Co sądzicie o bioenergoterapii.

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez gabinetasanti 30 gru 2009, 11:24
Dordzy Państwo nie ma sie o co sprzeczać. Mi się wydaję, że są 2 strony medalu. Zarówno Polakita i Majster maja rację. Nie dziwie się dlaczego Panią denerwują pytania, ponieważ ja odebrałam je tak samo irocznicznie. Zapewne gdyby były napiane nieco inną formą nie było by tej dyskusji. Z drugiej strony Majster tez ma racje. Popieram, że tego typu pytania prowokują mnie do udzielania informacji, dzięki którym inni będą mogli w jakimś stopniu sprawdzić moje kompetencje i jak napisał to Gringo stanę się bardziej wiarygodna. We mnie niechęci nie wzbudziły pytania, tylko ich forma. Faktycznie dla innych sceptycznych osób pytania Majstra i moje odpowiedzi mogą skierować do podjęcia decyzji (pójśc na refleksologię, czy nie pójść). Nie do końca chodzi mi tylko o reklame mojego gabinetu i moich usług, ale przybliżenia dziedziny jaką jest refleksologia i zachęcić ludzi do korzystania z tej formy terapii. Mogę uzasadnić oczywiście dlaczego akurat refleksoterapia miałaby działać na osoby cierpiące na nerwicę, depresję, lęki, bezsenność - akurat zjawiska zachodzące w organizmie podczas terapii zna napewno każdy lekarz (nie każdy jednak zna terapię).
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
27 gru 2009, 14:36
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez polakita 30 gru 2009, 11:32
Nie Majster, nie mówię precz, ani nie wieszam na tobie psów, po prostu powiedziałam co mnie drażni w twoich wypowiedziach, myślę że mam do tego prawo. Ty się czepiasz innych, a ja się czepiłam ciebie ;)

Odnośnie medycyny - tak, mam na nią zupełnie inne spojrzenie, i poznałam medycynę zupełnie inną niż tradycyna (tzn. ją poznaję na sobie samej). Nie ja ją wymyśliłam, chętnie wyjaśnię na czym polega kiedy sama to dobrze zrozumiem, ale nie znam strony która ją opisuje. Opisałam to zresztą w moim wątku, gdzie dla przypomnienia napisałeś "Wszyscy na bank ciesza sie z Twojego wyleczenia (niewazne czy to byl efekt placebo, autosugestia czy przypadek - innej mozliwosci raczej nie ma)." Zatem z góry zakładasz że inne metody niż te które znasz nie zadziałają, mimo że tak naprawdę nie masz pojęcia na jakiej zasadzie funkcjonują. Kiedy sama to dobrze zrozumiem, opiszę to dokładnie aby inni to tez zrozumieli i mogli skorzystać. Jest to nowoczesna medycyna, która uważam że zrewolucjonizuje podejście do leczenia różnych chorób, jest oparta na całkiem innych założeniach niż to co znamy i myślę że stanie się medycyną przyszłości (a przynajmniej stanie się jej ważną częścią). Opiera się nie na chemicznym i biologicznym funkjonowaniu organizmu, ale procesach fizyki kwantowej i molekularnej. Z racji tego że mało się znam na fizyce na daną chwilę nie potrafię wytłumaczyć jak to działa.
polakita
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Gringo 30 gru 2009, 13:42
ale procesach fizyki kwantowej i molekularnej. Z racji tego że mało się znam na fizyce na daną chwilę nie potrafię wytłumaczyć jak to działa.

Tak daleko to ja bym sie nie zapedzal. Fizyka kwantowa to dzis popularny temat, co powoduje, ze wielu ludzi jej naduzywa.
Od pewnego czasu trwa spor w srodowiskach naukowych, czy efekty kwantowe wplywaja na organizm czlowieka, czy jednak komorki i inne jego czesci sa juz zbyt duze, zeby efekty kwantowe dzialaly, jak narazie wygrywaja ci, ktorzy twierdza, ze jednak nie. Nawet w naszych mozgach, neurony nie nie korzystaja z praw mechaniki kwantowej, sa za duze. Nie dam sobie obciac reki, ze tak jest, jednak o ile pamietam, czytalem o tym w wiarygodnym zrodle.
Gringo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez polakita 30 gru 2009, 13:51
Cóż, kiedy poczytam na temat fizyki oraz tej medycyny którą się leczę to się wypowiem, jest to dla mnie bardzo ciekawe, a przede wszystkim - na mnie te preparaty które brałam podziałały. Teraz biorę preparaty na "detoksykację" innych części organizmu i sama na sobie czuję jak działają... ale nie potrafię dokładnie wyjaśnić jak.

Chyba trochę jest wytłumaczone tutaj: http://www.goldenline.pl/forum/medycyna ... jna/587170
ale nie wiem czy macie dostęp do GL.

[Dodane po edycji:]

gabinetasanti, przepraszam że nie odniosłam się w ogóle to twojego/pani postu, zamierzałam to zrobić, ale może w innym wątku. Generalnie jestem na tak - odnośnie tego co może pomóc a nie jest faszerowaniem się chemią... chodziłam na akupunkturę ale tylko 3 razy byłam więc za mało żeby powiedzieć że działa, ale owszem podobało mi się :mrgreen: wydawało mi się jednak ze to działa na jakiś czas, a potem jednak choroba wraca...
polakita
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez gabinetasanti 30 gru 2009, 19:32
:) To faktycznie troche mało:) Z medycyną jest tak, że po osiągnięciu efektu potrzebny jest także czas na jego utrwalenie. Fakt, że tempo życia i skłonności do depresji, nerwic itd mogą powodować nawroty (nawet często się do zdarza) to mimo wszystko warto się nad tym zastanowić. Terapie naturalne wzmacniają organizm i istnieje większa szansa, że ewentualny nawrót będzie w dużo mniejszym stopniu i wtedy też ponownie idąc na terapię można liczyć na szybsze efekty. Ważną informacją korzystając z naturalnych metod(refeksologia czy akupunktura) jest to,że leki, które biorą osoby cierpiące na np depresję powodują mniejszą skuteczność. Oczywiście nie śmiem zachęcać nikogo do odrzucenia farmakologii, ale chcę aby ludzie byli świadomi jak to działa. Podobnie w przypadku papierosów, a refleksologii - palacz nie może liczyć na efektywną terapię.
Terapia o której Pani mówi zainteresowała mnie. Nie wiem niestety na ten temat zbyt wiele, ale w wolnej chwili napewno poczytam. I uważam tak samo jak Pani, że nieważne czy coś działa na zasadzie placebo czy innej metody (w przypadku akupunktury i refleksologii pobudza się przepływ impulsów nerwowych i nie ma to żadnego związku z placebo) najważniejsze, że pomaga i pacjent odczuwa ulgę.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
27 gru 2009, 14:36
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez polakita 31 gru 2009, 02:18
Zgadzam się. Ja w desperacji szukałam czegoś co mi pomoże, abym nie musiała brać leków od psychiatry, na szczęście znalazłam. Nie jestem ufna wobec nowych nieznanych metod leczenia, ale zaryzykowalam, i teraz jestem zadowolona. Co do akupunktury / refleksoterapii to jestem za, na razie jednak nie mam na tyle dolegliwości żebym musiała korzystać... czasem mam tylko problemy z zaśnięciem.
polakita
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez kasja 01 sty 2010, 11:02
polakita.jak sobie pomogłaś z depresją ,ja walczę od lat z depresją i nerwica lękową, biorę leki ale różnie to bywa,,chcę spróbować ratować się w kazdy możliwy sposób.Pomóżcie, bo nie mam chwilami siły walczyć. :(
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez polakita 01 sty 2010, 18:09
kasja, tu jest mój wątek preparaty-joalis-detoksykacja-organizmu-t17919.html
a to strona dystrybutora http://www.danmed.pl
Mi pomogło, więc ciekawa jestem czy komuś jeszcze pomoże! Gdybyś chciala spróbować to ciekawa jestem rezultatów, i chętnie też odpowiem na wszelkie pytania... :D
PS. z bioenergoterapią jak w tytule wątku - nie ma nic wspólnego. Jest to oczyszczanie organizmu z toksyn.
PS. ja nie leczyłam depresji lecz ataki nerwowe. Ale oni mają też preparaty na depresję. Generalnie oczyszczanie organizmu nie jest to kwestia jednych pastylek i już. Detoksykacja jest długotrwała i żeby oczyscić cały organizm - i żeby choroba nie wróciła - może to zająć nawet rok lub dwa (różne preparaty). Natomiast mi pomogo już po miesiącu, teraz oczyszczam sobie inne części ciała :smile:
polakita
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez kasja 01 sty 2010, 19:35
dzięki, napewno spróbuję
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez diefremde 15 maja 2010, 13:56
hej wszystkim
pozwolicie ,ze wtraca moje dwa grosze


wiekszosc uzdrowicieli nie pomaga, a moze i szkodzi
ale sa i tacy ktorzy potrafia pomoc
od wielu lat sie lecze i powiem wam jedno-wiekszosc LEKARZY I TERAPEUTOW to konowaly ktorzy nic nie potrafia
a to ze uzdrowiciele biora pieniadze?
a co ,lekarze pracuja za darmo?
a firmy farmaceutyczne wypuszczaja nowe leki z milosci do nas? bo tak bardzo pragna nam pomoc?

cale zycie smialam sie z takich energetycznych historii

do momentu

cierpialm na ciezka bezsennosc i nerwice natrectw
trafilam do szpitala
a w szpitalu jak to w szpitalu-sami ignoranci patrzacy z gory na "wariatow"
mialam pania psycholog ,ktora WYSMIEWALA SIE ZE MNIE przez caly czas terapii
ciekawe ile zarobila kiedy mi tak intensywnie pomagala

wpompowywano we mnie wszystkie mozliwe leki

w koncu wypuszczono po trzech miesiacach w stanie 10 -krotnie gorszym nie na poczatku
to ze terapia mi nie pomogla-bylo mija wina-orzeczenie pani psycholog
moje natrecwo i bezsennosc pogorszyly sie drastycznie
( aha - nie wierzono mi ze nie spie i mam natrectwa)
nie spalam praktycznie prawie rok, rok spedzilam tez w domu ,calkowita kontrole przejelo natrectwo

i w koncu (po ok 3 miesiacach namawiania)znajomy zaciagnal mnie do kregarza
ten mnie pogniotl , ponaciskal..
i stwierdzil ,ze dzis bede spala jak misio
powinnam stac sie tez spokojniejsza

ludzie jak ja rzucalam miesem!!! :D zadzwonilam do kumpla i "podziekowalam "mu za pomoc w wyrzuceniu kasy za okno
pojechalam wsciekla do domu i...

ZASNELAM JAK KAMIEN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pierwszy normalny sen po ok 1,5 roku :great:
moja nerwica bardzo sie polepszyla, za pierwszym razem prawie znikla, a dzis nie mam jej juz zupelnie-cud normalnie
bylam u niego na przestrzeni roku 6 razy,jest stosunkowo drogi,ale dla mnie obnizyl cene bo wie jak stoje z kasa-poza tym jestem z tych "chronicznych",zal mu mnie chyba
nigdy nie twierdzil ze mnie uleczy,zawsze twierdzi ze moze mi tylko troszeczke pomoc
ale to jego troszeczke bylo do tej pory najskuteczniejsza i najkonkretniejsza pomoca jaka otrzymalam

pozostancie otwarci!!!
nie wszyscy sa szarlatanami!!!
diefremde
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 15 maja 2010, 14:06
maxsimus napisał(a):Czy waszym zdaniem bioerergoterapia pomaga wyjść z depresji. Mam na myśli przeprowadzanie samego zabiegu. U mnie polega to na tym że pan bioenergoterapeuta kładzie mi reke na różnych miejscach na ciele . Rozumiem że może miec znaczenie czysto psychologiczne, ale czy jest w tym coś więcej . Czy komuś z was to pomogło wyjść z depresji.



Chodzilem do takiego jednego, podobno jeden z lepszych w pomorskim. Wizyta kosztowala 100 zl, ale nic nie pomoglo. Nie polecam.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez emicórcia 01 lip 2010, 09:32
Bioenergoterapeuta nakładając swoje dłonie pozbawił mnie mocy, tak, że kolega podtrzymując mnie odprowadził do domu. Normalnie czułam się na drugi dzień wieczorem. Wyleczył mnie z bezpłodności. Dziś jestem w 8 m-cu ciąży. Poczytajcie o czakrach, nie oceniajcie. Myślę, że trzeba mieć otwarte serce, umysł i duszę by coś zaakceptować. Ja mam głęboką wiarę i tyle. Debaty zostawmy na ul. Wiejską. Zauważyłam pewną zależność. Kiedy mam dość, czy jestem zmęczona - odnajduję się na łonie natury. Chłonę...energię? Zawsze przystaję pod brzozą jakby coś kazało mi się tam zatrzymać. Czytałam, że brzoza to drzewo Gabriela Archanioła, który chroni przed "duchami" - złymi mocami. Natura z kolei to przede wszystkim kolor zielony. Zielony - kolor czakry serca (emocje, miłość). Słońce - kolor żółty, który symbolizuje czakrę splotu słonecznego. Tu w stresie kumuluje się napięcie. Oddychajmy przeponą. Pozdrawiam. 8)
emicórcia
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez brokenwing 01 lip 2010, 16:06
Dla mnie bioenergoterapeuta to ...tylko wiara lub jej brak -w nas samych.
Pewnie gdybym poszedł do takiego w przekonaniu ,że mi pomoże .Kto wie ,możliwe ,że poczuł bym się lepiej .
brokenwing
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez emicórcia 03 lip 2010, 08:46
ja myślę, że gdybyśmy mieli umocnioną wiarę w siebie, nie znaleźlibyśmy się na tym forum. Wiarę mam w Boga...i tyle.
emicórcia
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 4 gości

Przeskocz do