Magnez ...

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

przez tomakin 03 mar 2008, 12:59
del, nawet więcej - podobno ta bakteria potrafi chronić przed jednym z nowotworów. Powiem tak - ja wybiłem, zeszły całkowicie 3 wrzody które miałem, ZNIKNĄŁ refluks który miałem, znikła nadkwasota - ale to akurat można też wiązać z tym, że zmieniłem trochę dietę (wegetarianizm). Czy wybicie helicobacter chroni od nadkwasoty i czy ma wpływ - nie wiem. Wiem że chroni przed wrzodami :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Niedobór Magnezu

przez momo007 07 mar 2008, 12:00
Cześć chciałem sie was doradzić !!!
Zaniedbałem sie trochę przez głupotę ,bez myslność ,cudowne dietki,saunę rowerek, itp... byłem chory miałem antybiotyk następnie poszedłem do kontroli okazało sie ze jest okey juz nic mi nie jest moje gardło jest wyleczone ,mówię do lekarza ze jestem słaby ledwo sie czy mam na nogach ,zrobiłem sobie badania okazało sie ze mam duży niedobór magnezu minimum jest 0,73 a ja mam 0.70, co mi sie dzieje na początku nie spałem w nocy tukło mnie mocne nerwy,lek bez obaw, zero koncentracji ,brak skupienia ,zmęczenie psychiczne i fizyczne ,zawroty w głowie itp. .Kazała kupic mi doktorka magnez z witaminą b6 wiec kupiłem go i jadłem na początku przez parę dni potem zmieniłem na chela-Mag B6 i jem go cały czas to jest fima olimp pisze ze wysoko przysfajalny poleciła mi go pewna dobra psycholog. Od 2 tygodni nie pije kawy ,herbaty, nie pale papierosów,nie pije alkocholu ,jem regularnie magnez 3 razy dziennie on ma 555mg jedna tabletka . Zaczołem jeśc duzo orzechów włoskich ,arachidowe, czekolade czarną gorzką produkty sojowe.. takie które zawierają dużo magnezu i dodatkowo łykam centrum jedą tabletke dziennie zaczolem pic sok z pomidorów..

Troche mi zelżyło nawet ale czasem mam takie leki jeszcze i czuje sie taki zmeczony jeszcze jak wstaje rano i to zmeczenie utrzymuje sie przez dzien ..

napiszcie mi co moge jeszcze jesc bym wrucic do dawnej formy albo jakie witaminy dodatkowo kupic i czy nie zamało tego magnezu jem tego chela-mag jem 3 razy dziennie a ten wczesniejszy jadłem po 6 tabletek rano 2 po poludniu 2 i wieczur 2 i czy to zmeczenie mi przejdzie i te lekki

czekam na szybkie porady wiem ze to troche tak chaotycznie napialem ale
nie moge sie odbrze skupic pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 mar 2008, 11:28
Lokalizacja
Jasło

Avatar użytkownika
przez neurotico 08 mar 2008, 17:34
Witam
Ja tez wczoraj kupilem sobie i dla zony duza porcje MAGNUM(Zdrovit) czyli Magnez+B6, zobaczymy czy cokolwiek pomoze ale byc moze cos bedzie lepiej...
Juz dawno nie mialem napadu lęku nad ktorym nie moglem zapanowac, zdarzylo sie to ostatnio i mam nadzieje ze to przez niedobor magnezu :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
07 mar 2008, 16:18
Lokalizacja
Germany

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez tomakin 08 mar 2008, 22:27
momo, po pierwsze tabletki nie mają 555 mg tylko 55,5 :D

Nie sądzę żeby to akurat niedobór magnezu doprowadził do takiego stanu - owszem, miałeś bardzo duży, ale najwidoczniej "coś" sprawiło, że nagle, w ciągu kilku dni pozbyłeś się resztek rezerwy. I to właśnie to "coś" trzebaby ustalić.

Nie dostałeś przypadkiem rozwolnień po antybiotyku? Nie zaczęło bulgotać w jelitach? W 90% przypadków to właśnie antybiotyk odpowiada za pogorszenie się stanu pacjenta. Lekarze to przepisują, bo pacjent po antybiotyku częściej choruje, częściej do nich przychodzi i już można kasę wyciągać. A powinni wzmacniać odporność, żeby pacjent nie chorował. Tylko z czego by żyli, jakby pacjenci przestali chorować?

Przeczytaj wskazówki dietetyczne na www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

i módl się do czego tam się modlisz żeby nie okazało się, iż rozwinęła się grzybica po antybiotyku, bo to by było trochę kłopotliwe.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez while2 09 mar 2008, 12:39
Cześć,

chciałabym się poradzić.

Od dwóch tygodni wróciła mi nerwica lękowa dodatkowo połączona z depresją.
Zaczeło się to wszystko pięć lat temu czasami przechodziło samo, po dwóch latach przeszło do tego stopnia że ataki wracały tylko czasami zazwyczaj wieczorem, uciszałam je i przechodziły już dnia następnego.
Za to od dwóch tygodni jest inaczej, lęki, depresję mam od samego rana jak tylko się obudzę. Jestem przemęczona śpie po 5-6 godzin max, wieczorem jestem senna (może po melisie którą ciagle pije na uspokojenie?) a rano wstaje już o 7 bo nie mogę spać. Od razu źle się czuje - kołatanie serca, lęki, niepokoje, depresja, natrętne straszne myśli, że kolejny dzień i zaczyna się to samo, że jestem chora, nawet opętana :( nie mogę nic jeść, mam gorszy wzrok i ogólnie jest okropnie, już się załamuje :(
Czy to może być przyczyna niedoborów witamin?
Od tygodnia biorę witaminy B(cały zestaw) oraz Magnez z B6, pije melisę albo nervosol , torchę pomaga jakoś przetrwać dzień, ale jest bardzo ciężko. Już tracę jakąkolwiek wiarę w normalne myśli i życie. Zaczełam chodzić do psychiarty ( na razie pierwsza wizyta) przepisał mi Seroxat i zalecił terapię na conajmniej rok.
Ale ja nie chcę się truć tymi okropnymi lekami.
Cały czas żyje nadzieją , że to brak witamin albo niedobór hormonów (zrobiłam badania morfologiczne , ale jeszcze nie odebrałam wyników) . Zastanawia mnie, że powrót tej nerwicy zaczął się wtedy gdy zaczął mi się okres oraz od jakichś dwóch tygodni miałam problemy z tym , że bardzo częśto oddaje mocz ( 2 razy na godzine) choć nic mnie nie boli. Posiew nic nie wykazal, badania moczu wykazały natomiast bakterie.

Czy ktoś coś może an ten temat powiedzieć?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 mar 2008, 12:30

przez tomakin 10 mar 2008, 01:15
Na 95% masz kompletnie wypłukany z organizmu magnez

www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx - tutaj masz cały rozdział o magnezie :D

ps. gratuluję psychiatry, który nie potrafi rozpoznać niedoboru magnezu i ładuje szkodliwą chemię. No ale z czego by żył, gdyby zaczął leczyć pacjentów zamiast ich od siebie uzależniać?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez Mafju88 10 mar 2008, 02:02
While2 po 1 masz pewnie lekkie niedobory magnezu ale napewno masz tez nerwice. Moim zdaniem lękowa i w jej skutek natręctw, skoro masz mysli natretne. Gorszy wzrok, strach o opetanie itd... to nerwica. Slusznie magnez musisz brac i pij melise spij po 8 godzin minimum aleprzedewszystkim psycholog i psychoterapia. To co jest nie tak to objawy nerwicy ktore naprawde wraz ze stanem poprawy ustepuja :) Czasami niestety wracaja ale nerwica nie jest wyleczona jeszcze u mnie :) Takze najlepiej sie tym nie przejmowac tylko zajac choroba a i natretnymi myslami sie nie przejmuj chociaz wiem ze sa wulgarne... nigdy nikt nic takiego nie zrobil co w nich jest to bo przeciwienstwo naszej osobowosci :) pozdrawiam serdecznie:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:05 am ]
Mafju88 napisał(a):Takze najlepiej sie tym nie przejmowac tylko zajac choroba a i natretnymi myslami sie nie przejmuj chociaz wiem ze sa wulgarne...


przepraszam chodzilo o to ze nie przejmuj sie objawami nerwicy (mysli natretne, pustka w glowie, zawroty glowy, potliwosc itd... ) bo to obajwy a zajmij sie leczeniem nerwicy :) To tak jak przy grypie.. nie leczysz kaszlu(objaw) tylko grype ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez tomakin 10 mar 2008, 13:20
Mafju, o ile zakład że po uzupełnieniu magnezu ta "nerwica" zniknie w ciągu 2 tygodni?

Psycholodzy i psychiatrzy poświęcają gigantyczne ilości czasu i pieniędzy aby przekonać ludzi, że nerwica to efekt natręctw i że jedyny ratunek to właśnie pomoc psychologa albo psychoterapeuty. Oczywiście za odpowiednią opłatą, czy to bezpośrednio płaconą, czy z kasy państwa (czyli z kieszeni nas wszystkich). A prawda jest taka, że 95% nerwic nie ma nic wspólnego z tym co się dzieje w naszej głowie, jest efektem wykończenia organizmu stylem życia i żarciem z marketów. Z objawów sądząc, koleżanka ma niedobór tak silny, że wręcz stanowi ZAGROŻENIE ZDROWIA I ŻYCIA. I co na to psychiatra? Nic, przychodzić do niego i płacić, kto by się przejmował że wszystkie komórki organizmu pacjenta umierają z głodu, ważne żeby pacjent kasę płacił...
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez mariuszitb 10 mar 2008, 16:53
Opiszę krótko moją historię. Mam niecałe 17 lat, chodze do szkoły, lecz za każdym razem gdy tam ide dostaje ataku paniki, tak jakby czuje sie inna osoba, nie ta ktora jestem w domu. W szkole jestem bardzo zamkniety i zestresowany. Większość czasu spędzam w domu. Na dwór wychodze sporadycznie. Jak już wyjde na dwór to musze sie zmagać by nie dać się załamać. Może jestem załamany? Nie wiem, jak już w innym temacie wspominałem oczy mnie szczypią kiedy jestem na dworze i gdy spojrzę na jakąś osobę to muszę się zmagać z tym żeby nie przymrużać oczu bo mnie zaczynają szczypać i wtedy też odczuwam jakbym "odpływał" lub to atak paniki jak kto woli. Wiem że kiedy na maxa sie sprobuje nastawic pozytywnie do wszystkiego to uda mi się bez żadnych mrugać i ataków paniki mijać przechodniów. Nie wiem co to jest ale wiem że to okropne uczucie, mieszanka depresji z silną nerwicą. Mama już mi mówiła że mnie by sie przydalo pojsc na dyskoteke i sie pozadnie raz wytanczyc z przyjaciolmi, czego jeszcze nie robiłem - tzn. żeby te wszystkie natrętne mysli mnie opuscily i zebym sie zapomniał. Wiem że nie jestem głupi, ni brzydki. Koleżanki z klasy pewnie sie zastanawiaja czemu ja jestem taki cichy i SMUTNY - co zauważyła też pani psycholog w szkole gdyż musiałem odbyć rozmowę po zebraniu z rodzicem. W domu może i nie jestem bardzo wesoły ale otwarty. Nie wiem czy to silna nerwica, brak magnezu. Nie wiem co jest tego powodem. Możliwe że złe wyniki w nauce i opuszczone godziny? Mam pare zagrożeń jeszcze na 1 semestr a poprawić moge do końca tego tygodnia. Inni źle się ucza, nie zdają i nie mają takiego problemu. Może ja wyjątkowo wrażliwy jestem? Albo jestem załamany i nie mogę się podnieść. Bym napisał coś więcej ale narazie nie przychodzi mi nic do głowy, napisałem co teraz czuje. Pozdro.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
01 kwi 2007, 18:56

przez magic 11 mar 2008, 11:46
ja zakupiłem Magnum forte -tabletki musujące firmy ZDROVIT z witaminką B6 jest ich 20...
ja osobiscie wole musujące bo jak mam coś połykać to już mam uraz jakiś po psychotropkach...

czy wie ktoś może czy jest róznica między musujacymi a tabletkami w całości jeżeli chodzi o jakość działania i pomoc orgaznizmowi?

i czy mozna brać magnez non stop przez cały rok codziennie?czy lepij se zrobić przerwy i np kupić mltiwitaminke i pózniej znowu magnez tym bardziej forte? 8)
magic
Offline

Magnez, jak go zażywać?

Avatar użytkownika
przez adelkowska 13 mar 2008, 19:57
Jak w tytule, pytam. Czy brać po jedzeniu, czy przed, czy między posiłkami? Czy brać jedną skondensowaną dawkę czy podzielić na kilka mniejszych dawek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
24 lut 2008, 20:33
Lokalizacja
poznań

przez Pawel_90 13 mar 2008, 20:54
Ja biore jedna tabletke MGB6 wieczorem po jedzeniu.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lut 2008, 19:44

Avatar użytkownika
przez adelkowska 13 mar 2008, 23:25
O! Ja właśnie też MgB6 mam zamiar brać. Najtańszy z możliwych dostępnych. Ale czy skuteczny? Okaże się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
24 lut 2008, 20:33
Lokalizacja
poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do