Czego NIE mówią lekarze

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 09 mar 2016, 04:23
Lekarze to głownie "ego innych w ich własnych, posranych życiach" - nie ma sensu nawet (poza NFZ'tem i wypłatą z niego) inaczej tych nieudaczników klasyfikować (mowa głównie o "rodzinnych" i "psychiatrach") Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Czego NIE mówią lekarze

przez blue.kangaroo 17 mar 2016, 09:31
Ja też przez chwilę oddałam się w ręce lekarzy, ale szybko oprzytomniałam i wyleczyłam się sama!
Bieganiem i odpowiednią suplementacją witamin przede wszystkim :)
Psychika i ciało do jedność. Leczmy je razem.

Wpis o działaniach i suplementacji, dzięki którym wyszłam z nerwicy na moim blogu

http://blue-kangaroo.pl/nerwica-nadal-uwazasz-ze-cie-to-nie-dotyczy/
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 mar 2016, 09:06

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Stracona100 17 mar 2016, 11:36
blue.kangaroo napisał(a):Ja też przez chwilę oddałam się w ręce lekarzy, ale szybko oprzytomniałam i wyleczyłam się sama!
Bieganiem i odpowiednią suplementacją witamin przede wszystkim :)


Właśnie podjęłam taką próbę samoleczenia, ale na razie marnie mi idzie... :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez monapayne 17 mar 2016, 16:24
Ja rownież. No jest cieżko, ale trzeba konsekwentnie to robić każdego dnia.
Pije ziola i suplementuje. Z tygodnia na tydzień jest lepiej. Trwa to długo, ale tak trzeba.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Judelaw 17 mar 2016, 17:12
Że i tak te leki Pana nie wyleczą bo one nie leczą przyczyn.
CHAD
''Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją w ogóle''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Judelaw 17 mar 2016, 17:13
''Ale Pan naiwny liczy Pan ze bedzie zdrowy'' hehehe :lol:
CHAD
''Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją w ogóle''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez Judelaw 17 mar 2016, 17:15
''Jest Pan zwyczajnie debilem,ale znajdę panu jakąś chorobę co byś się nie obraził a ja zarobił'' :D
CHAD
''Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją w ogóle''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 mar 2016, 22:07
O Jezu to znowu ten świr :blabla:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czego NIE mówią lekarze

przez Reynevan 18 mar 2016, 22:15
Judelaw napisał(a):Że i tak te leki Pana nie wyleczą bo one nie leczą przyczyn.

No i to mnie zniechęca do ponownego pójścia do psychiatry. :cry:
Reynevan
Offline

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez elo 18 mar 2016, 22:30
Judelaw napisał(a):''Jest Pan zwyczajnie debilem,ale znajdę panu jakąś chorobę co byś się nie obraził a ja zarobił'' :D

"nie ma leku na bycie przegrywem prosze wiecej do mnie nie przychodzic"
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 18 mar 2016, 23:51
blue.kangaroo napisał(a):Ja też przez chwilę oddałam się w ręce lekarzy, ale szybko oprzytomniałam i wyleczyłam się sama!
Bieganiem i odpowiednią suplementacją witamin przede wszystkim :)


Aha i masz czelność pisać o tym dwoma zdaniami na forum, gdzie ludzie męczą się z depresjami i nerwicami przez kilka, kilkanaście lat?
Ale zaraz, przecież chcesz tylko nabić sobie wejścia na bloga.

Co do tego co podlinkowałaś i Twoich wypocin z bloga, to sorry ale muszę Cię uświadomić że:
1)psycholodzy nie proponują psychotropów, ba nawet ich nie wypisują
2)pacjent na nfz nie ma na co liczyć na terapię behawioralną, większość odbywa się w nurcie psychodynamicznym bądź psychoanalizie
3)zacytuję "Warto jednak samemu spróbować uporać się z problemami we własnej głowie. Wielu ludzi po prostu nie wie, jak to robić." może rozwiń tę głęboką myśl
4)suplementacja wymienionymi przez Ciebie witaminkami, które każdy zna na pamięć z reklam niestety nie leczy nerwic ani depresji
5)medytacja jest ryzykowna, możesz ze swojego transu nie powrócić
6)kolejny cytat "Zainstaluj na swoim komputerze f.lux a na telefonie twilight, by uchronić się przed białym światłem z ekranów sprzętów elektronicznych, które zakłóca produkcję melatoniny. Bo ona jest trochę jak wampir. Boi się wyjść na światło dzienne." ja też się boje jak to czytam

Nie wiem ile masz lat dziewczynko, ale może zajmij się pisaniem o tym na czym się znasz, ale błagam nie o chorobach psychicznych...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez warrior11 19 mar 2016, 09:11
bedzielepiej,
Dziewczyna opisała więcej w innym poście,więc się tak tutaj nie oburzaj. Lepiej spróbuj sobie sama
odpowiedzieć na pytanie,co dało Ci chodzenie po psychiatrach i branie latami psychotropów?
Czujesz się dzisiaj przez to zdrowsza?A może, to właśnie uratowało tę dziewczynę,że w porę uwolniła
się od psychiatrów i psychotropów,bo inaczej utknęłaby w tym na lata?
Trzeba też przyznać,że uzupełnianie niedoborów może być skuteczne,gdy organizm jest "czysty".
Nie będzie to już tak skuteczne po 10 latach brania rozmaitych psychotropów.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
997
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 mar 2016, 11:23
Zgadzam się z warrior. Bo nawet jak dziewczyna reklamuje to w sumie lepiej, ze propaguje takie coś niż tylko medykamenty.

Poza tym lepiej mieć depresję całe życie niż dostać schizofrenii od leków. Wydaje mi się, ze ja jestem takim przypadkiem. Może i byłam podatni na schizofrenię, może mam takie geny, nie wiadomo. Ale na pewno leki mi nie pomogły. Może już było za późno. Ale skończyło się na neuroleptykach. Dwa lata.

I nie, nie jadłam dobrze, złe się odzywialam. Może stad zachorowalam. Było tak złe, ze zaczęłam robić sobie pieciodniowe głodówki.

A potem jak byłam w szpitalu to już nikt się nie pytał o zdrowie fizyczne. Tylko się cieszyli, ze jadłam byle co ale dużo i ze oglądałam bezmyślnie telewizje.

Tak samo jak ktoś ma bardzo głęboka depresję to nie zawsze wystarczy mu dawać leki. Bo każdy ma inna depresję. U mnie to była jakaś nerwico-depresja. Dali leki i jeszcze większa nerwice dostałam, a potem non stop odrealnienie.

I gdyby dali mi magnez, omega trzy, te wszystkie niedobory gdybym uzupełniła to pewnie byłoby inaczej.

Szpitale i leczenie w PL nie jest dobre. Myśle, ze stad ten post na blogu. W ogóle ja uważam, ze lekarze za często przepisuja leki. A my mamy problem społeczny w Polsce tez, który się pomija. System jest wadliwy. Nie zawsze się go da przeskoczyć, ale trzeba walczyć.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czego NIE mówią lekarze

Avatar użytkownika
przez sebo001 19 mar 2016, 11:38
monapayne może od początku było tak, że zostałaś źle zdiagnozowana na zaburzenia depresyjno-lękowe a tak naprawdę były to początki schizofrenii ? Moja matka 15 lat leczyła się na depresję nawracającą, niedługo przed jej samobójczą śmiercią zostało u niej zdiagnozowane CHAD co jakby śledząc jej życie i zachowanie było oczywiste.
Moje problemy z zaburzeniem depresyjno-lękowym rozpoczęły się tydzień po śmierci matki z która tak w ogóle byłem w chorej partnerskiej relacji. Matka mająca problemy psychiczne, jej matka a moja babcia mająca również takie problemy i teraz ja, przypadek? Odziedziczyłem skłonność do takich zaburzeń a wystąpiły one w konsekwencji mojego bardzo pokręconego życia rodzinnego.
Co do brania leków. Nie jednej osobie antydepresanty dosłownie uratował życie, polepszyły jego jakość czy po prostu pomogły wyjść z depresji. Czasami po prostu nie ma innego wyjścia gdyż psychoterapia działa bardzo wolno. Sam wybieram się w poniedziałek do lekarza bo mam już dość, po prostu.
Oddziały ogólnopsychiatryczne są moim zdaniem naprawdę ostatecznością w sytuacjach gdy człowiek chciał odebrać sobie życie. Zdecydowanie lepsze są oddziały o konkretnym profilu. Zresztą na mnie same hasło "szpital psychiatryczny" działa bardzo lękowo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 sty 2016, 15:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do