Passiflora i antydepresanty

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Passiflora i antydepresanty

Avatar użytkownika
przez Saraj 03 kwi 2012, 09:31
Ktoś stosował wyciągi z passiflory?
Czy znane jest bezpieczeństwo/ryzyko łączenia z antydepresantami ziela tej rośliny?

Inspirujący artykuł --> http://www.panacea.pl/articles.php?id=2702

Pytam o to, bowiem przed trzema tygodniami otrzymałam od zielarza, niechętnie wyciągając rękę, z uśmieszkiem niedowierzania preparat sedivitax (wzbogacony o ekstrakt z kozłka i eszolcji).
Wczoraj skusiłam się zażyć po raz pierwszy, sięgając po niekochany lek (?) z urazą wobec mojej przypadłości, która wymusza na mnie zaufanie dla znachorów.

Doznałam olśnienia - osiagnął działanie podobne do xanaxu w dawce 0,5..

Jestem uzależniona od Imovanu (zopiclon), passiflora znosi niektóre objawy odstawienne. pytanie tylko, czy jej zastosowanie nie kłóci się z wykorzystywaniem substancji antydepresyjnych (biorę mirtazapinę w dawce 45mg).

Czy wiecie coś na temat bezpieczeństwa pobierania obu?

Dla ścisłości przedstawię wizytówkę farmakologiczną: mirtazapina 45mg, chlorprotixen 45/dobę, imovane 7,5 mg na noc.

Zwracam się do moderatorów z gorącą prośba o nieusuwanie tematu zdublowanego, popartą wykraczaniem zagadnienia poza formy konwencjonalnej medycyny. (temat zamieszczam w obu działach - leki i medycyna niestandardowa).
Dziękuję serdecznie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
04 lut 2012, 17:52

Passiflora i antydepresanty

przez uzytkownik 03 kwi 2012, 11:29
Doznałam olśnienia - osiagnął działanie podobne do xanaxu w dawce 0,5..

Eee... jakoś nie chce mi się wierzyć...
Jakoś mam dziwne przeczucia, że jesteś tu "działaczem" któregoś z producentów tego środka.

-- 03 kwi 2012, 19:57 --

Za angielską wikipedią (http://en.wikipedia.org/wiki/Passiflora_incarnata):
W dawce 10 mg / kg ekstraktu, efekty przeciwlękowe były porównywalne do 2 mg / kg z diazepamu.

-- 03 kwi 2012, 19:58 --

Może ktoś sensownie wytłumaczyć podzielność przez kg i rzeczywistej porównania dawek?

-- 04 kwi 2012, 07:15 --

Za Twoim postem mimo wszystko wczoraj kupiłem jeden listek tego czegoś (20 zł - trochę przesada jak za 15 kaps.), kilka kapsułek skonsumowałem i faktycznie czuć działanie. Trochę poczytałem na ten temat w sieci (szczególnie na anglojęzycznych stronach). Niedoceniona roślina jak widać, ale poważnie przy Persenie Forte i tym podobnych, to zielsko naprawdę działa.

Jedyny minus taki, że naprawdę musi być jednorazowo zażyte kilkaset mg wyciągu. Tutaj jedna kapsułka ma niecałe 200 (więc dwie jednorazowo to minimum mi się wydaje), podobne produkty mają po 40 mg w swoim składzie, ale kosztują też sporo mniej - tyle, że przy takiej ilości trzeba by zjeść z 10 kapsułek, więc na jedno wychodzi.

Ale radzę jeszcze niektórym się wstrzymać przed zakupem. Bardziej wiarygodną opinię postaram się wydać co najmniej po tygodniu stosowania. Jedyne co zauważyłem po nocnej dawce (w połączeniu tradycyjnie z codziennie branym Lerivonem), to to, że sobie dzisiaj o 5 wstałem wyspany i z fajnym samopoczuciem. A od kilku miesięcy chyba nie wstawałem wcześniej niż o 8-9 i to z wielkim bólem.

-- 04 kwi 2012, 07:20 --

http://pl.wikipedia.org/wiki/M%C4%99czennica_cielista

Roślina lecznicza. Surowcem leczniczym jest ziele męczennicy – Herba Passiflorae. Ziele zawiera alkaloidy indolowe, flawonoidy, glikozyd cyjanogenny, fitosterole, sole mineralne, pasiflorynę. Surowiec ma działanie uspokajające. W doświadczeniach przeprowadzanych na zwierzętach stwierdzono, że męczennica znosi pobudzający wpływ amfetaminy, stąd stosowanie jej w leczeniu narkomanii i alkoholizmu. Najczęściej stosuje się w stanach pobudzenia nerwowego, w zaburzeniach czynności serca wywołanych bodźcami emocjonalnymi, w mało nasilonych napadach drgawek pochodzenia ośrodkowego, w dolegliwościach okresu przekwitania i pomocniczo w stanach skurczowych jelit i naczyń wieńcowych.
uzytkownik
Offline

Passiflora i antydepresanty

Avatar użytkownika
przez Saraj 04 kwi 2012, 10:26
Dzięki za odzew. Mam nadzieję, że zaludni się zainteresowanie moim tematem, jest dla mnie niezwykle poważny. Żałuję, że jego replika z działu leków runęła do kosza.

Na dniach powinnam odstawić zopiclon, a wciąż cierpię na bezsenność. Nigdy dotąd nie byłam uzależniona od jakiegokolwiek środka chemicznego, przyjmowanego z całą świadomością, stąd moje obawy. Od sześciu tygodni aplikowałam zopiclon, bowiem innej rady na sen nie było możliwe dobrać.
Cierpię na chroniczna postać bezsenności..

Zakupiony przeze mnie preparat liczy sobie aż koło 600mg, co przy dwóch tabletkach przekracza 1000.. Obawiam się efektu psychotycznego.

Użytkowniku - cieszę się, że zareagowałeś, bierzesz antydepresant z tej samej grupy, co i ja.

Odnośnie podejrzenia tajnej promocji, obawiam się, że nie posiadam wystarczającej możliwości, by odmienić interpretację..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
04 lut 2012, 17:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Passiflora i antydepresanty

przez uzytkownik 04 kwi 2012, 10:46
Sedivitex BIO zawiera niecałe 600 mg przy 3 kapsułkach, a nie jednej! Sprawdź dokładnie. Mam to samo ziółko.
Efekt psychotyczny? :D heheheh nie żartuj ;)

Na co dzień biorę Citabax 10 mg i Lerivon 60-90 mg, doraźnie Traxene 20-30 mg.
uzytkownik
Offline

Passiflora i antydepresanty

Avatar użytkownika
przez Saraj 04 kwi 2012, 10:52
a, ślepa jestem ;)
Zwalę na podwyższone ciśnienie wewnątrzgałkowe - każdy uspokajacz podbija ;)

No wiesz, passiflorą raczyli się szamani plemienni :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
04 lut 2012, 17:52

Passiflora i antydepresanty

przez QueenForever 04 kwi 2012, 14:53
Passiflora jest inhibitorem MAO podobnie zresztą jak dziurawiec,w ameryce płd jest masa ciekawych roślinek które z wiadomych powodów nie są zbyt popularne a być powinny ze względu na swoje wartosciowe własciwosci lecznicze.
QueenForever
Offline

Passiflora i antydepresanty

przez ladywind 04 kwi 2012, 15:11
Bo rynek farmaceutyczny by splajtował, a byc moze te roslinki byłyby o niebo skuteczniejsze niż wszystkie leki psychotropowe do kupy wziete
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Passiflora i antydepresanty

Avatar użytkownika
przez Saraj 04 kwi 2012, 15:30
Passiflora jest inhibitorem MAO
W takim razie do dupy :/ Nie można łączyć z oficjalnym antydepresantem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
04 lut 2012, 17:52

Passiflora i antydepresanty

przez uzytkownik 04 kwi 2012, 17:34
http://www.livestrong.com/article/30610 ... incarnata/

Nie bierz Passiflora incarnata, jeśli używasz dwóch innych klas leków przeciwdepresyjnych, TLPD, SSRI, gdyż połączenie może spowodować nadmierne uspokojenie lub niskie ciśnienie krwi.
Tyle, że to w rzeczywistości ziółka, więc nie obawiałbym się tego...

http://www.passionflow.co.uk/passion-fl ... g-high.htm co ciekawe niektórzy widać to nawet palili...

http://www.camline.ca/professionalrevie ... on=3&nav=5 proszę - szczegółowo rozpisane co czym grozi (a właściwie nic się nie dzieje, bo tak niskie zawartości są...)
uzytkownik
Offline

Passiflora i antydepresanty

Avatar użytkownika
przez Saraj 05 kwi 2012, 11:50
Lądując ponownie przy xanaxie czyli schodząc z niebiesiej chmury marzeń), Sedivitax (w przewadze pasiflora) nie usypia, a alprazolam owszem..

Po zażyciu miortazapiny, połówki imovanu i jednej kapsułki męczeńskiego kwiatu, wpadłam w stan snu na jawie.. Nie było to przyjemne doznanie. A zatem należy zastanawiać się, czy to efekt odstawienia paru mg zopiclonu, czy rezultat mieszanki wybuchowej, albo dzieło passiflory..
Kurczę, obawiam się mieszania 45mg antydepresantu (mirtazapina) z tą p.i. (iMAO).

Sedivitax w ciągu dnia głęboko mnie odprężył, rozjaśnił, nie zabełtał umysł.

Czy ktoś z Was wie cokolwiek na temat odstawiania imovanu? Boję się..

Dziekuję Wam za reakcję :) Gdyby ktoś był skłonny/gotów/chętny/ofiarny przełożyć powyższe artykuly na język ojczysty, chylę czoła :)


uzytkownik, czekam na wieści!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
04 lut 2012, 17:52

Passiflora i antydepresanty

przez uzytkownik 05 kwi 2012, 12:17
Gdyby ktoś był skłonny/gotów/chętny/ofiarny przełożyć powyższe artykuly na język ojczysty, chylę czoła :)
Polecam http://translate.google.pl
Co do tego, że działa uspokajająco i poprawia samopoczucie, to nie mam już wątpliwości - ale tylko w ilości min. 2-3 kapsułek.
Zapewne jest to skutek działania harminy (ona głównie działa w tych ziółkach) - http://pl.wikipedia.org/wiki/Harmina
http://en.wikipedia.org/wiki/Harmala_alkaloid
http://en.wikipedia.org/wiki/Harmine
tutaj więcej po ang. (polecam Google Translate ponownie).

-- 05 kwi 2012, 12:27 --

http://www.scielo.br/pdf/babt/v49n4/30895.pdf a tutaj badania kliniczne na ten temat
uzytkownik
Offline

Passiflora i antydepresanty

Avatar użytkownika
przez Saraj 11 kwi 2012, 08:18
Dzięki za dane.

uzytkownik, i jak się wywiązuje z zadania poprawy samopoczucia kwiat, wytrwałeś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
04 lut 2012, 17:52

Passiflora i antydepresanty

przez uzytkownik 11 kwi 2012, 08:48
Przerwałem, bo wstępnym wyciszeniu nasiliły mi się lęki... i generalnie bardzo dziwnie się czułem. Faktycznie chyba nie jest dobrze mieszać SSRI i iMAO.
uzytkownik
Offline

Passiflora i antydepresanty

Avatar użytkownika
przez Saraj 13 kwi 2012, 09:49
uzytkownik , rozumiem.
Jak długo kontynuowałeś zażywanie?
Co pozwoliło Ci ustalić, że przyczyną są nowo wprowadzone specyfiki? Niepokój pojawiał się tuż w następstwie pobrania, czy parę godzin po przyjęciu?
Ile zawierała porcja jednorazowa, do ilu mg się posunąłeś? Zażywałeś regularnie (rano, wieczór, południe)?

W moim wypadku trzy dni zażywania, jedna na dzień, wywołały stan czarno-depresyjny - preludium do lęku (swoista dla mnie kolejność).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
04 lut 2012, 17:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do