Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez monapayne 24 lip 2015, 15:39
Dark Passenger napisał(a):Kiedyś spotkałem profesora z ASP w Warszawie. Przez długi czas nie zdawał sobie sprawy, że ma problem z nadużywaniem alkoholu i lekomanią. Zawsze mu się wydawało, że alkoholik to stoi pod sklepem monopolowym od rana, ląduje na izbie wytrzeźwień, leży w rowie, jest agresywny itp. A on po prostu każdego wieczora odpalał sobie na gramofonie Beethovena czy Bacha, otwierał butelkę wina i łykał leki uspokajające.


Jak mieszkałam trochę w gdańskim Sztucznym akademiku to większość osób była na dobrej drodze do tego. Ja się zalewałam w trupa, ale w samotności. Na szczęście uciekłam stamtąd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez neon 24 lip 2015, 19:12
mih napisał(a):Bardzo ciekawe rozważania...
Też mam taką osobowość której "to wszystko" jest za mało... :) szczególnie po lekturach typu Castaneda miałem ochotę na grzyby, pejotl, ayahuasce itp. generalnie coś co 'pogłębia świadomość'.
Ale na szczęście jakoś zrozumiałem, że się nie nadaję. Moja psyche tego nie wytrzyma. Mam doświadczenie z meksykańskimi grzybami (raz) no i konopiami (wiele razy). Po grzybach po początkowej euforii i radości dostałem takiego napadu lękowego, że bałem się nawet latającej w pokoju muchy... Po latach okazjonalnego palenia gandzi - po ogarnięciu tematu nerwic, lęków itp. - zdołałem sobie uświadomić, że na 10 spotkań w towarzystwie jointa 8 kończy się schizą lękową i złym samopoczuciem. Stwierdziłem, że nie ma co liczyć na te 2 kiedy jest miło i przyjemnie. Nerwicowy egocentryzm wziął górę i postawiłem na swój dobrostan psychiczny:) Mimo, że dragi są gdzieś tam pociągające - to jestem przekonany że w moim przypadku nie są wskazane... (swoją drogą trochę szkoda..) więc ratuję się używkami bardziej bezpiecznymi typu kawa, piwko, muzyka. No i psychotropy ;) W końcu chodzi o to żeby w życiu było miło a nie męcząco;)
Ale tak sobie myślę, że komuś może być miło jak cały czas jest na fazie...Nie myśli o tym jak to wpływa na jego organizm, na tak zwane zdrowie psychiczne, na potencjalną długość życia... Albo świadomie akceptuje to wszystko. Po prostu jest zadowolony z tego co się dzieje. (oczywiście abstrahuję od całej sfery funkcjonowania społecznego, w rodzinie i ewentualnych skutkach takiego postępowania w tych obszarach..) Trochę zazdroszczę takiego stanu. Czasem mam wrażenie, że my nerwicowcy martwimy się o innych za bardzo, co komu szkodzi, co wypada, co powinien.. Jakby nasz system wartości był jedyny i słuszny:) A każdemu pewnie co innego dobrze robi.


Jadłeś grzyby? ja spożywałem psylocybine,czyli substancje wyekstrahowaną z grzyba, która powoduje wizje. I po tym nie ma szans raczej na lęk, no chyba że masz psychoze lub coś cięższego ci na karku leży. Nawet po paru dniach od spożyczia może utrzymywać sie euforyczny stan.
Avatar użytkownika
Online
Posty
5727
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez popiol 24 lip 2015, 19:26
Osoby które po MJ potrafią złapac atak panicznego lęku, mają 90% szans ,że po grzybach zlapi badtripa a taka jazda może poglebić tylko zaburzenia psychiczne.
Ja tak samo jak mih, podczas jarania trawy lapalem czesto ostre lęki, pomimo tego podpalalem czasem bo to byla odskocznia od mojej anhedonii no i lubilem ta psychodele bo dla mnie ziolo jest psychodeliczne.
popiol
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez monapayne 24 lip 2015, 19:29
Nie no. Racja. Też tak uważam. Z doświadczenia. Ostatnio miałam napa lęku w postaci lekkiej psychozy. A to od pewnego proszku. Ale inne moje problemy zniknęły. Tylko, że teraz to się przerzuciło na real. Ale do opanowania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez lew 24 lip 2015, 22:23
Też przez dłuższy czas nosiłem się z zamiarem spróbowania jakiegoś psychodeliku, bo sobie wkręciłem, że to może być lekarstwo na moja nerwicę. Po przygodzie z MJ już tak nie myślę. Po niewielkiej ilości miałem takie jazdy, że szkoda gadać. Później paliłem tylko ociupinkę w lufce i wtedy jako tako ogarniałem fazę. Ale zorientowałem się, że to właściwie do niczego nie prowadzi i to nie jest dla mnie. Dla ludzi bez większych problemów to faktycznie może być fajne, ale kiedy w głębinach swojej podświadomości masz dużo syfu to marysia cię zamęczy. Zawsze jak się pogrążałem w haju na myśl mi się przywodził symbol yin i yang.
Teraz ayahuasca czy grzyby chciałbym spróbować, ale tylko pod okiem jakiegoś szamana-uzdrowiciela. Osobiście sądzę, że w psychodelikach jest ogromny potencjał i wrzucanie ich do worka z innymi narkotykami to ogromna ignorancja.
Poszukiwanie odpowiedniego leku przypomina poszukiwanie świętego Graala lub kamienia filozoficznego.
F40.1
Paroksetyna 20 mg 1-0-0
Lamotrygina 50 mg 1-0-1
Avatar użytkownika
lew
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
12 wrz 2012, 11:34

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez mih 27 lip 2015, 11:51
Myślę że taki wyciąg z psylocybiny (?) to musi być jakaś esencja wobec tego grzyba... w sensie mocy. (jak liść koki i proszek???) Nie doszedłem do żadnych wizji itp. Może za mało tego zjadłem? Właściwie miałem uczucie jak po mocnym joincie, no i może barwy były bardziej intensywne. Ale to było w Holandii a tam są inne kolory :)

Najwyraźniej coś jest, że jak się ma psychę nieodporną na działanie THC nawet, które nie jest jakoś specjalnie psychodeliczne, to lepiej nie iść dalej. Chciałbym, żeby THC było lekiem na nerwicę, który relaksuje, dystansuje, uspokaja.. ale w moim przypadku ni hu hu... wiadomo, że gandzia podkręca raczej to co w środku więc ja nigdy nie mogę być pewny co mnie trzepnie... (Szkoda. Bo uwielbiam zapach, smak.. ) Więc innych mocniejszych rzeczy o silniejszym oddziaływaniu pychodelicznym (kwasu, grzybów, mescalu) trochę się boję. A do tzw twardych, speedujących dragów jakoś mnie nie ciągnie.
mih
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
16 gru 2013, 12:48

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez popiol 27 lip 2015, 23:31
mih, mam takie same doswiadczenia i odczucia z thc - dlatego boję się psychodelikow. Zioło ma to do siebie, że bardzo intensyfikuje, to co w nas siedzi, nasze emocje i dlatego teraz uważam że jest to używka dla osób o zdrowej i stabilnej psychice. Pamiętam moje doświadczenia z MJ kiedy jeszcze nie cierpiałam na depresje i wspominam to bardzo przyjemnie. Teraz palenie wywleka ze mnie, wszystkie negatywne emocje - głównie lęk, słabości, skrzywiony obraz siebie i zaczynam się w tym syfie zapętlać.

Jeśli już miałbym próbować psychodelikow, to wybrałbym DMT - jest ponoć potężne, ale działa króciutko w porownaniu do grzybów i ewentualny badtrip zebrałby mniejsze żniwa. Tak mi się zdaje :p
popiol
Offline

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 lip 2015, 13:21
THC to nie jest dobra analogia- ni to klasyczny psychodelik, ni to dysocjant, ni to depresant, ni to stymulant. Kannabis łącza cechy wielu różnych grup związków. Klasyczne psychodeliki mogłyby zupełnie inaczej podziałać na klienta.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez mih 28 lip 2015, 13:30
W sumie jak się zastanowić... Ale bardziej myślę o mechanizmie lękowym, który jakoś ( zwykle słabo,trochę histerycznie i z niepokojem) nastawia do zażycia czegokolwiek i może na tej drodze przy psychodelikach może się wytworzyć jakiś badtrip. ??
mih
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
16 gru 2013, 12:48

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez lew 29 lip 2015, 09:20
mih napisał(a):W sumie jak się zastanowić... Ale bardziej myślę o mechanizmie lękowym, który jakoś ( zwykle słabo,trochę histerycznie i z niepokojem) nastawia do zażycia czegokolwiek i może na tej drodze przy psychodelikach może się wytworzyć jakiś badtrip. ??

Jak to mówił Leary liczy się otoczenie i nastawienie, czy jakoś tak.
Poszukiwanie odpowiedniego leku przypomina poszukiwanie świętego Graala lub kamienia filozoficznego.
F40.1
Paroksetyna 20 mg 1-0-0
Lamotrygina 50 mg 1-0-1
Avatar użytkownika
lew
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
12 wrz 2012, 11:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do