Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 lip 2015, 16:33
Widać jest to sprzeczne z ludzką naturą.


Tematu nie można uprościć w ten sposób. Po zbadaniu ludzkiego metabolomu okazało się, że ludzki organizm sam wytwarza wiele endogennych "narkotyków". Przykład- organizm ludzki wytwarza endorfiny, które są naturalnymi opioidami (do egzogennych opioidów należy np. morfina, heroina). Jaką funkcję w ludzkim mózgu spełniają receptory kannabinoidowe, które są pobudzane przez kannaboinoidy jak np. THC czy CBD zawarte w marihuanie? Bo okazuje się, że organizm ludzki sam wytwarza endogenny kannabinoid- anandamid, który odpowiada za pobudzanie tychże receptorów. Po co w mózgu człowieka występują tajemnicze receptory sigma, których funkcja nie jest jeszcze dobrze poznana? Okazuje się, że wspomniane DMT(to samo, które jest w ayahuasce) jest produkowane w niewielkich ilościach przez szyszynkę i jest naturalnym, endogennym agonistą tychże receptorów. Pytanie- po co ewolucja wyposażyła ludzki mózg w takie struktury?

Poza tym ludzkość od zarania dziejów odurzała się przy pomocy różnych specyfików, odurza się i będzie się odurzać. W Polsce mamy alkohol etylowy, nikotynę, kawę z kofeiną. Kofeina ma nas delikatnie pobudzać i stymulować. W innych krajach EU jest np. legalny pieprz metystynowy/kava kava, który działa odwrotnie do kawy- czyli delikatnie tonizująco i relaksująco, bo zawiera kwalaktony. Tak jak w kawiarniach pije się kawę tam w pubach pije się herbatę z pieprzu metystynowego jako orzeźwiający napój. W Polsce uznawany za narkotyk. W krajach arabskich gdzie alkohol i marihuana są zakazane przez szariat najpopularniejszą używką jest khat- roślina o narkotycznym działaniu.

Moim zdaniem największą hipokryzją ze strony władzy jest legalny obrót alkoholem, a zakazywanie innych substancji psychoaktywnych. No bo alkohol przecież nie jest "narkotykiem", przecież ja po prostu "piję" dla relaksu, a nie "ćpam". Bzdura. Alkohol jest substancją psychoaktywną i takim samym narkotykiem jak inne. Niestety spełnia tylko dwa z trzech kryteriów jakie powinien spełniać narkotyk. 1) Jest substancją psychoaktywną wpływającą na mózg, 2) wykazuje potencjał uzależniający, 3) nie jest nielegalny. Co z tego, że zwiększa ryzyko niektórych nowotworów, powoduje marskość wątroby, encefalopatie alkoholową, zespół Korsakowa, zespół Otella, redukuje objętość móżdżku, prowadzi do uzależnienia fizjologicznego i psychicznego, tysiące osób ginie rocznie w wypadkach komunikacyjnych pod jego wpływem, zwiększa skłonność do przemocy w rodzinie, przyczynia się do "produkcji" ludzi z współuzależnieniem i syndromem DDA, podatnicy ponoszą olbrzymie koszta leczenia i zapomóg dla alkoholików. Ale przecież to nie narkotyk, to nasza tradycja od tysięcy lat.

Żeby nie było- absolutnie nie jestem za delegalizacją alkoholu. Ale opowiadanie bajek, że "narkotyki" są bardziej szkodliwe to banialuki.

Co do ćpania problem też jest złożony. Psychodeliki akurat nie wykazują potencjału uzależniającego i są jedną z najmniej szkodliwych grup narkotyków(pod względem fizjologicznym). W wielu krajach trwają aktualnie badania prowadzone przez lekarzy, psychiatrów, naukowców nad wykorzystaniem psychodelików takich jak LSD, ibogaina czy psylocybina w leczeniu zaburzeń psychicznych. Niektóre próby przyniosły wstępnie obiecujące rezultaty.

Pytanie brzmi- czy lepiej informować, leczyć czy zakazywać i grozić więzieniem? Skutek jest zazwyczaj odwrotny od zamierzonego, bo zakazany owoc smakuje lepiej. Imho lepiej, żeby ludzie odurzali się substancjami, które są już znane, są jakieś dane na temat ich szkodliwości, toksykologii, potencjału uzależniającego itp., niż jakieś kompletnie nowe wynalazki z warsztatu chemików organików, których efekty są trudne do przewidzenia. Tak jak teraz 1 lipca na listę zakazanych środków odurzających wciągnięto kilkaset nowych-starych substancji odurzających. I długo trzeba było czekać? Kilkadziesiąt osób zatrutych podpałką do grilla, specyfikiem na krety, kulkami na mole itp. Ludzie ćpali i będą ćpać. Lepiej, żeby zażywali substancję przebadaną, której jakość i czystość podlega kontroli, a zyski z akcyzy spływają do budżetu państwa, a nie do kieszeni mafii, niż brali jakieś nowe wynalazki opracowane przez Józka w garażu.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez polaraksa 17 lip 2015, 16:56
No dobrze, mózg wytwarza substancje takie jak serotonina, endorfiny. Ale wytwarza je w sposób kontrolowany, który nie powinien np. przekroczyć normy w jakimś tam czasie, załóżmy w ciągu doby. Założe się, że dobrze wiesz, że zjazd ponarkotykowy to jest właśnie nadużycie w stymulacji tych substancji bedacym czescia mozgu, i czlowiek ma ogromny deficyt tych hormonow, co powoduje maksymalnego doła. Natura widać nie jest głupia. Za to głupi są ludzie próbując ją naginać zażywając alko czy narko.

Dla mnie argument, że wytwarzamy podobne substancje mózgu lub takie same jakie zawierają te naturalne dragi, jest dziecinnym dla mnie usprawiedliwieniem ćpania choćby thc. Orgaznim ludzki wytwarza dzięki słońcu np. witaminę E, ale tą też można przedawkować np. biorąc tabsy i jest to przeciążenie dla ogragnizmu.

Dark Passenger, jarasz trawe? wnioskuję, że tak, zwłaszcza że jesteś żarliwym przeciwnikiem alko, i chyba chcialbys legalizacji narko.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 lip 2015, 00:16

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 lip 2015, 17:08
A skąd, nie jestem przeciwnikiem alko. Apeluję po prostu o obiektywne podejście do tematu szkodliwości substancji psychoaktywnych. Ludzie nieraz się obruszają, że jak gówniarz jeden z drugim co wszamali dopalacze są hospitalizowani to kto zapłaci za ich leczenie? Ano podatnik. A kto płaci za terapie, odwyki, zasiłki dla alkoholików, koszta procesów sądowych, interwencje policji do mieszkań prywatnych? No chyba nie krasnoludki. Ile osób umiera rocznie w wyniku bezpośredniego bądź pośredniego używania alkoholu? A ile było do tej pory przypadków śmiertelnych pod wpływem THC? Ani jeden. Statystyki nie kłamią. Czy jaram trawę? To może za dużo powiedziane. Ale owszem- od czasu do czasu lubię się napić, gdy jest okazja, czy zajarać sobie skręta. Więcej grzechów nie pamiętam. Biorę proszki jak pani doktor przykazała, psychoterapeutyzuję się, mam wykształcenie, pracę, hobby. Okazjonalny lolek nie wypalił mi dziury w mózgu.

Tutaj wykres opracowany przez brytyjskiego lekarza psychiatrę, terapeutę uzależnień, psychofarmakologa, prof. Nutta na temat szkodliwości poszczególnych subst.-
Obrazek
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 lip 2015, 17:14
Jak widać największe szkody w organizmie dla samej osoby zażywającej powoduje heroina, kokaina w postaci cracku i metamfetamina. Ale gdyby uwzględnić też szkody wyrządzane otoczeniu przez użytkownika danej substancji to króluje alkohol. THC dopiero na 8 miejscu, 2 miejsca wcześniej tytoń. A grzyby, które można zrównać z "ajahłaską" są na ostatnim.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez polaraksa 17 lip 2015, 17:20
ale mnie nie bardzo interesuje co jest ciezsze od czego, sama mierze sie z uzaleznieniem od nikotyny. Jest bardzo ciezko. Tylko zdumiewa mnie jak ludzie - jak moj kolega poplynal za dragami bo mu sie wydaje ze wszystko w jego zyciu rozwiazaly. Gdybym codziennie chalala, tez bym zrobila sobie zaslone dymna na to co dzieje sie w mojej rodzinie - tak jak robi to moj ojciec, i mowila ze wszystkich juz kocham i szanuje. A oczywiscie zdarzalo mi sie czuc po alko nagla milosc do ludzi, do siebie, ta werwe...

dla mnie to wszytsko jest nic nie warte tylko wpedza w jeszcze gorsze problemy, jest zaslona dymna na prawdziwe odbieranie swiata i oataczajacych nas problemow.

A tamten niech się kwasi i dalej biega po swojej cudownej tęczy. Bo akurat pojechał to robić na festiwal transów i wstawia swoje fotki z przycpanymi oczami.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 lip 2015, 00:16

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 lip 2015, 17:23
Ale uciekło nam jakby meritum całej sprawy- jeżeli masz jakiekolwiek problemy natury psychicznej czy jest to sprzeczne z Twoim światopoglądem- psychodeliki nie są dla Ciebie. Skoro znajomy też ma perturbacje o podłożu życiowo-psychologicznym psychodeliki też nie są dla niego. Jeżeli nie pozostajesz z tym kolegą w jakichś bliższych relacjach czy zażyłości to nic z tym nie zrobisz, i powinnaś to olać, i tak będzie robił co będzie chciał. Co do nikotyny- owszem, mam ten sam problem. Jak na razie bezowocnie idą mi kolejne próby rzucania. Można sobie uświadomić jak silny potencjał uzależniający ma ta substancja.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 lip 2015, 17:27
Kiedyś spotkałem profesora z ASP w Warszawie. Przez długi czas nie zdawał sobie sprawy, że ma problem z nadużywaniem alkoholu i lekomanią. Zawsze mu się wydawało, że alkoholik to stoi pod sklepem monopolowym od rana, ląduje na izbie wytrzeźwień, leży w rowie, jest agresywny itp. A on po prostu każdego wieczora odpalał sobie na gramofonie Beethovena czy Bacha, otwierał butelkę wina i łykał leki uspokajające.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez polaraksa 17 lip 2015, 17:31
Dark Passenger, a który to profesor? Nazwisko poproszę. Ja akurat znam bardzo dobrze to środowisko i wiem, że tam jest niejeden uzależniony.

Ale masz rację. Przejmować się kolegą nie mam zamiaru, tylko trochę wpieniłam się, bo żaliłam się na te moje DDA i sytuacje a ten jakby był z jakiejś sekty jakby nie wprost namawiał mnie na kwasy, rozumiesz? Taki typ może innym zrobić krzywdę, miej świadomym ludziom z problemami.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 lip 2015, 00:16

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez polaraksa 17 lip 2015, 17:33
Poza tym te wielkie profesorki to wielkie patologie w dużej mierze. Macanki kobiet, próba przespania się ze studentkami, alko to na początku dziennym. Sama byłam ofiarą jednego takiego. Udało mi się wyrwac. Inne jak dały dupy to się szczyciły w towarzystwie, zwłaszcza na 1 rok jak były niepewne swojej "sztuki" i ambicji, i ogólnie siebie.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 lip 2015, 00:16

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 lip 2015, 17:43
Nazwiska niestety nie pamiętam, bo to było jakiś czas temu. Jak byłem na OLZN na psychoterapii w Suwałkach to tam ten gość był w okresie wakacyjnym na równoległym oddziale dla alkoholików. Ale to fakt, profesorki, zresztą coraz więcej lekarzy, prawników, sami alkoholicy i ćpaki.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez neon 17 lip 2015, 17:47
Grunt żeby nam nie szkodziło. Najlepiej z umiarem jak człowiek. Wszystko w życiu jest narkotykiem, telewizor i internet też, i one tez pewnie gdy są nadużywane pwodują choroby krążenia, oczu itp. Uzależnienie od pieniędzy i zer na koncie, karierowicze i zniszczone psychiki przez gonitwe za awansem itp itp Grunt żeby cuieszyło nam mordy i nie szkodziło za bardzo. Bo jak powiedział mój szwagier: życie jest szkodliwe! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez polaraksa 17 lip 2015, 19:09
he he no ale jak juz nawet zarcie szkodzi i powietrze, to nie wiem po co mam sobie dosrywac ciezkimi dragami. Wystarczy ze z nikotynizmu nie umiem wyjsc. Za bardzo lubie sie odlaczyc od tego ogarniajacego mnie ludzkiego syfu.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 lip 2015, 00:16

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

przez mih 24 lip 2015, 14:26
Bardzo ciekawe rozważania...
Też mam taką osobowość której "to wszystko" jest za mało... :) szczególnie po lekturach typu Castaneda miałem ochotę na grzyby, pejotl, ayahuasce itp. generalnie coś co 'pogłębia świadomość'.
Ale na szczęście jakoś zrozumiałem, że się nie nadaję. Moja psyche tego nie wytrzyma. Mam doświadczenie z meksykańskimi grzybami (raz) no i konopiami (wiele razy). Po grzybach po początkowej euforii i radości dostałem takiego napadu lękowego, że bałem się nawet latającej w pokoju muchy... Po latach okazjonalnego palenia gandzi - po ogarnięciu tematu nerwic, lęków itp. - zdołałem sobie uświadomić, że na 10 spotkań w towarzystwie jointa 8 kończy się schizą lękową i złym samopoczuciem. Stwierdziłem, że nie ma co liczyć na te 2 kiedy jest miło i przyjemnie. Nerwicowy egocentryzm wziął górę i postawiłem na swój dobrostan psychiczny:) Mimo, że dragi są gdzieś tam pociągające - to jestem przekonany że w moim przypadku nie są wskazane... (swoją drogą trochę szkoda..) więc ratuję się używkami bardziej bezpiecznymi typu kawa, piwko, muzyka. No i psychotropy ;) W końcu chodzi o to żeby w życiu było miło a nie męcząco;)
Ale tak sobie myślę, że komuś może być miło jak cały czas jest na fazie...Nie myśli o tym jak to wpływa na jego organizm, na tak zwane zdrowie psychiczne, na potencjalną długość życia... Albo świadomie akceptuje to wszystko. Po prostu jest zadowolony z tego co się dzieje. (oczywiście abstrahuję od całej sfery funkcjonowania społecznego, w rodzinie i ewentualnych skutkach takiego postępowania w tych obszarach..) Trochę zazdroszczę takiego stanu. Czasem mam wrażenie, że my nerwicowcy martwimy się o innych za bardzo, co komu szkodzi, co wypada, co powinien.. Jakby nasz system wartości był jedyny i słuszny:) A każdemu pewnie co innego dobrze robi.
mih
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
16 gru 2013, 12:48

Ayahuasca - co to jest, jak działa?

Avatar użytkownika
przez monapayne 24 lip 2015, 15:35
Przy porodzie to też się pojawia w organizmie. W ogóle wg mnie to podobnie działa do miłości i jest całkowitą odwrotnością depresji stan po ayahuasce. Wierzę w to i zawsze będę wierzyć. I prawdą jest, że gdy się ma mocne zaburzenia np. schizofrenię to nie warto w to wchodzić. Ale gdy już wyjdziesz ze schizy to czemu by nie próbować?
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do