Co sądzicie o bioenergoterapii.

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Majster 29 gru 2009, 11:54
Majster napisał(a):Jakies darmowe seanse propocyjne? Specjalna taryfa dla rencistow? Znizki dla studentów? Zwrot pieniedzy w razie braku skutecznosci? Gwarancja i mozliwosc reklamacji?

Ale dajmy szanse wypowiedziec sie Pani Asanti w powyzszych kwestiach, w koncu najskuteczinej przemawia sie przez kieszen ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Gringo 29 gru 2009, 14:02
Bioenergoterapia: czyli "Tonacy brzytwy sie chwyta", a ja poki co, az tak bardzo nie tone, zeby z tego korzystac i mam nadzieje, ze nie bede. Napewno nie.

Nakluwanie tepymi iglami moze byc dobra metoda na tymczasowa ulge, bo podczas takiego nakluwania nasza uwaga idzie w strone bolu, ktory igly powoduja i 'zapominamy' o innych dolegliwosciach, stad tez dobra jest ciezka praca fizyczna i sport, ale czy to wyleczy z nerwicy, nie sadze.
Gringo
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Zachmurami 29 gru 2009, 15:02
No cóż, kwestia nastawienia... Gringo, nie zachęcam do poszukiwania w tym kierunku, jeżeli jesteś na 'nie' - a jeżeli jest się na 'nie' to można sobie wmowić, że jest mroz przy temperaturze 30 stopni. Albo, że w zupie była trucizna (i zaczyna boleć brzuch).
Ja wiem, jak ten mechanizm 'nakręcania' działa, i jestem tez tego ofiarą.


Co do działania refleksoterapii - to nie jest metoda przynosząca tylko tymczasową ulgę. B
yć może nie wszystkie schorzenia ładnie się jej poddają, ale możliwe, że niektore tak.

To nie polega na "zapominaniu o bólu", ale na stymulacji energetycznej naszego organizmu, regulacji systemu nerwowego.

Czy zastanawialiście się jaki jest mechanizm powstawania bólu:
tego prawdziwego, somatycznego i tego urojonego?
Skąd on pochodzi? Zwłaszcza ten urojony?

Nasz system nerwowy to wielka elektrownia (i tego nie mowią znachorzy, ale neurolodzy).
Prosto obrazując: Czasem w systemie przepali się żarówka, powstanie mniejsze lub większe zwarcie. Często tego nie zauważamy i funkcjonujemy sprawnie w trybie awaryjnym.

Idźmy dalej: przepali się kilka żarowek, nastąpi mega zwarcie, robi się zupełnie ciemno i system przestaje działać na amen.
Dopada nas choroba.

Refleksoterapia IMHO działa trochę działa jak psychotrop - z tego, co wiem, oddzialywuje własnie na neuroprzekazniki.

Tak samo jest chyba z dobrą psychoterapią, odpowiednie nastawienie i praca nad sobą wpływa na działanie systemu nerwowego. Dobry psycholog pomoże nam ujrzeć te przepalone żarowki i wymienić je na nowe.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez gabinetasanti 29 gru 2009, 15:53
Majster: Nie, nikt kto kształci się za grube pieniądze, ma utrzymaniu lokal i działającą firmę za którą są pobierane opłaty oraz sam musi się utrzymać nie będzie robił tego za darmo. Czy Pan pracuje za darmo?Nie sądzę. Refleksologia to mój zawód, pobieram za to pieniądze, bo jak wszyscy muszę zarabiać. Gwarancja skuteczności napewno nie dla kogoś kto ma takie nastawienie. Poza tym czy lekarze i inni specjaliści dają jakąkolwiek gwarancję?NIE, mało tego liczą sobie ogromne pieniądze za wizyty, które polegają na wejściu i wyjściu. Nikt nie może dać gwarancji bo nikt nie ma rentgena w oku i nie wie jak na daną terapie będzie reagował pacjent. Trudno określić tendencje organizmu do procesów regeneracyjnych. Refleksologia przynosi ulgę, oddziałuje na cały układ nerwowy, efektywność jest zależna od stanu pacjenta, regularności i częstotliwości wizyt. Reklamacja, a czy organizm ludzki to sprzęt RTV czy AGD a refleksolog to mechanik który źle naprawił sprzęt? Niezupełnie prawda? Jeżeli cena rynkowa w Warszawie zabiegu refleksologicznego twarzy mieści się w granicach 100- 150zł, a ja oferuję 60-80zł to chyba jest różnica prawda? Zwłaszcza, że wszyscy którzy do mnie przychodzą są bardzo zadowoleni. Ale właśnie nie tylko o pieniądze mi chodzi. Chcę pomóc oraz nabrać doświadczenia w postępowaniu w konkretnych przypadkach. Przemawianie przez kieszeń? Chyba nie ma sensu komentować. Powiem tak, ja nikogo nie zmuszam, tylko przedstawiam możliwość. Jest wielu ludzi wciąż szukających pomocy w różnych dziedzinach. Efekty refleksologii są potwierdzone, dlatego z czystym sumieniem proponuję tą formę terapii.

Zachmurami: Ja także unikam cudotwórstwa i nie wierze w bajki jakie często przedstawiają reklamy. Oczywiście akupunktura to także bardzo dobra metoda. Refleksologia i akupunktura działają na tej samej zasadzie. Ja niestety nie słyszałam o tym Panu, a szkoda, bo jezeli ma taką renomę to naprawdę musi być dobry w tym co robi.

Gringo: Refleksologia i akupunktura nie polega na odwróceniu uwagi, tylko jak napisała Zachmurami polega na odblokowaniu przepływu energetycznego. Poprzez stymulację punktów pobudza się impuls nerwowy, co pomaga dotrzeć do przyczyny bólu i ją odblokować (to tak w dużym uproszczeniu). Akupunktura i odpowiednia metoda refleksologiczna ma działanie przeciwbólowe silniejsze od opium. Refleksoterapia powoduje wydzielanie endorfin, które mają silne działanie przeciwbólowe, wywołują lepsze samopoczucie, wprowadzają w stan euforii. Refleksologia wprowadza w błogostan, pacjenci często zasypiają lub są na granicy snu. Pomimo, że po zabiegu może nastąpić uczucie rozbicia, zimna, dreszcze, częste oddawanie moczu, nudności i zawroty głowy przechodzące po kilku godzinach (co jest efektem detoksykacji organizmu), stan emocjonalny pacjenta ulega poprawie, dlatego jeżeli ktoś próbował tej metody, chętniej do niej wraca.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
27 gru 2009, 14:36
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Majster 29 gru 2009, 18:13
gabinetasanti napisał(a):Majster: Nie, nikt kto kształci się za grube pieniądze, ma utrzymaniu lokal i działającą firmę za którą są pobierane opłaty oraz sam musi się utrzymać nie będzie robił tego za darmo.

Ale mowa byla o jakiejs specjalnej ofercie, ja zapytalem tylko co w niej takiego specjalnego ;)

gabinetasanti napisał(a):Gwarancja skuteczności napewno nie dla kogoś kto ma takie nastawienie

No szkoda... A jakie musialbym miec nastawienie aby taka gwarancje otrzymac?

gabinetasanti napisał(a):Poza tym czy lekarze i inni specjaliści dają jakąkolwiek gwarancję?NIE, mało tego liczą sobie ogromne pieniądze za wizyty, które polegają na wejściu i wyjściu.

Ja dostalem niemal gwarancje, poza tym sie sprawdzilo, mi farmakologia pomogla :D Poza tym wcale nie byla to jakas wielka kasa, dalo sie przezyc a i wiedzialem przynajmniej za co place :)

gabinetasanti napisał(a):Reklamacja, a czy organizm ludzki to sprzęt RTV czy AGD a refleksolog to mechanik który źle naprawił sprzęt? Niezupełnie prawda? Jeżeli cena rynkowa w Warszawie zabiegu refleksologicznego twarzy mieści się w granicach 100- 150zł, a ja oferuję 60-80zł to chyba jest różnica prawda?

Skoro to takie "grosze" to dlaczego nie pomowic o ich zwrocie w przypadku gdy kuracja nie da rezultatow?

gabinetasanti napisał(a):Zwłaszcza, że wszyscy którzy do mnie przychodzą są bardzo zadowoleni.

No oczywiscie, nie watpilem w to :D Mysle, ze nikt w to nie watpi :D

gabinetasanti napisał(a):Chcę pomóc oraz nabrać doświadczenia w postępowaniu w konkretnych przypadkach.

Czytaj: Dopiero sie ucze ;)

Ja nie jestem upierdliwy, tylko dociekliwy ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez polakita 29 gru 2009, 18:34
Majster, lubisz mieć zdanie na każdy temat, także na takie o których wiesz niewiele, lub takie które sa nieistotne dla tego forum (np. błędy językowe). Powiem szczerze że twoje wypowiedzi mnie czasem drażnią bo często niewiele wnoszą do tematu tego forum, czytaj: nerwica.

Mam wrażenie że już wyzdrowiałeś i przebywasz na tym forum z nudów.

Jeżeli jeszcze mam coś dodać, to też mi się nie podoba że dajesz rady w dziale "nerwica lękowa" chociaż sam nigdy jej nie przeszedłeś, więc w sumie nie wiesz jak to jest, nie miałeś nigdy ataku (zgadza się?), patrzysz "z zewnątrz" a przecież ani lekarzem ani terapeutą nie jesteś, sam chyba się predestynujesz do roli dawacza dobrych rad i mówienia co jest dobre a co złe.

I ostatnia rzecz, to to że w twoich wypowiedziach można prawie zawsze wyczuć ironię, i mnie to również drażni.
polakita
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Majster 29 gru 2009, 18:47
polakita napisał(a):Majster... Powiem szczerze że twoje wypowiedzi mnie czasem drażnią

No cóż, nie zawsze musi byc kawior ;)

polakita napisał(a):Mam wrażenie że już wyzdrowiałeś...

Podzielam to wrazenie, ciesze sie :) Ty nie cieszysz sie ze mna? ;)

polakita napisał(a):Jeżeli jeszcze mam coś dodać, to też mi się nie podoba że dajesz rady w dziale "nerwica lękowa" chociaż sam nigdy jej nie przeszedłeś, więc w sumie nie wiesz jak to jest,

Po czym wnosisz?

polakita napisał(a):nie miałeś nigdy ataku (zgadza się?),

Nie zgadza sie

polakita napisał(a):patrzysz "z zewnątrz"

I to rowniez sie nie zgadza, skad ten wniosek?

polakita napisał(a):a przecież ani lekarzem ani terapeutą nie jesteś, sam chyba się predestynujesz do roli dawacza dobrych rad i mówienia co jest dobre a co złe.

Tez nie :) Ale jako zem nie krowa to mam prawo do wlasnego zdania ;)

Piszesz w temacie o bioenergoterapii, ale nie odnosisz sie do niej (tak jak ja w poprzedinm poscie) czyli robisz offtop. Ja przynajmniej nie zszedlem z tematu a moje pytania mogl zadac kazdy, a mysle ze i kazdy chetnie pozna odpowiedzi :) Ale mniejsza z offtopem, rozumiem ze masz do mnie jakies prywatne zastrzezenia, ale nie czujesz sie na silach aby zapytac na priv. Doradzam - PW to najlepsza forma rozwiazywania problemow forumowych (nie tylko tu). Pozdrawiam serdecznie :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez gabinetasanti 29 gru 2009, 19:21
Ironicznie to brzmiało, specjalna oferta = atrakcyjna cenowo

Nikt nie dostanie gwarancji, już napenwo nie dostanie jej ktoś kto ma nierealne oczekiwania wobec terapii, albo jest sceptycznie nastawiony.

Niemal gwarancję???? Hehe no to ja też mogę dać Panu "niemal gwarancję". Nie wątpie, że farmakologia działa. Mało tego działa szybko, skutecznie i faktycznie taka forma leczenia robi wrażenie. Niestety nie bierze się pod uwagę, że po odstawieniu farmakologii po pewnym czasie nastąpi nawrót choroby a dodatkowo zacznie szfankowac kolejny narząd, bo farmakoterapia zazwyczaj ma skutki uboczne (niewydolność nerek i wątroby, wrzody zołądka, zatrucie organizmu). Farmakologia działa objawowo a nie przyczynowo, ale nie sądze, że się Pan nad tym zastanawiał wkońcu liczy się sam efekt. Botox ostrzykiwany w czole też jest super bo daje szybki i bardzo dobry efekt tylko sporo osób nie wie, że najgroźniejsza trucizna znana ludzkości odkłada sie w rdzeniu kręgowym mogąc z czasem przynieść bardzo niepożądane skutki uboczne.

A czy ja powiedziałam, że 60-80 zł to grosze? Poza tym dlaczego skoro obniżam cenę, poświęcam swój czas i inwestuje w produkty lokal itd, dziele się swoją wiedzą i umiejętnościami to dlaczego miałabym jeszcze zwracać za brak efektów? Gwarantuje relaks, odprężenie i lepsze samopoczucie, ale nie moge zagwarantować wyleczenia bo nie jestem lekarzem. Jestem terapeutką i wspomagam organizm w procesach doprowadzających do samowyleczenia.

Człowiek uczy się całe życie zwłaszcza w zawodach gdzie jest bezpośredni kontakt z pacjentem. Dlaczego robię taką akcje z niskimi cenami? Bo wiem, że nie każdego stać na to aby płacić tyle za zabiegi. Poza tym zalezy mi na przeprowadzeniu badań na grupie ludzi z danym problemem, aby mieć twarde, własne dowody na to, że refleksologia pomaga. Jeżeli refleksologia znacznie poprawia samopoczucie ludziom chorym na nowotwory dlaczego miałaby nie działać w takich przypadkach. No ale nie będę dyskutować z kimś kto nie ma pojęcia o naturalnych metodach leczenia bo jest zatwardziałym zwolennikiem medycyny akademickiej.

[Dodane po edycji:]

Polakita przyznaję Ci rację. Nie rozumiem co Majster chce osiągnąć tak bezsensownymi pytaniami. Osoba, która dysponowała by jakąś szerszą wiedzą pytałaby raczej o działanie np dlaczego dziala. Majster na Pana miejscu zajęłabym się czymś sensowniejszym np poszukaniu informacji na temat naturalnych metod leczenia.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
27 gru 2009, 14:36
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Majster 29 gru 2009, 19:43
gabinetasanti napisał(a):Ironicznie to brzmiało, specjalna oferta = atrakcyjna cenowo

No moze troszke.. ale widzi Pani, ze i ja lekko ironia operuje wiec zapewne niezle sie rozumiemy :)

gabinetasanti napisał(a):Nikt nie dostanie gwarancji, już napenwo ... sceptycznie nastawiony.

Szkoda... Do psychoterapii tez podchodzilem z rezerwa a jednak pomoglo :)


gabinetasanti napisał(a):Niestety nie bierze się pod uwagę, że po odstawieniu farmakologii po pewnym czasie nastąpi nawrót choroby a dodatkowo zacznie szfankowac kolejny narząd,

Jezus, Maria... Skad ta pewność? Dlaczego Pani mnie tak straszy? I wszystkich znerwicowanych ludzi na forum, Pani wie jak Oni to odczytają? Niechze Pani jak najszybciej to wyjasni, bo Ci ludzie w moim przekonaniu nie zaslugują na taka perspektywe..

gabinetasanti napisał(a):Gwarantuje relaks, odprężenie i lepsze samopoczucie, ale nie moge zagwarantować wyleczenia bo nie jestem lekarzem.

To calkiem sporo atrakcji, zakladam, ze do tego kawka, herbatka, ciasteczka i juz jest jak u mamy :)

gabinetasanti napisał(a):No ale nie będę dyskutować z kimś kto nie ma pojęcia o naturalnych metodach leczenia bo jest zatwardziałym zwolennikiem medycyny akademickiej.

Prosze Pani, w dobie wolnego rynku kazda rzeczowa dyskusja ma racje bytu i reguluje rownowage podaz/popyt, Pani oczywiscie o tym wie bo przeciez kapitalizm (na szczescie) mamy od lat :) Prosze tak szybko nie odrzucac glosow krytyki, bo to postawa wiodaca donikad - dyskusja jest w stanie sporo watpliwosci rozwiac. Mysle, ze z jednego przekonanego sceptyka bylby wiekszy dla Pani pozytek niz z kilku zwolennikow. To raz. A dwa - ja Pani zle nie zycze, po prostu zakladam, ze bedac w roli potencjalnego pacjenta w czasie pierwszej wizyty u Pani w gabinecie zapewne zadalbym Pani te same pytania, Pani by mi z usmiechem na ustach odpowiedziala, i albo:
- pewnie bysmy sie troche posmiali (bo ja juz jestem taki wesolek) i polozylbym sie na kozetke,
- albo wywalilaby mnie Pani za drzwi i tyle byloby z wizyty :) (wtedy posmialbym sie pewnie tylko ja).
Reasumujac - ja Pani zle nie zycze, innym prowadzacym podobne gabinety tez nie, ale uwazam, ze postawa w rodzaju "niebo jest wyłącznie dla wierzacych" nie jest kompatybilna z wolnym rynkiem uslug medycznych.
Pozdrawiam z zyczeniami licznych sukcesow :)
btw A to ze Pani sie doksztalca to wielki walor (serio), ja nie twierdzilem ani nawet nie sugerowalem ze w tym cos zlego :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez gabinetasanti 29 gru 2009, 20:45
Poprostu wyczułam z Pana strony dużą doze ironii. Odebrałam to jako atak, a nie pytania osoby dociekliwej.
Jeżeli chodzi o ten sceptycyzm - chodziło mi o przypadki osób dla których pójście np do refleksologa byłoby ostatnią rzeczą po którą by sięgnął a pojawił się na terapii tylko dlatego, że został zmuszony np przez rodzinę. Osoba niechętna, sceptyczna nie będzie potrafiła się w żaden sposób odprężyć, będzie zadawać pytania w trakcie zabiegu i wtedy ciężko będzie przeprowadzić porządnie zabieg. To nie jest tak, że terapia jest dla osób, które wierzą a reszta nic pozytywnego z tego nie będzie miała. Osoby, które do mnie trafiają dysponują pewną wiedzą z dziedziny refleksologii i wiedzą po co przychodzą. Nie mają wygórowanych wymagań, którym żaden terapeuta nie sprosta. Podobnie jest np. w przypadku pacjentów, którzy idą do chirurga plastycznego. Z reguły chirurg plastyczny nie podejmie się wykonania zabiegu osobie, która ma wygórowane oczekiwania, bo jest to niemal pewne, że nie będzie zadowolona z efektów. Ale może się okazać, że dana osoba zostanie pozytywnie zaskoczona i okaże się, że te zabiegi są wprost dla niej/niego stworzone.

Nie mam nic do zadawania trudnych, niewygodnych pytań. Ale kiedy wyczuwam ironie i ktoś brnie ze swoimi pytaniami bezcelowo to nie mogę traktować tego poważnie.

Co do leczenia farmaklogicznego - niestety prawda jest taka, że nie leczy się przyczyny tylko objawy, nie jest to tajemnicą. A jak nie leczy się przyczyn to prędzej czy później te objawy powrócą.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
27 gru 2009, 14:36
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Majster 29 gru 2009, 21:38
Dziekuje za miłą rozmowe i mam nadzieje, ze jakos Pani (i Pani pacjentom) ten biznes wypali ;)
Ale w ten wyrok z nawrotem to nie wierze i nie uwierze :P Zaburzenia egzogenne nie musza obligatoryjnie konczyc sie nawrotem, jesli sie myle to jutro ide po sznurek do Castoramy :D
Pozdrawiam z zyczeniami wielu sukcesow w Nowym Roku:)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Gringo 30 gru 2009, 01:19
polakita:
Co do Komentarzy Majstra, mam zupelnie przeciwne zdanie.

A teraz cos, zeby mnie ludzie nie posadzili, ze nie na temat.
Odpowiedzi pani z gabinetu Asanti pozytywnie mnie zaskoczyly, tzn. chyba bym z refleksologii nie skorzystal, ale dzieki tym wyjasnieniom i odpowiedzom na pytania Majstra widac, ze osoba ktora to reklamuje jest wiarygodna (na tyle ile mozna to wywnioskowac przez net), a to juz duzo.
Gringo
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez polakita 30 gru 2009, 01:32
Majster napisał(a):Piszesz w temacie o bioenergoterapii, ale nie odnosisz sie do niej (tak jak ja w poprzedinm poscie) czyli robisz offtop. Ja przynajmniej nie zszedlem z tematu a moje pytania mogl zadac kazdy, a mysle ze i kazdy chetnie pozna odpowiedzi :) Ale mniejsza z offtopem, rozumiem ze masz do mnie jakies prywatne zastrzezenia, ale nie czujesz sie na silach aby zapytac na priv. Doradzam - PW to najlepsza forma rozwiazywania problemow forumowych (nie tylko tu). Pozdrawiam serdecznie :)

Ty piszesz na forum publicznym, i ja ci odpisuję na forum publicznym. Nie wydaje mi się to niewłaściwe. Ty się odniosłeś do postu dotyczącego refleksologii, ale jaki jest cel pisania przez ciebie tego postu? Bo mam wrażenie że tylko robisz złośliwe docinki. Czy rzeczywiście interesuje cię czy to co ta pani oferuje działa? Czy interesuje cię to czy ktoś dzięki temu się wyleczy, czy też tak tylko piszesz żeby pisać? Oczywiście możemy konwersować na priw, ale odnoszę się do twoich słów powiedzianych na forum więc piszę na forum. Nie mam nic do ciebie osobiście bo cię nie znam ale jak powiedziałam forma w jakiej się zwracasz do innych (ironiczno-prześmiewcza, i często nie związana z problemem nerwicy) mi przeszkadza.

[Dodane po edycji:]

Majster napisał(a):
gabinetasanti napisał(a):Niestety nie bierze się pod uwagę, że po odstawieniu farmakologii po pewnym czasie nastąpi nawrót choroby a dodatkowo zacznie szfankowac kolejny narząd,

Jezus, Maria... Skad ta pewność? Dlaczego Pani mnie tak straszy? I wszystkich znerwicowanych ludzi na forum, Pani wie jak Oni to odczytają? Niechze Pani jak najszybciej to wyjasni, bo Ci ludzie w moim przekonaniu nie zaslugują na taka perspektywe..

Może w twoim przypadku to nie nastąpilo - bardzo dobrze, ale wystarczy że otworzysz dowolną stronę na forum, a wiele osób pisze o tym jak po lekach (ssri branych długo, rok dwa trzy) znowu choroba im wraca. Ja już czytałam bardzo wiele takich postów, i widzę ile na forum jest osób wyleczonych a ile się męczy z chorobą od wielu lat (a są to w większości osoby młode). Pastylki leczą objawy a nie przyczyny choroby i to chyba jest jasne. I chyba nie ma co zwalać na przyczyny egzo- czy endogenne, myślę że nasza tradycyjna farmakologia wobec nerwicy bywa po prostu bezradna. Albo niweluje objawy lecz one często wracają po skończeniu terapii, albo trzeba pastylki brać już do końca życia, a to chyba trudno nazwać wyleczeniem.
polakita
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Majster 30 gru 2009, 09:14
polakita napisał(a):Ty piszesz na forum publicznym, i ja ci odpisuję na forum publicznym. Nie wydaje mi się to niewłaściwe. Ty się odniosłeś do postu dotyczącego refleksologii, ale jaki jest cel pisania przez ciebie tego postu?

Jak widzisz nie ja jeden widze sens w tej dyskusji, dowiedzialem sie dzieki niej wiecej o ofercie pani Assanti, a Pani Assanti dowiedziala sie wiecej o potencjalnych sceptycznych pacjentach :) Czyz to nie piekne, wspaniale, gdy obie strony korzystają w dyskusji? Ja jestem kontent ;)

polakita napisał(a):Nie mam nic do ciebie osobiście bo cię nie znam ale jak powiedziałam forma w jakiej się zwracasz do innych (ironiczno-prześmiewcza, i często nie związana z problemem nerwicy) mi przeszkadza.

I ja Cie nie znam, a szkoda, bo gdybysmy sie poznali to pewnie nie wieszalabys na mnie psów. Ale i tak wolę swoja formę wesołą, niż Twoja sztywna i agresywną :P A czy na forum wolno rozmawiac tylko o nerwicy? Popatrz - czy Ty teraz w swoich postach nawiązałaś do nerwicy czy do mnie? Poza tym forum nosi nazwe: Nerwica, Depresja, Psychologia - czy to nie fajnie, ze mozna pogadac na tak wiele tematów, ktore zblizają ludzi w cierpieniu?

polakita napisał(a):Pastylki leczą objawy a nie przyczyny choroby i to chyba jest jasne. I chyba nie ma co zwalać na przyczyny egzo- czy endogenne, myślę że nasza tradycyjna farmakologia wobec nerwicy bywa po prostu bezradna.

Jak juz mamy byc scisli (a przeciez chcesz byc scisla i rzeczowa, prawda?) to samo zaburzenie posiada cechy egzo lub endogenne, a o przyczynach mozemy mowic ze są srodowiskowe lub dziedziczne :) Chyba, ze tworzysz jakas nową medycyne, w takim razie nie przezyję bez linka w ktorym podasz źródło ;)

Podsumowując: Droga Damo, jaki widzisz sens w toczeniu sporu? Czy to jest budujące? Ja nie widze w tym sensu i dlatego nie odpowiem juz na kolejny post z jakimis zastrzezeniami do mnie. Poza tym zeszlismy z tematu, czyli jest offtop. Mam dla Ciebie propozycje: załóż kolejny wątek, najlepiej w dziale offtop, pod tytułem: "Nie lubie Majstra", albo "Majster precz!" czy jak tam uwazasz, i pisz w nim do woli az Ci ulzy, a ja postaram sie nie przeszkadzac Ci w tym :) Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do