Magnez ...

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

przez aldara.35 01 lut 2008, 15:30
Witam,ciekawe to co piszecie.Szczerze mowiąc bardzo bym sobie zyczyła znalezc jakąs ,,naturalną ,,przyczyne mojej nerwicy.Boje sie jednak czy to nie wygląda tak ze znajdujemy cos co moze wyglądac na realną przyczyne,zaczynamy wierzyc ze tak jest i na jakis czas poprawia sie nasz stan.Pisze tak dlatego ze ja w swojej ,,karierze narwicowca,,mialam juz kilka razy takie zdarzenie.
Jednak mam nadzieje ze w koncu trafie na faktyczną przyczyne i wtedy zrozumiem dlaczego 8 rok psychoterapii nie pomaga;(
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

przez tomakin 01 lut 2008, 18:45
Aldara, jak co to jest wątek "zanim zdiagnozujemy nerwicę", tutaj obawiam się że śmietnik się zrobi, a powinno być o magnezie teoretycznie :D

Malaczarna_8, no to jedziemy - skoro miałaś aż tak ostre niedobory że wyszły wszystkie objawy, 4 tabletki / dziennie to trochę za mało (liczy się wartośc 48 mg). Ostrożnie, obserwując czy nie ma objawów przedawkowania, możesz brać cztery razy dziennie po 2 tabletki. Objawy to będą m.in. problemy z oddychaniem... a zresztą, w google o nich doczytaj :D

Z tego co widzę w morfologii, faktycznie lepiej zrobić to badanie kwasu foliowego i B12, do tego żelaza. Takie wartości jakie masz to w zasadzie anemia, tyle że słabo objawiona.

Jeśli masz pleśniawki, to znaczy że odporność u Ciebie leży i kwiczy. Fakt, że uzupełnienie niedoboru magnezu dość ładnie odporność podnosi, ale to za mało. Pytanie kolejne - coli nie piłaś aby? Ona wypłukuje magnez i - co gorsza - cynk.

Grzyba każdy ma w sobie, ten grzyb jest bardzo potrzebny - pomaga nam trawić cukier, dostarcza niektórych witamin. Problem pojawia się, jeśli grzybek się za bardzo rozrośnie. Jeśli podejrzewasz, że masz takie paskudztwo (np po cukrze masz problemy z bulgotaniem w jelitach, czasem rozwolnienia czy zatwardzenia), możesz spróbować pomóc organizmowi wrócić do równowagi. Mniej więcej taki zestaw, jaki proponowałem Lukowi, z tym że ostrożnie z cynkiem i - oczywiście - bez żelaza, do tego dieta w której w ogóle nie będzie cukru, słodkich owoców, białego pieczywa. Tak przez 2-3 tygodnie.

Grzyby mnożą się, gdy jednocześnie spadnie naturalna odporność organizmu oraz nastąpią jakieś zaburzenia w budowie błon śluzowych, przez co grzybek może "wrosnąć" w mikrouszkodzenia.

Największy problem to strzelanie kości. Na pewno nie jest to żaden rak, ale jest to problem. Strzelające kości oznaczają, że nie masz takiej produkcji płynu nawilżającego powierzchnię stawu jak trzeba. Zazwyczaj przyczyną są przeróżne niedobory (przede wszystkim potas), i tutaj bym stawiał na rozwiązanie. Ale może tez być tak, że masz jakieś zaburzenia gospodarki wewnętrznej.

Przede wszystkim osłonowo glukozamina, "strzelające" stawy zużywają się dosłownie dziesiątki razy szybciej niż nie strzelające. Do tego sok pomidorowy - nawet i litr dziennie, chyba że nie będziesz mogła na niego patrzeć. Trick jest taki, że niedobór magnezu powoduje wypłukanie z organizmu potasu, a brak potasu prowadzi właśnie do takich objawów jak strzelanie kości, zapominanie, uczucie "upicia" zbliżone do tego w ataku nerwicy, no i przede wszystkim do zaburzeń rytmu serca.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez malaczarna_8 01 lut 2008, 19:34
no to teraz mam metlik w glowie, bo niby magnez brac powinnam a ciezko mi sie oddycha, wiec skoro nadmiar moze prowadzic do problemow z oddychaniem, wiec sama juz nie wiem czy go brac czy nie.
caly czas mam tak scisniete i bolace gardlo ze mam wrazenie ze sie udusze. a do tego jeszcze ten magnez. nie bede brala, to bedzie wiekszy niedobor, bede brala to cynk sie wyplucze i moge miec problemy z oddychaniem, super perspektywa ( a propos coli - pilam pare miesiecy temu dosyc czesto, teraz w zasadzie w ogole).
Co to jest glukozamina i w jakiej postaci wystepuje? i czy nie wystarczy sam soczek pomidorowy?


tomakin napisał(a):Ale może tez być tak, że masz jakieś zaburzenia gospodarki wewnętrznej.


mysle ze zaburzenia to mam, a glownie z glowa:)
Now I'm lost and I'm screaming for help
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
02 lut 2007, 18:27
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez tomakin 01 lut 2008, 21:26
Zawsze możesz zrobić badanie poziomu magnezu w osoczu. Akurat nadmiar jest wykrywany przez to badanie prawidłowo, tylko z określaniem niedoborów są kłopoty :D W zasadzie taki problem może wystąpić tylko u osób które mają ostrą niedoczynność nerek, u zdrowego człowieka nawet 30 tabletek nie powinno zaszkodzić (ściśle rzecz biorąc w takiej ilości zaszkodzi witamina B6).

Nadmiar magnezu nie może wypłukać cynku, za to może wypłukać wapń, ewentualnie wpłynąć na poziom potasu.

Glukozamina to takie coś, co organizm wykorzystuje do ochrony stawów. Jak dokładnie działa to nie wiem, ale wszyscy sportowcy to biorą - w tym i ja, podobnie jak wszystkie osoby z np reumatoidalnym zapaleniem stawów. Występuje w aptece w postaci tabletek, pewnie mają 30 różnych rodzajów, wybierz najtańszy :P

Soczek pomidorowy pewnie na stawy by wystarczył, ale wiesz - one się naprawdę dość szybko zużywają jeśli występuje "strzelanie", w sumie możesz zrobić tak - jak po 2-3 tygodniach magnezowania i picia soku pomidorowego strzelanie nie ustanie, pomyśl o czymś dodatkowym do osłony.

W zasadzie powinnaś z tym iść do normalnego lekarza, ale jeśli stawy nie bolą to pewnie przepisze glukozaminę i każe przyjść za 3 tygodnie do kontroli.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez malaczarna_8 01 lut 2008, 22:05
Tak wlasnie zrobie, sprawdze magnez w osoczu potas b12 i kwas i pozniej podejme dezycje czy i w jakiej ilosci brac tych wszytskich srodkow.
zanipokoil mnie tylko artykul na temat potasu, ze nadmiar moze byc smiertelny, wiec tez za bardzo skora nie bede to brania tego czegos pod jakakolwiek postacia.

hehe mam dziwne wrazenie ze gdybym poszla do swojej lekarki rodzinnej to na stawy kazalaby mi jesc galaretki czy cos podobnego a na niski poziom magnezu orzechy kakao i czekolade. W sumie smacznie, ale chyba nie wystarczajaco.
Now I'm lost and I'm screaming for help
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
02 lut 2007, 18:27
Lokalizacja
wawa

przez .Tomek 01 lut 2008, 22:14
malaczarna_8 napisał(a):Tak wlasnie zrobie, sprawdze magnez w osoczu potas b12 i kwas i pozniej podejme dezycje czy i w jakiej ilosci brac tych wszytskich srodkow.
zanipokoil mnie tylko artykul na temat potasu, ze nadmiar moze byc smiertelny, wiec tez za bardzo skora nie bede to brania tego czegos pod jakakolwiek postacia.

hehe mam dziwne wrazenie ze gdybym poszla do swojej lekarki rodzinnej to na stawy kazalaby mi jesc galaretki czy cos podobnego a na niski poziom magnezu orzechy kakao i czekolade. W sumie smacznie, ale chyba nie wystarczajaco.


Te "wszystkie środki" to witaminy? Kobieto, jak się je nie wiadomo ile to jasne, że to może być niebezpieczne. Radzę nie wydziwiać tylko kupić po prostu tabletki, multiwitaminy, lub coś w ten deseń i jeść tak jak jest zalecane :)

Co do lekarza to ma rację ;) na stawy dobre galaretki są. Też muszę zacząć jeść bo problem ze stawami mam :) Aczkolwiek co do reszty (orzechy itepe) to chyba lepiej jeść tabletki zamiast tego, a orzechy to taki dodatek :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez tomakin 01 lut 2008, 23:26
Wielokrotne badania dowiodły, że spożywanie żelatyny nie ma najmniejszego wpływu na stan stawów. Zresztą nie może mieć, bo galaretka to nic innego jak bardzo rozrzedzone, mało wartościowe białko. Utarło się że "coś w tym jest", bo galaretę pozyskuje się z kości martwych zwierząt, ale to bzdura, co kilkakrotnie udowodniono podając po prostu jednej grupie ochotników galaretkę, drugiej placebo. Niestety, niektórzy polscy lekarze dalej wierzą w te mity o których od babci usłyszeli.

Jasne, że nadmiar potasu może być śmiertelny, ale nie sądzę aby było fizycznie możliwe przedawkowanie go za pomocą soku pomidorowego. Trzebaby pić tego chyba 50 litrów / dziennie przez miesiąc. Przedawkować można jak się zjada kilogramy specjalnych odżywek dla sportowców które zawierają potas wchłaniający się "na siłę" i do tego w kosmicznych dawkach - i jestem pewien, że tego dotyczył artykuł o potasie który czytałaś. W praktyce picie soku pomidorowego jest niemal niezbędne przy suplementacji dużymi dawkami magnezu.

Orzechy, kakao i czekolada ogólnie są dość zdrowe, aczkolwiek dawki magnezu jakie zawierają są dość mikroskopijne, zwłaszcza dla osób z nerwicą - w czasie ataku nerwicowego magnez po prostu "znika" z organizmu, jest zużywany i wypłukiwany w ekspresowym tempie. jeśli ktoś przez powiedzmy 10 lat wypłukiwał sobie z organizmu magnez pijąc herbatę, kawę i zjadając żywność wysoko przetworzoną (która ma w sobie bardzo mało magnezu), nie uzupełni gigantycznych niedoborów paroma czekoladkami.

Ogólnie, w organizmie jest średnio ~30 gram magnezu. Jeśli ktoś przez długie lata dość niezdrowo żył, zostanie mu z tej puli powiedzmy 15 gram - ma 15 gramów niedoboru. Jeśli będzie zjadał dziennie 500 mg magnezu (300 suplementy - 6 tabletek, 200 normalna dieta), można łatwo policzyć, że - jeśli wchłonie się 400, a normalne zapotrzebowanie wynosi 300, zostanie raptem 100 mg na uzupełnienie niedoborów. Aby uzupełnić całość niedoboru, trzeba... 150 dni, prawie pół roku suplementacji 6 tabletkami / dzień.

Na szczęście rzadko spotyka się tak duże niedobory, ale w tym świetle jaśniejsze się robi, czemu lekarze zalecają 6 tabletek / dzień przez pół roku i dopiero potem zgłoszenie się na kontrolę.

Aha, malaczarna_8, jak już idziesz robić badania, taka drobna sugestia - zbadaj sobie cukier, najlepiej od razu zrób tzw. krzywą cukrową, czyli badania cukru na czczo, zjedzenie odpowiedniej ilości glukozy, po bodajże godzinie drugie badanie. Stany silnego niedoboru magnezu i potasu występują m.in. w stanach przedcukrzycowych i cukrzycy.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez malaczarna_8 04 lut 2008, 11:55
.Tomek napisał(a):Kobieto, jak się je nie wiadomo ile to jasne, że to może być niebezpieczne. Radzę nie wydziwiać tylko kupić po prostu tabletki, multiwitaminy, lub coś w ten deseń i jeść tak jak jest zalecane :)


Nie wydziwiam i wiem ze jesli sa niedobory to mam brac. chodzi o to ze nawet jedna tabletka, nawet jesli powinnam brac ich 5 powoduje u mnie lek. Generalnie nienawidze faszerowac sie proszkami, nawet jesli sa to witaminki,

tomakin napisał(a):w czasie ataku nerwicowego magnez po prostu "znika" z organizmu, jest zużywany i wypłukiwany w ekspresowym tempie


nawet nie chce myslec ile tego magnezu zostalo u mnie. Silne ataki mam prawie codziennie. Na przyklad wczoraj, tak sie zdenerwowalam, ze zrobilam sie biala jak sciana. gdy sie zobaczylam w lustrze to myslalam ze juz po mnie.

Co do cukru to mialam robiony - w normie - gdy wezwalam karetke w czasie ataku (wydawalo mi sie ze sie dusze).

Wiecej nie powinnam wiedziec co powoduje jakie choroby. po przeczytaniu watku "Zanim zdiagnozujemy nerwice" "zachorowałam na wszystkie wymienione tam choroby... :(
Now I'm lost and I'm screaming for help
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
02 lut 2007, 18:27
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez ulala 04 lut 2008, 15:34
hmmmm. ja biore codziennie rano 1 tabletke
od ok tygodnia ,,, jak poprzedniczka boje sie brac wiecej
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

przez tomakin 04 lut 2008, 17:49
He, magnezu się boją :D

Jedząc dobrze skomponowany obiad dostarczacie tego magnezu tyle, co w 15 tabletkach, więc wyluzujcie, to po prostu koncentrat tego co powinno normalnie znajdować się w pożywieniu :D Problem w tym, że obecnie nikt nie gotuje tak, jak się powinno.

Jak ktoś boi się tabletek a jednocześnie podejrzewa braki magnezu, może zacząć komponować dietę tak, jak powinno się to robić - żadnej kawy, żadnej coli, herbaty, napoi gazowanych, zero wyrobów z białej mąki, dużo pieczywa razowego, makaron też tylko razowy, zamiast ziemniaków - kasze do obiadu, dodatkowo otręby. Kilogram otrąb (dobrze odmieniam?) zawiera tyle magnezu, co ponad 100 tabletek, otręby ryżowe w takiej ilości przebijają 150 tablet. Problem tylko w tym, że jest on w nich dość trudno przyswajalny.

Stanowczo przy podejrzeniu niedoborów stanowczo powinno się zacząć od dużej ilości tabletek mg + b6, bo po prostu bardzo dobrze się wchłania i szybko uzupełni te "najgorsze" braki. Potem dopiero pora na kompozycję diety.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez malaczarna_8 04 lut 2008, 22:55
tomakin napisał(a):He, magnezu się boją Very Happy


ja juz sie boje wszytskiego... nawet isc do lazienki:(
Now I'm lost and I'm screaming for help
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
02 lut 2007, 18:27
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez Zmorek 08 lut 2008, 19:47
Wszystko fajnie. Byłożby to takie proste? Nie sądzę, chociaż częściowo by się zgadzało. :?
Mój tryb odżywiania przednerwicowy to była mocna kawa rano, zero śniadania, późny obiad, znowu kawa, kawa, kawa, i na wieczór "dla odmiany" kawa, razem bywało ich więcej niż 6, nawet do 10ciu dziennie. Do tego morze piwa, 2 - 5 dziennie, nie co dzień, ale i tak zdecydowanie za często, 4-5 razy w tygodniu. Posiłki przy tym znikome.
Jednak, przez cały ten czas nie miałem najmniejszych objawów niedoborów, wyglądałem zdrowo, rześko, koncentracja w normie, pełna radość życia. Aż ni stąd, ni z owąd, w czasie "odpytywania" na lekcji w LO - atak. Zatkało mnie, oblał mnie zimny pot, nogi się pode mną ugięły - koniec gadki, pała. Drżącym krokiem do ławki.
Trądzik na plecach ustawiczny. Łupież również.
Po przeczytaniu Waszej dyskusji zeżarłem dwie duże tablety mg plus jedną musującą ze smakiem wypiłem. Czekam na cud ;)
Czy niedobory rzeczywiście są w stanie dokonać takich spustoszeń w psychice? Lęki, paranoje, natręctwa, "dwustrumieniowość" myśli, drgawki, fobia społeczna. Chciałbym w to wierzyć.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez tomakin 08 lut 2008, 21:08
Magnez to jon wewnątrzkomórkowy, w przypadku postępujących niedoborów organizm stopniowo zaczyna go odzyskiwać z kości i transportować do istotnych komórek. Jak się tam skończy... no cóż, przychodzi załamanie :D Nie zapomnij, że bez odpowiedniego działania jonów wewnątrzkomórkowych po prostu przestają działać komórki nerwowe.

Nie jest to jedyny niedobór mający wpływ na powstawanie nerwic i depresji, przy takim trybie życie jaki miałeś masz pewnie cały zestaw. Przeczytaj www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx - tam masz jak uzupełnić niedobory i które są najważniejsze. Po 3 tygodniach nie powinno być śladu po trądziku na plecach, łupieżu oraz nerwicy. Na wszelki wypadek możesz sprawdzić tarczycę, bo mi to troszkę pachnie niedoborami cynku - zaburzone czynności skóry, a silne niedobory cynku raczej są następstwem niedoboru jodu niż czymś co występuje samo z siebie.

Aha, i zapomnij że paroletnie niedobory zaleczysz 2-3 tabletkami :P Tu raczej trzeba przynajmniej miesięcznej suplementacji dużymi dawkami, a potem jeszcze zmiany nawyków żywieniowych.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez Zmorek 08 lut 2008, 23:07
tomakin, dzięki serdeczne za rady, nawet jeśli to ułuda, to i tak przeczytanie tak prostej recepty na pozbycie się potwora pozostaje przyjemne:)
Przy całym szacunku dla Twojej osoby, ciągle się zastanawiam, czy piszesz do końca poważnie :mrgreen: Stronkę na pewno wnikliwie przepyram.
Spróbuj mnie zrozumieć: sugerujesz, że poprzez uzupełnienie niedoborów organizmu pozbędę się choróbska, które pozbawiło mnie chęci życia, przyjaciół, wykształcenia, "kariery", normalnych uczuć, emocji i relacji partnerskich, a w końcu pracy? Just like that? :shock: :o :smile: 3 tygodnie?
Dlaczego zatem, faszeruje się ludzi prochami, a nie próbuje nawet takiej "terapii"? Te wszystkie psychoanalizy? Tylko i wyłącznie dla pieniędzy? Dlaczego nikt nie podsuwa Twojego rozwiązania, skoro działa? :? I jak to możliwe, że niski poziom pierwiastka w organizmie zaatakował nagłym atakiem, nie stopniowo? Cholernie silnym atakiem psyche.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do