Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Inne zaburzenia.

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 31 paź 2013, 17:16
lubudubu napisał(a):A gdzie Ty takie pieniadze zarobiles? Jeczysz , ze nawet do sprzatania nie biora a tu masz takie cos.

Normalnie, w domu. Robiłem rzuty inwentaryzacyjne 3 bloków mieszkalnych. Kiedyś, jak się jeszcze robiło na kalce rapitografami, coś takiego robiła moja mama i jeszcze musiała zatrudniać kreślarkę do pomocy. Teraz robię to sam na własnym komputerze i zakupionym przez siebie programie którego sam się nauczyłem z instrukcji obsługi bo nawet tutorialów nie było.
To głównie kwestia szczęścia. Urodzenia się w takiej a nie innej rodzinie, predyspozycji, nabytej przypadkowo czy przez zainteresowania wiedzy, itp. Praca to była najmniejszą częścią tego co osiągnąłem. No, ale zasłużone czy nie - "feels good".

Kiedyś były takie czasy że było tego dużo i były wysokie ceny. W zasadzie byliśmy wtedy klasą średnią. Kupowało się meble, osprzęty do domu. W pewnym momencie mieliśmy nawet samochód. Potem tak koło 2003ciego rynek się posypał i takie okazje zdarzają się bardzo rzadko. Musieliśmy sprzedać samochód, popadliśmy w długi.
W kuchni stoi niezamontowana zmywarka, w przedpokoju niezamontowana kuchnia gazowa.

Teraz od lat próbujemy z tego wyjść. W 2008mym do 2011tego nawet nam szło, polepszyło się jak zacząłem robić te rysunki komputerowo. W 2010 i 2011 dodatkowo studiowałem i miałem stypendium. 2012 to był koszmar, praca była chyba 3 miesiące i znowu do tyłu, pozdro studia.
Teraz w tym roku jakoś to idzie ale nie na tyle bym mógł wrócić na studia (z tych 5000 to dałoby się opłacić rok studiów... gdyby to nie poszło na moje utrzymanie z ostatnich paru miesięcy...).

I tak na zmianę albo jestem zapracowany albo bezrobotny... Bardzo niestabilny tryb życia. Fajnie by było mieć jakąś pracę w magazynie czy przy sprzątaniu na pół etatu, tak by było choć trochę stabilności. Ale prace na pół etatu praktycznie nie istnieją a nawet zwykłą trudno dostać.

Kiedyś też mi się wydawało, że będę takim ubermenschem i pójdę do dobrej szkoły średniej, potem na studia a potem będę miał super pracę. I też gardziłem tymi co mają gorzej. Potem było prześladowanie w szkole, problemy rodzinne i nagle samo przyjście na lekcje było niezwykłym wysiłkiem. Potem jeszcze posypał się rynek, ojciec przestał płacić alimenty i się wyleczyłem z moich urojeń wielkościowych. Niestety niektórzy nadal cierpią na to schorzenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 31 paź 2013, 19:40
Sorrow, fajny opis.
Ja nadal mam zaburzenia wielkościowe, chociaż życie mnie z nich powoli leczy. Oceny w szkole były prymusowskie, to liczyłem, słuchając starszych, że "ucz się ucz, to przyszłości klucz". Liceum nie dość że zacząłem chorować na depresję, to jeszcze zacząłem samodzielnie myśleć, gdy okazywało się, że wielokrotnie żyłem w oderwanej rzeczywistości. No ale jako dziecko nie miałem wyboru, łykałem co mówili inni, bo lepsza niepewna wiedza, niż żadna.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez Łapa 31 paź 2013, 22:06
alicja_31 napisał(a):A ja od drugiej strony - unikam i wręcz boję się kontaktów z takimi ludźmi - zawistnymi i wiecznie nieszczęśliwymi. To takie polskie jest... nie wypada się przyznać, że u ciebie gitara, że dobrze zarabiasz, na wakacje lecisz do 5-gwiazkowego hotelu, kupiłeś nowe auto. Zawsze /cenzura/ mać znajdzie się ktoś, kto jest przepełniony jadem i tylko czeka na potknięcie, nie wiadomo po co, bo przecież ta zawistna osoba NIC poza może chwilową chorą satysfakcją nie będzie z tego miała! Dlatego nie ufam ludziom, wielu pierdoli głupoty i rozczula się nad sobą, żeby coś w ten sposób uzyskać - od chwilowej uwagi po zyski materialne.



Zgadzam się w stu procentach! :)
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez *Ai* 31 paź 2013, 22:31
Zawiści wobec zadowolonych nie odczuwam - albo sobie na to zapracowali, albo są zaburzeni i cieszą się bez powodu. Jako nastolatka zazdrościłam osobom pewnym siebie; szczególnie tym, które w mojej ocenie nie miały do tego powodu. Chyba były zarozumiałe.
*Ai*
Offline

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez mark123 26 cze 2014, 23:57
Odczuwam czasem zazdrość wobec ludzi będących w dobrym nastroju.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 cze 2014, 09:23
Polacy zazdroszczą wszystkiego,nawet bluzki za 4 złote.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 10 lip 2014, 23:38
Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Owszem. Zazdroszczę im, że są szczęśliwsi ode mnie, że lepiej im się wiedzie, są lubiani itd. Czasami życzę im z tego powodu czegoś złego. :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez tomek76 11 lip 2014, 23:31
Też tak mam tyle że nie zupełnie. Zazdroszcze tym którym sie w życiu powiodło ale jak wiem że doszli do tego ciężkż pracą, talentem że zasługują na to to wtedy jakoś to przełykam a nawet ich podziwiam. Niestety nienawidze, wręcz organicznie niecierpie ludzi którzy jak to się mówi byli/są tak głupi że nie wiedzieli że się nie da, wzieli się za coś i im wychodzi oraz takich którzy innym coś zawdzięczają a twierdzą że to ich sukces. Tacy ludzie nie znający sie praktycznie na niczym, mający bardzo małą wiedzę i wielkie mniemanie bardzo mnie denerwują. Od siebie dorzuce jeszcze takie małe pytanie. Czy macie też coś takiego że nie ufacie ludziom idealnym? Chodzi mi o takiego np. przystojniaka, wysportowanego, bez nałogów, wykształcony ma dobrą pracę, cała rodzina i wszyscy znajomi go kochają (może to być też kobieta). Ja takim osobom jakoś za diabła nie ufam i okazuje zawsze bardzo dużą niecheć mimo że nic mi taka osoba nie zrobiła.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 lip 2014, 14:13

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez Makabra 12 lip 2014, 17:04
Zazdroszczę szczęśliwym ludziom.
Makabra
Offline

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 lip 2014, 17:09
Ja kiedyś bylem strasznie zawistny( ale tego nigdy nie okazywałem) ale parę lat temu mi przeszło, ale nadal mam jak się dowiaduję że tym którym powodziło sę w życiu coś się nie układa jakaś choroba, zdrada itp to w myślach jakoś mi raźniej że jednak w końcu im coś nie gra, choć wiem że to zdrowe ani pozytywne nie jest z mej strony.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez Andrzej78 12 lip 2014, 17:52
Co komu do tego czy ktoś jest szczęśliwy czy nie... Każdy powinien się zająć własnym życiem, nie cudzym. Jak będziecie zawistni wobec innych to tylko gorzej dla was, nie dla nich. Poza tym jesteśmy równi, i nie wiem dlaczego mielibyśmy być zawistni wobec innych... Cokolwiek każdy by osiągnął to utraci to bo umrze więc ta zawiść jest niepotrzebna. Świata nie zmienimy.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 17:15

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez refren 12 lip 2014, 18:22
Zazdrość może mieć pozytywny wymiar, bo może prowadzić do zwiększenia wysiłków w walce o swoje szczęście, życie. Sama w sobie nie jest ani zła ani dobra, jaki ma charakter zależy od tego, co z nią zrobimy. Jeśli bardziej kierujemy się w tę stronę, żeby życzyć źle innym czy degradować ich osiągnięcia we własnych oczach, żeby poczuć się lepiej, to niezbyt dobrze. Jeśli natomiast widząc czyjeś szczęście czy osiągnięcia ktoś mobilizuje się do wysiłku i pracy nad własnym życiem, to zazdrość jest motorkiem, który może chwilowo dodać energii do działania, nawet jeśli w pierwszej chwili ktoś się zdołuje patrząc na szczęście innych czy zazdrość go pali. Ważne jeszcze według mnie to, żeby to nie był jedyny "napęd" i żeby mieć też poza tym jakąś zdrowszą motywację do wysiłku.

Ze szczęścia przyjaciół fajnie się jest cieszyć i dobrze im życzyć, wtedy można sobie coś z tego szczęścia uszczknąć, przynajmniej u mnie tak działa. Jak widzę, że komuś się układa, to nabieram ogólnej wiary w to, że życie jest dobre i mi też jest lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

przez Lenka30 12 lip 2014, 20:56
Ja zazdroszczę innym pewności siebie :-(
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?

Avatar użytkownika
przez Chada 12 lip 2014, 21:01
Nie odczuwam zawiści każdy ma prawo być szczęśliwym i zadowolonym.Może czasem mi przykro kiedy widzę takich ludzi a ja muszę się wtedy męczyć w domu :D

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do