkim się przejmuję? Sama nie wiem. Tak, będę musiała się wybrać do lekarza, ale strasznie trudno jest mi się zebrać...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 maja 2009, 12:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie wiem właściwie po co tu piszę...

Avatar użytkownika
przez NutShell 09 maja 2009, 23:10
glupek_maly, uwierz, mi również było bardzo ciężko iść pierwszy raz, chyba każdemu z resztą. Zobaczysz, nie będzie źle, ja jednak miło wspominam wizyty. Pozdrawiam!
Nie strasz mnie piekłem za dobrze piekło znam
Tu matka wyrzuca na śmietnik dziecko swe twierdząc że zamawiała przecież zdrowe
Przed siebie biec by pozbyć się sił czasem tak mi wstyd
Tutaj się robi z jedzenia rzeźby podczas gdy obok ktoś się kończy z głodu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
01 mar 2009, 21:16
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do