Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 gru 2009, 12:12
Narthex ale ja sie zgadzam ze tlumia, tak samo tlumia objawy ziola czy suplemnety. Dlatego moim zdaniem stwierdzenie kogos ze sie wyleczyl mozna jedynie potwierdzic wtedy gdy nic nie bierze i trwa to dosyc dlugi czas. Moje objawy sie biora z tego ze mam bardzo stresujaca prace i zyje w ciaglym napieciu, ale pracy nie moge zmienic, bo ja lubie :D Poza tym bralam juz i magnez i dostawalam zastrzyki z witamina B i nic mi to nie pomoglo, mialam nadal silne objawy somatyczne, zadne ziola i zadne suplementy tez mi nie pomagaly, dopiero leki sprawily ze nie mam objawow somatycznych, co nie znaczy ze jestem za lekami, ale leki sa dla jednych alternatywa, tak jak dla mnie gdzie mialam bardzo duze skutki somatyczyne.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

przez narthex 08 gru 2009, 20:16
Przykro mi ze ci nie pomogly, u mnie magnez+potas swietnie uodparnia na stres, sam mam nerwice lekowa (a wlasciwei powli zegnam sie z nia ;) ) bo kiedy zaczalem to brac to z tygodnia na tydzien jbylo coraz lepiej i teraz zyje juz w mare normalnie, wierze ze dzieki temu.

Ja tez mam duzo stresu ale na trudnych studiach jeszcze nie w pracy.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 gru 2009, 22:13
agusiuww

Jakie objawy somatyczne miałas i jakie leki na nie dostałaś? Chodzilaś na terapię?




narthex

Pochwal się...jakie to są te trudne studia? :smile:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

przez narthex 08 gru 2009, 23:36
Monika1974, budownictwo na polibudzie, 3 rok najgorszy, projektow mam od groma, nie mam czasu chorowac nawet na banalne przeziebienie a co dopiero nerwica :smile:

agusiaww, no wlasnie tez jestem ciekawy jakie mialas objawy somatyczne, moze podobne jak ja.
Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
Arthur Schopenhauer
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
26 lis 2009, 18:25
Lokalizacja
Lublin

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 gru 2009, 12:23
Ja mialam dosyc silne zawroty głowy, bole z tyłu potylicy ale bardzo straszne takie ze prawie mdlałam,na poczatku mialam takze paraliz szyi, dosyc czeste bicia serca, bezsennosc, mała motywacje do wszystkiego, sennosc w ciagu dnia. Bole te glowy w najgorszym okresie mialam dwa lata bez przerwy dlatego najpierw mnie leczyli na nadcisnienie mimo ze cisnienie mialam nizutkie aktualnie mam cisnienie 100/80. I dopiero leki mi pomogly na tyle ze moge normalnie funkcjonowac. Dostałam Alventa -odpowiednik Effectinu 75 mg i chloropernazyne 10 mg na sen.
Na terapii nie bylam bo u mnie w miescie byly tylko terapie prywatne, teraz mieszkam w Wawie i zamierzam sie zapisac na terapie(bezplatnie), jestem w trakcie czekania na przyjecie :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

przez polakita 29 gru 2009, 17:56
Mogę powiedzieć że niedługo minie pół roku od kiedy miałam ostani poważny atak. W tej chwili mogę powiedzieć że nie mam już praktycznie somatycznych dolegliwości (lub są znikome). Jednak to co wysuwa się na pierwszy plan to moje problemy emocjonalne, które myślę się ukryły pod "atakami nerwicy". Jestem dość spięta, zdenerwowana - jest to związane z pewnym problemem jaki mam od pewnego czasu, a nie potrafię go rozwiązać. Bywało tak zanim złapałam nerwicę, więc mój stan obecny przypomina ten który miałam zanim dostałam ataków. Myślę że teraz stoi przede mną zadanie zmierzenia się z moimi problemami, moim życiem, planami, oczekiwaniami, możliwościami... i to może być dość trudne, wymaga naprawdę zagłębienia się w siebie...

Swoją drogą, czytam właśnie książkę o medycynie chińskiej ("Między niebem a ziemią"), oto kilka fragmentów:

Z działu "Lekarz jako mechanik": Odkrycia atomów potwierdziły mechanistyczny pogląd Kartezjusza, że ciało człowieka składa się z autonomicznych części. Podzielono je na systemy analogiczne do procesów mechanicznych: serce to pompa, króra przepycha krew przez żyły i tętnice, płuca to miechy wtłaczające powietrze, układ nerwowy przypomina skomplikowaną elektryczną sieć telefoniczną. Standadowe części maszyny łatwo dają się zastąpić. Równie łatwo przewidzieć, w jaki sposób się popsują. Nauka i przemysł spowodowały, ze medycyna stała się masowa, tak jak masowa stała się produkcja przemysłu. (...)

Wiara w pojedynczą przyczynę choroby oddala współczesną medycynę od złożoności procesów zachodzących w ludzkim ciele, z których rozwijają się choroby degeneracyjne. Choć coraz więcej osób zaangażowanych w opiekę zdrowotną ostrzega, że nie można oddzielać choroby od ludzkiego życia, ideologia zachodniej medycyny nie może pogodzić się z tym poglądem. Współczesna medycyna patrzy przez mikroskop dostrzegając najdrobniesze szczegóły; specjaliści spoglądają na coraz mniejsze fragmenty, zdobywają coraz więcej suchych danych, nie zważając na sens istnienia systemu (ciała ludzkiego i jego życia, emocji) jako całości. (...)

Na początku XX wieku medycynę ludową usunięto z programów nauczania. Nowi lekarze stali się jedynymi ekspertami. Pacjenci stracili wiarę w zdolność organizmu do samoleczenia. Lekarz potrafił w "cudowny" sposób usunąć guzy, infekcje, kamienie za pomocą leków lub operacji. Mógł manipulować funkcjami organizmu (hormony, sterydy) i wymieniać zużyte częsci (np. protezy stawu biodrowego). Lekarze przestali dostrzegać w swoich pacjentach prawdziwych ludzi.

Pacjent zaś przerzucuł odpowiedzialność za swoje zdrowie na lekarzy. (...)

Następnym paradoksem zachodniej medycyny jest podział tego, co niepodzielne: rozum został oddzielony od ciała, choroba od osobowości chorego, przyczyna choroby od jej przebiegu, części ciała od siebie, objawy od źródeł dolegliwości, a pacjenci od własnej siły wewnętrznej.


Ciekawe jest spojrzenie na to, że żadna choroba nie powstaje bez zależności od naszego trybu życia, naszych emocji, dotychczasowych przeżyć, a przecież nie dotyczy to tylko nerwicy ale w ten sposób medycyna chińska traktuje każdą chorobę.
polakita
Offline

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

Avatar użytkownika
przez Shade 02 sty 2010, 05:49
polakita, abstrahując zupełnie od mojego zdania na ten temat (osobiście aż mnie trzęsie jak czytam o jakiś naturalnych cudownych terapiach) - bardzo to wszystko ciekawe i fajnie, że o tym piszesz - choć miejscami brzmi to wręcz jakbyś była jednym z tych dystrybutorów ;-P i zgadzam się z moimi poprzednikami, że na zasadzie placebo i sugestii mogło to wyeliminować objawy w Twoim przypadku. Choć nerwica ma to do siebie, że czasmi zupełnie znika na jakiś czas, bez leczenia - lecz potem zawsze wraca - dopóki nie zostanie "wyleczona" w zupełnosci. więc nie chce Cię straszyć - ale nerwica prawdopodobnie wróci... bo to co ją spowodowało - to nie jakies infekcje czy toksyny - lecz konflikty osobowościowe - ktore wciąż w Tobie siedzą. ja osobiscie wyleczyłam się (z nerwicey lękowej - został jeszcze zok...) po gruntownej pracy nad swoją osobowością i jej przebudowaniu w ramach terapii psycho-dynamicznej. według mnie tylko psychoterqapia może nam pomóc wyjść z nerwicy... a nie zadne cudowne terapie i preparaty.
co do medyacyny chińskiej - to z tego względu jestem jej przeciwna:
http://wwf.pl/informacje/publikacje/cit ... erzeta.pdf
And you can see my heart beating
You can see it through my chest
And I'm terrified but I'm not leaving
Know that I must pass this test
So just pull the trigger
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
29 maja 2009, 23:36
Lokalizacja
WrocLove

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

przez magdalenabmw 02 sty 2010, 12:32
A ja Wam powiem tak- nie wierzę w żadne cudowne metody. Ale wierzę że detoksykacja i oczyszczenie organizmu przyda sie każdemu -temu z nerwicą i temu bez. Nie zaszkodzi a może pomóc. Zawsze lepiej jest byc czystym. Ja z Joalis zaczynam na dniach i zobaczymy :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

przez polakita 02 sty 2010, 13:46
Ech, nie chce mi sie juz nikogo przekonywac ani walczyc o lepsza sprawe... jest mi przykro ze ja sie wyleczylam a inni nadal cierpia. Oczywiscie czy sie wyleczylam trwale zobaczymy za pare lat juz to pisalam trzy razy. Ale nawet jak mi nerwica nie wroci to pewnie uznacie ze samo przeszlo.

Co do psychoterapii to zgadzam sie, uwazam ze z powodu slabej osobowosci, charakteru, podatnosci na stres bylo mi latwiej zachorowac. Zaczynam terapie grupowa od stycznia, mam nadzieje ze mi to cos da. Ja wiem ze slowo "nerwica" jest jedno, ale za kazdym slowem jest czlowiek, kazdy inny, kazdy ze swoimi problemami czasem duzymi, swoja historia... Jednak co mnie zastanawia, to dlaczego wiele osob przechodzi wielki stres, wielkie problemy zyciowe i nie maja atakow nerwicowych, a inni nie maja tak duzego stresu a choruja na nerwice? Np ja mam dom, rodzine, chlopaka, mam prace, nie moge powiedziec ze przeszlam jakies wielkie traumy, a jednak nerwica mnie dopadla... tego do konca nie rozumiem.

Oprocz tego uwazam ze Joalis to prawdziwa rewolucja (w szerszym pojeciu nazywa sie to medycyna informacyjna) i ze bedzie kiedys o tym glosno, a na razie jest to metoda malo znana.
polakita
Offline

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

Avatar użytkownika
przez LucidMan 02 sty 2010, 18:46
polakita napisał(a):Np ja mam dom, rodzine, chlopaka, mam prace, nie moge powiedziec ze przeszlam jakies wielkie traumy, a jednak nerwica mnie dopadla... tego do konca nie rozumiem.
Nie rozumiesz idei nerwic lecz tak silnie obstajesz przy metodzie na nerwice. Być może był to czysty zbieg okoliczności, być może to zadziałało tak ja miało zadziałać. Jedno jest pewne, nie jesteś świadoma tego co się stało.

Pamiętaj, że nakłanianie do określonego sposobu leczenia jest nadużyciem. Raz napisany post w dobrym dziale jest wystarczający. Zapewne jest wiele osób, które skorzystało (lub korzysta) z tej metody, z tym że nic tu nie pisze. Kto dojrzał do odpowiedniej "metody" leczenia, ten na pewno w jakiś sposób na nią trafi.

Wydarzenia zewnętrzne nie są przyczyną tego typu chorób. Nie jest ważne czy ktoś jest bity dzień w dzień, czy ma kasy ponad stan i nic nie musi robić. Nasza nerwica korzysta z takich wydarzeń jakie akurat się wydarzają ;) Cała odpowiedzialność spoczywa na osobie cierpiącej na nerwicę (lub inne choroby). Dużo by mówić ..
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

przez polakita 03 sty 2010, 03:37
LucidMan napisał(a):Wydarzenia zewnętrzne nie są przyczyną tego typu chorób. Nie jest ważne czy ktoś jest bity dzień w dzień, czy ma kasy ponad stan i nic nie musi robić.

No pewnie masz racje w tym co napisales powyzej, ale tego co tu piszesz do konca nie rozumiem. U kazdego z nas nerwica pojawila sie po jakims duzym stresie, napieciu nerwowym, ja widze wyrazny zwiazek, u mnie tez tak bylo (chociaz najgorszy atak mialam rownoczesnie z poczatkiem wirusowego zapalenia gardla i po nieprzespanej nocy). Wiec jest to szereg czynnikow, ale bol emocjonalny bym tu jak najbardziej wymienila. Pisalam ze obiektywnie rzecz biorac, moja sytuacja zyciowa nie jest bardzo ciezka, ale swoje stresy i napiecia mam.
polakita
Offline

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 sty 2010, 15:28
polakita napisał(a):U kazdego z nas nerwica pojawila sie po jakims duzym stresie, napieciu nerwowym, ja widze wyrazny zwiazek, u mnie tez tak bylo (chociaz najgorszy atak mialam rownoczesnie z poczatkiem wirusowego zapalenia gardla i po nieprzespanej nocy).
Jest związek, ale nie jest to zasadą. W moim przypadku też powiązałem pojawienie się nerwicy z konkretnym wydarzeniem. Było to dla mnie zgubne, ponieważ wiążąc początek choroby z tym wydarzeniem doszukiwałem się przyczyny nerwicy w podobnych sytuacjach. Po prostu totalny zastój ...

Należy umiejętnie odróżniać korelacje od zasad. Korelacją jest np. występowanie kataru podczas przeziębienia, w którymś tam etapie przechodzenia choroby. Nie znając wcześniejszych wydarzeń związanych z przeziębieniem (lub będąc ich nieświadomym) np. wizyta u chorego kolegi, u którego mogło dojść do zarażenia; bóle stawów; ból gardła; gorączka - można by dojść do wniosku, że jesteśmy chorzy przez katar (!) bo akurat wystąpił równolegle z przeziębieniem.

W przypadku tak wyrazistej choroby jak przeziębienie czy grypa, wyraźnie dają się odczuć kolejne etapy jej przechodzenia i nawet można mniej więcej odnaleźć przyczynę zachorowania. W przypadku nerwicy sprawa nie wygląda tak prosto, tym samym szukanie przyczyny w sytuacji, która wystąpiła równolegle z pojawieniem się nerwicy (korelacja) prowadzi na manowce. Istotne jest odkrycie zasad, które stoją za takimi a nie innymi objawami.

Drugą ważną sprawą jest wiązanie objawów nerwicy czy też samej nerwicy (jako choroby) z negatywnymi wydarzeniami wokół nas. Stąd bicie, alkohol, znęcanie psychiczne, samotność, niepowodzenia, kłótnie rodziców są jakby oczywistymi przykładami przyczyn choroby. Istnieją też pozytywne aspekty: nadmierne rozpieszczanie, poświęcanie się dla innych, nadopiekuńczość rodziców - to tylko niektóre, które przychodzą mi teraz na myśl. Są to tylko sytuacje wykorzystane przez nas do urzeczywistnienia swojej choroby, dzięki nim, ma ona szansę się zamanifestować. Nie ma kompletnie znaczenia czy są negatywne czy pozytywne, bo ten osąd jest czysto subiektywny.
To jak pomysł architekta. Nie ważne czy wyrysuje go na papierze czy wyryje na skale czy w przedstawi go na zupełnie innym materiale. Obraz będzie przedstawiał to samo, będzie oddawał tą samą myśl architekta, będzie zawierał tą samą informację - tylko w różnych formach.
Po stokroć ważniejsze jest odczytanie informacji niż zajmowanie się materiałem, na którym została ona zawarta.
Po stokroć ważniejsze jest zrozumienie co stoi za naszą chorobą niż zajmowanie się objawami, sytuacjami zewnętrznymi.

[Dodane po edycji:]

Poczytałem sobie trochę o tej metodzie. Metoda ta korzysta wprost z zasad homeopatii. Nawet sam Josef Jonasz się z tym nie kryje pisząc:

W jednej buteleczce znajduje się maksymalna ilość informacji na temat jednej, homogenicznej grupy substancji toksycznych. Informacje są „zapisywane” na różnych nośnikach. Za najbardziej optymalną substancję uważa się spirytus i nasycony roztwór fruktozy.
Nawet nośniki "informacji" są takie same jak w przypadku homeopatii, nie mówiąc już o regule "informacji" i "nośników informacji".

Kolejne zdanie:
Metoda kierowanego i kontrolowanego oczyszczania organizmu z toksyn polega na wprowadzeniu do organizmu preparatów zawierających hologram danej toksyny. Mózg rozpoznaje toksynę i stymuluje do działania system odpornościowy, niejako zmuszając nasz organizm do jej wydalenia. To jest właśnie fenomen metody doktora Jonaša.
Fenomen tej metody to nic innego jak dobre zrozumienie zasad homeopatii Samuela Hahnemann-a. Podobne lecz podobnym. Choremu brakuje "informacji" i ten brak sprawia, że jest on chory. Otrzymuje on ją na "nośniku informacji" w postaci zpotencjalizowanej jako hologram danej toksyny i dzięki temu staje się zdrowy ;)

Zasady są te same, po prostu inna forma - bardziej przystępna dla naukowego światka, który inaczej jak poprzez naukowe wywody nie potrafi uznać homeopatii.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

Avatar użytkownika
przez Viridian 05 sty 2010, 19:13
LucidMan napisał(a):Fenomen tej metody to nic innego jak dobre zrozumienie zasad homeopatii Samuela Hahnemann-a. Podobne lecz podobnym. Choremu brakuje "informacji" i ten brak sprawia, że jest on chory. Otrzymuje on ją na "nośniku informacji" w postaci zpotencjalizowanej jako hologram danej toksyny i dzięki temu staje się zdrowy ;)


Jest to równie prawdziwe, jak hologramowe bransoletki, które noszone na ręce czy nodze leczą choroby:
http://www.healthynews.info/html/product_details.html

Na nerwicę jak widać działają. Na detoksykację organizmu też.

:lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Preparaty Joalis - detoksykacja organizmu

przez magdalenabmw 05 sty 2010, 19:45
W zdrowym ciele zdrowy duch.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do