lewatywa na depresję

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

lewatywa na depresję

przez ala1983 05 lut 2016, 12:59
bedzielepiej napisał(a):
klex napisał(a):Drugi mózg ponoć jest w dupie więc teoretycznie lewatywa może być skuteczna.

Niektóre teorie mówią że serotonina produkowana jest też w jelitach.
Naukowcy dokonali dosyć specyficznego odkrycia. Mianowicie badacze z uniwersytetu McMaster w Kanadzie na podstawie prowadzonych doświadczeń obwieścili, że stan jelitowej flory bakteryjnej odgrywa niebagatelną rolę w indukowaniu lęku i depresji.


I o to właśnie mi chodziło, to jest fajny komentarz na jakie liczyłam.

Kazdy organ w ciele czlowieka jest ze soba w jakis sposob polaczony, tworzac calosc. A chyba jelita z mozgiem szczegolnie (u mnie tez depresja z zepolem jelita idzie w parze) i dodalabym jeszcze do tego jajniki.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 06 lut 2016, 23:39
Tutaj piszą o związku jelita z mózgiem http://www.newsweek.pl/twoj-drugi-mozg,54470,1,1.html
Mózg jest połączony z jelitami nerwem błędnym, i większość impulsów biegnie w kierunku jelita- mózg.

Dla mnie wniosek nasuwa się sam- nasza psychika w dużej mierze zależy od jelit.
Jelitka są odpowiedzialne za odżywianie calego organizmu. Nikogo nie zaskoczę pisząc tu że w jelicie cienkim odbywa się proces wchłaniania składników odżywczych, a w zdrowym jelicie grubym wytwarzane są witaminy z grupy B i witamina K, produkowane przez bakterie. Tylko zdrowe jelito jest w stanie wchłaniać prawidłowo. Zaparcia powodują, że pokarm zalega i psuje się w jelicie i uwalnia toksyny, które przedostają się z jelit do krwi i stamtąd do mózgu. Wydaje mi się że "normalna" dieta, która dostarcza za dużo cukru sprzyja rozwojowi grzybów w jelicie. Grzyby biorą się z np pożywienia skażonego Aspergillusem, albo nawet zarodniki ich latają w powietrzu. Jak się ma szwankujący układ odpornościowy grzyb zaczyna zadomawiać się w jelitach. Grzyby mogą wziąć sie także z zażywania antybiotyków hojnie przepisywanych przez lekarzy konowałów, co nie jest takie rzadkie. Antybiotyki nie zabijają grzybów ani wirusów bo same są grzybami lub pleśniami, a zabijają pożyteczne bakterie z flory jelitowej. Florę jelitową jest odbudować bardzo trudno wręcz jest to niemożliwe, chyba że znacie probiotyk który zawiera 500-1000 gatunków bakterii w odpowiednich proporcjach. Ponieważ nie ma oczywiście takiego probiotyku, ażeby odbudować ówże florę, w niektórych madrzejszych krajach stosuje się zaszczepianie kałem od zdrowego osobnika.chyba że jest to na razie w fazach testów/wyobraźni naukowców.

Moje zainteresowania tematem jelit nie wzięły się z du.. znikąd, opiszę wam moją tragiczną historię. Jako dziecko w wieku 6-10 lat bardzo intensywnie chorowałam praktycznie anginę łapałam czasem nawet raz na miesiąc. Za każdym razem moja pani dr pediatra przepisywała mi antybiotyk. To było w czasach kiedy ludzie nie mieli internetu i nie wiedziano jeszcze, że do antybiotyku należy dawać w zestawie probiotyk, ani że w ogóle dzieciom nie można tak często podawać tych antybiotyków. Gdyby to się działo w dzisiejszych czasach, pewnie moja mama by coś na ten temat słyszała i protestowała. Mając więc te 6-10 lat cierpiałam na bardzo silne zaparcia, które były przedmiotem zainteresowania całej mojej rodziny, ciotki na rodzinnych spotkaniach zawstydzały mnie pytając jak tam moje problemy z kupą i zapodawały swoje głupie sposoby, które nie działały i prowadzily do dziwnych eksperymentów sponsorowanych przez firmę Rodzice(wypij szklankie wody na czczo a nastepnie zjedz surowe japko, potem suszone śliwki moczone całą noc w wodzie, następnie wypij litr przeterminowanego jogurtu, jak nie podziała to ja już nie wiem co, bo mnie zawsze pomaga!!! Nie działało. Mój brzuch tylko jeszcze bardziej rósł i gniewał się). Bywało, że nie robiłam kupy po 2 tygodnie, a potem miałam lejące i zimne poty i płakałam np o 2 w nocy siedząc na kiblu. Wyobraźcie sobie dziesięcioletnie dziecko, które siedzi na muszli klozetowej i powierza w modlitwie swoją duszę Bogu, bo czuje, że nie przeżyje przepchnięcia stwardniałego kloca. Moi rodzice chyba mnie chcieli zahartować, bo nie dawali mi nigdy czopków, syropków, herbatek i jakoś w ogóle zwalili sprawę. Nie wiedzieli jak bardzo cierpię. Chodziłam do szkoły i kuliłam się z bólu. Często się zwalniałam z lekcji. Jakoś mając 11 lat miałam już tak hardkorowe bóle, że robili mi USG, a że nic nie wykazywały te badania, to delikatnie sugerowano mi nerwicę lub wyrachowanie bo to normalne, że dzieci nie lubią szkoły "Mnie też brzuch bolał jak do szkoły chodziłam"pocieszyła mnie pani radiolog. W końcu zrobiono mi test na pasożyty i co wyszło? Że mam lamblie!!!!! Przez dwa tygodnie piłam niesmaczny syrop i niby wszystko miało być ok. Chociaż mnie brzuch bolał dalej, ale nie tak mocno.

No i myslę że z tymi lambliami też zwalono sprawę, bo Giardia to sprytna bestia. Nie wiem czy mi zrobiono powtórne badanie kału żeby sprawdzić czy te lamblie zdechły (matka mogła zawalić sprawę i stwierdzić ze jak brzuch mnie już nie boli to po co się fatygować do laboratorium) a jeśli nawet to mogły być takimi skurczybykami, że przeszły w postacie przetrwalnikowe i były w stanie utajonym. Poza tym całe życie jadam słodycze, bywało tak że cały dzień żarłam same słodkie i nic zdrowego. Taki narkotyczny głód na cukier.

Wracając do lamblii, to uszkadzają one kosmki jelitowe, co powoduje złe wchłanianie jelita. Ja obecnie jestem z wyboru na diecie bezglutenowej, bo zjedzenie chleba czy też czegoś zbożowego powoduje u mnie silne efekty przeczyszczające. Zresztą dużo rzeczy mnie przeczyszcza, nawet czekolada co jest paradoksem, rzeczy które powodowały kiedyś u mnie silne zaczopowanie dziś powodują u mnie wzmożone wydalanie. Z depresji zaparciowej przeszłam do postaci depresji biegunkowej. Mój stan psychiczny o dziwo się poprawił kiedy odstawiłam mączne rzeczy. Ale to nie dawno. Po raz pierwszy tez jakieś leki wreszcie zaczęły działać. Nigdy na mnie żadne leki nie działały, a przerobiłam całą grupę SSRI.

Bo właśnie jak leki mają pomóc, jak wchłanianie jest do kitu i człowiek je po prostu wys...a. Dlaczego psychiatrzy mają w dupie, czy pacjent robi kupę codziennie. Powinni się tym interesować, ale wydaje mi się że ta grupie zawodowej nie zależy na tym by ktokolwiek wyzdrowiał. Po co tracić klientów, tzn zdesperowanych pacjentów, którzy zgodzą się zapłacić nawet 100 zł za pięć minut, byleby tylko wielki pan doktór pomógł.

Podobno siłami natury nie wydali się stwardniałych mas kału, oblepiających jelita i powodujących na nich żywe rany. Wieloletnie skamieniałości uniemożliwiające schudnięcie, pasożyty wbudowane w jelita i srające nam do mózgu. dziękuję że mogłam się wam zwierzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

lewatywa na depresję

przez Reynevan 07 lut 2016, 04:02
tl;dr
Reynevan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 lut 2016, 10:19
bedzielepiej, tez wielokrotnie padłam ofiara lekarzy, wg mnie głowna przyczyna ich niekompetencji to wąskie specjalizacje. Laryngolog się nie zna na trawieniu, neurolog na układzie kostnym i tak dalej, każdy będzie leczył swoją działke, nie kojarząc z organizm to nie zbiór osobnych organów w słoikach.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez Korat 07 lut 2016, 11:46
Ja z kolei uważam, że główna wina leży w napuszonym ego. Nawet taki ja, nie będący specjalistą w żadnej dziedzinie mam pokorę i ogólne pojęcie, że organizm jest światem naczyń połączonych, ale w gabinecie ciężko o poświęcenie czasu na analizę, zazwyczaj wymiana paru zdań i już lekarz "wie" co zalecić, wręcz wzbrania się albo obśmiewa prośby o diagnostykę. Rozumiem ograniczenia czasu i częstotliwości wizyt, ale gdy już jestem czyimś stałym pacjentem od lat, a on dalej kurczowo trzyma się swojego pierwszego wrażenia, to czuję że wada lekarza jest psychologiczna. Nie zawsze, ale pomimo swojego krótkiego życia i bardzo oszczędnego korzystania ze specjalistów stosunkowo za często się z tym spotkałem.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez khaleesi 09 lut 2016, 23:26
Jakoś nie widzę dużej zależności z przeproszeniem wysraniu się i poprawie nastroju no chyba, że ktoś ma zatwardzenie dwa tygodnie i zrobi lewatywe to faktycznie odczuje ulgę. :D
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez bittersweet 10 lut 2016, 09:56
Korat, wybujałe ego to z pewnoscia grzech lekarzy. Wiedza lepiej i musza mieć ostatnie zdanie. Zreszta wielu z nich jest po prostu niedouczonych, brak im wiedzy i umiejetnosci, w każdym zawodzie się to zdarza.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez JERZY62 10 lut 2016, 10:20
Nie tylko jelito grube jest połączone z mózgiem ale też inna organy np. pęcherz moczowy.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 10 lut 2016, 15:48
Mam wrażenie że gdyby to działało to byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5858
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

lewatywa na depresję

przez ala1983 10 lut 2016, 16:15
bedzielepiej napisał(a):Moje zainteresowania tematem jelit nie wzięły się z du.. znikąd, opiszę wam moją tragiczną historię. Jako dziecko w wieku 6-10 lat bardzo intensywnie chorowałam praktycznie anginę łapałam czasem nawet raz na miesiąc. Za każdym razem moja pani dr pediatra przepisywała mi antybiotyk. To było w czasach kiedy ludzie nie mieli internetu i nie wiedziano jeszcze, że do antybiotyku należy dawać w zestawie probiotyk, ani że w ogóle dzieciom nie można tak często podawać tych antybiotyków. Gdyby to się działo w dzisiejszych czasach, pewnie moja mama by coś na ten temat słyszała i protestowała. Mając więc te 6-10 lat cierpiałam na bardzo silne zaparcia, które były przedmiotem zainteresowania całej mojej rodziny, ciotki na rodzinnych spotkaniach zawstydzały mnie pytając jak tam moje problemy z kupą i zapodawały swoje głupie sposoby, które nie działały i prowadzily do dziwnych eksperymentów sponsorowanych przez firmę Rodzice(wypij szklankie wody na czczo a nastepnie zjedz surowe japko, potem suszone śliwki moczone całą noc w wodzie, następnie wypij litr przeterminowanego jogurtu, jak nie podziała to ja już nie wiem co, bo mnie zawsze pomaga!!! Nie działało. Mój brzuch tylko jeszcze bardziej rósł i gniewał się). Bywało, że nie robiłam kupy po 2 tygodnie, a potem miałam lejące i zimne poty i płakałam np o 2 w nocy siedząc na kiblu. Wyobraźcie sobie dziesięcioletnie dziecko, które siedzi na muszli klozetowej i powierza w modlitwie swoją duszę Bogu, bo czuje, że nie przeżyje przepchnięcia stwardniałego kloca. Moi rodzice chyba mnie chcieli zahartować, bo nie dawali mi nigdy czopków, syropków, herbatek i jakoś w ogóle zwalili sprawę. Nie wiedzieli jak bardzo cierpię. Chodziłam do szkoły i kuliłam się z bólu. Często się zwalniałam z lekcji. Jakoś mając 11 lat miałam już tak hardkorowe bóle, że robili mi USG, a że nic nie wykazywały te badania, to delikatnie sugerowano mi nerwicę lub wyrachowanie bo to normalne, że dzieci nie lubią szkoły "Mnie też brzuch bolał jak do szkoły chodziłam"pocieszyła mnie pani radiolog. W końcu zrobiono mi test na pasożyty i co wyszło? Że mam lamblie!!!!! Przez dwa tygodnie piłam niesmaczny syrop i niby wszystko miało być ok. Chociaż mnie brzuch bolał dalej, ale nie tak mocno.
.

Heh.. moglabym opisac szczegolowo moja historie, ale nie chce sie w tym syfie zaglebiac, bo od kilku dni mam dosc silna depresje. W kazdym badz razie zanim dowiedzialam sie co mi dolega minelo kilkanascie lat, co skutecznie wykonczylo mnie psychicznie.
Zaczelo sie w przedszkolu pod wplywem stresu, tudziez rozwijajacej sie fobii spolecznej i piekla w domu. W wieku ok.18-19 lat mialam robiona kolonoskopie. Nic nie wykryli, jakos nikt nie wpadl przez te lata na pomysl, aby nakazac mi wypijanie wiekszej ilosci plynow. Za to zalecano wizyte u psychiatry, bo przeciez wszystkie wyniki dobre.
Jednak co ciekawe, zbilansowanie diety na jelita pomoglo, na glowe jakos nie bardzo.. :? Wiec po czesci doktorki mieli racje, szkoda tylko, ze moimi bolami wtedy nikt sie nie zajal i przez lata zylam w przekonaniu, ze to jakas ciezka choroba...
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

lewatywa na depresję

przez ala1983 10 lut 2016, 16:23
bedzielepiej, Chcialam Ci przez to powiedziec, ze to ze jedno z drugim ma zwiazek nie znaczy, ze jak wyleczy sie jedno to i drugie tez bedzie zdrowe. Na depresje sklada sie jeszcze wiele innych czynnikow, i zdrowe odzywianie lub nawet oczyszczanie jelit wcale nie musi pomoc, a jesli juz, to w jakims tam niewielkim stopniu.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 12 lut 2016, 00:13
ala1983 napisał(a):bedzielepiej, Chcialam Ci przez to powiedziec, ze to ze jedno z drugim ma zwiazek nie znaczy, ze jak wyleczy sie jedno to i drugie tez bedzie zdrowe. Na depresje sklada sie jeszcze wiele innych czynnikow, i zdrowe odzywianie lub nawet oczyszczanie jelit wcale nie musi pomoc, a jesli juz, to w jakims tam niewielkim stopniu.


Jelita to wrota do naszego umysłu, jak są brudne i zapchane robakami to człowiek nie może się czuć dobrze.
Uważam że w zdrowym ciele zdrowy duch, więc jeśli szwankuje duch to przyczyn należy szukać w ciele, a nie kurde "błędnym myśleniu".
Jak wytłumaczyć fakt, że po zjedzeniu pewnych produktów zbiera mi się na płacz, a jak jem inne to czuję się dobrze?

I jeszcze jedno: będąc w szpitalu psychiatrycznym zaobserwowałam ilu chorych na depresję, schizofrenię opycha się słodyczami. Paczkami słodyczy każdego dnia. A że cukier powoduje zaburzenia psychiczne to nie tajemnica.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

lewatywa na depresję

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 lut 2016, 10:46
bedzielepiej napisał(a):...Jelita to wrota do naszego umysłu, ...

Hehe... czyli przez jelito do serca. :mrgreen:

bedzielepiej napisał(a):...Jak wytłumaczyć fakt, że po zjedzeniu pewnych produktów zbiera mi się na płacz, a jak jem inne to czuję się dobrze?

Da się.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4321
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

lewatywa na depresję

przez klex 12 lut 2016, 16:57
bedzielepiej napisał(a):Ale zbaczając trochę z tematu, zauważyłam interesujące zjawisko:
-załóż watek na forum o depresji i nerwicy o złym potraktowaniu przez psychiatrę, 0 kom i 0 wyświetleń
-załóż wątek o kupie na tym samym forum, 50 postów i 1000 wyświetleń


Zauważyłem to samo napisałem post o ludziach przetrzymywanych latami w psychiatrykach z błahych powodów którzy domagają się milionowych odszkodowań 0 odpowiedzi. Napisałem o osobie która z powodu depresji domaga się eutanazji a psychiatrzy jej przytakują ktoś odpisał no i co z tego.

Wystarczy napisać posta że się jest brzydkim albo wątek o kupie i forum ożywa :lol:
To musi mieć jakieś drugie dno.
12513238
Offline
Posty
308
Dołączył(a)
09 maja 2015, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do