Papryczki chili na depresję

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 31 sty 2016, 00:57
Tak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 31 sty 2016, 01:08
Wpierdzielałem swojego czasu mnóstwo papryczek chilli/ pieprzu kajeńskiego, jak i czystej kapsaicyny(w różnych blendach), w charakterze termogenika , na odchudzanie. Jej rzekome przeciwdepresyjne działanie to jakieś pseudonaukowe mambo jamboo. Termogeniczne zresztą też.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 31 sty 2016, 01:19
Jak zjem jedną papryczkę rozgryzając wszystkie pestki to mam umysł ostry jak brzytwa i dobrze się czuję. Są smaczne zwłaszcza z waflami ryzowymi posmarowanymi olejem kokosowym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez Davin 31 sty 2016, 01:19
Lord Kapucyn, błąd! Raz przepali gębę a raz dupę i na chwilę zapomnisz o depresji. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1356
Dołączył(a)
25 sie 2015, 23:57

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez tahela 31 sty 2016, 01:26
uwielbiam ostre i to mocno, chociaz czasem ograniczam bo ostre zabija inne smaki albo przytłacza i nie czuc tak mocno całkowitego aromatu potrawy, ale lubie i musze uwazać bo dla innych to co ja lubie jest przewaznie za ostre, czy na depresje działa nie wiem, czekolada chyba bardziej
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 31 sty 2016, 01:28
Davin napisał(a):Lord Kapucyn, błąd! Raz przepali gębę a raz dupę i na chwilę zapomnisz o depresji. :mrgreen:

Z tym przepalaniem to racja. :D Ale poza walorami smakowymi, kulinarnymi nie dostrzegam żadnych innych zalet. No co najwyżej taką, że podkręcają apetyt i jeszcze więcej chce się po tym jeść. Dla niektórych może to i zaleta, dla mnie nie.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez Siddhi 31 sty 2016, 11:26
Cayenne jadłem na łyżecce po tym jak przeczytałem o jej wspaniałych właściwościach, najmocniejsze było chyba z Prymatu. I przyznam, że pomaga, coś na kształt włożenia sobie ręki nad palnik na kilka sekund, wiele problemów doczesnych nagle odchodzi.
To działa na zasadzie rozszerzania naczyń krwionośnych. Krótko, bo krótko, ale efekt jest, byle tylko ładować dużo i ostrą, nie zwietrzałą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
01 lut 2015, 12:32

Papryczki chili na depresję

przez Bagatelka 31 sty 2016, 11:48
Na poprawę nastroju polecam sos tabasco ;) Na mnie działa, ale efekt poprawy nastroju jest chwilowy.
Nie jestem niewiastą biurwa!

Paroksetyna 20mg, Pregabalina 600mg, Lewetiracetam 2000mg
Witamina D 2000 j.m, Omega 3 2000mg, Tran 10ml
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
05 sty 2016, 13:22

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez cyklopka 31 sty 2016, 16:44
bedzielepiej napisał(a):Tak.

A ja głupia leki biorę :hide:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 31 sty 2016, 20:42
cyklopka napisał(a):
bedzielepiej napisał(a):Tak.

A ja głupia leki biorę :hide:


Tak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez elo 31 sty 2016, 21:22
tak
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7660
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez Kontrast 31 sty 2016, 22:04
Papryczka chili chwile umili
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3542
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez cyklopka 31 sty 2016, 22:08
bedzielepiej, ale w innym temacie pisałaś, że depresję powodują stany zapalne w organizmie, a niestety psiankowate czyli papryczki, pomidorki, ziemniaczki raczej zaostrzają niż łagodzą (może nie u wszystkich, ale u wrażliwszych osobników).
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Papryczki chili na depresję

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 31 sty 2016, 22:40
cyklopka napisał(a):bedzielepiej, ale w innym temacie pisałaś, że depresję powodują stany zapalne w organizmie, a niestety psiankowate czyli papryczki, pomidorki, ziemniaczki raczej zaostrzają niż łagodzą (może nie u wszystkich, ale u wrażliwszych osobników).


Pierwsze słyszę. Owszem, rośliny z rodziny Solanaceae zawierają trujące alkaloidy, ale nie wiem czy jak zjesz worek ziemniaków to spowoduje u Ciebie jakiś stan zapalny. No chyba że jadasz ziemniaczki na surowo.
Akurat kapsaicyna zawarta w papryczkach chili leczy stany zapalne.
Tak, depresję powodują wg mnie stany zapalne w mózgu, związane z różnego rodzaju obciążeniami organizmu.
Dziękuję że tak uważnie śledzisz moje wpisy :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do