bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez Roberrrto 08 wrz 2010, 23:12
ALEKS*OLO napisał(a):Budda to bzdura, najskuteczniejsza jest uryna, trzeba nasikać na szmatke i przylozyć sobie do czoła, potem mocno rozpedzic sie i prosto w sciane, pomaga.

Słuchajcie ludzie, to działa!!!! Nasikałem, przyłożyłem i *ebnąłem w ściane i nerwica odeszła w cholerę!!
Trochę mnie tylko główka boli i..jakoś tak nie pamiętam jak się nazywam... Ale to chyba minie, prawda? :bezradny: Tak, napewno minie... ;)
Polakita trochę Cię nie rozumiem, najpierw najechałaś na modów, potem w sumie przyznałaś Aleks*Olo racje... A poza tym, mam takie wrażenie, oprócz farmakoterapii polecana jest tu również psychoterapia..
Moje zdanie na temat: z bioenergioterapii korzystałem kilka razy. Raz trafiłem na bardzo sympatyczną babkę z Wa-wy, byłem u niej kilka razy. Raczej nie pomogło, ale mówiła mi tak miłe rzeczy, że choćby po to było warto jeździć. Inni bioenergoterapeuci na których trafiałem to byli zwykli hochsztaplerzy, z przerośniętym ego-te wielkie księgi z podziękowaniami od cudownie uleczonych pacjentów wystawiane niemal jak ewangelia...Porażka. Ziółka dobre, nie zaszkodzą, ale czy one docierają do źródeł choroby? Podobnie jak leki-nie.
Klątwy i zaklęcia-bzdura bzdura bzdura. No, chyba że w bajkach, ale z nich to ja już trochę wyrosłem.
Roberrrto
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez brokenwing 09 wrz 2010, 11:14
Jestem raczej sceptykiem .
Przyznam jednak ,że kiedyś w Bieszczadach byłem świadkiem .Odczyniania uroku nad dzieckiem (za pomocą :jajka,dymiącej wiązki ziół i popiołu)
Dziecko płakało( w schronisku) od kilka godzin ,wiec właściciel schroniska namówił rodziców ( w nocy) do wizyty u miejscowej zielarki .Zabrałem się z nimi .Dzieciak w trakcie odczyniania uroku ( czy co to tam było) nagle przestał płakać i spokojnie usnuł .
Kilka dni rozmawiałem z Darkiem,właścicielem schroniska .Sporo z jego opowieści ,było zadziwiających ,ale ani razu nie powiedział nic z zakresu głębokiego SF. Do tej babci zielarki ,chodziła cała okolica -włącznie z lekarzem z pobliskiego ośrodka zdrowia .
brokenwing
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez anwet 09 wrz 2010, 13:58
Ja przyznam, że boję się takich nadprzyrodzonych zjawisk..
Wydaje mi się, że mam jakieś takie zdolności ( które mnie przerażają i których wcale nie chcę mieć) kontaktów z zaświatami.. tak bardzo się tego bałam, że m.in przez to poszłam pierwszy raz do psychiatry..
Po kilku miesiącach fevarinu i hydroksyzyny jakby mniej odczuwałam dyskomfort ( he he, może leki zaczęły działać? :? ) aczkolwiek i tak czuję że to po prostu zostało uśpione..

Co do bioenergoterapeutów, byłam kilka lat temu na targach zdrowia i urody. Jedna pani, właśnie bioenergoterapeutka, popatrzyła na mnie i nagle zrobiło mi się strasznie gorąco. Unikałam potem tego miejsca, ale daję słowo, coś mnie tam strasznie ciągnęło.
W końcu poszłam do tej babki, która jakby na mnie czekała.
Nie wiem co robiła, bo kazała mi zamknąć oczy i potem raczej nic nie czułam, ale do dziś pamiętam to ciepło, które mnie do tej babki przyciągało..

Boję się takich rzeczy.
anwet
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez brokenwing 10 wrz 2010, 08:23
A czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z "czym" co można by podciągnąć pod zjawiska nadprzyrodzone ?Tylko nie z opowiadań ,babć ,dziadków ,stryjenek i innych . Ale z własnego doświadczenia.
brokenwing
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez anwet 10 wrz 2010, 11:33
zdecydowanie tak niestety
anwet
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez brokenwing 10 wrz 2010, 12:21
anwet, lakoniczny opis zjawiska :(
brokenwing
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez anwet 10 wrz 2010, 13:10
Jak umarła moja Babcia, jeszcze nikt o tym nie wiedział, to np widelec który leżał na stole sam się z niego zsunął i spadł na ziemię. Widelec nie leżał na krawędzi.

Tego samego dnia telefon stacjonarny bez możliwości głośnego mówienia przełączył się na "głośnomówiący" i pojawił się sygnał "zajęte"..

chwilowo nie jestem w stanie pozbierać myśli..
ręce mi się trzęsą.. za dużo alkoholu
napiszę innym razem
anwet
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez Misiek_NL 10 wrz 2010, 13:22
anwet, Po co tyle pijesz ?? To Ci tylko zaszkodzi.... Zdajesz sobie z tego sprawę ??
Misiek_NL
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez brokenwing 10 wrz 2010, 13:34
anwet, Misiek dobrze mówi , pic dla picia to nie mądre ,żaden problem przez to nie przestanie być .
brokenwing
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez anwet 10 wrz 2010, 13:54
Chyba pomyliliście wątki, Panowie :roll:
anwet
Offline

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez jann45 11 wrz 2010, 05:47
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
08 wrz 2010, 05:43

Re: bioenergoterapia-klatwy,meridiany ,czakran

przez polakita 15 wrz 2010, 18:39
ALEKS*OLO napisał(a):No i napewno nie sprobuje tych ziółek bo mi je obrzydziłas totalnie swoją namolnościa i przekonywaniem jakie to one nie sa super.
Ja nie latam po forach i nie wciskam ludziom "bierz chemie! bierz psychotropy! chemia jest najlepsza!". Bo każdy ma swoj rozum i wyprobuje tego co uwaza za sluszne.

Być może byłam namolna i upierdliwa, ale zrobiłam to co uważałam za słuszne - poinformować ludzi o takiej możliwości, która mi pomogła. Potem każdy uzna z czego korzysta a z czego nie. Bo patrzeć jak inni cierpią jest naprawdę przykre, trudno obojętnie do tego podejść.

Myślę że byłoby nie fair z mojej strony gdybym tego NIE zrobiła.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do