EFT - Techniki Emocjonalnej Wolności

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

Avatar użytkownika
przez napoleon 29 mar 2013, 14:05
gdybyś umieścił ten plik na swojej stronie byłoby chyba najwygodniej.

z góry dziękuje w imieniu wszystkich emocjonalnie zaburzonych :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:44
Lokalizacja
Francja

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

przez KonradGorak 31 mar 2013, 11:34
napoleon napisał(a):gdybyś umieścił ten plik na swojej stronie byłoby chyba najwygodniej.

z góry dziękuje w imieniu wszystkich emocjonalnie zaburzonych :)


Dokładnie tak zrobię. Umieszczę odpowiednie pliki na swojej stronie. Tutaj podam Wam hasło do tych plików.

Korzystając z okazji chciałem Wam życzyć świąt które na nowo ożywią w Was nadzieję na to, że można się uwolnić z opresji emocji. Niech nadchodzące miesiące będą Waszym osobistym zmartwychwstaniem. Pomyślcie jakie wnioski na temat życia i świata wyciągacie dzięki nerwicy? Także przy okazji świąt zwróćcie uwagę, kto w Waszej rodzinie jest największym zapalnikiem różnego rodzaju stanów emocjonalnych? Przy kim czujecie się gorzej, mniej pewnie? Czy jest ktoś lub coś co pogłębia Wasze negatywne odczucia i emocje, lęki i objawy?

Po świętach zajrzyjcie tu a będzie już na Was czekać obiecany materiał, który pozwoli Wam przez te najbliższe tygodnie i miesiące dokonać transformacji w sobie.

Pozdrowienia i uściski dla Was ode mnie, mojej żony a w szczególności od mojego 14 miesięcznego maluszka :papa:
Konrad Gorak
Podróżnik, Trener, Terapeuta, Tata,
Dawacz, Słuchacz, Mąż, Człowiek, Psycholog,
Odkrywca, Poszukiwacz, Rewolucjonista

Trener Sukcesu i Inteligencji Emocjonalnej
www.sukcescoach.pl
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 mar 2013, 02:38
Lokalizacja
Warszawa

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

Avatar użytkownika
przez Anexxis 31 mar 2013, 15:46
KonradGorak, Wam takze wesolych i spokojnych Swiat :)
Moja Siło Wyższa, użycz mi Pogody Ducha,
Abym godziła się z tym, czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniała to, co mogę zmienić.
I madrości, abym odróżniała jedno od drugiego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
10 sie 2010, 11:44
Lokalizacja
Kula ziemska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 31 mar 2013, 15:49
Także przy okazji świąt zwróćcie uwagę, kto w Waszej rodzinie jest największym zapalnikiem różnego rodzaju stanów emocjonalnych? Przy kim czujecie się gorzej, mniej pewnie? Czy jest ktoś lub coś co pogłębia Wasze negatywne odczucia i emocje, lęki i objawy?

Już to zrobiłem,,,dawno temu , i co dalej ???
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 mar 2013, 15:52
Kalebx3 napisał(a):
Także przy okazji świąt zwróćcie uwagę, kto w Waszej rodzinie jest największym zapalnikiem różnego rodzaju stanów emocjonalnych? Przy kim czujecie się gorzej, mniej pewnie? Czy jest ktoś lub coś co pogłębia Wasze negatywne odczucia i emocje, lęki i objawy?

Już to zrobiłem,,,dawno temu , i co dalej ???



granat albo arszenik ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 31 mar 2013, 15:55
granat albo arszenik

Kryminał i wyrzuty sumienia .- Odpada .
Odpada również siekiera na dzień dobry Miły teściu i lizanie ( udawanie oczywiście) lizania brudnego dupska tego pana. ;) :lol:

-- 31 mar 2013, 14:59 --

Aha zostaje jeszcze Unikanie . Bo dzielimy Dom , na pół . Moja góra , jego parter. To trochę pomaga , ale do końca się nie da,,,
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 31 mar 2013, 16:10
Kalebx3, Unikanie się sprawdza, ja nie muszę mieć kontaktu z osobą , którą mam na myśli a humor i tak skutecznie potrafi zepsuć :roll:


Tak serio to wyrzuty sumienia by mnie pewnie zjadły , ale i tak co jakiś czas mam wielką chęć zaryzykować :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 31 mar 2013, 19:07
ale i tak co jakiś czas mam wielką chęć zaryzykować

Wiola ,,, jest ryzyko ,jest zabawa ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Wyleczyłam się EFT i polecam innym

przez Paradigm 01 kwi 2013, 22:06
Chciałem dodać coś od siebie. To mój pierwszy post.



We wrześniu 2011 roku zostawiła mnie osoba z którą wiązałem przyszłość. To, że doprowadziłem do tego sam, doszedłem do tego bardzo szybko, jednak mamy kwiecień 2013 a ja dalej zbieram tego żniwo.


Na EFT natrafiłem "przypadkiem" szukając samodzielnie rozwiązania na wszechogarniającą mnie pustkę, która zaczęła mnie coraz bardziej wsysać z każdym następnym dniem po rozstaniu. Powiedzmy, że zacząłem stosować EFT po około 3 miesiącach od rozpadu związku. Powiem tak...byłem w najczarniejszej dupie emocjonalnej jaką mogłem sobie kiedykolwiek wyobrazić. Dwa razy doświadczyłem stanu wyłączenia emocji (na szczęście tylko dwa) gdzie czułem się w jakimś chorym filmie jako obserwator, gdzie na nic nie miałem wpływu...zupełnie jakbym już nigdy w życiu miał nie doświadczyć już emocji...to był koszmar. Wracając do EFT... szybko złapałem o co w tym chodzi, znajdujesz główny powód, który powoduje najprzykrzejszy stan, wypowiadasz go jako formułkę i opukujesz miejsca wyznaczone przez trenerów. Powiem tak...w tamtym czasie moim głównym "rozpierdalatorem" mojego ja było to, że nie mogłem znieść myśli, że moja ukochana jest teraz z kimś innym, że się całuje, uprawia seks, że doświadcza rozkoszy z kimś innym mając mnie totalnie w dupie...ciężko było mi wykrztusić z siebie formułkę "Pomimo, że XXXXX jest teraz z kimś innym, że ktoś ją posuwa i jest jej dobrze a nawet lepiej niż ze mną, ale mimo to kocham siebie, szanuję siebie i akceptuję siebie". Na początku rundy negatywnej był płacz i ból... ale bez kitu po dwóch rundach poczułem jakby uszło ze mnie zatrute powietrze! To było coś niesamowitego! Jakby moje "JA" wróciło do "TU I TERAZ", jakby nastąpiło zsynchronizowanie mojej jaźni z otaczającym mnie światem, jakbym się obudził...ciężko to opisać, ale w mgnieniu oka minęły mi te przykre myśli o INNYM w jej życiu! Do dzisiaj TOTALNIE NIE ROBI MI FAKT, ŻE BYŁ I JEST KTOŚ PO MNIE...masakrycznie wspaniałe, jakby mi to wisiało, piękne. Pojawił się także śmiech...bo wypowiadana przeze mnie formułka zaczynała brzmieć jak największy bezsens świata...to zupełnie tak jak czasami powtarzając jedno słowo np. "kasztan" zaczynasz się zastanawiać, czy dobrze je wypowiadasz bo nagle traci ono swój sens, jakby było to totalnie absurdalne, zwyczajny zbiór dźwięków generowany przez struny głosowe....byłem w niebo wzięty! Oczywiście moje problemy nie skończyły się za machnięciem ręki. Było tego o wiele więcej...pozbyłem się po prostu "głownego" problemu który miażdżył mi psychikę i dziwnym trafem, prędzej czy później wiedziałem co układać i jakie formułki wypowiadać, by krok po kroku pozbywać się reszty problemów. Oczywiście 99% całego gówna było spowodowane tym rozstaniem (które na nieszczęście zakończyło się ogromną burzą i obustronną nienawiścią). Mijały miesiące a ja czułem się coraz lepiej. Wychodziłem na miasto, poznawałem ludzi itd. Traf chciał, że była nagle zaczęła się sama odzywać...była obustronna chęć pogodzenia się i naprawienia wszystkiego. Czułem, że żyję! Niestety traf chciał, że tak się nie stało...doszło do kolejnego rozpadu. Nie przeżyłem już tego jak za pierwszym razem, ale było to dość przykre. Wiedziałem jednak, że EFT mi pomoże i tak się działo. Wiedziałem czego dotyczy mój problem i jakie formułki wypowiadać. Z tygodnia na tydzień było ze mną coraz lepiej. Moje życie towarzyskie było na najwyższym poziomie, takiego bogactwa ludzi i chwil nie miałem od lat! Wszystko zaczynało się klarować. Moja była pojawiała się jeszcze w moim życiu w różnych dziwnych sytuacjach...ale stawało mi się to wszystko coraz bardziej obojętne. We wrześniu stało się coś czego nie spodziewał bym się nigdy. Nagle poczułem z chwili na chwilę, że jest mi ona totalnie obojętna...jakbym wymazał wszystkie uczucia do niej...to było fantastyczne uczucie! Taki stan trwał mniej więcej do listopada 2012...i nagle zaczęło się dziać coś dziwnego. Noc w noc sny...sny w których pojawia się ona, zupełnie niechciana, bo ani o niej nie myślałem ani nie szukałem kontaktu. Myślę sobie czas na EFT! I pomagało, ale za każdym razem gdy potrafiłem odgonić od siebie "ducha" byłej ona wracała w snach jak energetyczny wampir...ciężko było mi się zebrać po przebudzeniu...zaczynałem zaniedbywać swoje obowiązki, bo to poczucie wewnętrznego lęku znikąd zaczynało mnie paraliżować. W końcu poszedłem do lekarza. Dostałem CITAL. Po około 2 tyg stosowania leku wszystko wróciło do normy. Terapia miała trwać ROK, ja jednak po 1,5 miesiąca stwierdziłem, że nie chcę się faszerować lekami, że wszystko co się dzieje jest tylko kwestią mojej własnej głowy która kreuje tą iluzję. Odstawiłem leki... sny powróciły, uczucie lęku też. Czuję się jak opętany przez natrętne nie chciane przeze mnie myśli o byłej...ona wraca jak pierdolony bumerang mimo mojej niezgody na to! To wszystko jest dziwne, bo dawno temu wybaczyłem i sobie, i jej to co zaszło. Nie szukam kontaktu...ale przez to gówno ciężko mi cokolwiek działać w życiu. Nie mam ochoty na związki, kobiety działają mi na nerwy, jest mi niby dobrze samemu, ale ciągle czuję tą zasraną pustkę. I co...EFT przestało działać...zupełnie jakbym nie wiedział w czym tkwi problem...nie umiem go znaleźć i zrozumieć ale wiem, że gdybym to wiedział EFT by mi pomogło, bo nie raz było najlepszą rzeczą jaką mogłem sobie wyobrazić. Tak więc kwestia leży w uświadomieniu sobie gdzie jest problem...ja tego nie wiem ale wierzę, że się dowiem, wtedy na pewno będę pracował z tymi problemami!

Tak na koniec dodam, że w tym czasie zwłaszcza pierwsze miesiące miewałem także klasyczne nerwicowe objawy. Napady paniki, uczucie przyśpieszającego serca, drętwienia kończyn, sztywność karku, nogi z waty, bezsenność, arytmia, uczucie jakbym był w chorym filmie, gdzie nikt ani nic mi nie pomoże.

Ciągle rozważam terapię citalem, bo był skuteczny i pozwalał na normalne funkcjonowanie...wolał bym jednak dowiedzieć się sam w czym tkwi mój problem...skąd to natręctwo i dlaczego uczepiło się mnie jak klątwa.

Sumując...uważam, że EFT to na prawdę świetna technika uwolnienia emocji, ale jak każda wymaga odpowiedniego podejścia i samoświadomości. Na pewno się nie poddam i znajdę klucz do tych miejsc w mojej głowie, które generują to ścierwo.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 kwi 2013, 21:23

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

przez KonradGorak 02 kwi 2013, 23:35
Kalebx3 napisał(a):
Także przy okazji świąt zwróćcie uwagę, kto w Waszej rodzinie jest największym zapalnikiem różnego rodzaju stanów emocjonalnych? Przy kim czujecie się gorzej, mniej pewnie? Czy jest ktoś lub coś co pogłębia Wasze negatywne odczucia i emocje, lęki i objawy?

Już to zrobiłem,,,dawno temu , i co dalej ???


Czego się nauczyłeś patrząc na tą całą sytuację i ją przeżywając na co dzień? Jaka jest szansa oddzielenia się od toksycznej osoby?

-- 03 kwi 2013, 16:25 --

Chciałem się dziś z Wami podzielić fragmentem pewnej książki. Warto przeczytać jeśli chcecie zrozumieć fragment działania naszego mózgu i tego jak może wpływać na nerwicę.

"Wszystko, co jest źle w twoim życiu, wynika z twojego sposobu myślenia.
Twój sposób myślenia został uporządkowany przez twoją podświadomość.
Twoja podświadomość rządzi tym co myślisz, jak się czujesz i co robisz.

Ty możesz przejąć odpowiedzialność za swoje życie.
Możesz nauczyć swoją podświadomość nowych sposobów myślenia.
Czy jesteś na to gotowy?

Jeśli twierdzisz, że tak, to udowodnij to.
Wyprowadzaj się na spacer codziennie rano tuż po wstaniu z łóżka. To będzie symboliczne ćwiczenia twojego ciała i twojej duszy, bo podświadomość zacznie protestować już przy trzecim albo czwartym dniu. To ona chce rządzić. Ona chce wydawać ci polecenia. A teraz chcesz to zmienić? Naprawdę? Na pewno?

Naciskasz klamkę i myślisz:
- Tak, chcę to zmienić. Chcę nauczyć się żyć szczęśliwie. Chcę być wolna od strachu i nienawiści. Chcę kochać. Chcę kochać i być szczęśliwa.
I tak codziennie rano.
Potrafisz to zrobić?...

Wiesz dlaczego to jest takie ważne? I dlaczego to będzie takie trudne?

Bo człowiek może chcieć się zmienić. Ale jego podświadomość nie będzie chciała się na to zgodzić. Będzie robiła uniki. Będzie manipulowała, będzie podsuwała wymówki, a jeśli będzie trzeba, to wywoła ból głowy albo kontuzję kolana, żeby nie dopuścić do naruszenia systemu, który stworzyła i który ochrania.

Ale uwaga, żeby nie było najmniejszej wątpliwości: podświadomość to twój najlepszy przyjaciel i wszystko, co robi, robi dla twojego dobra. Czasem jednak posługuje się przestarzałym zestawem pojęć albo definicji i niechcący wyrządza ci krzywdę. Na przykład wtedy, kiedy namawia cię do zjedzenia czekoladowego tortu, mimo że przysięgłaś sobie, że jesteś na diecie.
Ale jeżeli twoja podświadomość zapisała kiedyś na podstawie wcześniejszych doświadczeń, że słodki smak daje poczucie bezpieczeństwa, to zmusi cię, żebyś zjadła ten tort, bo chce, żebyś czuła się dobrze i bezpiecznie.

Jeżeli chcesz to zmienić, nie możesz walczyć ani ze swoim ciałem, ani ze swoimi myślami. Musisz po prostu:

1. Po pierwsze uświadomić sobie, że słodycze są przez twoją podświadomość utożsamiane z poczuciem bezpieczeństwa (lub może czymś innym – zapytaj samą siebie)

2. Po drugie podjąć decyzję, że chcesz myśleć inaczej i zdecydować jak ma brzmieć nowe przekonanie dotyczące tego tematu. W tym konkretnym przykładzie radziłabym sformułować to następująco: „Lubię siebie. Lubię świat. Świat mnie lubi.” Dlaczego? Bo brak poczucia bezpieczeństwa bierze się z poczucia zagrożenia, a poczucie zagrożenia bierze się stąd, że wszystkich dookoła uważasz za wrogów, a największym swoim wrogiem jesteś ty sama. Możesz mi wierzyć na słowo. Ja byłam kiedyś dokładnie taka sama.

3. Po trzecie rozpocząć trening swoich myśli i być najbardziej upartą, wytrwałą i nieustępliwą zawodniczką na świecie

Twoja podświadomość będzie się bronić, bo z jej punktu widzenia każda zmiana ugruntowanego przekonania może być potencjalnie niebezpieczna. Rozpocznie się więc zmaganie na to kto jest bardziej pewny tego, co wie: czy twoja podświadomość, czy ty. Jeżeli przestaniesz systematycznie ćwiczyć nowy sposób myślenia, podświadomość uzna, że zrezygnowałaś, czyli że akceptujesz to, co ona już wcześniej zdecydowała i zapisała w tobie na całe życie.

Ale jeżeli codziennie rano po śniadaniu wyjdziesz na dwór i będziesz uparcie powtarzała jedno wybrane zdanie, w które chcesz uwierzyć, to po pewnym czasie podświadomość uzna, że skoro jesteś taka uparta i wytrwała, to zapewne masz rację i zgodzi się na twoją wersję. I umieści ją w zestawie najważniejszych przekonań, którymi posługujesz się instynktownie i które decydują o tym jak się czujesz i jak żyjesz.

Rozumiesz?

To jest naprawdę proste.

Ale wymaga trochę pracy. Samo nic się nie zmieni."



Warto zwrócić uwagę na ten fragment - "Ale uwaga, żeby nie było najmniejszej wątpliwości: podświadomość to twój najlepszy przyjaciel i wszystko, co robi, robi dla twojego dobra. Czasem jednak posługuje się przestarzałym zestawem pojęć albo definicji i niechcący wyrządza ci krzywdę. Na przykład wtedy, kiedy namawia cię do zjedzenia czekoladowego tortu, mimo że przysięgłaś sobie, że jesteś na diecie.
Ale jeżeli twoja podświadomość zapisała kiedyś na podstawie wcześniejszych doświadczeń, że słodki smak daje poczucie bezpieczeństwa, to zmusi cię, żebyś zjadła ten tort, bo chce, żebyś czuła się dobrze i bezpiecznie."

Ten mechanizm jest wykorzystywany przez nerwicę. Wszystkie objawy i lęki są wynikiem systemu obronnego. Organizm pokazuje, że jesteście w toksycznej sytuacji lub miejscu, że życie potrzebuje kilku napraw, że trzeba uzdrowić którąś z relacji, lub uwolnić się z pewnych schematów myślowych. Pozostając ciągle w danej sytuacji, historia będzie się powtarzać codziennie, objawy będą wracać.

Jakie są wasze myśli odnośnie tego fragmentu?
Konrad Gorak
Podróżnik, Trener, Terapeuta, Tata,
Dawacz, Słuchacz, Mąż, Człowiek, Psycholog,
Odkrywca, Poszukiwacz, Rewolucjonista

Trener Sukcesu i Inteligencji Emocjonalnej
www.sukcescoach.pl
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 mar 2013, 02:38
Lokalizacja
Warszawa

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

przez skolatany 04 kwi 2013, 15:48
Jestem po konsultacji z Konradem... Ciężko mi znaleźć słowa. Myślałem, że przez te 20 minut nic nie zrobimy. Od razu pokazał mi jak zdejmować przynajmniej 80% lęku w każdej sytuacji i jak wycofać atak paniki. Dziś rano przez 3 godziny robiłem twoje ćwiczenia, które mi pokazałeś wczoraj i czuję się naprawdę dużo spokojniejszy. Objawy zeszły do minimum. Nadal czuję w jakimś stopniu te pieprzone dodatkowe skurcze, ale chociaż ciężkość w klatce i duszności zeszły do minimum. Nie stać mnie niestety na terapię w tym momencie. To chyba byłoby sporo pracy. Mówiłeś o spotkaniach w różnych miastach Polski. Na czym miałoby to polegać?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 lip 2012, 14:31

Wyznanie Od Serca - O Nerwicy

przez KonradGorak 04 kwi 2013, 17:55
skolatany napisał(a): Mówiłeś o spotkaniach w różnych miastach Polski. Na czym miałoby to polegać?


Tak ruszamy z pewnym projektem w Lipcu. Będziemy organizować spotkania "PsychoRewolucja" dla wszystkich osób chcących poznać strukturę lęku, nerwicy, depresji i ogólnie emocji. Będziemy przedstawiać najnowsze odkrycia ze świata psychologii i pracy z emocjami. Coś czego w Polsce jeszcze nie ma. Wszystko to co skuteczne, bez owijania w bawełnę. Teoria i dużo praktyki. Chcemy oswoić polskie społeczeństwo z takimi zjawiskami jak lęk, różnego rodzaju nerwice, depresje i inne zaburzenia emocjonalne. Każdy kto chce będzie mógł uczestniczyć w takich konferencjach.
Konrad Gorak
Podróżnik, Trener, Terapeuta, Tata,
Dawacz, Słuchacz, Mąż, Człowiek, Psycholog,
Odkrywca, Poszukiwacz, Rewolucjonista

Trener Sukcesu i Inteligencji Emocjonalnej
www.sukcescoach.pl
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 mar 2013, 02:38
Lokalizacja
Warszawa

Wyleczyłam się EFT i polecam innym

przez KonradGorak 04 kwi 2013, 19:07
Paradigm,

W takim razie dam Tobie i innym użytkownikom tą możliwość i odpowiem na wszelkie pytania jakie masz dotyczące EFT.

EFT to świetna technika, w pewnym momencie przychodzi jednak taki moment gdzie trzeba wiedzieć w co "trafiać". Poza tym klasyczne EFT nie jest tak skuteczne jak nowoczesne odmiany.

Pytaj o co chcesz. Chętnie odpowiem. Możesz też skorzystać z darmowej konsultacji ze mną lub z którymś z terapeutów z mojego zespołu. Wiele osób zatrzymało się na starej wersji EFT i stoją w miejscu. Potrzebujesz małej aktualizacji :) Od lipca do września będziemy również organizować konferencje w największych miastach Polski. Warto uczestniczyć w którymś z nim. Rozkładamy lęk, nerwice, depresje na czynniki pierwsze. Pokazujemy ich strukturę, schematy, funkcjonowanie umysłu, wpływ emocji. Przede wszystkim pokazujemy jak praktycznie pozbyć się lęku i objawów. Nie będą to spotkania poświęcone tylko EFT jako że jest to tylko nazwa jednego z narzędzi jakich uczymy. Są różne techniki i sposoby terapeutyczne.
Konrad Gorak
Podróżnik, Trener, Terapeuta, Tata,
Dawacz, Słuchacz, Mąż, Człowiek, Psycholog,
Odkrywca, Poszukiwacz, Rewolucjonista

Trener Sukcesu i Inteligencji Emocjonalnej
www.sukcescoach.pl
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 mar 2013, 02:38
Lokalizacja
Warszawa

Wyleczyłam się EFT i polecam innym

przez vifi 04 kwi 2013, 22:45
A czy stoi za tym jakaś teoria która by tłumaczyła dlaczego uciskanie kilku punktów i przypominanie sobie zdarzeń miałaby działać leczniczo? Raczej jestem sceptycznie nastawiony do "przepływów energii".
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do