żelazo-dopamina

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Re: żelazo-dopamina

Avatar użytkownika
przez Lariana2 27 lip 2010, 23:21
Ja zawsze miałam przy granicy z niższej na normie żelazo ..
I łykałam niedawno żelazo ,może po czasie coś się poprawiło ale po dalszym braniu nie czułam większej różnicy.
Blada z cieniami pod oczami juz pozostane do końca od początku chyba :D
Jak chodziłam na masaże to dowiedziałam się ,że od kręgosłupa biorą się różnego rodaju dolegliwości nerwicowe depresyjne a wszystko to w mózgu w dwóhcc punktach z tyłu głowy ,które konczą kręgosłup . Więc nieprawidłowa postawa moze przyczyniac się do powstawania tych chorób jakże również problemy socjologiczne z otoczeniem czy postrzeganie rzeczywistości. Tak mi się wydaje.
Więc i niedobór żelaza czy magnezu też może się przyczyniać do powstawania tychże chorób. Dziękuje za uwagę :papa:
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: żelazo-dopamina

Avatar użytkownika
przez soulfly89 04 sie 2010, 00:45
O kręgosłup to akurat dbam - pływanko :)
Z tym jedzeniem to masz rację Lili-ana. Tylko ciężko się zmobilizowac żeby dbać o siebie. Powinnam jeść krwiste steki z wołowiny i pęczek pietruszki dziennie, hehe :)

A co do braku żelaza u kobiet - dziś u mojej rodzinnej się dowiedziałam, że to może być z powodu zbyt obfitych miesiączek i dostałam na to lek - Cyclonamine. Może ktoś brał?

Mam nadzieję, że to mi pomoże, bo rzeczywiście mam cienie pod oczami... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: żelazo-dopamina

Avatar użytkownika
przez Lariana2 04 sie 2010, 10:09
Akurat to co ma najwięcej żelaza jest dla mnie nie do przełknięcia xD
Ja brałam sorbifet durules .. I mialam 3dniowe obfite miesiączki i mam tydzień przed jazdy jeśli chodzi o nastrój ,zawsze ryczę i swiat mi się wali nie widze perspektyw na przyszłość itd. na co dzień jakoś o tym nie myslę..
Takie miesiączki bardzo wypłukują żelazo jak i siedzenie przed kompem równiez..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: żelazo-dopamina

przez Lili-ana 04 sie 2010, 12:54
Ja odkąd zaczęłam się lepiej odżywiać, czyli mocno ograniczyłam w diecie mięso, więcej warzyw i owoców jem itp. to mam mniej obfite miesiączki. Kiedyś jak w mojej diecie było mięso codziennie to miałam bardzo obfite krwawienia, a po redukcji mięsa znacznie się to poprawiło i w związku z tym też pewnie mniej żelaza tracę i innych składników. Kiedyś to było tak, że 3 dni miałam obfite, a teraz jest to jeden dzień.
Wiem, że dieta ma na krwawienie miesięczne wpływ, więc warto się tym zainteresować.
Lili-ana
Offline

Re: żelazo-dopamina

Avatar użytkownika
przez Lariana2 05 sie 2010, 12:17
Ciekawa teoria :)
Wprawdzie jem mniej mięsa na obiady sałatki ,warzywka może coś z tego będzie.
A są też mniej bolesne? Bo u mnie od nowa się robią bolesne. Po braniu takiego leku już nie miałam boleści a teraz to wraca ..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: żelazo-dopamina

przez Lili-ana 05 sie 2010, 15:17
hmm, ja jestem po dwóch ciążach więc miesiączki już nie są tak bolesne jak kiedyś... Teraz mam tak, że pierwszego dnia czasem lekko pobolewa mnie brzuch ale wydaje mi się, że akurat bolesność to nie od diety. Ale skrócenie dni trwania to jestem pewna, że od tego. W necie można znaleźć takie informacje jak dieta wegetariańska(czyli całkowite niejedzenie mięsa) wpływa na krwawienie miesięczne.
Lili-ana
Offline

Re: żelazo-dopamina

Avatar użytkownika
przez Lariana2 05 sie 2010, 22:50
Wg diety zgodnej z grupą krwi powinnam jesć mięso a gorzej u mnie gdybym się odzywiala samymi owocami i warzywami..
W sumie od dawna nie jadłam mięsa i widzę ze chudnę ( na czym mi zależy)
Na okres dobrze dziala równiez sport.
Ale to jest ciekaee ,przez niedobór jednej witaminy człowiek moze miec wiele objawów ,które może do większości dolegliwości podpiąć..
I może się zastanawiać co mu jest .
Z wegetarianizmem bym uwazała. Znajoma z powodów zdrowotnychj moze jesc tylko warzywka i owoce i nie ma miesiączki od pół roku..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: żelazo-dopamina

przez Lili-ana 06 sie 2010, 01:53
Lariana2 napisał(a):Z wegetarianizmem bym uwazała. Znajoma z powodów zdrowotnychj moze jesc tylko warzywka i owoce i nie ma miesiączki od pół roku..

I co z tego, że nie ma miesiączki?? Wg tego co ja wiem to wręcz lepiej, bo kobieta podczas krwawienia traci dużo cennych minerałów i witamin. W świecie zwierząt nie ma czegos takiego jak menstruacja, czyli cyklicznych krwotoków, tylko u ludzi istnieje coś takiego. Czytałam o tym, że to nie jest wcale takie normalne mieć co miesiąc krwotok, podobno w ten sposób nasz organizm pozbywa się nagromadzonych toksyn z organizmu wraz z endometrium ale wcale tak nie musi być. I kobiety, które są na ścisłej diecie wege bądź witariańskiej obserwują u siebie zjawisko zanikania tego krwawienia ale to wcale nie oznacza że jest coś z nimi nie tak, a wręcz przeciwnie.
Pomyśl :idea:
Lili-ana
Offline

Re: żelazo-dopamina

przez -asia- 06 sie 2010, 08:13
Wybaczcie, że się wtrącę do dyskusji, ale coś nie coś wiem o żelazie, bo miałam i nadal mam z nim problem.... Ja również bym uważała z wegetarianizmem, człowiek jest istotą mięsożerną z natury, więc chociażby w niewielkich ilościach (w zależności od grupy krwi, jak je tolerujemy itd.), ale dla zdrowia powinien je choćby czasem jeść, polecam zwłaszcza wątróbkę, która jest świetnym źródłem żelaza. Wegetarianie mają bardzo często (!!!) niedobory żelaza prowadzące do anemii (często nie zdając sobie notabene z tego sprawy). Bo ileż można zjeść pietruszki czy brokułów... Jeśli nie jecie mięsa to polecam choćby spirulinę – to taka alga morska zawierająca sporo dobrze przyswajalnego żelaza, a także wit. B12 również zapobiegającej anemii. Jeszcze jedna kwestia dotycząca żelaza – sam jego poziom jeszcze nic nie znaczy... O wiele ważniejsza jest ferrytyna, czyli białko wiążące żelazo w jelicie cienkim. Decyduje ona o przyswajalności żelaza przez organizm. Można mieć mnóstwo żelaza, a gdy ferrytyna jest niska to nam się to żelazo nie przyswaja – tak jakby organizm w ogóle w niego nie korzystał, nic nie dostawał... Często jest to spowodowane zaburzeniami przyswajania składników pokarmowych. Taką sytuację niestety mam ja, choć i tak jest lepiej. Badając poziom żelaza koniecznie badajcie poziom ferrytyny!!!
Warto też wiedzieć, co zwiększa a co zmniejsza przyswajalność żelaza. Zwiększa - witamina C. Natomiast zmniejsza - sole wapnia i fosforu (sery, mleko). Nie mówię już o kawie, herbacie, coli...

„I co z tego, że nie ma miesiączki??”
Lili-ana, to z tego, że ma zaburzenia hormonalne, które potem mogą dać nieciekawe skutki, mogą jej się całkiem rozregulować różne hormony przysadki mózgowej, które ciężko będzie z powrotem uregulować, organizm wtedy wariuje!!! Może będzie musiała przyjmować hormony, bo nie każdej kobiecie miesiączka wraca sama, a to nie jest przyjemne, pisze Ci to ktoś, kto sam przez to przechodził, bo stracił miesiączkę dwa razy. Później, w czasie przyjmowania hormonów czułam się po prostu koszmarnie, a od tamtego czasu mam straszne migreny, i z moją przysadką mózgową dalej coś się dzieje, mam zaburzenia hormonalne, moje cykle są teraz bezowulacyjne (co oznacza chyba niepłodność, przynajmniej obecnie), teraz muszę zrobić pełny panel hormonalny w różnych dniach cyklu (ginekolog mi kazała) i zobaczymy co dalej. Gdybym nie straciła jej drugi raz nie przechodziłabym przez to, przez co przechodzę teraz. Długotrwały brak miesiączki może spowodować nawet osteoporozę. Utrata miesiączki przez kobietę jest oznaką tego, że z jej organizmem dzieje się coś niedobrego i trzeba szukać przyczyny. Proszę Cię nie pisz, że to w porządku jeśli kobiecie zanikają regularne comiesięczne krwawienia, np. z powodu diety. To nie jest normalne, i nie jest zdrowe dla organizmu. Wprawdzie w czasie miesiączki organizm traci trochę żelaza, ale należy je uzupełniać dostarczając je w pokarmach.
Lariana2 – jeśli Twoja koleżanka nie ma okresu już pół roku to koniecznie spróbuj ją namówić, żeby udała się do jakiegoś dobrego lekarza (czy już była?) – im dłużej się zwleka, tym trudniej złagodzić skutki czasu "bezmiesiączkowego", a czasu cofnąć się nie da choć ja bym bardzo chciała... Ja zwlekałam 2 lata. Dlaczego ona może jeść tylko warzywa i owoce??? Do wytwarzania estrogenów niezbędny jest tłuszcz, jeśli ona je głównie warzywa i owoce to nic dziwnego, że okres jej zniknął... :( Mi miesiączka ustabilizowała się po tranie (1 łyżeczka 2 razy dziennie). Polecam również olej lniany budwigowy, olej z pestek dyni, oliwę z oliwek.
-asia-
Offline

Re: żelazo-dopamina

Avatar użytkownika
przez Lariana2 06 sie 2010, 17:39
-asia- napisał(a):Wybaczcie, że się wtrącę do dyskusji, ale coś nie coś wiem o żelazie, bo miałam i nadal mam z nim problem.... Ja również bym uważała z wegetarianizmem, człowiek jest istotą mięsożerną z natury, więc chociażby w niewielkich ilościach (w zależności od grupy krwi, jak je tolerujemy itd.), ale dla zdrowia powinien je choćby czasem jeść, polecam zwłaszcza wątróbkę, która jest świetnym źródłem żelaza. Wegetarianie mają bardzo często (!!!) niedobory żelaza prowadzące do anemii (często nie zdając sobie notabene z tego sprawy). Bo ileż można zjeść pietruszki czy brokułów... Jeśli nie jecie mięsa to polecam choćby spirulinę – to taka alga morska zawierająca sporo dobrze przyswajalnego żelaza, a także wit. B12 również zapobiegającej anemii. Jeszcze jedna kwestia dotycząca żelaza – sam jego poziom jeszcze nic nie znaczy... O wiele ważniejsza jest ferrytyna, czyli białko wiążące żelazo w jelicie cienkim. Decyduje ona o przyswajalności żelaza przez organizm. Można mieć mnóstwo żelaza, a gdy ferrytyna jest niska to nam się to żelazo nie przyswaja – tak jakby organizm w ogóle w niego nie korzystał, nic nie dostawał... Często jest to spowodowane zaburzeniami przyswajania składników pokarmowych. Taką sytuację niestety mam ja, choć i tak jest lepiej. Badając poziom żelaza koniecznie badajcie poziom ferrytyny!!!
Warto też wiedzieć, co zwiększa a co zmniejsza przyswajalność żelaza. Zwiększa - witamina C. Natomiast zmniejsza - sole wapnia i fosforu (sery, mleko). Nie mówię już o kawie, herbacie, coli...

„I co z tego, że nie ma miesiączki??”
Lili-ana, to z tego, że ma zaburzenia hormonalne, które potem mogą dać nieciekawe skutki, mogą jej się całkiem rozregulować różne hormony przysadki mózgowej, które ciężko będzie z powrotem uregulować, organizm wtedy wariuje!!! Może będzie musiała przyjmować hormony, bo nie każdej kobiecie miesiączka wraca sama, a to nie jest przyjemne, pisze Ci to ktoś, kto sam przez to przechodził, bo stracił miesiączkę dwa razy. Później, w czasie przyjmowania hormonów czułam się po prostu koszmarnie, a od tamtego czasu mam straszne migreny, i z moją przysadką mózgową dalej coś się dzieje, mam zaburzenia hormonalne, moje cykle są teraz bezowulacyjne (co oznacza chyba niepłodność, przynajmniej obecnie), teraz muszę zrobić pełny panel hormonalny w różnych dniach cyklu (ginekolog mi kazała) i zobaczymy co dalej. Gdybym nie straciła jej drugi raz nie przechodziłabym przez to, przez co przechodzę teraz. Długotrwały brak miesiączki może spowodować nawet osteoporozę. Utrata miesiączki przez kobietę jest oznaką tego, że z jej organizmem dzieje się coś niedobrego i trzeba szukać przyczyny. Proszę Cię nie pisz, że to w porządku jeśli kobiecie zanikają regularne comiesięczne krwawienia, np. z powodu diety. To nie jest normalne, i nie jest zdrowe dla organizmu. Wprawdzie w czasie miesiączki organizm traci trochę żelaza, ale należy je uzupełniać dostarczając je w pokarmach.
Lariana2 – jeśli Twoja koleżanka nie ma okresu już pół roku to koniecznie spróbuj ją namówić, żeby udała się do jakiegoś dobrego lekarza (czy już była?) – im dłużej się zwleka, tym trudniej złagodzić skutki czasu "bezmiesiączkowego", a czasu cofnąć się nie da choć ja bym bardzo chciała... Ja zwlekałam 2 lata. Dlaczego ona może jeść tylko warzywa i owoce??? Do wytwarzania estrogenów niezbędny jest tłuszcz, jeśli ona je głównie warzywa i owoce to nic dziwnego, że okres jej zniknął... :( Mi miesiączka ustabilizowała się po tranie (1 łyżeczka 2 razy dziennie). Polecam również olej lniany budwigowy, olej z pestek dyni, oliwę z oliwek.


Ja jem mięso ale nie każde.
Też nie miałam owulacji i chyba znowu nie mam ..
Wiem ,że nie wolno przyjmowac wapnia bo żelazo się nie przyswaja. Wątróbki nie tkne ,ani buraków ,ryb bo nie lubie..
Znajoma ma coś z żołądkiem, nerwice zołądka .. Była u lekarza aż ją zjechała lekarka ze to odkładała ,co jej też mówiłam że powinna się zabrać za siebie bo zniknie..
W pomidorach jest dużo zelaza i je lubię więc może akurat coś się podwyższy. Ja od małego jestem blada ,since pod oczami nie znikną . nie traktuje siebie jak chorą .
Zastanawia mnie jedno ,czy anemia może doprowadzić po cześci do depresji. Czy na to moze sie składać jedynie nieumięjętność życia w spoleczeństwie nieuporządkowanie sobie spraw w głowie?
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: żelazo-dopamina

przez Lili-ana 06 sie 2010, 19:26
Lariana2 napisał(a):Ja od małego jestem blada ,since pod oczami nie znikną . nie traktuje siebie jak chorą .
Zastanawia mnie jedno ,czy anemia może doprowadzić po cześci do depresji. Czy na to moze sie składać jedynie nieumięjętność życia w spoleczeństwie nieuporządkowanie sobie spraw w głowie?

Ja też od małego byłam blada i miałam since pod oczami. I od małego jadłam mięso codziennie, poza tym dieta mojej mamy nie była zbytnio urozmaicona, w lodówce jakieś wędliny, sery i tyle, na obiady zupa albo danie z mięsem.
Teraz kiedy to mięcho mocno ograniczyłam zauważyłam poprawę stanu mojej cery, na pewno jest gładsza, jeśli chodzi o skórę ciała to rewelacja, kiedyś miałam krostki na ramionach, udach i pośladkach(najwięcej), a teraz po zmianie diety na warzywno-owocową + nasiona, orzechy itp. to te problemy(krostki,wypryski na tyłku) zniknęły.
Jeśli chodzi o sińce to nadal je trochę mam ale wydaje mi się, że są mniejsze ale teraz to jestem lekko opalona więc nie mogę dokładnie ocenić.
Lili-ana
Offline

Re: żelazo-dopamina

przez -asia- 07 sie 2010, 15:46
Lariana2 napisał(a):Zastanawia mnie jedno ,czy anemia może doprowadzić po cześci do depresji. Czy na to moze sie składać jedynie nieumięjętność życia w spoleczeństwie nieuporządkowanie sobie spraw w głowie?


Nie wiem czy może doprowadzić do depresji, ale na pewno wiem, że może dawać jej objawy, a konkretnie: ciągłe zmęczenie, brak siły i chęci do życia, senność, problemy z koncentracją, spowolnienie myślenia, apatia, utrata apetytu. :roll:
-asia-
Offline

Re: żelazo-dopamina

przez Lili-ana 07 sie 2010, 16:26
na pewno te objawy, o kótrych piszesz asia to mogą być powodowane nadmiernym spożyciem cukru rafinowanego(białego). Cukier sieje duże spustoszenie w organizmie i zaburza system nerwowy, powodując depresje, nerwowość itp.
Na pewno należy ograniczyć cukier do minimum, a najlepiej całkiem zrezygnować.

[Dodane po edycji:]

http://www.eioba.pl/a86319/cukier
Lili-ana
Offline

Re: żelazo-dopamina

przez -asia- 07 sie 2010, 16:37
Lili-ana, masz rację, cukier rafinowany to biała śmierć. Ale objawy, które opisałam to również właśnie objawy anemii. Oczywiście nie tylko one, oprócz nich charakterystyczna jest bladość i suchość skóry, wygładzenie języka i jego pieczenie, pieczenie w przełyku, gardle, nadwrażliwość na zimno, ciągłe bóle głowy, zawroty głowy, rozdrażnienie, podatność na infekcje, sińce pod oczami, zajady w kącikach ust, łamliwość i wypadanie włosów, pojawiające się mroczki przed oczami, duszności, czasem omdlenia... Tak więc spektrum objawów anemii jest dość szerokie i warto się badać w tym kierunku zanim na przykład zacznie się łykać leki przeciwdepresyjne. :roll: Wiele osób ma anemię utajoną nawet o tym nie wiedząc. Tzn. hemoglobina, erytrocyty w normie, poziom żelaza jeszcze również, ale ferrytyna niziutka. Przy braku suplementacji spada potem również poziom żelaza... Do anemii może doprowadzić również niedobór kwasu foliowego oraz witaminy B12.
-asia-
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do