Magnez ...

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Re: Magnez ...

przez gavril princip 22 sie 2008, 23:50
Ty mi chcesz udowdnic ze podswiadomie boje sie psychoterapi a wszelkie argumenty dlaczego nie poszeldem traktujesz jako tlumaczenie sie przed samym soba.
Masz racje.Kieyd pojawia sie problem z psychika trzeba pojsc niezwlocznie do psychiatry ,ale jesli sie nie pojdzie to nie znaczy ze ktos boi sie psychotreapi ;|
Ja nie poszeldem bo najzwyczajniej nie przeszkadzlao mi to w codziennym funcjonowaniu i nawet rodzina nie wiedziala o tym.Raz nawet chcialem posjc szukalem psychiatry probwoalem sie zapisac ale zyje na zadupiu i nie moglem dotrzec do publicznego psychiatry,w koncu sie okazalo ze u mnie w miescie nie ma nie chcialem jechac do sasiedniego ,za daleko za duzo fatygi zbyt iirytujace [w tym miejscu przecietny freudysta-psychodupista powiedzialby ze pdosiadomie proboje uniknac psychoanalizy].Ludzie o slabej pamieci czesciej podsmiadomie wykrozystuja wymienony mechanizm jakim jest wypiercie.Ja pare takich wspomnien wyparlem ,pozniej pod wplywem pewnej lektury przypomnialem,ale tutaj trudno mowic co jest wyparciema co nie jelsi ja wszystko zapominam jak idzie ,od najdrobniesjzych rzecyz po najwazniejsze [psychoanality powiedzialbym ze to wyparcie wyparcie i jeszcze raz wyparcie!!Zapomniales o wyslaniu koperty?bo bolalo! wyparles!]
porblemy nie tylk orodza sie przez nieswiadome konflikty ale tez przez wyklcuzajce sie sygnaly z najblizszego otoczenia,tego sie nie da przperacowac,no po prostu nie da ,nawet w ksiazkach o nerwicy o takich przypadkach sie nie mowi bo nie ma.
gavril princip
Offline

Re: Magnez ...

przez ESTER 23 sie 2008, 00:17
Psychoanaliza jest dobra w przypadku ZABURZEN - napisałam wcześniej a nie chorób psychicznych jaką jest np. schizofrenia.TPB nie to , ze pomaga na to bardziej niż analityczna, ale wogóle żadna nie pomaga bo takie choroby leczy się przedewszystkim lekami a terapia ma w tym przypadku charakter jedynie wspierający.Zaburzenia osobowości nie są ciężkimi zaburzeniami , ale poprostu terapia TPB nie daje w tym przypadku zadowalających i długotrwałych efektów.
Wykluczające się sygnały z otoczenia prowadzą do konfliktów wewnętrznych które to dalej są sprawcami objawów nerwicowych.To właśnie te konflikty wewnętrzne trzeba przepracować żeby objawy ustąpiły raz na zawsze.Myśle , że jednak stosujesz wyparcie ,nie chcesz sobie uświadomić swoich problemów bo to by za bardzo bolało.
ESTER
Offline

Re: Magnez ...

przez gavril princip 23 sie 2008, 00:42
Nie sprecyzowalem.nie mialem na mysli dokocna scyhizofrenie tj.objawy pozytywne ale wtorne jak fobie czyli t oco wystepuej miedzy psychozami.Ponoc Beck wyleczyl schizofrenika.BPD jest ciezkim zaburzeniem osobowosci a psychoanaliza w przypadku tej patologi jest beznadziejna,rade daje tylko TPB.Cod o innych skuteczna jest psychoanaliza,nie przecze.
Ty mnie namawiasz zebym poszeld na jakas terapie?
gavril princip
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Magnez ...

przez karolek_1979 23 sie 2008, 01:06
tomakin napisał(a):A fakty są takie, że jak na razie u ludzi którzy wypróbowali "moje" metody w 100% przypadków nerwica lękowa albo całkowicie znikła, albo jej objawy mocno się zmniejszyły - wprost proporcjonalnie do zmiany stylu życia na zdrowszy.


czy jesteś w stanie np. wypisać punkt po punkcie te "twoje" metody. Piszę poważnie, jestem otwarty na wszystkie sposoby, które miałyby mi pomóc (moje problemy wypisałem powyżej - głównie chodzi mi o depersonalizację, z ktorą związany jest nieodzownie silny lęk - tylko w momencie "ataku").
Póki co, jestem na etapie wiary w:
1. "siłę wyższą" niż smutny, słaby i zdominowany przez zwierzęce instynkty umysł ludzki, "siłę" zwaną przez niektórych religią
2. proszki (mądrze dawkowane, nieuzależniające i nie mające nic wspólnego z narkotykami tak jak np. Ketrel, którym sie leczy schizę i który nie ma k...wa nic wspólnego z amfą, lsd, i jaraniem, które często gęsto tą schizę wywołują)
3. nieustanną pracę nad sobą, pokorę wobec niepoznawalnego i otwartość własnego umysłu starającego się okiełznać chukowe instynkty, co ostatecznie nazwać można ewolucją gatunku
4. możliwość napotkania na swojej drodze inteligentnego psychoanalityka, który dokona cudu i będzie np. w stanie uświadomić komuś (może mi - poki co jadę bez terapii), że tak naprawdę chciałby "przyjmować w pupę", bądż uprawiać seks z własną matką albo siostrą lub bratem, a cały czas ucieka od tego i ma straszną z tego powodu depresję i nerwicę
5. w to, że mózg może sie zepsuć tak samo jak wątroba i przestać działać prawidłowo
6. w lekarzy, którzy nie "biorą"
7. i lekarzy, którzy chca pomagać ( i chuk mnie obchodzi, że przepisał mi proszek za to, że przedstwiciel handlowy fundnął mu za to nurkowanie w egipcie, skoro mi ten proszek pomaga)

padają tu nazwiska "ciężkich filozofów"...
Proponuję lekturę Kanta (sam przez nią nie przebrnąłem, ale może komuś się to uda - tyle tu fachowości na tym forum, że normalnie popadam w kompleksy...) pt. "Krytyka Czystego Rozumu" zwaną tudzież "krytyką transcendentalną"
taka dosyć obszerna refleksja nad rolą naszych neuroprzekaźników wobec świata zewnętrznego...no właśnie jaki jest ten świat zewnętrzny??? świat nie odbierany przez nas, przez naszą percepcję, przez zmysły??? zmysły odbierające bodźce, które do mózgu transportują dalej neuroprzekażniki, jak??? jakie są rzeczy, jaki jest świat "sam w sobie", poza naszą percepcją??? jak wygląda szafa poza naszym jej odbiorem, czyli naszym określeniem, że jest wysoka, drewniana, brązowa, itd. itp. DO CZEGO DĄŻE? Ano do tego: Co się dzieje ze "światem: ("naszym", czy tam "zewnętrznym" - ja nie wiem) kiedy owe neuroprzekaźniki się nam poprostu spier...lą??? Psuje się nam odbiór świata, czy może psuje się cały świat???
W moim przypadku właśnie ich chukowa gospodarka jest przyczyną lęku....piep...na depersonalizacja i derealizacja, nieczucie ciała, zero emocji, zero interpretacji, zero kumania...proszę bardzo, proszę mi pomóc nie kierując do psychiatry, neurologa ani psychoanalityka (który nota bene, jak mnie w...rwi, to mu j...bne, tzn. jeśli będzie nieprofesjonalny) , proszę o poradę, o metodę...

odwdzięczę się (a jak mi jakiś psychoanalityk coś uświadomi, to i może...ten, no....;-))))))

pzdr
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 sie 2008, 22:22

Re: Magnez ...

przez ESTER 23 sie 2008, 01:17
Gavril mysle , ze BPD można spokojnie przelecieć psychoanalizą a TPB w tym przypadku to może na chwile pomaga.
Nie ja Cię nie namawiam do niczego.Piszę tylko co dostrzegłam,ale mogę się mylić......Zresztą Ty już sam pewnie wiesz jak to z Tobą jest......To jest Twoja decyzja,jeśli czujesz potrzebe to idż na terapie a jeśli nie to nie i już.
ESTER
Offline

Re: Magnez ...

przez gavril princip 23 sie 2008, 01:41
BPD nie mozna niczym spokojnie przeleciec nawet TPB a psychoanaliza to juz wogole nioc sie nie wskora.Wystarczy siegnac po relacje z BPD.Nierozumiem skad u ciebie takie dziwne wnioski psychoanalizy wobec BPD. BPDowcow pozbywaja sie psychoterapeuci przy pomocy prozackopodbnych gowien i na tym polega cale leczenie.Psychoanalityk ma przesrane z BPD.Psychoanaliza to najgluspz ametdopa wobec BPD;swobodna przstrzen dla trosk i smutkow pacjenta odwarca sie rpzeickwo terapi jako jego pasywnosc,uprzejmosc i poztywne akcenty ze strony lekarza sa wykrozystywane do ciaglej negacji i zaprzeczaniu.Przeceniasz psychoanalize.Czasami naprawde mam wrazenie ze wyleczalnosc w psychoanalizach jest rowna spontaniocznym zanikom zaburzen.Jak sie chodzi 5 czy 8 lat i po tym mowi sie ze doszlo do wyleczenia to mi sie smiac chce.TPB nie pomaga chwile bo ma najwieszke sukcesy na swiecie a dokladniej dialektyczn aterapia behawiornalna; uczy po prostu jak zyc,funkcjonowac normalnie,jka panwoac nad soba a nie pieprzy o dzieicntwie w kolko ,tak jakby pokazanie takim osobom wlasnych mechanizmow obronnych oraz wskazanie urazow mialo by pomoc.
gavril princip
Offline

Re: Magnez ...

przez tomakin 23 sie 2008, 01:47
Ale postów naprodukowaliście... sorki, ale dziś mi się tego nie chce czytać, kurcze... w ogóle nie chce mi się tego czytać, kilkanaście postów ludzi z zaburzeniami psychicznymi to trochę ponad moje siły :D

karolek, www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Magnez ...

przez ESTER 23 sie 2008, 02:03
Czyli mam rozumieć , ze przykładowo wszyscy specjalisci na oddziałach zaburzeń osobowości stosujący psychoanalize czy t.psychodynamiczną to pomyleńcy którzy na niczym się nie znają a ludzie którzy tam do nich przychodzą nie wiedzą co robią i naiwnie wierząc w wyleczenie tracą tylko czas bo i tak to im nic nie da. Gavril pomyśl gdyby tak było to już dawno zamkneliby te wszystkie oddziały bo nie byłoby sensu trzymać tam tych ludzi.Wielokrotnie czytałam wiele projektów badawczych dotyczących efektywności terapii na tych oddziałach , udawadniają one skuteczność terapii analitycznej czy psychodynamicznej. Np. po takiej jednej 3-miesięcznej terapii na oddziale dziennym poprawę uzyskuje aż 70% osób a to jest naprawdę bardzo dużo.Nie zastanawiało Cię nigdy dlaczego na tych oddziałach czy to dziennych czy całodobowych nerwic i zaburzeń osobowości nie stosuję się terapii TPB?
Terapia behawioralna to zupełnie coś innego niż TPB. To są dwa rózne podejścia.
ESTER
Offline

Re: Magnez ...

przez Filomatka 23 sie 2008, 10:15
Ja byłam w przychodni z szyldem "przychodnia behawioralna" i okazało się, że to psychoanaliza (znowu :evil: )
To szczerze mówiąc najgłupsza metoda leczenia i najbardziej irytująca pacjenta. Nie przyszłam na 2 spotkania, bo byłam chora, a pani psycholog mi mówi, że podświadomie jestem na nią zła, bo chodziłam przecież na praktyk a na terapię odwoływałam spotkaniai. Ja mówię że nie jestem zła, a ona że jestem i widzę w niej swoją matkę (!) i żądam żebym miała zawsze czas dla mnie :o
Normalnie nie wiedziałam co powiedzieć. Nie byłam, zawsze odwoływałam jak nie przychodziłam... A to dlatego że miałam 38 stopni gorączki i byłam w stanie się dowlec na pół dnia do szkoły, a na terapię brakowało mi już sił :(
Naprawdę nigdy więcej psychoanalizy! :evil: :evil: :evil:
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Magnez ...

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 23 sie 2008, 12:28
Filomatka, z tego co mówisz, to to naprawdę może zdenerwować człowieka, takie gadanie ;) ja na szczęście nie miałam okazji tego spróbować, i widzę teraz, że będę unikać jak ognia :lol:
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Magnez ...

przez gavril princip 23 sie 2008, 17:03
Napisalem ze 'co do innych zaburzne skuteczna jest psychoanaliza' .Oddzialy dzienne czy zamkniete to kompekosw eterapie nie tylko oparte na psychoaanlize,pozatym ta o ktorje mowisz[krakow,domyslam sie] jest jednym z leprzych w polsce ,moz ei najleprzym,ma swoja skutecznosc bo kadra jest dobra ale ogro,mmna czesc drobnych przychdoni w polsce to zenada,oczywiscie nie wierze ze wyleczyli bpd.Znajoma z bpd byla na takim 'leczeniu' [nie wiem czy w krakowie ale watpie] i skacyzla na psychotropach,moze cos sie posunelo ale glowne objayw dlaje sa jak byly i.nie wierze z epo 3 miesiach uzyskuja poprawe ,to jest zaleczanie i tacy pewnie ida w cholere na kolejne terapie w pobliskihc przychodniahc i tyle o nich slysza a pozniej laduja w prywatnych gabinetach i juz.nie stosuje sie terapi TPB bo kurs zachowawczy jaki mprzyjeto jest milszy dla oddzialu, "70%" skuitecznosci im wsytarcza. TPB nie ejst terapia behawiotralna tylko jej odgalezeniem,a raczej udoskonaleniem[nurt sie rozwija w przeciwienstwie do psychoaanalizy] ,dokladne precyzowanie nie jest potrzebne dla merytorycznosic dyskusji.Ja po prostu mpisze to jakie opinie slyszlaem i wycztalem, i nikt nie chwali psychoanalizy jesli chodzi o BPD.Wszyscy jada raz slyszlame pochwale ale wobec lekarza TPB.
gavril princip
Offline

Re: Magnez ...

przez gavril princip 23 sie 2008, 17:08
Wrobel ,dobryuch psychoanalitykow jest malo ,bardzo malo ale to nie znacyz z emas zunika ctej profesji,po prostu zmaiast is cna slepo raz z arazem ,poswiec troche czasu na zorientowanie sie gdzie jest prozadny fachowiec ,zaangazownay w pracy z klientem.
gavril princip
Offline

Re: Magnez ...

przez ESTER 23 sie 2008, 19:51
Akurat Kraków to terapie wyłącznie oparte na psychoanalizie-t.analityczna indywidualna i t. psychodynamiczna grupowa.Miałam na myśli te oddziały gdzie leczy sie głównie zab. osobowości.Tam też przyjmują i leczą BPD.Nie wiem skąd masz takie info , że nie , ale jeżeli od tej znajomej to kłamała.Rzeczywiście sa takie oddziały, ale to nerwic gdzie stosuje się terapie łączoną i np .w Warszawie-Oddział Nerwic na ul.Sobieskiego to zgadzam sie ze to terapia integracyjna a nie sama psychodynamiczna.To są dwa takie w Polsce najlepsze oddziały.A tak przy okazji to ponieważ "siedzę" w tym świecie to dla zainteresowanych takimi oddziałami moge powiedzieć prostym językiem ,że Kraków to szkoła życia,panują tam twarde zasady i za jakąś głupotę szybko można stamtąd wylecieć ,kadra jest ostra , ale faktycznie dobra natomiast Sobieski to zabawa, takie koło gospodyń wiejskich,panie pielęgniarki przemiłe choć personel również doświadczony :lol: Różnica polega na czasie trwania terapii-Kraków 6 miesięcy a Sobieski 3 miesiące.Procent całkowitych wyleczeń i samych objawów jest podobny.
ESTER
Offline

Re: Magnez ...

przez ESTER 23 sie 2008, 20:02
Moim zdaniem terapia analityczna jest dobra , ale wymaga czasu, lepsza jest psychodynamiczna gdzie psychoterapeuta jest bardziej aktywny i częstotliwość spotkań to max.2 razy w tyg a nie 4 czy 5 jak w analitycznej.Polecam psychodynamiczną ;)
Filomatko a nie chciałabys skorzystać z terapii poznawczo-behawioralnej?
Sama behawioralna to jest dobra dla rozwydrzonych dzieciaków z programu "Superniania". :lol:
ESTER
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do