Czego NIE mówią lekarze

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez sebo001 19 mar 2016, 18:36
Jakie to alternatywne sposoby masz na myśli? Pytam z ciekawości. Nie wiem czy lekkie zaburzenie lękowe to nerwica. W takim razie silne zaburzenie lękowe to co ? Nerwica lękowa o dużym nasileniu to piekło, praktycznie zawsze pojawia się depresja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 sty 2016, 15:26

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 mar 2016, 19:36
qxy napisał(a):Bracie, siostro kimkolwiek jesteś :) Miło przeczytać, że ktoś też patrzy na szamanów w kitlu z nieco innej perspektywy. Jak się ciężko choruje, to warto "zmarnować" nawet kilka godzin na poczytanie i pooglądanie takich materiałów. Być może chociaż jedna zagubiona owieczka zastanowi się zanim odda się w ręce psychiatry i pozwoli z siebie zrobić dysfunkcyjną roślinę.

ja biore leki 20 lat i jakos dysfunkcyjna roslina nie jestem :D
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 mar 2016, 19:37
sebo001 napisał(a):Jakie to alternatywne sposoby masz na myśli? Pytam z ciekawości. Nie wiem czy lekkie zaburzenie lękowe to nerwica. W takim razie silne zaburzenie lękowe to co ? Nerwica lękowa o dużym nasileniu to piekło, praktycznie zawsze pojawia się depresja.

pewnie modły, magez, rece ktore lecza i witamina c. :silence:


A wiecie ze smog i spaliny tez nas truja? A jakos zyjemy :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez elo 19 mar 2016, 19:41
Pan1karz napisał(a):
bedzielepiej napisał(a):Naprawdę warrior uważasz, że osobie samookaleczającej się i podejmującej przy pierwszej lepszej okazji próby samobójcze pomógłby magnez? :lol:


A czy Ty uważasz, że przy lekkich zaburzeniach lękowych (dawniej mówiąc 'nerwicach') należy od razu dowalić 20mg escitalopramu, neuroleptyk i pare mg alprazolamu


przy lekkim stresiku to nikt* nawet nie mysli o psychiatrze - sporo pacjentow zalicza swoja pierwsza wizyte o wiele za pozno gdy juz nie widza innego ratunku i co by nie mowic ida po leki dlatego ze naprawde choruja i nie radza sobie z funkcjonowaniem a nie bo maja takie widzimisie

* no moze z jakis promil
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czego NIE mówią lekarze

przez Pan1karz 19 mar 2016, 20:25
agusiaww napisał(a):
sebo001 napisał(a):Jakie to alternatywne sposoby masz na myśli? Pytam z ciekawości. Nie wiem czy lekkie zaburzenie lękowe to nerwica. W takim razie silne zaburzenie lękowe to co ? Nerwica lękowa o dużym nasileniu to piekło, praktycznie zawsze pojawia się depresja.

pewnie modły, magez, rece ktore lecza i witamina c. :silence:


A wiecie ze smog i spaliny tez nas truja? A jakos zyjemy :mrgreen:


tia... lepiej dowalić sobie listę leków dłuższą niż inwokacja Pana Tadeusza i wmawiać sobie, że jest git, a z innych ludzi nieudolnie drwić
dyskusja z Tobą nie będzie miała większego sensu, więc odstępuję od niej

elo, mowa o lekkich nerwicach (zaburzenie lękowe to współczesne określenie nerwicy), na moim przykładzie - zaburzenia somatyzacyjne

sebo001, PW - żeby nie 'drażnić' innych :lol:
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
20 sie 2015, 23:13
Lokalizacja
Śląsk

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 mar 2016, 20:33
Taki nerwicowiec to myśli nawet, ze ma schizofrenię. I niezbyt dobry psychiatra może nawet to zasugerować, gdy ktoś będzie miał nasilenie np.objawy hipochondryczne albo dotyczące ciała. Granica jest cienka pomiędzy zaburzeniami. Taka konwersji, czyli histeria, to ostra postać nerwicy. I takie leki tego nie wylicza tylko stlumia. Czasami jedyna droga to psychoterapia. Są takie przypadki. Są tez przypadki gdzie człowiek nie rozumie tego co się z nim dzieje i jest nieświadomy urojen. I to tez nie zawsze powinno się przypisywać leki.

Jak ktoś dobrze się czuje z lekami to tak powinno być. Leki się dobraly i człowiek jakoś funkcjonuje. Problem w tym, ze czasami lek nie chce się dopasować. Wtedy troje się człowieka jeszcze bardziej aż do skutku. Tylko, ze czasami leczenie nie przynosi skutku żadnego. A lekarz może nie wierzyć pacjentowi i podwyższać dawki itd.itp.

Ale to głownie wina systemu wg mnie.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 mar 2016, 20:45
Pan1karz, a widzisz ja biore jeden lek :) czyli nie mam wcale długiej listy :) i znowu Twoje argumenty padły. :mhm:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 mar 2016, 20:46
A ten cały nurt antypsychiatrii to zasługa lobby schizoli. :mrgreen: akurat mi to sam lekarz psychiatra powiedział, a reszte przemilczał, wiec jakby sie wpisuje w temat głowny. :shock:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez elo 19 mar 2016, 20:54
Pan1karz napisał(a):mowa o lekkich nerwicach (zaburzenie lękowe to współczesne określenie nerwicy), na moim przykładzie - zaburzenia somatyzacyjne

no fajnie by bylo gdyby nerwica zawsze byla lekka ale niestety sporo osob meczy sie z ciezka :[

monapayne napisał(a):Taki nerwicowiec to myśli nawet, ze ma schizofrenię. I niezbyt dobry psychiatra może nawet to zasugerować, gdy ktoś będzie miał nasilenie np.objawy hipochondryczne albo dotyczące ciała. Granica jest cienka pomiędzy zaburzeniami.


dokladnie tak granica po 1 jest cienka a po 2 chorzy ludzie potrafia sobie wkrecac rozne rzeczy
dlatego tez nie powinni leczyc sie na wlasna reke bo moze to przyniesc wiecej szkod niz pozytku
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 mar 2016, 20:55
Wg mnie powinnam dostać ostrzeżenie za to co napisałeś powyżej. Wiesz, ze na tym forum są naprawdę osoby, które cierpią na zaburzenia psychiczne. Powinnas więc wiedzieć jakie to trudne znosić swoje myśli i nie moc ich usunąć. To tak jak depresja lub chad. Także powoduje cierpienie. Myśle, ze nigdy nie cierpialas naprawdę, skoro piszesz tak głupie rzeczy w tym wątku. Inni, którzy tu wypowiadali się o lekach nie są tak jednostronnie jak ty i myśle, ze im leki rzeczywiście pomogły, bo pisali sensownie w przeciwieństwie do Ciebie... Współczuje. Nie chce nawet wydawać się z tobą w dyskusje, ale naprawdę zazenowana jestem czytając takie słowa.

To było do agusiacostam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 mar 2016, 21:12
monapayne, jasne bo jak ktos cierpi to musi sie z tym wielce obnosic i uzalac nad soba. Dla niektorych to jedyna droga, wiecznie narzekac, nie brac leków, samemu odrzucac wszelka pomoca i pisac x postow na forum. A ja Ci powiem tak ze jak ktos ma sile i ochote siedziec i klepac w klawisze to wcale az tak cierpiacy i chory nie jest. Prawdziwie cierpiacy i chorzy to sa umieszczeni w szpitalach psychiatrycznych, jakbyscie tak czasami spojrzeli poza swoj nos i wieczne cierpietnictwo to i byscie sie lepiej poczuli, ale NAJŁATWIEJ to siedziec i narzekac przy okazji przy kompie ;) Faktycznie wspolczuje takiego cierpienia ;) Tego tez lekarz nie powie... :mrgreen: Ps Skoro oczekujesz od innych wspolczucia itd, to wspolczuj tez innym nawet jak maja wlasne zdanie, bo nieumiejetnosc przyjmowania innej opinii to nie kwestia tyle choroby.zaburzenia co po prostu niedojrzałego zachowania ;)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 mar 2016, 21:25
To co napisałeś to chyba zwykła reguła albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

Nie oczekuje współczucia, na pewno nie od Ciebie. Współczucie powinno wychodzić z naturalnej woli innego człowieka. U Ciebie to na pewno tak nie działa.

Możliwe tez, ze w ogóle nie przeczytałam tego o czym tutaj piszemy albo po prostu masz mała zdolność autorefleksji. Bywa.

Myślisz, ze czemu ludzie udają się do psychiatry? Bo cierpią i chcą z tym coś robić. Oczywiście często leki to także najprostsze rozwiazanie. A często tez rozwiazanie konieczne.

Wracając do tematu to piszemy tutaj o tym czego nie mówią lekarze. A często nie mówią o skutkach ubocznych i obawach odstawiennych. Niestety. Tacy są lekarze. Często maja przerosniete ego dlatego trzeba uważać na leczenie zwłaszcza tak delikatnego narządu jakim jest psychika.

Wszyscy co tutaj piszą widza o czym pisza. Ponieważ sami brali i wiedza, ze to nie takie różowe jak się wydaje.

Stad ten post o nerwice i diecie dziewczyny od bloga. Może nigdy nie miała silnej nerwicy, ok. Ja miałam taka nerwice, ze miałam odmlenia. Bywa. Faktem jest, ze się złe odżywialam. Nie chciałam jeść jak chodziłam do szkoły. Nieważne z jakiego powodu. Chodzi o to aby mimo problemów psychicznych wspomagać się czym innym się da i brać jak najmniej leków a najlepiej to wcale. To proste. Do tego dąży tez mądry psychiatra. Tyle.

Dlatego zostaw sobie swoje przemyślenia o 'lobby schizoli' dla siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czego NIE mówią lekarze

przez Pan1karz 19 mar 2016, 22:23
monapayne, to zależy jaka nerwica. Zgadzam się, jeżeli jest ciężka lub depresja z zagrożeniem popełnienia samobójstwa to oczywiście iż należy wspomóc się lekami. Niestety nie zawsze trafi się z lekiem. Szkoda mi ludzi którzy próbują, pierwszy, drugi, piąty lek i nie działa żaden - a organizm dostaje po tyłku. Problem moim zdaniem polega głównie na powierzchownej diagnozie i przepisywaniu po kolei: SSRI; nie działa? zwiększamy dawkę; nie działa? zmieniamy na inny SSRI; nie działa, Wellbutrin? nie? Wenlafaksyna? i tak po kolei cała litania.

elo, fakt, nie zawsze. Zaburzenia somatyzacyjne mogą być lekkie i niezbyt uciążliwe w codziennym życiu tak jak u mnie to było. Niestety mogą też być groźniejsze - np. ktoś może mieć wrażenie, że się dusi

Komunikacja z agusiaww wygląda jak połączenie PKP Warszawa-Zakopane --> lepiej sobie odpuścić
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
20 sie 2015, 23:13
Lokalizacja
Śląsk

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez kotek em 19 mar 2016, 22:34
Pan1karz napisał(a):monapayne... Problem moim zdaniem polega głównie na powierzchownej diagnozie i przepisywaniu po kolei: SSRI; nie działa? zwiększamy dawkę; nie działa? zmieniamy na inny SSRI; nie działa, Wellbutrin? nie? Wenlafaksyna? i tak po kolei cała litania...


W sumie, to nic nowego. Nie tylko w psychiatrii pacjenci traktowani są, jak króliki doświadczalne.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4145
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do