Niekonwencjonalne metody leczenia nerwicy lękowej

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Avatar użytkownika
przez cital 23 lip 2006, 21:55
melissaa napisał(a):w nerwicy to i sie tak raczej nie ma apetytu ...wiekszosc osób z którymi rozmawiałam schudły po kilka kilkanascie kilo


U mnie wyglada to całkowicie odwrotnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
21 lip 2006, 14:36

co myslicie o bioenergoterapeutyce???

przez czarna_mańka 12 sie 2006, 00:47
czy mieliscie stycznosc z taka forma medycyny naturalnej?prosze o jakies szczegóły bo juz sama nie wiem co mam robic,jest coraz to gorzej,nie wiem czemu :(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 lip 2006, 15:27
Lokalizacja
olsztyn

Avatar użytkownika
przez dalilah 12 sie 2006, 20:34
temat juz byl, ja probowalam (we wroclawiu u bardzo znanego bioenergoterapeuty) - powiem tylko tyle: szkoda kasy, aczkolwiek podobno wszysctko opiera sie na wierze wiec moze Tobie to pomoze
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Eva 12 sie 2006, 21:46
Ważne żeby wierzyć w moc uzdrowienia ,jeśli tego nie czujesz to wątpię żeby Ci to pomogło :) ale życzę jak najlepiej :) Sama raz byłam i bez specjalnych odczuc jakie podobno miałam czuc sie obyło.
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez milka 13 sie 2006, 15:24
czarna_mańka, próbowałam, na nic się nie zdało...a miało minąć jak ręką odjął...moim zdaniem szkoda czasu i pieniędzy.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

banany na stres

przez Angelika 18 sie 2006, 20:14
Banan na stres
Czekolada, piwo, a może kawa? Po co sięgacie, żeby sobie poprawić humor? To wcale nie skutkuje, wręcz przeciwnie. Bo kojąc stres jedzeniem nie tylko dorabiamy się dodatkowych kilogramów, ale w dodatku możemy wpaść w złość, depresję lub zacząć reagować agresją na otoczenie. Bo wszystko zależy od tego, co jemy…

Tak twierdzą naukowcy: to nasze menu determinuje stan naszej psychiki, reakcje na stres i zmęczenie. Jeśli więc zamierzamy walczyć z ciągłym przygnębieniem, rozpaczą czy agresją – trzeba zacząć od…lodówki.
Taka na przykład czekolada – bardzo popularny środek na stres. Wprawdzie stymuluje wydzielanie w mózgu serotoniny (zwanej hormonem szczęścia) i endorfin (hormonu przyjemności), zawartość magnezu poprawia sprawność komórek nerwowych, a teobromina i kofeina działają pobudzająco i energetyzująco, ale wszystko to trwa bardzo krótko. Długotrwałe są za to skutki negatywne. Bo z powodu częstego sięgania po słodycze we krwi podnosi się poziom insuliny, a ona akurat sprawia, że zdarzają nam się wahania nastrojów, napady radości na przemian ze smutkiem i nawet agresją. Z powodu nadmiaru cukru stajemy się też senni i ociężali, więc o kreatywnej działalności w tych warunkach nie ma mowy…
A kofeina zawarta w kawie? Fakt, pobudza, likwiduje uczucie zmęczenia i senności, ale w zbyt dużych dawkach nasila zdenerwowanie i utrudnia koncentrację. W dodatku wypłukuje z organizmu wapń, magnez i witaminę E niezbędne nie tylko dla zdrowia organizmu, ale i dla dobrego stanu naszych nerwów.
Ale nie znaczy to, że w ogóle trzeba odstawić słodycze i kawę. Nie – ale korzystać z ich zalet smakowych z umiarem i zamieniać czekoladę na suszone morele lub daktyle – są tak samo słodkie. Równie skuteczne są orzechy i jabłka, można też zjeść kanapkę z miodem – istną bombą witaminową.
Nastrój poprawiają witaminy z grupy B, a więc trzeba sięgać po orzechy, migdały, drożdże, kaszę gryczaną i ryby.
Doskonały jest też magnez – występuje wprawdzie w czekoladzie ale także w soi, orzechach i bananach.
Banany to w ogóle panaceum na stres – obok witamin z grupy B, witaminy C i sporej dawki magnezu zawierają także tryptofan, który podnosi odporność organizmu na stres.
Jeśli więc przydarzy nam się coś, co bezwzględnie wymaga sięgnięcia do lodówki: stłuczka na skrzyżowaniu, awantura z szefem lub – bo teraz pora – zawalony egzamin lub stres przedegzaminacyjny, to zamiast sięgać po kolejną tabliczkę czekolady - weźmy banana!
A nasz organizm i nasza psychika na pewno nam za to będą wdzięczne
Angelika
Offline

przez limba 18 sie 2006, 21:27
Ja to wszystko wiem Angeliko,tylko tak jak moja psychika ma wahania,ja jestem uparta.Ile razy już odmawiałam sobie kawy???I sięgam po nią nadal.Co daje kawa???Nic,nie tylko wymiata ci magnez i spokój z organizmu, ale nawet jeśli podniesie cisnienie,to tylko pozornie i na chwile, po to aby potem było jeszcze niższe.Co do czekoladek,przyznam szczerze,że też sięgam po nie często, a w chwilach stresu jem je bez ograniczeń.I gdzie moja silna wola????? :( No i jak mozna wyjść z nerwicy????Jak nawet nie potrafię odmówić sobie tych specjałów? :(
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez kretka 18 sie 2006, 21:35
Jeśli chodzi o kalorie i kilogramy, to akurat nie żałuję sobie, bo przez nerwicę bardzo chudnę, mam niedowagę, i tak wszystkie "puste" kalorie spalam momentalnie, jestem chuda jak zapałka. Więc sobie nie żąłuję. Czekolada owszem, choć rzeczywiście pomaga na krótko. Banany- pycha i tez pomagają. Uwielbiam też sery- żółte i typu brie, a także pełnoziarnisty chleb. Jeśli chodzi o kawę, to lubię smak, ale unikam, bo mnie ona albo usypia albo trzęsą mi się po niej ręce, to różnie, nie wiem od czego to zależy... jeśli chcę się pobudzić, wybieram raczej zieloną herbatę. Polecam:-) Na pewno nie należy sobie odmawiać tego, co lubimy i chociaż od czasu do czasu spałaszować coś nawet bardzo niezdrowego... Nasze nerwicowe życie jest wystarczająco smutne, zebyśmy jeszcze mieli odmawiać sobie czekolady lub kawy, jesli ją lubimy...[/i]
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez agapla 19 sie 2006, 18:16
Bardzo dobry temat! Ja polecam zamiast cukru miód lipowy albo gryczany (ten miód jest dobry na p[roblemy sercowo-nerwicowe) natomiast lipowy ogólnie na nerwicę.Bardzo ważne jest dla naszej psychiki to co jemy! :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez czarna741 19 sie 2006, 20:54
Idę kupic sobie miód lipowy i bananki :roll: :roll: z czekoladką to coś jest bo jak mam stresa to pochłaniam tego całe kilogramy :D
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Angelika 19 sie 2006, 21:02
Banany kokosowe
4 banany
10 dag wiórków kokosowych
1 cytryna
1 łyżka cukru
1 1 szklanki mleka
4 kulki lodów owocowych
kilka listków mięty albo melisy

Wiórki kokosowe (2 łyżki odłożyć) zalać mlekiem, gotować na małym ogniu przez 20 minut. Odstawić pod przykryciem do ostygnięcia, po czym odcedzić na sitku, dokładnie wygniatając wiórki łyżką. Mleczko zebrać do osobnego naczynia. 1 1 szklanki wody wymieszać z cukrem i sokiem z cytryny. Gotować na wolnym ogniu przez 5 minut. Banany obrać, włożyć do wrzącego syropu, gotować jeszcze 5 minut. Odstawić do ostygnięcia. Odłożone wiórki uprażyć, mieszając na suchej patelni. Banany ostrożnie wyjąć z syropu, ułożyć na talerzykach. Polać mleczkiem kokosowym, posypać prażonymi wiórkami. Każdą porcję udekorować kulką lodów i listkami mięty lub melisy. Pozostałe mleczko podać w sosjerce.

[ Dodano: Sob Sie 19, 2006 9:02 pm ]
Smacznego ;) ;) ;)
Angelika
Offline

Avatar użytkownika
przez Eva 19 sie 2006, 22:10
O rany jak kulinarnie :) no dziewczynki wszystkie do kuchni... pitrasimy :) ale też słyszałam że jedzenie ma duży wpływ na nasze samopoczucie i dołki... Kawę uwielbiam ,bananki również ... czekoladki to już moja słabość .Dobrze że sama nie wychodzę do sklepu bo dopiero bym się nabawiła stresa widząc to wszystko w zasięgu ręki i odmówić sobie :) dla mnie to by była męczarnia. Silną wolę posiadam bo nie palę ,a paliłam :) i nie piję bo mi nie smakuje ,ale z łakociami to mam ogromny problem , może jakieś substytuty.... :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez neal 20 sie 2006, 17:57
ja polecam KEBABA no a pozniej banany
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
20 sie 2006, 13:11

przez limba 20 sie 2006, 19:24
Angelika-lęcę do kuchni,moje szczęście,że mam nerwicę i jestem chuda-bo będę się obrzerałłłłaaaaa :D :D
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do