Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Inne zaburzenia.

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 mar 2009, 00:09
Roman Tyczny napisał(a):Obwinianie w ogule nie jest dobre, w zadnej formie.

Nie winię Hitlera za śmierć 5,6 milionów Polaków w WWII :mrgreen: .

(Kurcze, to działa :mrgreen: . Jakoś mi się zrobiło lżej na duszy :mrgreen: .)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 26 mar 2009, 00:52
Trzeba wszystkim wybaczać :mrgreen:
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 27 mar 2009, 16:44
Ja już kocham Stalina :mrgreen: :mrgreen: Normalnie ale mi lekko na duszy,szok

[*EDIT*]

A teraz muszę napisać to co czuję i to szybko zanim to coś mnie udusi i spowoduję że porzygam się własną bezsilnością.Nienawidzę mojej teściowej,zabiłabym ją z zimną krwią.Stara głupia czarownica,nie cierpię jej!!!! :evil: :evil: :evil: :evil: Ponad dziesięć lat znosilam wszystko w milczeniu,patrzyłam jak pięknie steruje swoim synkiem na lewo i prawo niczym typowa włoska mamusia.Dosyć tego,rzadzić może swoimi gaciami a nie mną.Będę mowić wszystko prosto w oczy ,wreszcie wydobędę z siebie to co naprawdę chcę wydobyć.

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez DEPRES 29 mar 2009, 00:38
Nie czepiajcie sie psychoneurotyki,prosze Was.Jeszcze za mlodzi jestescie ,zeby zrozumiec jaka role w pozniejszym okresie Waszego zycia odgrywac beda(Waszym zdaniem) te CHORE procesy.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez Salix 29 mar 2009, 22:05
KasiaMi11 napisał(a):
A teraz muszę napisać to co czuję i to szybko zanim to coś mnie udusi i spowoduję że porzygam się własną bezsilnością.


popieram^^
tak trzymaj, to pomaga :) nie wolno dusić w sobie emocji i udawać że wszystko jest okej, gdy nie jest.
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez słaba 31 mar 2009, 11:02
ja niestety od pewnego czasu odczuwam coraz silniej to uczucie zawisci i zesmty wobec ludiz ,ktrych własnie nie lbuie i nie toleruje a co gorsza są nimi znajomi mojeog chłopaka jestesmy razem 4 lata od 2 nieuklada ise totlanie przez zle relacje ze znajomymi równiez, probwlam sie zaprzyjaznic byc mila ale oni zwyczjanie mnie olewaja i sa tkai zamknietmy gronem jak nie mam wstepu dlateog ich nienawidze i mam chec mscic sieszczeglnie na jendym, ktróry notorycznie spedza czas z moim chlopakiem wiedzac ,ze w tmy czasie ja napewno sie nie pojawie to okropne uczucia wyrzucam je sobie ale niepotrafie sie ich pozbyc ,chyba juz mam totalna depresje i odbija mi, moj chlopak nie wierze mi ze moge miec depresje on mial i wie odstkonale jak mowi ze ot nie to , zwala to nam oj charakter , ze ja taka porpstu jestem, a nie jestem mam innych znajomych ktorzy mnie lubia ten toksyczny zwizek mnie zjada ,ale kocham go i nie potrafie go skonczyc bo nieche byc sama jesce bardziej niz jestem a w tym nie ma wspolczucia
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
31 mar 2009, 10:50

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez lila00 01 kwi 2009, 01:21
Zanim mój stan się pogorszył wiedziałam, że osoby ciągle nieszczęśliwe i samotne stają się w końcu zgorzkniałe, zawistne. Bardzo nie chciałam się taka stać i mam nadzieję, że nigdy taka nie będę. Widok moich znajomych, którzy szczęśliwie układają sobie życie dołuje mnie, ale to nie jest zawiść. Nie życzę im źle, nawet tym, których nie lubię. Ja po prostu jestem zawiedziona, że mi się tak nie układa, zastanawiam się czemu akurat mi. Czuję, jakby to było, dlatego że na to nie zasługuję, ale nie widzę powodu dla którego miałoby tak być, więc się buntuję. Ja też mam prawo czegoś oczekiwać od życia. I to dostać!
Gdy jest mi naprawdę źle, a w pobliżu są moi szczęśliwi, roześmiani znajomi po prostu odchodzę, nie rozmawiam z nim. Ci naprawdę bliscy wiedzą, że czasem mam takie dni.
A i nie cierpię jak ktoś mnie pociesza mówiąc, że przecież inni mają gorzej ode mnie (śmiertelna choroba, kalectwo czy inne nieszczęście), wcale mnie to nie pociesza.
Zawiść to choroba duszy.
"nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
23 mar 2009, 23:13

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez Salix 02 kwi 2009, 22:44
dobrze, więc mam chorą duszę, trudno. To i tak nikogo nie będzie obchodzić...

ale co zrobić żeby wreszcie DOSTAĆ to, na co się zasługuje?
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez DEPRES 02 kwi 2009, 23:34
Mr.SALIX,lila00 i ....... . Szczerze,krotko i na temat.A czego tak naprawde oczekujecie od tego zycia na dzien dzisiejszy?
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez Salix 03 kwi 2009, 21:13
zalozylam temat o marzeniach, tam piszę wiecej o tym... :)
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez lila00 04 kwi 2009, 22:55
Salix napisał(a):ale co zrobić żeby wreszcie DOSTAĆ to, na co się zasługuje?


Nie mam pojęcia :( , już dwie osoby mówiły mi o książce "Potęga podświadomości", w której jest napisane, że wystarczy mocno czegoś chcieć i się to dostanie i że nasza podświadomość ma niezwykłą siłę (tylko przejrzałam, więc nie wiem czy taki dokładnie jest jej sens), ja od razu zbywałam ich śmiechem. Jeżeli by tak było, to byłabym szczęśliwa, o niczym innym nie marze(no może poza momentami kiedy marze o śmierci :P ).
DEPRES napisał(a):Szczerze,krotko i na temat.A czego tak naprawde oczekujecie od tego zycia na dzien dzisiejszy?"

Oczekuje tego, czego oczekuje chyba większość ludzi. Nie mam wygórowanych marzeń, nie jestem roszczeniowa. Gdybym powiedziała, że chciałabym być szczęśliwa, to byłoby zbyt ogólne, zresztą to dla każdego znaczy to coś innego. Chciałbym znaleźć kogoś kto by mnie zrozumiał, albo bardzo się starał, chciałabym mieć rodzinę, w której wszyscy byliby szczęśliwi, chciałabym osiągnąć spokój(brak psychicznych załamek,brak poczucia strachu, stabilność).
"nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
23 mar 2009, 23:13

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez mm 07 kwi 2009, 10:53
zawiść i zazdrość o spokój i szczęście innych jest destruktywna dla mnie.Jesli za duzo o tym mysle,uzalam się nad sobą wiem ,że mój stan się pogarsza ale lubie sobie czasem"pozyć " życiem innych.Tzn wyobrazic sobie siebie na ich miejscu.Mieć ich "problemy";)które oczywiście sa niczym w obliczu moich ....tak własnie mam ..pozyć sobie czasem szczęściem innych.Nie muszą być to osoby znajome.Wystarczy ,że zobacze jakąś rodzinę w supermarkecie błysk radości w oczach małzonków,rozchichotane dzieci,rozterki typu czy ten papier toaletowy czy inny.Ta beztroska.Ja wiem ,że to tak nie jest.Kazdy ma swoje problemy.Jedni duszą je w sobie i na zewnątrz pod powłoka pozorów ich nie widac ale ta iluzja sprawia ze jestem w nich zapatrzona.Wyobrazam sobie szczęście....
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez lila00 17 kwi 2009, 11:44
Ach, ja też jak widzę takich szczęśliwych ludzi, rodzinkę z dzieciakami, uśmiechniętych, takich po, których od razu widać, że się kochają, mają do siebie szacunek, to myślę sobie czy mi kiedykolwiek będzie dane coś takiego przeżyć...bardzo wątpię. W moich marzeniach właśnie taka rodzina się pojawia i spokój, spokój, który odczuwam.
"nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
23 mar 2009, 23:13

Re: Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez sstraconyy 18 maja 2009, 01:54
Nienawidzę cieszących się ludzi.

Dziwne z tą "Potęgą podświadomości"...

Kiedyś jak byłem młodszy marzyłem, żeby nie chodzić do szkoły i móc siedzeć przy komputerze ile chcę. No i mam co chciałem i już 10 lat nie wychodzę z domu.....

Problem w tym, że teraz bardzo chcę wychodzić i w drugę stronę to nie działa. Źle, źle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 maja 2009, 01:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do