gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

Inne zaburzenia.

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 lut 2009, 17:08
Moonlightsonata napisał(a):Ridllic, jestem szmatą, teraz męska raso płacz - hehehe sami mnie tak wytresowaliście.
Pewnie, że nie chce tak robic ale skoro takie sa zasady...

Co to jest "męska rasa"? I jacy "my"?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez Moonlightsonata 26 lut 2009, 18:02
aga8420, dziękuję.
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 27 lut 2009, 15:15
Moonlightsonata napisał(a):nieboszczyk, kiedyś wychodziłam z założenia, że mężczyzna idąc ze mna do lozka bierze odpowiedzialnosc za moje uczucia - guzik prawda. Teraz wiem, ze sama jestem odpowiedzialna za swoje uczucia, a moim zadaniem jest chronić siebie samą. Niby te wszystkie doswiadczenia czegoś uczom, a z drugiej strony to po co mi one hehehe przeciez mogłby byc pieknie :)

nic już nie rozumiem.oco chodziło tym osobnikom których spotkałem?po wyrazie ich twarzy widac było że zapomniały że wogóle istnieję a mnie tak bolało jakby dzgali mnie nożem.kiedy o tym sobie przypomne robi sie słabo.to tak jak spotkać kogoś kto mówi do ciebie:wez siekiere i obetnij mi noge.a ty sie litujesz i obcinasz mu noge.gdybym byl na ich miejscu i spotkal kogoś kto dobiera sie do mnie to miał by zęby na spacerze!
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

Avatar użytkownika
przez scrat 27 lut 2009, 18:23
Sorrow napisał(a):
Moonlightsonata napisał(a):Ridllic, jestem szmatą, teraz męska raso płacz - hehehe sami mnie tak wytresowaliście.
Pewnie, że nie chce tak robic ale skoro takie sa zasady...

Co to jest "męska rasa"? I jacy "my"?

Wszystko co choć trochę przypomina to, co w przeszłości zraniło.

Rzadko to piszę - ale akurat to przejdzie. Wiele osób coś takiego przeszło, ja też, rozpisywał się nie będę bo nie mój temat - ale generalnie zanim poznałem n. nie pomyślałbym że jestem jeszcze w stanie kogokolwiek pokochać. Czas sporo wyprostuje.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez Moonlightsonata 27 lut 2009, 19:46
Nawet nie wiecie ile siły mi dajecie. Chce mi sie walczyc.
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez wędrówka 01 mar 2009, 16:15
Moonlightsonata, bardzo Cię rozumiem, moja sytuacja jest w jakimś sensie podobna i wiem co czujesz; z ta róznicą, ze ja na stryczek zaprowadziłam się sama, i nie wiem na co teraz czekam, na śmierć czy wybawienie
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 21:04
Lokalizacja
z daleka

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez Moonlightsonata 01 mar 2009, 18:29
wędrówka, wiesz, gdybym nie była tak naiwna, miała krztę rozumu to zapene uniknełabym takiej sytuacji bo przecież sama jestem odpowiedzialna za swoje uczucia i stan psychiczny. ale spokojnie, wazne żeby umieć wyciągać wnioski - jutro jest zawsze wolne od błędów. Damy radę :)
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez wędrówka 03 mar 2009, 17:24
Moonlightsonata, ja zbyt sobie zaplątałam życie aby z tego wyjść, i brnę coraz bardziej; czasami wydaje mi się, że przyzwyczajam się do tego bagna, staram się być ciągle zajęta, aby nie mysleć
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 21:04
Lokalizacja
z daleka

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez Moonlightsonata 05 mar 2009, 00:48
aga8420, ach, każdy popełnia w życiu błędy i bywa naiwny. Dobrze, że moje nowe leki działają - jestem teraz gotowa do pracy nad sobą. Juz i tak jest lepiej.
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez bincia 05 mar 2009, 11:31
Moja Droga! Nie jesteś szmatą, ale nie rozumiem dlaczego po tym co Ci zrobił ten facet tak radykalnie zmieniłaś nastawienie do seksu!!! Wydaje mi się, że to błąd a teraz już nie możesz cofnąć tego, że się po prostu oddajesz facetom i udajesz, że tak Ci dobrze!!! Wg mnie powinnaś teraz odpuścić sobie kontakty seksualne, żeby zrozumieć jakie to ważne dla Ciebie i że jeszcze może być fajnie! Przykro mi, że tak Cię potraktowano ale nie daj się - nie pozwól, żeby to oni decydowali o Twoim życiu, bo po prostu nie warto!!! Pomyśl o sobie, kiedyś może być naprawdę za późno, ale teraz jeszcze masz szansę to zmienić!!! Seks to wyznanie Miłości, nie odgrywaj się na facetach w ten sposób, bo krzywdzisz tylko i wyłącznie siebie - im jest z tym dobrze, że mogą uprawiać z Tobą seks!!! A chyba nie zależy Ci na ich samopoczuciu, prawda???
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
12 lut 2009, 22:08

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez Moonlightsonata 11 mar 2009, 17:04
dziekuję za słowa wsparcia
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: gwałt, zeszmacenie, zobojetnienie

przez exxexxcja 25 kwi 2009, 23:55
Kobietko:)jaka szmata, jedynie ofiara i osoba ktora jakis idiota skrzywdzil po to zeby siebie usatysfakcjonowac i zaspokoic swoje jakies chore potrzeby...
Doskonale wiem co to znaczy, gdy ktos zabiera cos co bylo przeznaczone dla Tego jedynego, o ktorym sie wsumie marzylo bo majac 14 lat, znajomosci byly przelotne i nie czulam potrzeby oddania calosci...Obcy,przypadkowo napotkany osobnik meski sam sobie decyduje o tym ze sobie cos wezmie ode mnie, nawet chyba nie myslac ze wezmnie to jako pierwszy...walczysz, bronisz sie a to NIC nie daje, bierze bezczelnie to czego nie chcesz dac...widzisz ze twoje blagania, proszenie, walka nie zmienia nic bo i tak dzieje sie wbrew Twojej woli...i mysl w glowie jedna...chce odejsc z tego swiata nie chce mu dac tego co on zada, to nie dla niego,nie ma prawa mi zabrac tego co tak wazne w pewnym momencie staje...co jest takim dopelnieniem do tego ze jest Ci z kims dobrze i zasluguje na to i chcesz mu to dac zeby pokazac ze jest tak wazny, ze moze miec wszystko...niestety:( mialas swiadomosc tego ze jest taka rzecz ktora dotyczy Twojego ciala, o ktore dbasz i ktore pielegnujesz...zostawiasz to swiadomie dla tego najlepszego,cieszysz sie ze trafiajac na tego swojego wymarzonego IDEALA bedziesz mogla mu to oddac i wspolnie sie cieszyc i byc w pelni szczescia ze zaufana osoba dostanie tyle ile mozna dac, nikt wczesniej ani pozniej nei dostanie tak wiele...nagle nie majac na to wplywu, mimo potwornej zlosci i nerwow walczysz o to i nic nie mozesz zrobic:*( i odchodzi ten caly plan okazania bezgranicznego zaufania i chec calego oddania peka nagle jak banka mydlana i jeszcze bierze to ktos kogo sie nie zna:(
Zabrano mi ta jak dla mnie wazna rzecz, temat sex stal sie obojetnoscia ktora mogla nie istniec, skoro to najwazniejsze z ktorym sie czekalo na odpowiedni moment odeszlo to po co mial istniec dla 2 razu czy 3...i kazdego kolejnego, ktory jest tylko kolejnym razem, juz nie jest taki wyjatkowy jak 1. slowa Kochac, Sex, Lozko, Mezczyzna, Zwiazek jedynie byly slowami ktore wywolywaly lek i lzy...strach przed ciemnoscia, niechec spania w nocy...siedzenie cale noce, sen tylko w dzien...litry lez...sama dla siebie bylam nikim, wszystko bylo we mnie zle i nie takie...czulam sie brudna i nie moglam na siebie patrzec...bylam rowniez dla samej siebie Szmata itp. wszystko co najgorsze, sama sie winilam o to co sie stalo...Ale nie tedy droga, nie sztuka jest obwinic siebie czy innych, nie sztuka jest sie zalamac i wykreslic jakas czesc normalnych rzeczy ze swojego zycia bo kiedys skrzywdzily...oczywiscie potrzeba czasu, czas leczy rany moze nie do konca i trzeba troszke pomoc tym mijajacym godzina, dnia, miesiaca...ale mysle,ze warto...
Ja zaczelam od takiego wrecz na sile(poczatkowo sama w to nie wierzylam ze to pomoze jak juz w to uwierze) poprostu ja mu wybaczylam i spokojnie moglabym stanac z nim oko w oko..mimo tego ze zabral bardzo duzo z mojego zycia...jest mi obojetny, nie wplynal nic na moje zycie (moze chwilowo) nie daj oprawcy kolejnej satysfakcji ze niedosc ze zabral cos raz sila teraz ciagle wplywa na Twoje zycie, wspomnienia rania i daja nieszczescie a pewne kwestie zyciowe sa takimi ktore jedynie lek i strach wywoluja....Ja powiedzialam NIE! nie moze miec IDIOTA swoim spelnieniem swojej zachcianki takiego wplywu na moje zycie...to on powinien cierpiec i powinien byc nieszczesliwy a nie ja...Nawet na sile robilam wszystko zeby przez lzy , zaciskajac zeby mowic jest dobrze, moje zycie jest tak samo wartosciowe i radosne...Lzy ciekly ale na glos sama dla siebie powtarzalam te slowa...i teraz tak juz jest, teraz zyje i wierze w to wkoncu ze nie zmienil nic...dlatego nie mow prosze, ze jestes szmata...bo tak nie jest..nikt nie ma prawa wbrew Twojej woli robic cokolwiek z Twoja osoba...a jesli zrobi to on pokazuje jakim jest GNOJEM (itp. gorsze epitety).
Nie pozwalam Ci tak mowic o sobie, bo to znaczy ze ja przezywajac to co Ty( ogolnie nie skupiajac sie na szczegolach) tez jestem szmata?? Mozesz zranic kogos takim nazywaniem rzeczy,a chyba bys nie chciala;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 kwi 2009, 09:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do