Grzyby w układzie nerwowym przyczyną depresji?

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Grzyby w układzie nerwowym przyczyną depresji?

przez WiktoriaM1 04 lip 2012, 14:04
Witam. Potrzebuję pomocy. Czy to prawda, że pasożyty mogą powodować choroby psychiczne? Od jakiegoś czasu cierpię na przewlekłe zmęczenie, nic mi się nie chce. Lekarz stwierdził początek depresji, jednak ja do końca nie wierzę w diagnozę, ponieważ nie widzę żadnych rozsądnych przyczyn: nie przeżyłam załamania nerwowego, wiodę ustabilizowane życie, w związku nie mam problemów, jedynie od czasu do czasu łapię „zawiechy” , taki dziwny stan, nie wiem, jak to opisać, letarg, w takim stanie nic do mnie nie dociera, zamykam jedynie oczy i totalnie się wyłączam. Jak można sprawdzić? Biorezonansem?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 lip 2012, 14:01

Grzyby w układzie nerwowym przyczyną depresji?

przez kafka 04 lip 2012, 14:12
WiktoriaM1, nie potrzeba jakiejś traumy żeby zachorować na depresję.
kafka
Offline

Grzyby w układzie nerwowym przyczyną depresji?

przez ZNz 05 lip 2012, 15:12
Pozwolę się wypowiedzieć w wątku, ponieważ miałam podobne dolegliwości. Cierpiałam na przewlekłe zmęczenie, moja pamięć się pogarszała, w pewnym momencie nie potrafiłam zapamiętać nawet ciągu 4 cyfr. Przepisywano mi witaminy, leki poprawiające koncentrację, a także krążenie mózgowe, z czasem pojawiły się antydepresanty. Zalecano mi więcej wypoczynku, a nawet rezygnację z pracy. Zamiast poprawy następowało coraz gorsze samopoczucie, które zaczęłam poprawiać słodyczami, po prostu się objadam czym popadnie. Po obfitym jedzeniu łapał mnie podobny stan, który Ty opisujesz – letarg, jakby wręcz wrażenie bycia na rauszu Podczas kolejnej wizyty u lekarza skierowano mnie na leczenie psychiatryczne z podejrzeniem psychozy paranoidalnej!!!!! Też nie mogłam się pogodzić z diagnozą i dlatego zdecydowałam się na biorezonans (vega Test w Magnusie). Po badaniu doznałam szoku! – wykazało ono rozlegle namnożenie grzybów, głównie w układzie nerwowym. Pani prowadząca test oświeciła mnie, że Intensywnie mnożące się grzyby, które żywią się glukozą, spowodowały rosnące łaknienie na węglowodany, stąd ten wilczy apetyt na słodycze. No i jasne stało się ,dlaczego po takim obżarstwie czułam się wstawiona – moje ciało było chodzącą bimbrownią – drożdże, cukier z jedzenia, woda i zacier gotowy! Po badaniu zaproponowano mi terapię , ścisła dieta przeciwgrzybiczna, zioła i suplementy grzybobójcze. Oczyściłam organizm z tego paskudztwa i wróciłam do zdrowia. To nieprawdopodobne, do dziś nie mogę w to uwierzyć, o mały włos nie oparłam się o psychiatryka.
ZNz
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 mar 2012, 13:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Grzyby w układzie nerwowym przyczyną depresji?

Avatar użytkownika
przez Badziak 05 lip 2012, 23:21
ZNz, biorezonans to takie hokus-pokus. Współczesna nauka tego nie uznaje, co daje nam pole do spekulacji odnośnie faktycznego istnienia grzybów w Twoim ciele. Nie chciałabym burzyć Twojego entuzjazmu, ale być może zadziałał efekt placebo.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do