Magnez ...

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

przez tomakin 09 lut 2008, 13:26
Inaczej. Sugeruję, że w bardzo, bardzo wielu przypadkach nerwica jest efektem skrajnego "zagłodzenia" organizmu dietą, w której brakuje jednego bądź kilku podstawowych składników odżywczych.

Dlaczego faszeruje się ludzi różnym syfem i kroi po 100 zł za godzinę psychoanalizy? Policz, ile już wydałeś kasy, będziesz wiedział :D Sorki, medycyna to biznes, jej celem jak każdego biznesu jest zarabianie pieniędzy, a nie leczenie. Medycy którzy po prostu leczyli, nie zarobili odpowiedniej ilości kasy aby utrzymać się na rynku. To dotyczy wszystkich gałęzi medycyny. Jakimś rozwiązaniem byłoby np wprowadzenie zasady "płaci się tylko za efekt, tym więcej im szybciej ten efekt nastąpi", ale kto się na to zgodzi?

Dlaczego objawiło się nagle? Jeśli będziesz stopniowo wymywał sobie wapń z kości, nabawisz się osteoporozy. Też o tym nie będziesz wiedział, póki nagle nie złamie się szyjka kości udowej i nie będziesz walczył o życie przez następne parę miesięcy (bo tak to w praktyce wygląda przy tym złamaniu). W przypadku stopniowej dewastacji własnego organizmu nagle "coś w nas pęka", organizm który jest na skraju załamania w końcu nie wytrzymuje, puszcza tama - i dalej już leci.

Czasem przyczyną tego ciągłego napięcia które w końcu doprowadza do "załamania nerwowego" jest faktycznie jakiś konflikt wewnętrzny czy inna rzecz "siedząca w głowie", ale równie często jest to najzwyklejsza w świecie choroba - w tym wypadku jednostka zwana niedoborem magnezu.

Czy się pozbędziesz schorzenia, gwarancji nie ma. Nawet w tym wątku masz posty kilku czy kilkudziesięciu osób, które się pozbyły, prosto, łatwo i przyjemnie. Ale zawsze jest możliwość, że Twoja nerwica wynika z czego innego. Wtedy co najwyżej znacznie poprawisz sobie stan zdrowia, zostając z takimi samymi problemami nerwicowymi jak wcześniej.

Aha, czemu nikt nie podsuwa mojego rozwiązania? Chociaż nawet w tym wątku jest kilka czy kilkanaście dowodów na to, że ono bardzo często działa? Musisz spytać tych osób, którym się udało - czemu o tym głośno nie krzyczą :D Bo firmy farmaceutyczne nie powiedzą o tym ludziom, za dużo kasy by stracili. Psycholodzy też nie powiedzą, bo poszliby z torbami.

ps. to nie jest tylko magnez. We współczesnej diecie ogólnie brakuje połowy tego, co powinno tam być, jeśli do tego kawą wypłuka się niektóre ze składników to w ogóle tragedia. Ale jeszcze raz - to nie tylko magnez. Pełen przepis masz na stronce, łącznie z omega 3, jodem i innymi składnikami. Zwłaszzcza omega 3 radzę się przyjrzeć dokładniej.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez linka 09 lut 2008, 14:45
Od prawie pół roku zżeram jedna tableteczkę rano - nie wiem czy to coś daje ale w połaczeniu z innymi lekami chyba jednak tak.
Z tym, że ja ogólnie biorę tez magnez i ze względu na nerwicę i na serce.
Wiem też, że efekty jakiegokolwiek leczenia suplementami widać dopiero po miesiącu - dwóch, nie ma się co łudzić, że efekty będa natychmiastowe.
Co do omega 3, co prawda nie jem tableteczek ale staram się jak mogę jeść naturalnie wszytstko to co go zawiera.( No i codziennie łykam tran (czy on zaiwra omega 3?)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez tomakin 09 lut 2008, 15:32
Tran zawiera tyle omega 3, że akurat dla 5 kg dziecka wystarczy. Jedna tabletka magnezu przy niedoborach nic nie da, zakładając że niedobory faktycznie są.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez linka 09 lut 2008, 16:27
Ale ja nie mam żadnych niedoborów i właśnie żeby do nich nie doprowadzić jem profilaktycznie magnez.
Pewnie na sam omega 3 też bym się zdecydowała ale biorę już codziennie sporą dawkę tabletek i nie chcę wykończyć sobie wątroby.......a z innych tabletek nie mogę za bardzo zrezygnować.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Zmorek 09 lut 2008, 17:17
tomakin, stronka grzecznie przeczytana:)
I dużo by się zgadzało, ten trądzik, łupież i łuszczący się pysk, któremu żaden krem nie pomaga, może faktycznie dlatego, że "smarować" trzeba od środka. Obawiam się, że u mnie jednak nerwica swoją drogą, bo odżywiam się po jej objawieniu całkiem nieźle, od lat już.
Ale spróbuję. Kupiłem dzisiaj pudło omega 3 w aptece, chyba lepsze to niż nic, nie wiem na razie, gdzie kupić te ziarna lnu. Wiem, że na stronce odradzasz kapsułki, ale czy faktycznie nie mają najmniejszego sensu? Wygodne są;) :mrgreen:
Czy w ramach suplementacji muszę zrezygnować nawet z porannej kawy, bez której zwykle raczej trudno mi się ruszyć? I, czy to możliwe, że po dużej dawce magnezu robię się śpiący?


linka656 napisał(a):Pewnie na sam omega 3 też bym się zdecydowała ale biorę już codziennie sporą dawkę tabletek i nie chcę wykończyć sobie wątroby.

Nie sądzę, linka656, żeby Ci się to udało. To są chyba tylko oleje rybne w żelatynie, nie powinny zatem stwarzać żadnego zagrożenia dla wątroby.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez tomakin 09 lut 2008, 19:43
Po kolei:

Linka, nigdy nie wiesz czy masz niedobory czy nie. Znaczy sorki, niedobory Omega 3 na pewno masz, bo to ma każdy kto odżywia się żywnością przetworzoną. Żeby je uzupełnić nie trzeba żadnych tabletek jeść, tylko po prostu zmienić dietę - wywalić z niej tłuszcze zawierające omega 6, dodać te zawierające omega 3. Czy masz niedobory magnezu - też nie wiadomo, są specyficzne testy ale raczej nie do zrobienia w naszym kraju. U nas mierzą tylko w osoczu, co nic nie jest warte.

Zmorek, no całkowicie z kawy rezygnować nie trzeba, ale wiesz - kawa ma działanie moczopędne, połowa tego magnezu co zażyjesz pójdzie do bałtyku, a tabletkami tego nie zrekompensujesz bo byś musiał za dużo ich łykać. Tak że - im bardziej ograniczysz środki moczopędne (w tym kawę), tym większe osiągniesz stężenie magnezu w surowicy i tym szybciej organizmowi uda się go dostarczyć do komórek.

Co do omega 3 z apteki, no... troszkę daje, ale podstawa to ograniczenie omega 6. Żeby poczuć efekty suplementacji omega 3, trzeba raz że ograniczyć te "złe" omega, dwa - zjeść tego naprawdę dużo. Nawet jak tyle tabletek połkniesz, to skończy się na sporym rozwolnieniu :D

Ziarna lnu kupisz w każdym sklepie spożywczym, to się nazywa siemię lniane. Tylko patrz żeby nie było odtłuszczone. Jak co to na stoiskach ze zdrową żywnością jest tego multum, kosztuje grosze dosłownie.

Śpiący od magnezu - możliwe, zwłaszcza jak masz słabe nerki które nie nadążają z odfiltrowywaniem tego wszystkie z krwi. Teoretycznie nawet przy 30 tabletkach nic nie powinno się groźnego stać (oprócz zatrucia witaminą B6, ale mówimy o czystym magnezie), co najwyżej spore rozwolnienie, no ale są ludzie u których magnez się magazynuje w osoczu. Raczej przy przedawkowaniu najpierw miałbyś biegunkę, potem lekkie duszności i osłabienie siły mięśni, senność to z innej beczki :D

A może po prostu Ci się organizm zaczął regenerować jak dostał to, czego mu brakowało - a wiadomo że najlepiej regeneruje się w czasie snu?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez Zmorek 09 lut 2008, 21:10
tomakin napisał(a):całkowicie z kawy rezygnować nie trzeba, ale wiesz - kawa ma działanie moczopędne, połowa tego magnezu co zażyjesz pójdzie do bałtyku

Ale chyba nie w przypadku jednej jedynej porannej kawy? :roll:

Ograniczyć omega 6, tzn. mięso (każde?), olej na rzepakowy wymienić, i co jeszcze?
Skoro herbata, kawa i napoje wypłukują mg, to co, oprócz soków, pozostaje do picia? Jest jakaś "dozwolona" ciepła herbatka z czegoś dziwacznego?;) Gorąca czekolada? Ta ma znowu cukier, który też odradzasz na stronie. :( Tylko nie mięta, czy inny rumianek, błagam;)
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez tomakin 10 lut 2008, 02:06
W zasadzie wszystko co nie zawiera kofeiny, kofeina tutaj jest głównym sprawcą - ona właśnie zwiększa "ciśnienie" w pęcherzu i sprawia, że organizm wyrzuca z siebie więcej, niż powinien. W zasadzie w czasie "rehabilitacji" najlepsza jest woda mineralna, byle niegazowana - gazowana z kolei też wypłukuje, hehe.

Na nutritiondata.com możesz sprawdzić, co zawiera dużo omega 6 a co mało. W zasadzie wszystko, co tłuste, jest robione z olei zawierających duże ilości tego paskudztwa, ale najwięcej mają tłuste gatunki mięsa, oleje, margaryny i masła. Tak przy okazji, mięso ma z reguły spore ilości hormonów typu adrenalina - wydzielana przez zwierzę w chwili zabijania, jakie działanie ma adrenalina na organizm nerwicowca to chyba wiesz :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez Zmorek 10 lut 2008, 20:13
O piwo nawet nie pytam... :cry:
Dzięki za wskazówki, zastosuję się, już się zastosowałem :smile: Jeśli nie przeżyję tej kuracji, będę Cię straszył po śmierci ;)
Mięso w czystej postaci uznałem za zaprzysiężonego wroga, wystarczy, że zjadam jakieś z niego zupy. No i każdy posiłek poprawiam 5cioma kapsułkami omega 3 8)
To adrenalina się z mięcha nie wygotowuje, nie rozkłada jakoś po przeróbce termicznej?
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez tomakin 11 lut 2008, 01:42
Niektóre hormony się wygotowują, inne nie. Nie pamiętam teraz które dokładnie, wiesz, takie badania są nie na rękę przemysłowi spożywczemu, podobnie jak np badania na dziesiątkach tysięcy osób które wykazały, że we Francji osteoporozę miały tylko osoby pijące mleko i jedzące sery. A u nas? Ciągle jest "pij mleko, będziesz wielki"

Tak czy tak, wszystkie produkty "ostatniego konsumenta", czyli te na szczycie łańcucha pokarmowego, są napakowane wszystkimi możliwymi syfami. Dla przykładu, z pól spływa DDT. Jest pochłaniane przez bakterie, które są naturalnym filtrem. Bakterie są zjadane przez pierwotniaki - już jest kilkadziesiąt razy większe stężenie. Te z kolei przez np rozwielitki - znowu stężenie rośnie. Następna w kolejności jest ryba, po niej ptaki zjadające te ryby. W efekcie w ptakach stężenie DDT jest dosłownie setki tysięcy razy większe, niż w organizmach które zostały skażone bezpośrednio. Po prostu taka ryba zjada w ciągu życia kilkaset razy więcej rozwielitek, niż sama waży.

Podobnie jest z żywnością - rośliny rosnące dziko, z dala od źródeł zanieczyszczenia mają najmniej zanieczyszczeń, zwierzęta karmione kilogramami paszy magazynują w swoim ciele wszystko, co w tych roślinach było. Największym "śmietnikiem" są zwierzęta drapieżne, ale tych raczej się nie je - chyba że ryby, które niemal bez wyjątku są drapieżnikami. Najgorsze dla konsumenta jest to, że zwierzaki są karmione z użyciem hormonów wzrostu i antybiotyków, co zostaje w mięsie i potem przechodzi do ciała człowieka.

No, dość o tym. Pamiętaj, żeby stosować pieczywo razowe zamiast białego, po kilku dniach polubisz tak, że na białe nie będziesz mógł patrzeć. Najwięcej omega 6 mają masła i margaryny, na jakiś czas zrezygnuj, póki się nie ułoży równowaga. Nie wypłucz sobie wapnia magnezem - wapń trzeba uzupełniać w czasie tej "terapii". I spróbuj poszukać jednak tego siemienia lnianego, nie dość że o wiele skuteczniej, to na dodatek kilkakrotnie taniej :P Aha, na stronce zapomniałem dodać - orzechy włoskie mają bardzo dużo omega 3, przy okazji sporo też omega 6 ale w takim w miarę korzystnym stosunku.

tylko oleju przypadkiem lnianego w sklepie nie kupuj, on jest "prześwietlony", podobnie jak te kapsułki z apteki - kwasy tłuszczowe rozkładają się pod wpływem światła. Oryginalny olej lniany jest dostarczany na 2 dzień po tłoczeniu w pojemniku z lodem, ma trwałość 2 miesiące pod warunkiem że stoi w lodówce i jest drogi :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez Zmorek 11 lut 2008, 16:28
Jak można mieć osteoporozę pijąc mleko, jedząc sery? Sądziłem, że każdy jest na nią narażony w starszym wieku, praktycznie niezależnie od diety.
Pieczywo razowe, gruboziarniste itp. lubię, więc nie ma żadnego problemu :smile: Masła i margaryny nie używam od lat, uważam za zbędne.
Wapń grzecznie uzupełniam (jeden musujący dziennie wystarczy?), jak również witaminkę B complex dwie tabletki/dzień.
Gdzie ten oryginalny olej lniany kupić? Jak dotąd nie znalazłem siemienia w żadnym z marketów. Jutro się wybiorę do sklepu ze zdrową żywnością i jazda.
Może się napaliłem, albo autosugestia szarżuje, ale wydaje mi się, że już po dwóch dniach suplementacji czuję się odrobinę lepiej, jakby więcej energii, siły mięśni. Lęki na miejscu, chociaż czasami nieśmiało się cofają. Za miesiąc będę Supermanem :twisted:
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez tomakin 11 lut 2008, 17:34
Po magnezie raaaczej nie powinno być takiego błyskawicznego efektu, ale może, może. Po omega 3 za to takie błyskawiczne poprawy często się zdarzają.

Nie zapomnij o zmierzeniu tego TSH, to parę złotówek raptem kosztuje, a wyklucza niemal wszystkie schorzenia tarczycy. Nie zapomnij też o suplementacji pozostałymi bajerami, głównie chodzi tu o cynk aby jakoś uregulować funkcje skóry (masz wyraźnie zaburzone).

Co do oleju, w google wyszukaj oleofarm - są dobrzy ale drodzy. Siemię lniane jest najtańszym i najwartościowszym produktem z omega 3, olej nawet się nie umywa do ziarna :D W zasadzie to dziwne masz te sklepy, u mnie siemię lniane jest dosłownie w każdym większym sklepie samoobsługowym.

http://pl.youtube.com/watch?v=FPI7zdGdqo4

to sporo wyjaśnia odnośnie tego, czemu nie mówi się tak dużo o magnezie, omega 3 i innych powszechnie występujących czynnikach sprzyjających rozwojowi chorób.

Co do osteoporozy, ona kształtuje się m.in. przy wymywaniu wapnia z kości - a właśnie podczas trawienia mleka i serów organizm wykorzystuje duże ilości wapnia, co w konsekwencji prowadzi do wypłukiwania. Tak przynajmniej tłumaczy się wyniki tych badań.

Aha, 1 tabletka / dzień... a ile ona ma? Ustal sobie dawkę wapnia na ~500, czyli wystarczą 3 tabletki po 133 albo 2 po 300.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez Zmorek 11 lut 2008, 19:09
Widoczna poprawa mojego stanu to pewnie efekt kilku elementów, suplementacja + całkiem niezła terapia, ale bez prochów.
Cynk można kupić czysty, czy multiwitamina? W czym jest naturalny?
Za jedno już mogę Ci oficjalnie podziękować. Przez "głupi" sok pomidorowy, 1l./dzień, przestały mi strzelać kolana :D
Niezły filmik, niezły... Tylko skąd wiadomo, że to też nie jest biznes z kolei, żeby kupić książkę i dużo droższą zdrową żywność? I dlaczego ta zdrowa jest tak droga? Przecież to często jakieś śmieci, otręby, korzenie i inne cuda na kiju.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 11 lut 2008, 20:28
Cynk naturalnie występuje w jajach i mięsie, oraz w niektórych orzechach.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do