Czego NIE mówią lekarze

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 mar 2016, 11:45
Nie wiem jakie to są oddziały. Mi zaczęło odbierać po lekach i tyle. Wcześniej nawet jak miałam odloty to byłam na tyle unormowana emocjonalnie, ze umialam chodzić do sklepu i sama się zgodziła, na szpital po rozmowie z psychiatra i terapeuta.

Może komuś starszej leki pomogą.

20-latkom nie powinno się dawać leków. Ja nawet nie wiedziałam jakie to bagno szpital i leki. Po prostu chciałam gdzieś odpocząć. Czekałem i czekałem na działanie leków a one zamiast mnie uspokoić to mnie wybiła w coś nie do zatrzymania.

Teraz jestem piec miesięcy bez leków, sama odstawilam bo bym chyba umarła od skutków ubocznych. Moje serce zaczyna równo bić i mam okres. Jest co raz lepiej. Jedynie objawy neurologiczne mnie martwią, ale mam nadzieje, ze mina, bo mam dopiero 23 lata. Wierze, ze organizm pamięta jak to było trzy lata temu i wszystko wróci do normy.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czego NIE mówią lekarze

przez Ana_88 19 mar 2016, 12:36
Ja sie zgadzam z Tobą Monapayne.
Więcej nawet, jestem wręcz przekonana o tym, ze na pewno zdarzaja sie takie sytuacje, ze nieodpowiednie leczenie, moze tylko jeszcze wiecej szkód narobić i doprowadzic do znacznego pogorszenia stanu i wtedy juz trudno dojść do tego jaki byl rzeczywisty problem zdrowotny, a co jest konsekwencja zle prowadzonego leczenia.
Co do leków jestem do nich bardzo sceptycznie nastawiona i ogolnie do psychiatrii i mam ku temu powody.
Trzeba naprawde uważać na lekarzy. Jeżeli pacjent juz ma jakies doswiadczenia i jakakolwiek wiedze w temacie, to jest troche bezpieczniejszy.
Jezeli natomiast, sie jest zielonym calkowicie w temacie, to jest juz troche gorzej, bo pojawia sie jakis problem idziesz do lekarza w dobrej wierze, ze Ci pomoze a nie zaszkodzi.
Ja w okresie nastoletnim, wlasnie, bylam krolikiem do testowania leków.
Podziele sie przykładem. W wieku lat 16 wybralam sie do psychiatry prywatnego. Ktory po pierwszej wizycie zdiagnozował mi chyba CHAD, w kazdym razie cos tam o tym przebąkiwal z tego co pamietam. A zapisał mi sulpiryd i haloperidol. I tym mnie leczono. Juz nawet nie pamietam tak dokladnie, nawet jak sie czulam po tym i wogole w jakim wtedy bylam stanie tak naprawde. W kazdym razie zaraz po tym, odwiedzila moja mame taka znajoma, była narkomanka, ktora leczyla sie w monarze. Moja mama zaczela z nia rozmawiac na moj temat i ona się zapytała jakie leki mi lekarz zapisal. Mama jej pokazala. Ona oczywiscie znala bardzo dobrze haloperidol i była bardzo zdziwiona, ze taki lek dostalam. To wzbudziło watpliwosci a wiec wybralam sie z mama do innego pschiatry. I jak on zapytał o leki a mama mu powiedziala, to stwierdził, ze powinnam natychmiast odstawic te leki, ze sa to bardzo silne neuroleptyki, powodujace bardzo duzo skutkow ubocznych i na pewno nie powinno ich brac tak mloda osoba jak ja.

No nie powiem, w niektorych sytuacjach leki są niezbędne, 2, 5 roku temu przykładowo, antydepresanty wyciągnęly mnie z bardzo glebokiej depresji z silnymi stanami lękowymi, gdzie wogole nie bylam w stanie funkcjonowac, wogole nic, nawet przestalam przyjmowac pokarmy i napoje. I bez tego by sie nie obeszlo napewno. W prawdzie dlugo to trwalo, ale jakos stopniowo sie poprawialo.

Osobiscie uwazam ze leczenie jest jedna wielka loterią i czasem bardzo dlugo trwa zanim ktos ukierunkuje je na wlasciwy tor, byc moze bywa nawet tak ze zanim to sie stanie to jest juz za pozno.
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 12:45
monapayne napisał(a):Nie wiem jakie to są oddziały. Mi zaczęło odbierać po lekach i tyle. Wcześniej nawet jak miałam odloty to byłam na tyle unormowana emocjonalnie, ze umialam chodzić do sklepu i sama się zgodziła, na szpital po rozmowie z psychiatra i terapeuta.

Może komuś starszej leki pomogą.

20-latkom nie powinno się dawać leków. Ja nawet nie wiedziałam jakie to bagno szpital i leki. Po prostu chciałam gdzieś odpocząć. Czekałem i czekałem na działanie leków a one zamiast mnie uspokoić to mnie wybiła w coś nie do zatrzymania.

Teraz jestem piec miesięcy bez leków, sama odstawilam bo bym chyba umarła od skutków ubocznych. Moje serce zaczyna równo bić i mam okres. Jest co raz lepiej. Jedynie objawy neurologiczne mnie martwią, ale mam nadzieje, ze mina, bo mam dopiero 23 lata. Wierze, ze organizm pamięta jak to było trzy lata temu i wszystko wróci do normy.


Co ty w ogóle pier*dolisz kobieto :pirate: Może w nerwicach i lekkich depresyjkach leki nie są potrzebne bo wiele zaburzeń można wyleczyć psychoterapią.Ale co w chorobach psychicznych? W nich leki pozwalają żyć i jako tako funkcjonować.Niezależnie czy masz 14,20 czy 40 lat.Biorę leki od 16 rk życia i gdy nie ona nie miał bym nawet chwil pozornej normalności.Bez nich wegetuję od samego początku jak zachorowałem nie biorąc.Bo ani w ciężkiej manii się nie da normalnie funkcjonować i żyć ani w ciężkiej depresji.Czy jak 20 letni schizofrenik odstawi leki i umysł mu podpowie że jesteś wrogiem śledzisz go i upierdoli ci łeb siekierą lub uszkodzi lub twoją rodzinę też powiesz że nie powinno się dawać leków?Leki i szpital to bagno? Wypuść ludzi ze schizofrenią manią ciężką depresją psychozą na wolność w epizodach choroby wtedy byś zobaczyla co by się działo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czego NIE mówią lekarze

przez Ana_88 19 mar 2016, 12:59
JudeLaw, nie napinaj się tak.
Monapayne piszę po prostu o swoich doswiadczeniach z leczeniem i na ich podstawie, jej zdanie na ten temat wydaje sie byc w pelni uzasadnione.
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 mar 2016, 12:59
Jak ktos uwaza ze leki to zło a siedzi i pisze na forum o nerwicy to dla mnie na bank schiza. Obojetne mi to czy w to uwierzy czy sie zgadza czy nie, ale zdrowi na takich forach nie siedza. A ludzie chorzy na schize to zawsze gadaja ze leki to zło i szkody w organizmie. Uwazasz ze jestes zdrowy -to nie bierz, ale nie siedz i na forum dla chorych :lol: bo jedno sie z drugim wyklucza :mrgreen: a poza tym skoro leki takie złe i juz czlowiek ich nie bierze to powinno byc super, no nie ;)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez elo 19 mar 2016, 13:07
no dokladnie jak komus lepiej bez tabsow to niech ich nie bierze ale czasem rozkurw chemiczny w mozgu jest tak wielki ze bez psychotropow sie nie obejdzie i zaufanie wtedy specom z nerwicy kropka kom moze skonczyc sie tragicznie
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7672
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czego NIE mówią lekarze

przez Ana_88 19 mar 2016, 13:17
Hej to nie jest wszystko takie zero- jedynkowe.
Ja odstawiłam leki rok temu, nie powiem ze czuje sie super, ale tez nigdy super nie bylo, czy to z lekami czy bez.
Mi w kazdym razie nie chodzi o to ze leki to ogolnie zlooo, tylko o to ze, zle dobrane leczenie moze przyniesc wiecej złego niz pozytku.
Nie kazdy ma takie szczescie ze od razu trafi na dobrego specjaliste i zostanie we wlasciwy sposob zdiagnozowany.
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
28 gru 2015, 21:55

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 13:25
Ana_88 napisał(a):JudeLaw, nie napinaj się tak.
Monapayne piszę po prostu o swoich doswiadczeniach z leczeniem i na ich podstawie, jej zdanie na ten temat wydaje sie byc w pelni uzasadnione.


Napinam się właśnie dlatego że jestem chory psychicznie i od tygodnia nie biorę leków,gdy je łykam to mam dystans do ludzkiej głupoty i zwyczajnie ją olewam a gdy reaguję to w bardziej spokojny i stonowany sposób a nie jak świr.Znając życie jeszcze kilka postów i dostanę bana którego bez leków bym nie dostał.Póki jeszcze trochę panuję nad tym co piszę go nie mam.Ale przecież mam 21 lat i według koleżanki powyżej nie powininen w tym wieku brać leków.Życzę koleżance powyżej tak twierdzącej żeby kiedyś w życiu spotkała osobę chorą psychicznie która będzie jej bliska.Jak zobaczy jak cierpi bez leków lub jak się zachowuję bez nich.Sama będzie ją do nich namawiać.Zero jedynkowe nic nie jest.Ale twierdzenie że leków w wieku 21 lat nie powinno się dawać to chore dzieci mające lat 5 mają umierać bo są za młodzi na leki? Jeśli leki nie są konieczne to nikt ich nie musi i nie każe brać,ale są takie choroby że żeby jakoś żyć farmakologia jest podstawą.
Ostatnio edytowano 19 mar 2016, 13:27 przez Judelaw, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez elo 19 mar 2016, 13:26
Ana_88 napisał(a):Mi w kazdym razie nie chodzi o to ze leki to ogolnie zlooo, tylko o to ze, zle dobrane leczenie moze przyniesc wiecej złego niz pozytku.
Nie kazdy ma takie szczescie ze od razu trafi na dobrego specjaliste i zostanie we wlasciwy sposob zdiagnozowany.

no tak wiadomix sama bylam na zle dobranych lekach wiec wiem o czym mowisz
objawy niepozorne bywaja a choroba sie rozwija w koncu diagnozy sie zmieniaja
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7672
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 mar 2016, 13:44
Szkoda, ze muszę wg was uważać, ze leki są konieczne. Gdybym nie zaczęła leczenia nie miałabym takiej jazdy w głowie jaka miałam. Może i nie zdalabym na studia, ale za to nie miałabym urojen. Nigdy wcześniej się nie czułam tak złe jak po lekach. Tylko, ze pisze to z perspektywy czasu. Bo mi się wtedy wydawało, ze jest bardzo ok.

Tak jak pisze Anna, nic nie jest zero jedynkowe. Wole nie pisać jakie mam diagnozy, ponieważ dla was schizofrenia widocznie jest czymś chorym. Takie rzeczy to pewnie pisze tylko schizofrenik. Dla mnie to nie obraza, bo byłam piec razy w szpitalu i widziałam ludzi ze schizofrenia. Wielu było za mocno leczonych wg mnie. A co gorsze zaniedbanych. Widzę po znajomych skutki długotrwałego stosowania leków.

Pisze w rożnych tematach, mam różny pogląd na leczenie. Sama chciałam się leczyc, bo już nie panowalam nad nerwice czy depresja, nie wiem co to było, ale bolało. Ale bardziej mnie zaczęło boleć po lekach.

Probowaliscie zdrowego trybu życia? Nawet osoby z psychozy lub mania mogą przejść w stan remisji.

Warto dbać o swoje zdrowie.

Edit: co do małych dzieci to mam szescioletniego brata. Zachorował od antybiotyków na autoimmunologoczna chorobę, z której się już nie da go wyleczyć. Więc w efekcie bierze leki ciagle i stałe, mimo remisji.
Ostatnio edytowano 19 mar 2016, 13:48 przez monapayne, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 13:46
XDDDDDD tyle w temacie
CHAD
''Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją w ogóle''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 mar 2016, 13:55
Czyli nawet nie próbowałem innych metod na chad? Masz dopiero 21 lat, nie jesteś skazany na chad. Mózg się kształtuje do 25 roku życia.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 14:07
Próbowałem bo nie nawidzę leków.Ale to choroba nieuleczalna.Muszę wybierać mniejsze zło albo jako takie funkcjonowanie z gamą skutków ubocznych od leków albo wegetowanie bez leków i bez skutków ubocznych.Wiadomo że leki nie leczą tej choroby tylko leczą objawy ale z dwojga złego i tak ogólnie korzyści z leczenia są większe niż wady.W ogólnym rozrachunku.Choćby mi miały wyrosnąć od nich rogi czy miałbym wylądować przez leki na wózku będę w stanie jakoś żyć daleko od normalności ale bez leków jest zdecydowanie jeszcze dalej.Bez leków można na chuju stawać i to nic nie da.Mózg się kształtuję do 25 rk życia ok zgadzam się.Czyli do tego czasu mam jedynie leżeć jeść i kiedy mam więcej troszkę sił napisać kilka postów na nerwica czy brać leki i cieszyć się życiem bez objawów chad na ile się da?Owszem bez leków może i by dało radę ale musiał bym ciągle pić alko lub ćpać dragi co nie zmniejsza nawrotów choroby tylko pogłębia epizody a na alko i dragi rozwija się dużo szybciej tolerancja niż na leki.co do zdrowego trybu życia jestem go w stanie prowadzić po lekach bez nie.Serio nie dawała byś lekom ludzi z psychozą i manią? To masz małe pojęcie co to za choroby jednak.Jak by cie taki schizofrenik czy maniakalny przez swoje objawy przez chorobę zgwałcił lub coś gorszego bo nie brał leków to też byś powiedziała że to dobrze bo nie powinien brać leków bo jest za młody? Albo jesteś zbyt tępa że nie rozumiesz że np. CHAD leczy się farmkalogicznie a wszystko inne to tylko dodatek wspomaganie.Nawet najzdroszy tryb życia nie zadziała bez leków na chad.to choroba mózgu czy chorobę mózgu wyleczysz psychoterapią zdrowych odżywianiem? To jest jak cukrzyca ludzie muszą żeby żyć brać insulinę tak chorzy na chad brać leki.Gdy byłem młody i głupi sam nie chciałem w to uwerzyć,buntowałem się odstawiałem leki jak teraz nawet.I przez to jedynie sam siebie krzywdziłem.Na szczęście człowiek z czasem dorasta jeden szybciej drugi wolniej i muszę się z tym pogodzić i wpierdalać te znienawidzone prochy.Dopóki ktoś nie znajdzie leku który cudownie wyleczy z chad na co się nie zanosi.W chad są zmiany mózgu przez badaczy przy ich badaniu widoczne.To nie jest zaburzenie tylko choroba nieuleczalna.Też bym wolał żeby dało się to wyleczyć czymkolwiek oby nie lekami.Ale póki nikt takiego czegoś nie wymyślil zostają metody nie idealne ale zawsze lepsze niż ich brak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 14:26
W Chad nawet psychoterapia opiera się nie na tym by to wyleczyć bo jest to nie możliwe.Tylko na tym by pogodzić się z koniecznością leczenia bezterminowego(czytaj do końca życia) radzeniu sobie z chorobą przede wszystkim na zaakceptowaniu tego i pogodzeniu się z tym i jak najlepszym życiu z chorobą pomimo nieuleczalnej choroby a nie bez niej.Tak jak w innych chorobach nieuleczalnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do