Psylocybina ?

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 paź 2012, 23:06
Hi hi, bigfish, kiedyś było poczciwe ćpanie, a teraz jest "testowanie oddziaływania na receptory pewnych substancji" :mrgreen: tak samo lepiej brzmi prokrastynacja i promiskuityzm niż opierdalanie się i dawanie d.upy ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Psylocybina ?

przez CichoCiemny 05 paź 2012, 01:42
cudak, oczywiście, z tym że hipnoza też wcale nie jest tak całkiem bezpieczna. I bardzo dużo zależy od osoby, która nas w ten stan wprowadza. Ten temat nie bez powodu jest w dziale medycyny niekonwencjonalnej, bo właśnie o alternatywnych metodach tutaj rozmawiamy.
Wszystko jest do ogarnięcia, bo to my sami stawiamy sobie blokady. To samo tyczy się podejścia to takich metod - ja staram się mieć otwarty umysł na tego typu sprawy, kiedyś też się bałem takich tripów, ale to wynikało tylko i wyłącznie z niewiedzy.
Jeżeli chodzi o nazewnictwo, równie dobrze można nazwać ćpunami wszystkie osoby zażywające leki psychotropowe. Ale to nie ma za bardzo sensu, dlatego zostały wprowadzone uniwersalne terminy i nazwy, żeby uniknąć nieporozumień.

bigfish, do wszystkiego można mieć naukowe podejście. Jeżeli Ci się to nie podoba to nie musisz się tu udzielać.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez bigfish 05 paź 2012, 11:51
KeFaS, nie tyle nie podoba co dziwi, dla mnie nie jest istotne oddziaływanie grzybków na receptory tylko efekt finalny, kto brał ten wie o co chodzi ;) a kto nie , to niech dalej teoretyzuje :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez Hans 05 paź 2012, 17:08
KeFaS, teraz Cię zrozumiałem, bo jest istnieje cała masa 'napalonych' na narkotyki, którzy potrafią wyrecytować życiorys Hofmanna i jednym tchem wymienić nazwiska ofiar z Pont-Saint-Esprit, a mało wiedzą o nich samych, o tym jaki to tak naprawdę syf.

Co do tej 'bomby' to trochę pisałem w nerwach, z powodu tej książki wymienionej po raz kolejny i braku zaznaczenia, że to nie jest zabawa. Sam cenię lub ceniłem bardziej filizoficzne fazy, jednak z biegiem czasu przestałem dorabiać do tego filozofię, bomba to bomba, ale tu chodzi mi bardziej o to, że istnieje bardzo cienka granica, między jedzeniem specyfików dla fazy, a jedzeniem specyfików bo wtedy jest lepiej niż na co dzień.

Nadal uparcie twierdzę, że zanim ktoś się weźmie za grzyby czy LSD, powinien chociaż pobawić się trawą, inaczej w trakcie 'wstanie z tronu' i konsekwencje mogą być opłakane, da się ponieść fazie, a to z kolei niesie ze sobą zgubne skutki, trzeba wiedzieć co z czym się je, jak się zachować i zadbać o dobre towarzystwo, a nie konsumować coś w towarzystwie ludzi, którzy zaczną robić sobie z delikwenta jaja.

Zawieszenie jak najbardziej istnieje, i nie chodzi o to, że ktoś się czymś uraczy i złapie go paraliż połowy ciała, ale ktoś zobaczy zbyt wiele, coś go przygniecie kilka razy mocniej niż na trzeźwo i siłą rzeczy ucieknie w sój własny świat, jak ktoś kto przeżył KL Auschwitz czy wojnę w Wietnamie i nie wytrzymał.

Encyklopedycznie teraz lecąc - bad trip, jeśli piłeś kiedyś bieluń, to powinieneś wiedzieć co to ten prawdziwy bad trip, od którego nie ma ucieczki, a demony są tak realistyczne, jak sobotni kac po przepitym piątku. Jednak po czasie stwierdzam, że mnie to oczyściło. Tu ukłon, w stronę deliriantów, które wymieniłeś.

Może bym się przychylił do tego, że każdy powinien zjeść kwasa, żeby dowiedzieć się czegoś o sobie, jako terapię próbowali to chyba wykorzystać w latach 60., ale powiedzmy sobie szczerze, prowadzimy gówniane życie, gównianych ludzi, którzy nie są przygotowani na takie mistyczne przeżycia i może nam to zrobić więcej złego niż dobrego. Wszystko jest zbyt szybkie, interesowne i oderwane od natury, żeby rytm naszego życia wyznaczały polowania, medytacje i płodzenie dzieci, dlatego jestem tolerancyjny wobec narkotyków, jednocześnie twierdząć, że to okropne bagno.

Co tam jeszcze - potrafię odróżnić złudzenia od halucynacji i 'chłop przychodzi', gdy idziesz samotnie przez las, a tam ktoś stoi pod drzewem, a za chwilę znika i do tego ;)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Psylocybina ?

przez Wombwell00 31 sty 2013, 20:33
Narkotyki to nie zabawa, zacznijmy od tego. Psychodeliki a grzyby to juz bardziej to ciezki temat. Sam brałem tylko cos jak LSD (dokladnie NBome) i przyznam, że mi pomogło, bo stracilem grunt pod nogami, czułem, że umieram, bylem przestraszony jak nigdy ale przez to spojrzalem na pewne rzeczy troche trzeźwiej i ulozylem troche rzeczy w glowie. Ale to nie tak hopsiup panowie. Brałem to miesiąc temu i dopiero teraz ta wiedza konczy sie 'integrowac', ze tak to nazwe. Desperacja desperacją, ale nie wchodzcie w takie substancje bez żadnej bazy w postaci wiedzy. Neurogroove.info, strona o trip reportach, mozecie zobaczyc jakie schizy mozna miec po roznych substancjach, proponuje się zapoznac z wybranymi, bardzo ciekawe rzeczy, pewnie was wciągnie ;)

Jest pewien fajny magazyn pt. "Trans-wizje" (w empiku znajdziecie), wychodzi co 2miechy chyba. Ogólem ze 100 stron poświęconych psychodelikom, kwas, ekstasy, grzyby, ayahuaska i podobne. Artykuły pisane przez naukowców, psychologów, antropologów, filozofów, artystów. W każdym numerze sa zawsze 2-3 obszerne artykuły o samym terapeutycznym działaniu takich substancji, szczególnie polecam, jezeli ktos chce wchodzic w takie rzeczy.

Jesli miałbym cos osobiscie doradzic to albo sesje z mdma (ekstasy), ktore maja podobną OGROMNY potencjał terapeutyczny - mówi się, że jedna sesja z psychologiem to jak pół roku zwyklej terapii. Problem tylko czy potraficie to zalatwic i przekonac terapeute ;d

Powodzenia.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Psylocybina ?

przez CichoCiemny 04 lut 2013, 19:15
WojuBoju, kojarzysz może 7freuds? Tam są ludzie otwarci na niekonwencjonalne metody terapii, polecam porozmawiać z nimi.
MDMA jest zajebiście pomocne w terapii dla par, którym sypie się związek, psychodeliki także, ale dzięki nim można się bardziej wgłębić w swoją podświadomość.
Którą "wersję" nbome brałeś? To jest (na razie) legalne, więc nie ma co się obawiać konsekwencji prawnych. Ja polecam niektóre tryptaminy, najbardziej zbliżone do psylocybiny i też legalne. Tzn. nie polecam, nawet odradzam :P ale jeżeli już ktoś się chce tym zajmować i ma chociaż podstawową wiedzę.

Jeżeli chodzi o trip rapotry... można napisać eseje na tysiąc stron, a to i tak nawet w kilku procentach nie odda tego co się przeżywa, poza tym to są bardzo indywidualne przeżycia i wszystko zależy od tego co dana osoba ma w głowie.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 mar 2013, 15:17
Wczoraj póżno wieczorem leciał w telewizji ( zapomniałem programu ,ale chyba Discovery)bardzo ciekawy program o LSD ( i innych psychodelikach) w leczeniu różnych najogólniej pojętych chorób psychicznych , silnych bóli głowy , pogodzenia i pokoju ,że się ma raka etc. Bardzo ciekawe,,,aż nabrałem ochoty ,żeby znów zarzucić święte grzybki z polany nieopodal ,gdzie pasą się krowy. Kużwa jest we mnie ta pokusa ,żeby raz coś wszamać i zostac uwolnionym od tego całego psychicznego badziewia. Ibogaina u nas nie rośnie , dobry i czysty kwas to marzenie ,a więc tylko łysiczki lancetowate, czysta natura . Sam już nie wiem. Tak tam wczoraj chwalili tę psychodelie , ale i ostrzegali ,że równie dobrze jak i do Nieba może to być podróż do piekła( jak moja ostatnia). Macie Ludzie jakieś propozycje?
Tyle teraz tych substancji powymyślali chemicy ,że strach się bać.
Nawet jakbym się zdecydował to i tak dopiero we wrzesien - pażdziernik 2013. mam jeszcze czas na DECYZJĘ>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 12 mar 2013, 18:08
Też mam taka pokuse. Szczegolnie ze znalazlem u babci takie miejsce gdzie łysiczka rośnie kolo łysiczki. Wręcz podręcznikowe miejsce...wysokie trawy(jeżyki) niedaleko wypasaja sie krowy. Kiedyś duzo o tym myslalem ale nie przypuszczalem ze mam te grzybki na wyciagnięcie ręki. Ale czy naprawde mozna po nich liczyc na cudowne ozdrowienie?...Jakoś nie wydaje mi się.

Mysle tez intensywnie na ibogaina. Wplyw jest niewatpliwy . U nas wprawdzie nie ma ale z zagranicy mozna sciagnac sproszkowany korzeń. ( tansze to niz proponowane ibogaine hcl za astronomiczna kwote 200$ za 1gr). Swoja droga to kaleb super kurkumina doszla juz. Zaplacilem 90 zl ale jeszcze nie raczylem sprobowac.


A no i mozliwe ze we wrzesniu/ pazdzierniku sprobuje grzybkow(wlasciwie jestem prawie o tym przekonany). A czy przezyje to kij wie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 mar 2013, 19:28
Lubudubu, powiedz mi czy Ty już na tej "swojej" łączce zrywałeś grzyby, czy uważasz tylko ,że tam na pewno rosną( bo łączka podręcznikowa)?
Bo jeśli to drugie to jeszcze sporo szukania przed Tobą,. Poważnie, no chyba ,że masz super szczęście i akurat trafisz.
Ja już DZISIAJ podjąłem decyzję , we wrześniu, październiku ładuję się w grzyby. Jeśli tylko je znajdę . Mam dwie miejscówki , gdzie na pewno rosną.
Na zabezpieczenie klony+ tramale ,jakby co poszło nie tak.
Uzależnienie raczej nie grozi , bo to tylko sezonowe rarytasy ,a i znależć te grzyby to też nie lada sztuka.
Właściwie to szukam w Nich Transcendencji , Przemiany ,Oświecenia ,,,,i żeby podczas Transformacji było nie-naj -go- rzej. ;) ,ma się rozumieć.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 12 mar 2013, 19:42
Rosna. Już zbieralem dla kumpla. Łąka mała ale wysyp niesamowity. W godzine zebralem 80 dorodnych grzybkow(nie jakies malutkie tylko takie dojrzałe,solidne okazy). Kumpel zjadl ich 50(świeze) i widzialem co sie z nim działo. Zbadalem też okoliczne tereny w promieniu 2km i nic. Tylko na ten małej łące rosną aż dziw bierze. W jednej tylko kępce trawy roslo ich az 18. No i zauwazylem ze co roku ich przybywa wiec tej jesieni o ile bedzie mokra moge liczyc na obfite zbiory.

A czego ja w nich szukalbym? Chyba tego ,zeby przemaglowaly mi łeb w takim stopniu zebym migl rozpoczac nowe życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 14 mar 2013, 00:10
Kalebx3 wydaje mi się ,że środki typu changa,ayahuasca(tanio wychodzi) mają większy potencjał ,tylko ,że tutaj o benzo można zapomnieć.
Swoją drogą taki jednorazowy trip może zrobić więcej szkody niż pożytku co innego gdy się robi ciąg tripów.
Najlepiej gdyby obok ciebie jeszcze była osoba która ma jakieś pojęcie , student psychologi który potrafił pokierować całym tripem.

"Zawieszenie jak najbardziej istnieje, i nie chodzi o to, że ktoś się czymś uraczy i złapie go paraliż połowy ciała, ale ktoś zobaczy zbyt wiele, coś go przygniecie kilka razy mocniej niż na trzeźwo i siłą rzeczy ucieknie w sój własny świat, jak ktoś kto przeżył KL Auschwitz czy wojnę w Wietnamie i nie wytrzymał."
Duzo mówi się o tym ,że ludzie czasami się zawieszają ,ale nie słyszałem,nie czytałem z wiarygodnego zrodła ,aby do tego doszło.Według mnie to jest mit,który został bardzo dobrze rozpowszechniony dzięki medialnej nagonce.

"Może bym się przychylił do tego, że każdy powinien zjeść kwasa, żeby dowiedzieć się czegoś o sobie, jako terapię próbowali to chyba wykorzystać w latach 60., ale powiedzmy sobie szczerze, prowadzimy gówniane życie, gównianych ludzi, którzy nie są przygotowani na takie mistyczne przeżycia i może nam to zrobić więcej złego niż dobrego. Wszystko jest zbyt szybkie, interesowne i oderwane od natury, żeby rytm naszego życia wyznaczały polowania, medytacje i płodzenie dzieci, dlatego jestem tolerancyjny wobec narkotyków, jednocześnie twierdząć, że to okropne bagno."

Czasami jeśli nic nie pomaga to człowiek jest na tyle zdesperowany ,że sam spróbuje.Badali LSD i najlepsze ,że ludzie którzy chorowali latami na depresje,lęki od urodzenia,wyleczyli się dzięki ciągom terapi na LSD która był przeprowadzana pod okiem psychoterapeuty.Ci psychoterapeuci byli specjalnie przeszkoleni.Po kilku terapiach każdy wychodził zdrowy.LSD i inne podobne środki to dobry katalizator do powrotu w dzieciństwo,sytuacji gdy narodził się lęk,strach.Samo w sobie hmm wydaje mi się ,że jednak nie pomoże.Chociaż kto wie ,sam się przymierzam ,na pewno kiedyś spróbuje.
Jeśli ktoś zażyje LSD, Psylocybine mając leki,depresje to na pewno będzie miał BAD TRIPA.Nie ma co się oszukiwać ,ale one są najbardziej pouczające,uzmysławiające nam dużo rzeczy.Są o wiele bardziej wartościowe niż zwykła bania.
"szczerze, prowadzimy gówniane życie, gównianych ludzi, którzy nie są przygotowani na takie mistyczne przeżycia" W eksperymencie grofa LSD zażywali zwykli ludzie,którzy nie medytowali,nie łączyli się z naturą.

7freuds nie znałem tej strony ,chwała Ci za to ! ;)
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Psylocybina ?

Avatar użytkownika
przez depas 14 mar 2013, 16:20
Polecam Wam książkę "Moje trudne dziecko" Alberta Hoffmana, ojca LSD. Opisuje w niej historię i nietypowe okoliczności stworzenia kwasa i odkrycia jego niezwykłych właściwości, swoje i innych doświadczenia z tą substancją, a także o próbach wykorzystywania jej w psychiatrii i psychoterapii, dlaczego ostatecznie do tego nie doszło itd. Co więcej, gość zafascynował się ludzką psychiką i wpływem psychodelików na nią, poświęcił lata na badanie tej sfery a także eksperymenty z innymi substancjami, jak psylocybina, meskalina i inne. Wszystko to opisuje w tej książce, naprawdę warto ją zdobyć.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Psylocybina ?

przez CichoCiemny 16 mar 2013, 16:49
Niektóre odmiany psylocybinowych grzybów (np. Cubensis) można sobie wyhodować w domu, więc nie trzeba czekać do jesieni i skakać po łąkach.

-- So, 16 mar 2013, 15:55 --

depas, jak już jesteśmy przy literaturze to dodam do tego książki S. Grofa, szczególnie "Obszary nieświadomości", w której przedstawia szczegółowe raporty z badań, w których z powodzeniem wykorzystywano LSD w psychoterapii.
Timothy Leary tez fajnie pisał o doświadczeniach psychodelicznych, no i Aldous Huxley w "Drzwiach percepcji" opisuje eksperymenty z meskaliną (a osobiście uważam, że meskalina jest "najgłębsza" spośród wielu psychodelików, które próbowałem).

Chociaż z drugiej strony, opisywanie jak wygląda psychodeliczny trip komuś, kto nigdy tego nie zaznał, jest jak tłumaczenie niewidomemu od urodzenia co to są kolory :P
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Psylocybina ?

przez zmienny 17 mar 2013, 00:24
najlepszy legalny psychodelik to?

slyszalem, ze jakis homet ale nie wiem.

-- 17 mar 2013, 09:16 --

ehh doczytalem, w psychodelikach nie ma transcendencji, po prostu inna jakosc doswiadczen, mozliwe, ze sie przydaje, do przelamania pewnych schematow, poukladania sobie w glowie przy pomocy psychoterapeuty, ideologii bym do nich nie dorabial, jest takie zludne wrazenie, ze sie wezmie cos mocnego i nagle caly ciezar zycia spadnie, ale czy nie probowaliscie tego wczesniej i jak ciezar spadl? wiec to tez nie jest tak.
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do