Homeopatia

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez _asia_ 21 lis 2011, 18:54
intel, mylisz się, kuchnia pięciu przemian nie jest oparta na rybach i ryżu ;) , jest to po prostu jedzenie różnorodnych naturalnych nieprzetworzonych produktów w odpowiednich proporcjach, z przewagą dobrych węglowodanów (kasze, zboża, ryż i warzywa), można jeść mięso i ryby, jajka jednak w nie za dużych ilościach, bardzo ważną sprawą jest tu przyporządkowanie pokarmom poszczególnych smaków, którym odpowiadają poszczególne narządy, oraz działanie rozgrzewające lub ochładzające organizm. jej ideą jest właśnie łączenie i równoważenie smaków. to nie jest monotematyczna dieta, wręcz przeciwnie. jeszcze jedna sprawa - dieta ta opiera się w większości na potrawach (pod)gotowanych, duszonych a niewielkiej ilości surowizny (zwłaszcza zimą). trudno ją nawet nazwać dietą, prędzej kuchnią. jest taka fajna książka Barbary Temelie "Odżywianie według pięciu przemian".
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 lis 2011, 19:00
Po części zgadzam się z intelem. Ja mam gdzieś te całe diety, dietetykę, zdrowe odżywianie i ten cały humbuk. Jem co chcę i na co aktualnie mam ochotę w ilościach jakich chcę. Nieważne ile w tym chemii, barwników, konserwantów, sztucznych aromatów, utwardzaczy, zagęszczaczy, kancerogennych, radioaktywnych dodatków "E" i innego ciulstwa.

Dobra, dobra, jestem nierozsądny, lekkomyślny, nie dbam o swoje zdrowie i sratata. :P Ale nie narzekam jak na razie na swoją kondycję, a poza tym w końcu na coś trzeba umrzeć. :mrgreen: Dawniej ludzie zdrowo się odżywiali, środowisko nie było tak skażone, owoce i warzywa były ekologiczne, trzoda chlewna i drób nie była napychana chemią i hormonami, rybki pływały sobie w rzeczkach nieskażonych odpadami przemysłowymi ze ścieków, a i tak chłopa trafiła byle grypa w wieku 30 lat i odszedł na tamten świat. A teraz "świństwo" otacza nas z każdej strony, a średnia wieku wydłużyła nam się do blisko 80 lat.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Homeopatia

przez Zmęczonyyy 21 lis 2011, 19:20
btw. ale towarzystwo wykształcone...
Zmęczonyyy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 lis 2011, 19:26
Nieprawdaż? Śmietanka polskich chorych i zaburzonych psychicznie. :P :lol:
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Homeopatia

przez Zmęczonyyy 21 lis 2011, 19:36
A żebyś wiedział...
Chyba już czas, żeby powołać komitet, lub radę nadzorczą i stowarzyszenie badań nad zdrowiem psychicznym. Dorobek naukowy, mnóstwo najlepszej jakości danych empirycznych już mamy.
Proponuję nazwę, Polskie Stowarzyszenie Psychicznych i (ludzi) w Tarapatach. W skrócie PSPiT
Zmęczonyyy
Offline

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez _asia_ 21 lis 2011, 19:42
Mad_Scientist napisał(a): A teraz "świństwo" otacza nas z każdej strony, a średnia wieku wydłużyła nam się do blisko 80 lat.


no to świetnie... tylko że mnie w tym momencie interesuje najbardziej nie ta średnia tylko moje zdrowie, które się z różnych przyczyn posypało, a chemia tylko pogorszyła mój stan, a od trzech lat w ogóle jej nie "trawię" w żaden sposób... :roll:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Homeopatia

przez Zmęczonyyy 21 lis 2011, 20:01
Ja coraz bardziej wątpię w te dietetyczne podstawy nerwic. Z własnego doświadczenia i z obserwacji ludzi, którzy przepuszczają przez siebie przez cały czas wszelkiego rodzaju śmieci, karmią się fastfoodami, chipsami, colą, innymi kolorowymi napojami, w weekendy ostro imprezują pijąc litrami alkohol, jeden dzień, góra dwa kaca i dalej są rześcy i zdrowi. Gdyby jedzenie miało (aż takie) znaczenie musiałbym być okazem zdrowia... i jestem według wyników badań krwi...
Obawiam się, że zaburzona psyche potrafi dobić nawet najzdrowszy organizm.
Zmęczonyyy
Offline

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez _asia_ 21 lis 2011, 20:11
Zmęczonyyy, bo sama dieta ma za zadanie wspomóc organizm, ale nie jest w stanie wyleczyć jeśli ktoś ma problem z candidą, pasożytami, wirusami, bakteriami, niedosypia, żyje w przewlekłym stresie, miał traumatyczne przeżycia i nie potrafi sobie z nimi poradzić... Dieta pomaga, czasem nawet bardzo. Ale sama dieta nie uleczy człowieka. Potrzebne jest kompleksowe holistyczne leczenie - czyli zarówno ducha (psychoterapia, medytacje) jak i całego ciała (zdrowa dieta, zioła, suplementy).
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 lis 2011, 20:17
Potrafisz wymienić konkretne nazwy pierwiastków, związków, substancji chemicznych, które pogorszyły Twój stan? Może to był aspartam? Albo amalgamat? A może tlenek węgla? Tlenek siarki? Siarkowodór? Tlenki azotu? Glutaminian sodu? Benzoesan sodu? Może któryś z E-XXX? Metanol? Syntetyczna Witamina C? Azotyn sodu? Azotyn potasu? Kwas sorbinowy? Chlorek sodu? Dioksyny? Amarant? Związki polioksyetylosorbitolu? Siarczany? Azotany? Sacharyna? Karagen? A może wszystkie naraz się na Ciebie uwzięły (no tak, zapomniałem o dyspucie nt. MCS...). Co to znaczy, że w ogóle nie "trawisz" chemii? Masz z nią styczność każdego dnia.
Zwykła woda, którą pijesz to też chemia - H2O, cząsteczka, dwa atomy wodoru, jeden atom tlenu.
Powietrze, którym oddychasz to też chemia, bo składa się z azotu, tlenu, argonu, pary wodnej, dwutlenku węgla, neonu, helu, metanu, kryptonu, wodoru, ksenonu i z paru innych dupereli.
W Twoim organizmie (również w mózgu) działają miliony różnych organicznych związków chemicznych, dzięki którym żyjesz i funkcjonujesz.
W roślinach i ziołach jest zawartych mnóstwo związków chemicznych, np. w dziurawcu zwyczajnym występują dwa związki chemiczne, z których jeden jest naturalnym inhibitorem monoaminooksydazy czyli działa w sposób zbliżony do leków z grupy I-MAO, a drugi jest inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny czyli działa podobnie do tlpd i ssri.

Człowiek boi się tego czego nie rozumie albo nie zna. Wybacz, ale moim zdaniem ludzie którzy nie rozumieją chemii najzwyczajniej boją się jej. Może Ty masz po prostu zwykłą alergię na niektóre syntetyki zawarte w kosmetykach, środkach czystości, farbach, lakierach itd.? Robiłaś próby alergiczne? Testy skórne?

Tak jak powiedział mój przedmówca są ludzie którzy w ogóle o siebie nie dbają. Zajadają się fast-foodami, hamburgerami, frytkami, chipsami, kebabami, colą, nie zważają na żadne E-XXX w żywności, stołują się w McDonaldach, KFC i tych podobnych, nie uprawiają żadnego sportu, zero ruchu, zero aktywności fizycznej, wlewają w siebie hektolitry alkoholu, ćpają, nie chodzą do żadnych lekarzy, psychoanalityków, nie biorą żadnych ziół i suplementów - i szkurwysyny są zdrowi jak byk. Jak to wyjaśnisz? Przybyli z Kryptonu? Są ze stali? Potomkowie Herkulesa?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Homeopatia

przez intel 21 lis 2011, 20:40
Mad_Scientist napisał(a):
Tak jak powiedział mój przedmówca są ludzie którzy w ogóle o siebie nie dbają. Zajadają się fast-foodami, hamburgerami, frytkami, chipsami, kebabami, colą, nie zważają na żadne E-XXX w żywności, stołują się w McDonaldach, KFC i tych podobnych, nie uprawiają żadnego sportu, zero ruchu, zero aktywności fizycznej, wlewają w siebie hektolitry alkoholu, ćpają, nie chodzą do żadnych lekarzy, psychoanalityków, nie biorą żadnych ziół i suplementów - i szkurwysyny są zdrowi jak byk. Jak to wyjaśnisz? Przybyli z Kryptonu? Są ze stali? Potomkowie Herkulesa?



hahahahahahahhahahahaha
Dokładnie tak jest.
Tylko ludzie chorzy zaczynają się pasjonować jakimiś duperelami, restrykcjami,patologiami,koinfekcjami, nadkażeniami, suplementami, magnezami,itd.........i co najdziwniejsze-pomimo stosowania się do wszelakich paramedycznych wygibasów,sofizmatów, prawd objawionych nadal pozostają chorzy, lub choruja bardziej.
A wymienieni wyżej przez Kolegę skurwysyni w tym samym czasie są coraz bardziej radośni , opaśli i zadowoleni.
intel
Offline

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 lis 2011, 21:00
Bo te tzw. szkurwysyny mają kolokwialnie mówiąc wyj.ebane na to. Żyją sobie w zupełnej beztrosce, nie przejmują się stanem swojego zdrowia i to paradoksalnie wpływa zbawiennie na ich zdrowie, radość i satysfakcję płynącą z życia. A jak kopną w kalendarz przedwcześnie? No trudno, zdarza się, na imprezach zawsze ktoś umiera, zawsze się łapie zgona. O na opasły brzuch jest rada: po pierwsze zwiększ masę i zacznij koksować!

Natomiast osoby prześwietlające przez godzinę każdy produkt z półki w supermarkecie pod kątem zawartości procentowej tłuszczu, węglowodanów, białka, witamin, mikroelementów, barwników, konserwantów, aromatów, przeciwutleniaczy, utwardzaczy, zagęszczaczy, wszelkiej maści dodatków z serii E-XXX, desperacko dbające o linię, desperacko liczące kalorie, desperacko czające się przed napływającymi zewsząd mikrobami, bakteriami, wirusami, grzybami, pasożytami, pierwotniakami, prionami, zanieczyszczeniami i truciznami płynącymi z wody, gleby i powietrza, promieniowaniem, odpadami radioaktywnymi, toksycznymi chemikaliami, trującymi związkami chemicznymi, smogiem elektromagnetycznym emitowanym przez urządzenia elektroniczne, łykające jak doktór/uzdrowiciel przykazał wszelkie witaminki, mikroelementy, suplementy, homeopaty, preparaty ziołowe, rygorystycznie przestrzegające diety, uprawiające wymyślne ćwiczenia fizyczne - nigdy nie będą zdrowe, bo utrwaliły się w roli pacjenta, wpadły w więzienie, w pułapkę "obsesji" będącej wariacją na temat stanu swojego zdrowia. Gdzie w takim życiu jest miejsce na szczęście? Ja bym chyba zwariował od tej samokontroli. A teraz idę zjeść cheeseburgera zapewne z mięsem z kota dachowca, toną bakterii, konserwantów i niech mi idzie na (nie)zdrowie. Ja ostatecznie nie wiem na co jestem chory, a miałem już multum diagnoz. I prawdę mówiąc chwilami przestaje mnie to interesowac. Co za róznica czy taka 'F'ka w papierkach czy inna? I tak ani konwencjonalna psychiatria, ani szarlataneria nie połata mi podziurawionej niczym ser szwajcarski sieci obwodowej neuronów w mózgu.

OT nam się zrobił, z mojej winy pośrednio. Później się to poprzenosi do jakiegoś wątku o dietetyce. :P
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez _asia_ 21 lis 2011, 21:10
Mad_Scientist, robiłam kiedyś testy, ale nic nie wykazały. :( Choć objawy wyglądają na alergiczne, np. jeśli chodzi o wodę i pożywienie – kupione warzywa, woda z warszawskich kranów, jedzenie puszczkowane/paczkowane itd. – oprócz tego, że boli mnie żołądek, mam wzdęcia to tworzy mi się w oskrzelach dziwna biała wydzielina, którą próbuję odksztuszać, bo ciężko mi oddychać, mam duszności, język robi się biały, oczy błyszczące i jak po płaczu, pieką, w buzi strasznie sucho i piecze podobnie jak wszystkie śluzówki i skóra, w nosogardzieli tworzy mi się ropa, pojawia się ból głowy i inne objawy, o których już pisałam. jak byłam u lekarza pierwszego kontaktu to powiedział, że to objawy alergii. ale alergolog bezradnie podrapał się w głowę, bo z testów nic nie wyszło.
z pożywienia nie toleruję też zbóż zawierających gluten, cukrów prostych (nawet w słodszych warzywach), nabiału, bo występują podobne objawy – nawet domowej roboty. Najlepiej czuję się na diecie niskowęglowodanowej o niskim indeksie glikemicznym.
Co do chemii wziewnej – wszystkie kosmetyki zapachowe, dezodoranty, perfumy, lakiery do paznokci, farby, szampony, zapach druku w katalogach, gazetach, nowych meblach, dywanach itd., zanieczyszczenia i spaliny w mieści wywołuje u mnie podobne objawy jak opisałam wyżej. tak więc mam ciężko. :( na wsi, na czystym powietrzu, (pod warunkiem, że nie wdycham zapachów chemii różnego pochodzenia typu perfumy, proszki itd.) moje objawy znikają i czuję się dobrze.
Co ciekawe identycznie reaguję na powietrze ogrzane przez kaloryfery, mam takie same objawy. I stanowię zagadkę dla wszystkich lekarzy. :/
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 lis 2011, 21:13
Nie mam bladego pojęcia co Ci dolega. Cokolwiek to by nie było życzę (szczerze) powodzenia w kuracji i abyś wyzdrowiała, odnalazła szczęście w życiu. Ja się w najbliższym czasie nie wybieram do lekarza. Nie potrzebuje 584104532 diagnozy.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Homeopatia

Avatar użytkownika
przez _asia_ 21 lis 2011, 21:17
Mad_Scientist, dziękuję. :smile: Wiesz, mnie już nie obchodzi diagnoza, wszystko mi jedno co to jest, jak się nazywa. ja się chcę po prostu lepiej poczuć. :roll: no, nie offtopuję już. ;)
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do