Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

przez juz 19 lut 2011, 21:48
Jasne że wszystkie maja ten sam rdzeń. Jung spędził wiele lat na badaniu i systematyzowaniu tych kwestii. Stwierdził że symbole religijne systemów rozwijanych niezależnie od siebie w zasadzie są podobne.. i wile innych. To juz na własna ręke trzeba szukac pozycji jesli kogoś to interesuje.
Co do samej medytacji. To jaka kolwiek? Czy jest jakas konkretna pozwalająca na lepszy kontakt z własnym ciałem
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

przez NoOneLivesForever 19 lut 2011, 23:13
Panie z Tai Chi w avatarze - medytacja jest praktyką religijną, jest nieskuteczna bez filozofii
Ten znak jest związany z Taoizmem - to znak równowagi, ukazuję równowagę przeciwieństw we wszechświecie, dobro-zło, kobieta-mężczyzna, ciepło-zimno, itp. Umieściłem go tylko dlatego, że fajnie wygląda, bo wygląda fajnie, nie?
to tak jakbyś nie wierzył w Maryję a modlił się Zdrowaś Maryjo i za pierwszym razem doznał cudownego matczynego odczucia miłości...
Te panie, które widywałem w kościele wcale nie wyglądały, jakby doświadczały "cudownego matczynego odczucia miłości", raczej migrenę i zgagę.
Nie gadaj głupot, medytacja to forma pracy z umysłem i ciałem, nie trzeba w nic wierzyć, żeby obserwować swoje myśli, ba wiara w cokolwiek, jakieś magiczno-filozoficzne podejście tylko utrudnia, bo takie nastawienie zasłania twoje prawdziwe odczucia, których nie możesz przez to dostrzec i w konsekwencji uwolnić się od nich. I co z tego, że medytację wymyślili na wschodzie hinduiści, czy buddyści.
@SamiraQ
Leszek Żądło, czytałem co nieco spod pióra tego pana, ale nie polecam, zwykły szarlatan, piszący o opętaniach, czarnej magii i podobnych bzdurach, o i jeszcze podobno potrafi chodzić po wodzie.
juz napisał(a):Co do samej medytacji. To jaka kolwiek? Czy jest jakas konkretna pozwalająca na lepszy kontakt z własnym ciałem
Jakakolwiek to raczej nie, problem z medytacją jest taki, że istnieje bardzo dużo różnych technik, które nazywane są medytacją, a nie wszystkie są skuteczne, np. medytacja transcendentalna to powtarzanie w kółko jakieś dźwięku(mantry) dzięki któremu wpadasz w lekki otępienie, ale to nic nie daje oprócz chwilowego błogostanu, nawet Osho jej nie polecał. Ja osobiście dużo na ten temat czytałem, a teraz eksperymentuje po swojemu.
NoOneLivesForever
Offline

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

Avatar użytkownika
przez Grzegorz On 20 lut 2011, 00:02
NoOneLivesForever napisał(a):
Panie z Tai Chi w avatarze - medytacja jest praktyką religijną, jest nieskuteczna bez filozofii
Ten znak jest związany z Taoizmem - to znak równowagi, ukazuję równowagę przeciwieństw we wszechświecie, dobro-zło, kobieta-mężczyzna, ciepło-zimno, itp. Umieściłem go tylko dlatego, że fajnie wygląda, bo wygląda fajnie, nie?
to tak jakbyś nie wierzył w Maryję a modlił się Zdrowaś Maryjo i za pierwszym razem doznał cudownego matczynego odczucia miłości...
Te panie, które widywałem w kościele wcale nie wyglądały, jakby doświadczały "cudownego matczynego odczucia miłości", raczej migrenę i zgagę.
Nie gadaj głupot, medytacja to forma pracy z umysłem i ciałem, nie trzeba w nic wierzyć, żeby obserwować swoje myśli, ba wiara w cokolwiek, jakieś magiczno-filozoficzne podejście tylko utrudnia, bo takie nastawienie zasłania twoje prawdziwe odczucia, których nie możesz przez to dostrzec i w konsekwencji uwolnić się od nich. I co z tego, że medytację wymyślili na wschodzie hinduiści, czy buddyści.


Głupoty piszesz, nawet na takim prymitywie wiedzowym jak wikipedia nazywają to Tai Chi http://pl.wikipedia.org/wiki/Taijitu http://pl.wikipedia.org/wiki/Taiji w taoizmie nazywają to Dao. Widać nie do końca zorientowany jesteś w tej filozofii.

hmmmm oświecę cię Daoisto - wykonując praktyki medytacyjne dążysz do celu RELIGIJNEGO, kapujesz? napisałeś, że medytację wymyślili na wschodzie, medytacja to konkretne kroki filozoficzno mistyczne danej religii, prowadzące do stanu RELIGIJNEGO - Osho próbował założyć swoją religię dla przykładu.

Widzę że masz odrazę do Katolikóf ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
17 lut 2011, 01:18
Lokalizacja
Hornet

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

przez LitrMaślanki 20 lut 2011, 00:42
Grzegorz On, proponuje ,żebyś zapoznał sie z drugim linkiem umieszczonym w poście przez Ciebie .
A Taoizmu nie mieszaj z tai Chi bo to dwie rożne sprawy .
LitrMaślanki
Offline

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

Avatar użytkownika
przez Grzegorz On 20 lut 2011, 01:21
LitrMaślanki napisał(a):Grzegorz On, proponuje ,żebyś zapoznał sie z drugim linkiem umieszczonym w poście przez Ciebie .
A Taoizmu nie mieszaj z tai Chi bo to dwie rożne sprawy .


Dwie różne sprawy?

No chyba że uważasz Tai Chi za sztukę walki, potocznie wielu nazywa system stworzony przez Chena określeniem "Taiji" ale określenie Tai Chi oznacza diagram białoczarny oznaczający przenikanie yiing yang.

Jak wiadomo Taoizm jest chińskim systemem filozoficznoreligijnym i symbol Tai chi to niejako znak rozpoznawczy tego systemu, nie są to różne sprawy ale tożsame.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
17 lut 2011, 01:18
Lokalizacja
Hornet

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

przez NoOneLivesForever 21 lut 2011, 02:21
Widzę że masz odrazę do Katolikóf
Ależ skąd, nie lubię tylko hipokrytów.
Co do znaczka w moim awatarze, wszystko jedno, może masz rację, nie jestem Taoistą.
Co do medytacji jest to przede wszystkim technika (właściwie to są ich dziesiątki) służąca samopoznaniu (tego jak funkcjonuje umysł, co nami steruje i w jaki sposób, jak reagujemy na konkretne emocje, itd.), co daje jako skutek uboczny relaks i luz, można pominąć religijne tło, bo jest nieistotne.
NoOneLivesForever
Offline

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

Avatar użytkownika
przez Grzegorz On 21 lut 2011, 23:14
NoOneLivesForever napisał(a):
Widzę że masz odrazę do Katolikóf
Ależ skąd, nie lubię tylko hipokrytów.
Co do znaczka w moim awatarze, wszystko jedno, może masz rację, nie jestem Taoistą.
Co do medytacji jest to przede wszystkim technika (właściwie to są ich dziesiątki) służąca samopoznaniu (tego jak funkcjonuje umysł, co nami steruje i w jaki sposób, jak reagujemy na konkretne emocje, itd.), co daje jako skutek uboczny relaks i luz, można pominąć religijne tło, bo jest nieistotne.


Problem w tym, że sama medytacja jest zabiegiem religijnym, nikt medytując nie myśli o Buddzie, tylko o pustce, pustka jest religijna, to stan mistyczno religijny. Pomijać to sobie możesz, oszukując się tylko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
17 lut 2011, 01:18
Lokalizacja
Hornet

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

Avatar użytkownika
przez soulfly89 22 lut 2011, 00:22
Ok, tylko, że nie każdy człowiek medytując chce dojść do jakiegoś celu religijnego.
Medytacja jako technika relaksacji i "układanie sobie w głowie" w oderwaniu od religii ma się bardzo dobrze. Poza tym, medytacja jest uniwersalna - już samo to, że można ją spotkać w różnych religiach o tym świadczy. To po prostu dobre wprowadzenie do duchowego uspokojenia się, co może - ale wcale nie musi - prowadzić do religijnego oświecenia.
Przynajmniej tak mi się wydaje, ale w moich skromnych doświadczeniach z medytacją nic religijnego mi się nie zdarzyło, więc to chyba zależy od intencji samego medytującego.

No i wg. chrześcijaństwa pustka to nie jest żaden stan religijny. W medytacji chrześcijańskiej - ma ona prowadzić do Boga, a nie do pustki. Pustka jako cel to jak dla mnie bardziej zen, a zen w sumie ciężko nazwać religią.

Zresztą, dyskutować można w nieskończoność, a medytować na pewno warto.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Osho- człowiek który mi pomógł, może pomóc i Tobie!

Avatar użytkownika
przez Grzegorz On 22 lut 2011, 00:46
soulfly89 napisał(a):Ok, tylko, że nie każdy człowiek medytując chce dojść do jakiegoś celu religijnego.
Medytacja jako technika relaksacji i "układanie sobie w głowie" w oderwaniu od religii ma się bardzo dobrze. Poza tym, medytacja jest uniwersalna - już samo to, że można ją spotkać w różnych religiach o tym świadczy. To po prostu dobre wprowadzenie do duchowego uspokojenia się, co może - ale wcale nie musi - prowadzić do religijnego oświecenia.
Przynajmniej tak mi się wydaje, ale w moich skromnych doświadczeniach z medytacją nic religijnego mi się nie zdarzyło, więc to chyba zależy od intencji samego medytującego.

No i wg. chrześcijaństwa pustka to nie jest żaden stan religijny. W medytacji chrześcijańskiej - ma ona prowadzić do Boga, a nie do pustki. Pustka jako cel to jak dla mnie bardziej zen, a zen w sumie ciężko nazwać religią.

Zresztą, dyskutować można w nieskończoność, a medytować na pewno warto.


We wszystkich odłamach i korzeniach związanych z medytacją, odbuddyjską, chodzi o pustkę i odnalezienie prawdziwego siebie, czy czystej świadomości, albo w zależności od danej filozofii czy religii.

Medytacja to część religijnego (czy jak niektórzy wolą filozoficznego o znamionach religii) RYTUAŁU, medytacja to rytuał religijno filozoficzny, niestety jest tylko częścią innych rytuałów. Bez innych części religijno-filozoficznych, część rytuału można rozbić sobie o tyłek, medytacja zasadniczo nic nie daje, jeżeli nie jest sprzężona z innymi rzeczami z danej religii-filozofii.

Praktykowanie samej medytacji bez filozofii religijnej, jest jak chodzenie do kościoła będąc ateistą. Bardzo dobrze daje złudzenie, ze to coś daje, niestety to tylko złudzenie. To jak chodzenie do szkoły i oszukiwanie poprzez ściąganie, co z ciebie za specjalista potem będzie? Jak będziesz chciał egzystować nie mając całości?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
17 lut 2011, 01:18
Lokalizacja
Hornet

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do