Pamięć i nie pamięć, czyli nie wim gdzie idę.

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Pamięć i nie pamięć, czyli nie wim gdzie idę.

przez marcinRGB 20 wrz 2012, 13:55
Chciał bym tutaj poddać pod dyskusję pewną metodę obchodzenia się z ludzmi którzy mają słabą pamięć, którzy mają kłopot z samodzielnym funkcjonowaniem. Nie chce tutaj poruszać tematu tego że ktoś zapomniał i dostał jeden z klasówki, strzelił gafę, nie wie gdzie wsadził klucze bo ma bałagan na biurku, czy o Policji która zapomniała gdzie wcieło jej worek narkotyków z sejfu w Łodzi - to wszystko to akurat jest po prostu jest normalne i każdemu się zdarza. Nie jesteśmy ominbusami i nie każdy jest wstanie zapamiętać 36 artukułów które ma kupić w sklepie i to że ludzie notują a nie pamiętają jest to jak najbardziej normalne - po to są kalendaże. Toże ktos zrobi błąd ortograficzny to też nie jest dysfunkcja która eliminuje z życia, zdarza się nawet prezydentowi popełnić takie przoczenie. Chce w mojej wypowiedzi poddać pod dyskusję pewną metodę która teoretycznie miała by służyć do " sterowania " ludźmi którzy z tego powodu że ich pamięć jest niedostateczna żeby rozpoznawać, mają problem z funkcjonowaniem. Istnieje groźba że osoba która ma małą świadomość, jest niepiśmienna i nie czyta oraz nie jest wstanie odnaleść drogi do domu przez pomyłkę wypadnie przez okno, wyjdzie z domu drzwiami, lub będzie wykonywać jakieś czynności które będa jej zabronione - np : zbliży się do kuchenki.
Jest pewna koncepcja w której w okresie gdy ta osoba ma jeszcze resztkę świadomości, przy pomocy gry psychologicznej, która odbywa się pod kontrolą środków do elektronicznej inwigilacji oraz metod takich jak psychologia znaczeń czy warunkowanie pawłowa można wytworzyć u takiej osoby bardzo ogromny uraz psychiczny na pewne naturalne czynności. Założeniem tej metody jest wytworzenie tak silnego urazu psychicznego i nerwowego, że mimo utrary pamięci siła urazu będzie tak wielka że u danego człowieka nie zatrze się ten uraz psychiczny wraz z utratą pamięci. Tym sposobem można wywołać uraz na otwierające się drzwi, otwarte okno. W ten sposób mimo utraty pamięci uraz będzie tak silny że osoba która będzie miała małą śwadomość, nie zbliży się do okna lub drzwi. Kolejną metodą jest wywołanie urazu na stuknięcie. Poprzez długotrwałe stosowanie metod takich jak warunkowanie Pawłowa, psychologia znaczeń, można doprowadzić do ciężkiego urazu psychicznego na stuknięcie, uraz musi być mocniejszy niż świadomość, celem wywołania tak głębokiego urazu jest to że po utracie świadomości uraz psyciczny i nerwowy dalej będze funkcjonował. Tym sposobem opiekujący się osobą o niskiej świadomości - nazwę go tutaj " sterującym " poprzez stuknięcie będzie mógł wymuszać zachowanie na osobie, która na przykład zbliży się do czajnika z gorącą wodą. Mimo tego że osoba nie za bardzo będzie świadoma że w czajniku jest woda o temperaturze takiej że może się oparzyć, to jednak komenda stuknięcia będzie tak głęboko zakodowana poprzez uraz - że się zatrzyma. Oczywiście urazy psychiczne, musza być tak silne, że pomimo utraty pamięci one jednak pozostaną. Chce zapytać osoby to czytające, czy ta forma mimo tego że napewno pomogła w sterowaniu osobą nieświadomą nie jest jednak czymś co godzi w prawa człowieka, ponieważ osoba nieświadoma jest dalej człowiekiem mimo tego że nieświadomym tego co się dzieje w koło, lub pół - świadomym.

Chciałbym poznać opinie osób które czytają te forum, czy ta metoda to zbawienie dla osób ktore opiekują się osobami nieświadomymi i mimo tego że przypomina to eksperymenty dr Watsona to jednak spełnia oczekiwany cel, ponieważ to jedyna metoda sterowania osobami nieświadomymi, czy jednak bardziej przypomina to ekseryment doktora mengele, ponieważ doprowadzanie ludzi do ciężkich urazów psychicznych nie jest zgodne z prawami człowieka.

-- 20 wrz 2012, 20:42 --

Chciałbym dodać że gdzies kiedyś czytałem w internecie o zależności urazów
psychicznych, była mowa o II wojnie światowej gdzie SS - mani podczas łapanek w których rozstrzeliwno wszystkich złapanych, włączali syreny w samochodach.
Po zakończeniu II wojny światowej, wiele osób gdy słyszało syreny miało przed oczami strzały oraz rozstrzelanych, nie było znaczenia że jechał ambulans
do szpitala, dla nich do końca życia syreny pozostały znienawidzonym dzwiękiem,
i nie dało się tego zmienić, jest to dobry przykład jak można u kogoś przy pomocy urazu psychicznego dokonać zmiany postrzegania, tutaj akurat obojętnej syreny, na coś co będzie niepozytywne - a wręcz dokuczliwe , tylko czy spreparowanie w ten sposób sygnału przy pomocy metod terroru psychicznego nie godzi w etykę, nawet jeśli przez lęk potem można by było sterować nieświadomą osobą co ułatwiło by egzystowanie z nią.

-- 20 wrz 2012, 20:58 --

http://www.wykop.pl/ramka/723285/fabryk ... a-watsona/

-- 20 wrz 2012, 21:17 --

...

-- 25 wrz 2012, 14:10 --

A może jednak system gdzie takie osoby były by sterowane poprzez naprzykład - zapalanie świateł, tak jak samochód na skrzyżowaniu, byłby dobry. Teoretycznie można było by jeszcze zacząć wszczepiać chip-y takim ludziom żeby mieć nad nimi pełną kontrolę, odpowiedni kontroler elektroniczny informował by jak taki chciałby opuścić lokal, ( czujnik ) a wtedy sterujący wydawał by wcześniej wyuczoną komendę.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 wrz 2012, 10:43

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do