Hipnoza

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Avatar użytkownika
przez KOREK 15 gru 2005, 21:44
reirei napisał "A tak poza tym gazeta.pl śmierdzi moczem i

starymi ludźmi."Moze ty juz dawno znajdujesz sie w stanie hipnozy,to by wiele tłumaczyło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez cicha woda 15 gru 2005, 21:49
reirei napisał(a):A tak poza tym gazeta.pl śmierdzi

moczem i starymi ludźmi

To chyba tylko i wyłącznie twoje zdanie...
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez reirei 15 gru 2005, 21:49
KOREK napisał(a):reirei napisał "A tak poza tym

gazeta.pl śmierdzi moczem i starymi ludźmi."Moze ty juz dawno znajdujesz sie w stanie hipnozy,to by wiele

tłumaczyło.
Wiem, to było płytkie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 15 gru 2005, 21:56
reirei napisał(a):
KOREK napisał(a):reirei

napisał "A tak poza tym gazeta.pl śmierdzi moczem i starymi ludźmi."Moze ty juz dawno znajdujesz sie w stanie hipnozy,to by

wiele tłumaczyło.
Wiem, to było płytkie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
To nie o to

chodzi czy to było płytkie czy głebokie.Chodzi o to że hipnoza jest dość niebezpiecznym sposobem leczenia.Ona jest

wogóle"mało zbadaną"metodą.Dokładnie nie wiadomo co może sie stać z takim pacjętem.Jeżeli ktoś ma mało atrakcji w życiu i

chce ryzykowac to bardzo proszę.Mam nadzieję,ze skonczy sie tylko bezpowrotną utrata jakiejś sumki/chodzi o kasiorkę/.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez reirei 15 gru 2005, 22:23
Oczywiście masz rację. Pamiętaj jednak, że wiele osób jest w

stanie zaryzykować resztki swojej chorej psychiki, bo walczy o zdrową psychikę. :? Ehh, tak szczerze mówiąc nie wydaje mi

się żeby taka hipnoza mogła być metodą na nerwicę, ale zawsze może być wspomagaczem. Tak samo nie wyleczą cię same tabletki i

wydaje mi się że choćby dlatego nie ma żadnych klinik leczących hipnozą. Poza tym wydaje mi się że podchodzisz troche do tego

jak do znachorstwa, piszesz że to "czarodzieje", a przecież wielu(a tak legalnie to chyba wszyscy?) hipnotyzerów to lekarze,

tak samo wykształceni jak ci do których chodzimy i któym zaufaliśmy.
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez KOREK 15 gru 2005, 22:33
reirei wszystkie metody które działaja sa dobre.Ja tylko

przestrzegam przed chodzeniem do "specjalistow'niewiadomego pochodzenia.Jednak do hipnozy mam dośc nieufne podejście.Nawet

bardzo nieufne.Takie jest moje zdanie.Ale jak ktos chce sie zapoznać z tą metoda to zapraszam na

http://www.hipnoza.pl/hipnoza.html A na tym,ze osoby "chore" zaryzukują "wszystko"by stać sie zdrowe

zerują różni "magicy'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez reirei 15 gru 2005, 23:03
Racja, racja. Myśle, że powinniśmy mimo wszystko poczekać na

jakieś opinie kogoś kto już się hipnozie poddał. Ja zdecydowałem, że jednak spróbuje i się wybule, ale na pewno nie przed

sesją, a w sumie do tego czasu wszystko sie może zmienić.
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez KOREK 15 gru 2005, 23:28
reirei fajnie piszesz:"ale na pewno nie przed sesją"Boisz sie

,że bedziesz tak :shock: chodził?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez reirei 15 gru 2005, 23:47
Wręcz przeciwnie, studiowanie jest równoznaczne ze spychaniem

zdrowia na ostatni plan. Teraz już zapieprzam tak że świata nie widzę(w tej chwili ledwo co wróciłem z koła i lepię

prezentację na angielski którą mam jutro o 7:30 :shock: ), ale po świętach to już będzie poprostu hardcore. Po sesji znowu

bedzie luz i wtedy planuje sie wybrać.
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez arek177 28 mar 2006, 22:20
[b]ludzie niebojcie sie hipnozy!!!
jestem chory na nerwice od 3lat bralem leki ale one pomagaja tylko na jakis czas ,teraz chodze do psychoterapeuty i wlasnie jestem po 3 hipnozie i zaczyna mi pomagac.
A juz wogole niewierzcie w takie rzeczy ze sie niewybudzisz to bzdura totalna w kazdej chwili mozesz wstac i przerwac ale wtedy niemialoby to sensu.Ale mowie wam ze nikomu wtedy niechcialoby sie tego przerywac jest bardzo milo !
Jest super sprobujcie :D
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
27 mar 2006, 23:00
Lokalizacja
lubuskie

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 12:58
ciekawa jestem jak to jest z tą hipnozą. Chetnie bym skorzystała ale musiałabym miec pewność ze osoba która ja wykonuje jest kompetenta.
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez salma266 09 kwi 2006, 22:36
Ja byłam na hipnozie w 7 miesiącu ciąży ;) nie bałam się że jestem w takim stanie bo byłam u najsławniejszego hipnotyzera w Polsce .Oczywiscie najpierw to z nim skonsultowałam telefonicznie czy mogę przyjechać i czy hipnoza nie zaszkodzi dziecku.Pojechałam do niego bo najpierw widziałam go w telewizjii i wiem że to nie jest jakies tam oszustwo.Bardzo się bałam ale przy nim czułam się bezpiecznie(na początku cała sie trzesłam i miałam ogromne opory ale on zapewniał mnie ze nic mi sie nie stanie. Nie będe tu pisać jego nazwiska ale ten kto oglądał program BAR będzie wiedział kogo mam na myśli :?: To fajny stan,musze przyznać ;) ;)
Hipnoza pomogła mi na jakis czas,ale nie wyleczyłam sie z nerwicy.Za względu na mój błogosławiony stan nie można było wprowadzić mnie w głębsze jej tajniki.Ale ten kto chce może zaryzykować i spróbować się jej poddać,naprawde warto.A co do dzidziusia to urodziłam zdrową śliczną córeczkę
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
22 mar 2006, 19:51

przez Friday 09 kwi 2006, 23:10
Ja byłam hipnotyzowana kilkanaście lat temu. Koszmarne doświadczenie. Po dwóch seansach, kiedy "budziłam się" z hipnozy zaryczana i w histerii, dałam sobie spokój.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Strachy na lachy

przez niunio bombel 01 maja 2006, 18:49
Jeśli chodzi o hipnozę, to jeszcze tylu bzdur, co na tym forum nigdy się nie naczytałem.
Poczytajcie trochę o hipnozie i nie oceniajcie tej metody z pogłosek, plotek i wymyślonych komentarzy tworzonych przez ludzi, którzy nigdy na niej nie byli.
Po pierwsze - z hipnozy nie da się nie obudzić. W stan hipnozy wchodziłeś już tysiące razy w życiu.
Po drugie - w czasie hipnozy jesteś wpełni świadomy tego, co się z Tobą dzieje. Tylko 1% ludzi można wprowadzić w trans somnabuliczny, czyli taki, w którym człowiek traci całkowitą kontrolę nad sobą.
Gdyby nawet udało Ci się wejść w taki stan, to i tak hipnotyzer nie jest Cię w stanie zmusić do niczego, co nieodpowiada Twojej moralności ( jesli każe Ci się rozebrać i iść nago obrabować bank, to nie wykonasz tego polecenia, bo jest to ono niezgodne z Twoim systemem wartości).
Hipnotyzer może tyle, na ile mu pozwolisz.
Po trzecie - stan hipnozy jest stanem silnego skupienia z dostępem do podswiadomości ( pamięci, także tej wypartej; uzdolnień, możliwości mózgu ), a nie jakimś szarlatańskim stanem, w którym nie ma się nad niczym kontroli.
Po czwarte - sam stan hipnotyczny nic nie daje. Dopiero cofając pamięcią pacjenta do wypartych do podświadomości traumatycznych przeżyć można pozbyć się złych wzorców zachowań (lękowych, zahamowań seksualnych, alkoholizmu, czy narkomanii ). Po uświadomieniu sobie zepchniętej do podświadomości sytuacji i dzięki temu uwolnieniu się od starego wzorca zachowania można programować podświadomość pozytywnymi sugestiami.
Świetnym fachowcem w dziedzinie hipnozy jest Andrzej Kaczorowski z Wrocławia. Widziałem co potrafi robić za pomocą hipnozy, ale z racji tego, że mieszkam w Warszawie, nie miałem mozliwości indywidualnego skorzystania z jego pomocy.
Gdyby ktoś znał dobrego hipnoterapeutę w Warszawie, będę mu bardzo wdzięczny za informacje, gdyż ja na razie spotkałem się tylko z ludźmi "próbującymi" stosować hipnozę w celach terapeutycznych.
Pozdrawiam.

[ Dodano: Pon Maj 01, 2006 7:02 pm ]
Ja byłam hipnotyzowana kilkanaście lat temu. Koszmarne doświadczenie. Po dwóch seansach, kiedy "budziłam się" z hipnozy zaryczana i w histerii, dałam sobie spokój.
_________________

Widać byłaś u świetnego hipnoterapeuty. Cofnął Cię pamięcią do traumatycznych zdarzeń z Twojej przeszłości, które musiałaś przeżyć jeszcze raz, aby sobie je uświadomić i uwolnić się od nich.
Ten nieprzyjemny epizod był tylko dowodem na to, że Twoja podświadomość uwalnia się od tego, co zostało zapomniane, a co nadal wpływało na Twoje zachowanie.
Prawie każdy, kto próbuje uwolnić się od swoich zahamowań ma takie
" loty " jak ty. To zupełnie normalne i świadczy, że idziesz w dobrym kierunku. Szkoda, że ten uzdolniony hipnotyzer Ci tego nie wytłumaczył.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 kwi 2006, 12:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do