bezradna

Inne zaburzenia.

bezradna

przez myszka555 01 maja 2009, 17:20
hej nie mam pojęcia co mi jest już sobie nie radze niby powinnam być szczęśliwa a jednak tak nie jest nie wiem czy to depresja czy wymysł a możne zupełnie co innego . mam24 lata męża dziecko pełne energii i zdrowia ale to wszystko niej est w tym miejscu gdzie powinno być, mąż od 5 lat [pracuje za granica i co roku obiecuje ze wróci ja żyję nadzieja i nagle czar PRYSKA bo znowu mnie oszukał a ja jeżdżę jak wariatka w tom i spowrotem próbując żyć na raty nie potrafie zostać tam na stale tyle co odzyskałam mamę a już mam ja stracić mąż mówi ze to ja i dziecko jesteśmy jego rodzina ja uważam ze rodzina to tez moi i jego rodzice i bliscy ktuzy nas otaczają jestem z nim już 4 miesiące ale niema siły na więcej nie chce mi się wstawać z łózka ubierać ciężko mi się zając dzieciakiem cały czas mi smutno nie mam ochoty na nic i cały czas czuje się winna bardzo go kocham ale nie tak sie umawialiśmy zastanawiam się czy nie powinnam pójść na terapie a potem zacząć żyć sama i zadbać o siebie czy to możne egoizm proszę wasze zdanie :oops:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 kwi 2009, 17:20

Re: bezradna

Avatar użytkownika
przez Matilde 03 maja 2009, 19:15
Dbanie o zdrowie psychiczne nie jest egoizmem, a pozatym... zacznij od spokojnej i szczerej rozmowy z mężem o tym co czujesz i czego oczekujesz. Jeśli źle czujesz się za granicą to nie musisz się na to godzić. Nie podejmuj pochopnych decyzji, narazie proponuję specjalistę który pomoże Ci jakoś stanąć na nogi
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do