Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

przez okularnica 21 kwi 2014, 09:22
To by było za proste żeby odstawić gluten i poczuć się lepiej (jeśli się nie ma celiakii). Mimo, że to nie jest łatwe;)
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
31 paź 2009, 16:54

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 21 kwi 2014, 22:46
Jest jakiś tajemny związek między jelitem a psychiką.

Ale pomyślałam, zamiast odstawiać w ciemno jakieś produkty, o których się coś słyszało, może zrobić sobie najpierw test na alergie pokarmowe i dopiero ustawić dietę.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez pisanka 29 kwi 2014, 15:47
Mi sporo psychicznych dolegliwości odeszło po odstawieniu glutenu (ale mam celiakię, więc ;)), ale znam sporo osób, którzy celiakii nie mają, a czują poprawę zarówno psychiczną jak i fizyczną po eliminacji glutenu. Tylko pytanie na ile jest to autosugestia, a na ile prawda ;) bardziej bym się skłaniała do tego, że eliminacja chemii jaka przeważnie produktom glutenowym towarzyszy jest pomocna, niż eliminacja glutenu, chociaż nie upieram się..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez Absinthe 29 kwi 2014, 19:51
Coś w tym musi być,ja osobiście nie mam celiakii a miesiąc po odstawieniu białego pieczywa i makaronów zrobiłam sobie kanapkę dla spróbowania i autentycznie mnie jakaś taka dziwna zamuła złapała....a może to placebo :pirate:
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

przez lukk79 30 kwi 2014, 15:29
gluten i facebook nie działają na mnie zbyt dobrze , im mniej tego tym zasadniczo lepiej, u mnie

taka zamuła , dokładnie, to nie placebo
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 30 kwi 2014, 17:18
_asia_ napisał(a):Moniko, ta lekarka, która się mną opiekuje mówi, że muszę być cierpliwa, bo potrzeba dużo czasu, żeby mój organizm się wzmocnił i powoli zaczął funkcjonować coraz lepiej. no więc staram się myśleć pozytywnie. :roll: mam "zjechany" cały system metaboliczny, więc mój organizm wariuje. najbardziej uciążliwa jest dla mnie nadwrażliwość na jakąkolwiek chemię. ostatnio zaczęłam rozważać zakończenie terapii jeszcze przed świętami, bo stoję w miejscu, a tylko gorzej się czuję przy tym fizycznie. myślę i czuję bardzo płytko (jak to pisała Ola brak uczuć - jakby intelektualnie), z powodu przeróżnych zapachów - lakierów, dezodorantów, płynów do prania, perfum, mydła, środków czyszczących itd. na ostatniej sesji znów odleciałam, bo czułam silny zapach perfum po poprzednim pacjencie. natychmiast silny ból głowy migrenowy, płytkie oddychanie, wydzielina w oskrzelach, silna derealizacja, otumanienie, niedotlenienie, problm z krążeniem uczucie jakbym była pijana, straszne zmęczenie, zero koncentracji... próbuję wtedy udawać, że w miarę logicznie myślę, bo naprawdę się staram, ale ja się wtedy czuję jakby mi ktoś cały flakon wlewał do płuc, jest mi zwyczajnie ciężko wytrzymać, a co dopiero skupić się na sesji. i za każdym razem potem to odchorowuję. :( moja terapeutka chyba nie rozumie tego za bardzo. tzn. rozumie, że wtedy coś się ze mną dzieje, ale nie rozumie, że to ma wpływ bardzo znaczący na moją psyche i emocje i przede wsystkim na stan trześwości umysłu. i ma "pretensje", że odpowiadam wciąż na jej pytania "nie wiem", a ja naprawdę nie wiem, bo czuję się wtedy strasznie odjechana, te zapachy mnie przytłaczają i mam straszną pustkę w głowie, jakby mi ktoś podał jakieś psychotropy!!! :( bez sensu to wszystko. :?




Nie twierdzę że to 100% prawda ale większość tych objawów u ciebie może być na tle czysto lękowym
duszności to prosta reakcja gdy serce zapyla od adrenaliny i kortyzolu a płuca nie dotrzymują mu tempa ukł pokarmowy to samo

znajoma Dr z chemii mi opowiadała o koleżance co robiła z 4 lata z odczynnikiem
gdy po 4 latach pracy bez rękawiczek powiedziano jej że to alergen dostała dychawki nie od anafilaktycznej reakcji a nerwowo
ja strułem się już siarkowodorem z siarczków od hydrolizy i tylko 1 dzień łeb bolał i ok
amoniaku to już nie liczę praca z buforami amonowymi i tlenek siarki IV z reakcji soli kwasu tiosiarkowego z h2so4 i nic to na mnie nie wpłynęło a leków przerobiłem trochę też
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

przez Marian_Paździoch 30 kwi 2014, 20:56
Ferdynand k, panie Ferdku, w dupieś pan był i gównoś pan widział!
Marian_Paździoch
Offline

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 30 kwi 2014, 21:03
Marian_Paździoch napisał(a):Ferdynand k, panie Ferdku, w dupieś pan był i gównoś pan widział!

? :P

-- 30 kwi 2014, 21:28 --

Marian_Paździoch, a pan jesteś łysa d........a :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 09 maja 2014, 13:27
lukk79 napisał(a):gluten i facebook nie działają na mnie zbyt dobrze , im mniej tego tym zasadniczo lepiej, u mnie

Amen.

Tyle, że facebooka mogłam sama sobie zablokować, a pszenicy nie mogę, bo nie mieszkam sama, więc muszę się z posiłkami dostosować do reszty.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez tahela 09 maja 2014, 15:17
Mi sie tez wydaje,ze to wszystko raczej psychiką, ale człowiek szuka bo cierpi i próbuje wszystkiego by za wszelka cene wyrwać sie z tego cierpienia bo cierpienie jest prawdziwe w tym wszystkim.I trzeba to szanować i rozumieć jeśli ktoś ma taka potrzebę chociaż czasami to trudne jest i cieżkie w życiu codziennym.Jak ktoś ma celiakię to owszem, ale jak niema to właśnie za proste jest i sam gluten tu sprawy nie załatwi, może efekt placebo na początku zadziałać.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 09 maja 2014, 15:42
a może nie chodzi o gluten u ludzi bez celiakii tylko jak dietę zmieniają to tyle niezdrowego żarcia wylatuje z jadłospisu, które przypadkiem zawiera gluten
że mają zdrową dietę i to nie placebo? ;) :idea: :o
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 09 maja 2014, 16:19
zaczęłam o tym czytać, zdania są skrajnie podzielone.

Jedni dietetycy mówią, że osoby bez celiaklii mogą jeść gluten bez problemu i cisną bekę z tych, ktorzy chcą żreć bezglutenowo, bo coś przeczytali w internecie albo koleżanka z siłowni powiedziała, że tak zdrowo.

Inni dietetycy mówią, że człowiek nie wyewoluował do jedzenia dużej ilości produktów mącznych i nabiału. Epoka osiadłego rolnictwa była nieporównywalnie krótsza od epoki łowiecko-zbierackiej, gdzie przodkowie przystosowywali się do warunków, a epoka "polepszaczy" żywności trwa zaledwie kilkadziesiąt lat. Człowiek nie ma enzymów rozbijających białka składające się na gluten, więc ma permanentnie podrażnione jelita. Chociaż ludzie z celiaklią reagują wyraźnie chorobowo, to u pozostałych ta lekka nietolerancja może po cichu stać u podłoża chorób autoimmunologicznych, hormonalnych, otyłości brzusznej, jelita drażliwego i zaburzeń emocjonalnych.

Jedyne to polecam sprawdzić na sobie. Odstawić na dwa tygodnie chleb, buły, makaron, wafle, biszkopty. Wpierniczać ryż, rybę, chude mięso, warzywa, nieprzesadnie słodkie owoce, oleje roślinne, zioła i powiedzieć jakie wnioski.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez tahela 09 maja 2014, 16:45
jak sie dobrze poczyta nauke to cżłowiek jako gatunek ma bardzo duze zdolnosci adaptacyjne , porzez memy i inne jeszcze mozliwosci, do ekstremalych warunków moze sie dostosowac w ciagu jednego pokolenia by przezyc , wiec i do diety równiez , nie ma innej mozliwosci inaczej bysmy dawno wyginęli juz, ale trzeba czytac o odkryciach naukowych a nie tylko o tym co mowia dietetycy, bo oni nie sa naukowcami.gorzej jak ktoś nie je ani glutenu,ani wielu warzyw i kilku innych potraw w tym samym czasie, mozna wtedy pozbyc sie wielu składników odzywczych i zacząc gorzej fnkcjonować,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Problemy psychiczne, emocjonalne, neurologiczne a GLUTEN?

Avatar użytkownika
przez _asia_ 17 cze 2014, 08:14
Ferdynand k napisał(a):
_asia_ napisał(a):Moniko, ta lekarka, która się mną opiekuje mówi, że muszę być cierpliwa, bo potrzeba dużo czasu, żeby mój organizm się wzmocnił i powoli zaczął funkcjonować coraz lepiej. no więc staram się myśleć pozytywnie. :roll: mam "zjechany" cały system metaboliczny, więc mój organizm wariuje. najbardziej uciążliwa jest dla mnie nadwrażliwość na jakąkolwiek chemię. ostatnio zaczęłam rozważać zakończenie terapii jeszcze przed świętami, bo stoję w miejscu, a tylko gorzej się czuję przy tym fizycznie. myślę i czuję bardzo płytko (jak to pisała Ola brak uczuć - jakby intelektualnie), z powodu przeróżnych zapachów - lakierów, dezodorantów, płynów do prania, perfum, mydła, środków czyszczących itd. na ostatniej sesji znów odleciałam, bo czułam silny zapach perfum po poprzednim pacjencie. natychmiast silny ból głowy migrenowy, płytkie oddychanie, wydzielina w oskrzelach, silna derealizacja, otumanienie, niedotlenienie, problm z krążeniem uczucie jakbym była pijana, straszne zmęczenie, zero koncentracji... próbuję wtedy udawać, że w miarę logicznie myślę, bo naprawdę się staram, ale ja się wtedy czuję jakby mi ktoś cały flakon wlewał do płuc, jest mi zwyczajnie ciężko wytrzymać, a co dopiero skupić się na sesji. i za każdym razem potem to odchorowuję. :( moja terapeutka chyba nie rozumie tego za bardzo. tzn. rozumie, że wtedy coś się ze mną dzieje, ale nie rozumie, że to ma wpływ bardzo znaczący na moją psyche i emocje i przede wsystkim na stan trześwości umysłu. i ma "pretensje", że odpowiadam wciąż na jej pytania "nie wiem", a ja naprawdę nie wiem, bo czuję się wtedy strasznie odjechana, te zapachy mnie przytłaczają i mam straszną pustkę w głowie, jakby mi ktoś podał jakieś psychotropy!!! :( bez sensu to wszystko. :?




Nie twierdzę że to 100% prawda ale większość tych objawów u ciebie może być na tle czysto lękowym
duszności to prosta reakcja gdy serce zapyla od adrenaliny i kortyzolu a płuca nie dotrzymują mu tempa ukł pokarmowy to samo

znajoma Dr z chemii mi opowiadała o koleżance co robiła z 4 lata z odczynnikiem
gdy po 4 latach pracy bez rękawiczek powiedziano jej że to alergen dostała dychawki nie od anafilaktycznej reakcji a nerwowo
ja strułem się już siarkowodorem z siarczków od hydrolizy i tylko 1 dzień łeb bolał i ok
amoniaku to już nie liczę praca z buforami amonowymi i tlenek siarki IV z reakcji soli kwasu tiosiarkowego z h2so4 i nic to na mnie nie wpłynęło a leków przerobiłem trochę też



To znowu jaaa... :)

Cóż, od siebie dodam tyle, że moje dolegliwości nie okazały się psychiczne, długo by pisać, w skrócie co do glutenu powiem, że zrobiłam badania DNA w kierunku celiakii i wyszedł niestety pozytywny antygen :/, a endoskopia z dojściem do jelita cienkiego pokazała częściowe wygładzenie kosmków, tak więc od glutenu mam się trzymać Z DALEKA.
Jeśli ktoś ma problemy z glutenem, laktozą, jakimiś pokarmami to radzę tego nie zwalać jedynie na psychikę tylko to zbadać. Przede wszyskim zainteresować się swoim jelitem CIENKIM, bo to w nim odbywa się wchłanianie składników odżywczych.
Poza tym zbadać się głównie pod kątem SIBO (przerost flory jelita cienkiego - to bardzo ważne dla ludzi z zespołem jelita nadwrażliwego - wodorowy test oddechowy i badania w kierunku Clostridium) oraz lambliozy (z krwi!!!, nie z kału!!!).

Powiem jeszcze, że moje psychiczne problemy, o których pisałam w tym wątku miały/mają właśnie w większości związek z drobnoustrojami, głównie z toxocarozą. ;(
Nie lekceważcie objawów. Nie straszę nikogo ani nie mówię, że każdy ma poważną chorobę. Uczulam tylko na słuchanie swojej intuicji i wewnętrznego głosu, swojego organizmu. Bo nawet celiakia nie jest najczęściej z niczego, powstaje na skutek długotrwałęgo zakażenia jelita cienkiego - bakteriami, pasożytami czy też pierwotniakami takimi jak gardia lamblia, którą notabene też jak się okazało miałam i przeleczyłam, teraz jest lepiej.
Pozdrawiam!

-- 17 cze 2014, 07:19 --

tahela napisał(a):jak sie dobrze poczyta nauke to cżłowiek jako gatunek ma bardzo duze zdolnosci adaptacyjne , porzez memy i inne jeszcze mozliwosci, do ekstremalych warunków moze sie dostosowac w ciagu jednego pokolenia by przezyc , wiec i do diety równiez , nie ma innej mozliwosci inaczej bysmy dawno wyginęli juz, ale trzeba czytac o odkryciach naukowych a nie tylko o tym co mowia dietetycy, bo oni nie sa naukowcami.gorzej jak ktoś nie je ani glutenu,ani wielu warzyw i kilku innych potraw w tym samym czasie, mozna wtedy pozbyc sie wielu składników odzywczych i zacząc gorzej fnkcjonować,


Racja, tyle, że jeśli ktoś ma problemy z wchłanianiem składników odżywczych to może nawet jeść dziesiątki różnorodnych potraw - i tak mu to nic nie da. Jak to ktoś kiedyś powiedział: "Możesz wydawać mnóstwo pieniędzy na najdroższe i najlepsze jedzenie oraz najdroższe witaminy. Jeśli nie będziesz mieć dobrego przyswajania to będziesz mieć potem tylko najdroższą kupę i najdroższy mocz - bo wszystko przez Ciebie przeleci, a dla organizmu nic nie zostanie."
Człowiek tak naprawdę jest w stanie funkcjonować bardzo dobrze spożywając niewiele produktów, bo są produkty wysoko wartościowe, które zawierają niemal wszystkie niezbędne składniki (dla przykładu - żółtko jaja). To nie różnorodność produktów, ale ich biologiczna i energetyczna jakość oraz stopień ich wchłaniania decyduje o naszym zdrowiu.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do