Co sądzicie o bioenergoterapii.

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Pstryk 11 sty 2009, 14:54
Hie hie - jesteście tacy zabawni - uwaga o offtopie na priva bardzo stosowna ;) Wracamy do tematu :szukam:
Pstryk
Offline

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 28 lut 2009, 04:44
90% bioenergoterapełtów to oszuści, jednak pozostałe 10% ma prawdziwe zdolności i jest skuteczna w leczeniu różnych chorób.Jednak wydaje mi się że nie dotyczy to nerwic i depresji, w tym przypadku chodzi o sposób myślenia a nie o chorobe :-)
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Kamela42 10 maja 2009, 22:50
mojego wujka postawilo na nogi, ja probowalam, ale bez przekonania, wiec nie zadzialalo. Pewnie zalezy od nastawienia. W zeszlym roku czytalam posta tutaj, ktory brzmial przekonywujaco.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 10:16
Lokalizacja
Konstancin k. Warszawy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Kpiash 21 maja 2009, 16:22
Bioenergoterapia jest niezwykle skuteczna w leczeniu wszelkich chorób, jednak żeby naprawdę pomogła trzeba więcej niż samo nakładanie rąk. Takie zabiegi pomagają, lecz jeśli problem jest poważny, to poprawa może być chwilowa. To że jakiś bioenergoterapeuta przekaże wam tzw. ,, pozytywną energię" nie znaczy że kogoś wyleczy. Wszelkie zaburzenia a zwłaszcza zaburzenia psychiki należy traktować całościowo, tzn, chory jest cały człowiek a nie konkretny organ. Moim zdaniem najlepszymi bioenergoterapeutami są tacy, którzy stosują krople Bacha czy Cortego. Te krople naprawdę działają. Są jakby ,,psychoterapią w kropelkach":) Działają bardzo szybko na wielu płaszczyznach a przerobione problemy nigdy już nie powinny wrócić.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 maja 2009, 23:59

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez linka 23 maja 2009, 16:33
aga8420, znowu się zaczyna, tobie pomaga Bóg a innym bioenergoterapia...daj sobie już spokój z tymi ciemnymi praktykami..... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez linka 24 maja 2009, 21:37
aga8420, pewnie, że wolno się wypowiadać ale chyba dyskusja na ten temat została już przeprowadzona pd pierwszych stron tego tematu, fajnie, że jesteś osobą religijną ale rzucanie się cały czas z tymi samymi tekstami że bioenergoterapia może tylko pogorszyc bo to dzieło szatana i tak dalej jest conajmniej nudne i nie wnosi nic do tematu.
Powielasz swoje posty i ciągle piszesz o tym samym, znamy już twoje zdanie - jak nie masz nic nowego do napisania to po kiego tracisz czas na odpisywanie w tym temacie?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez linka 24 maja 2009, 22:39
aga8420, litości - biorąc pod uwagę twoje poglądy na ten temat które zostały dokładnie opisane wna kilku stronach tego tematu...użycie słów
"ciemne" praktyki - jest jednoznaczne.......

W sumie whatever, prowadź swą krucjatę dalej....... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez isj 24 maja 2009, 23:50
Każdy niech się leczy jak chce, także przez wiarę, która nie musi być wiarą w Boga.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez kasja 26 wrz 2009, 15:04
czy komuś z Was pomogła bioenergoterapia w walce z nerwicą lękową?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Zachmurami 29 gru 2009, 01:17
Co do zjawisk parapsychologicznych. Wszak szamani to pierwsi 'lekarze dusz', czyż nie? Tak jakby protoplaści naszych psychoanalityków ;) Kiedys wiara w duchy, obrzędy i medycyna były ze sobą nieodłącznie związane.

A co do skuteczności tej metody - moja teoria jest taka:

Tak jak istnieją pseudouzdrowieciele szarlatani i osoby obdarzone zdolnością leczenia,
tak tez zapewne istnieją osoby hipnozopodatne
i hipnozooporne.

Chciałabym oczywiście trafić na sprawdzonego, poleconego bioenergoterapeutę, albo poddac się hipnozie.
A na tym rynku usług panuje wszechobecny chaos.

Moja nerwica somatyzacyjna jest wynikiem (między innymi) potężnej negatywnej autosugestii.
Tego typu niechciane zdolności ma większość hipochondryków, ktorzy skarżą się na objawy somatyczne. Moje zdolności w tej mierze są hmm.... wybitnie rozwinięte (na moje nieszczęście) :-|

A zatem:

Skoro zdolni jesteśmy do tak ogromnej autosugestii, być może seans tego typu moze okazać się dobrym pomysłem w przypadku zaburzen somatyzacyjnych?

Moj psychoterapeuta nie jest absolutnie przeciwny temu, aby spróbować z tej strony.

mam jeszcze pytanie: Czy jest na forum wątek dotyczący hipnozy? Czy ktoś z Was miał jakieś doświadczenia w tej materii? z gory dzięki za pomoc.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Majster 29 gru 2009, 08:53
Warto zalozyc osobny watek bo ten post tutaj wkrotce sie zakopie. Tez bym chetnie wyczytal o hipnozie jakies ciekawsze detale. Kiedys bylem na seansie zbiorowej hipnozy, i wiem ze cos w tym jest bo obudzilismy sie wszyscy dopiero po jakims czasie, na szczescie niekomu nie brakowalo zegarka ani portfela, a hipnotyzer zrobil to raczej na zasadzie cyrkowej sztuki.
Wracajac do tematu bioenergoterapii - jak odroznic szarlatana od uczciwego? Wg mnie to jest niemozliwe, wszyscy ktorych widzialem to byli 100% szarlatani. Facet z migającym pudelkiem, znajoma z kocem elektrycznym i poduszką na baterie, zaklinacz deszczu i radiesteta z odwaznikiem na sznurku - to jest oblicze bioenergoterapii. Nawet jesli macie pewnosc ze ktos jest skuteczny to jak tego niby dowiedzie? Mnie jeden sie kiedys pyta: no i jak? czuje pan takie prady w nodze? A ja na to, ze nie, ze nic nie czuje, wiec mi odpowiedzial - bo pan nie chce czuc! kolejny sceptyk!
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez gabinetasanti 29 gru 2009, 11:18
Ja uważam, że bioenergoterapia u osoby kompetentnej może okazać się skuteczna. Ja akurat jestem refleksoterapeutką i z czystym sercem moge polecić tą formę terapii. Jest to masaż który pomaga przy wielu schorzeniach (zachęcam do sprawdzania kompetencji refleksologów i innych terapeutów do których Państwo trafiacie). Poszukuję grupy osób z Warszawy, które byłyby zainteresowane refleksologią twarzy. Przygotowałam specjalną ofertę ponieważ poszukuję stałej grupy ludzi cierpiących z powodu depresji, nerwicy, bezsenności (więcej na maila lub prv).
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
27 gru 2009, 14:36
Lokalizacja
Warszawa

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez Majster 29 gru 2009, 11:40
Jakies darmowe seanse propocyjne? Specjalna taryfa dla rencistow? Znizki dla studentów? Zwrot pieniedzy w razie braku skutecznosci? Gwarancja i mozliwosc reklamacji?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Zachmurami 29 gru 2009, 11:51
Jeżeli chodzi o sprawdzanie kompetencji, to chyba tak to działa jak w przypadku lekarzy tradycyjnych, ekip remontowych :smile:
Najlepszą forma rekomendacji jest wyleczony pacjent / zadowolony klient - innymi słowy, polecenie z trzeciej ręki. A może znacie jakieś inne źródła 'sprawdzonej wiedzy'?

Osobiście raczej nie wierzę w barwne cudotwórcze reklamy w necie, cudowne preparaty na kandydozę, straszenie pasożytami itp. To żerowanie na ludzkim nieszczęściu i desperacji.

Majster, zaryzykuję kolejny wąt - o hipnozie. Przeglądałam pierwsze kilka stron tego działu i nic nie znalazłam - może faktycznie nic nie ma?

Asanti masz rację - refleksologia może pomoc - trzy lata temu miałam bardzo nieprzyjemne skurczowe bole brzucha, zwłaszcza gdy spacerowałam po mieście, wypiłam kawę (ewidentny IBS - zrobiłam serię badan, ktore nic nie wykazały). łykałam duspatalin i nic, kicha.

Pomógł mi facet, ktory... nie ogłasza się w necie - nie musi. Nazywa się Waldemar Wota. Przed trzema laty przyjmował na Al. Szucha (Wawa).
Sztuka leczenia, ktorą praktykował to akupunktura nieinwazyjna (nakłuwanie tępymi igłami) - ogolnie działa to jak lek przeciwbolowy, antydepresant. W trakcie zabiegu (nakłuwane są plecy) boli jak cholera, aż chce się wyć (ergo: działa - nie tylko na podświadomość). Trafia na punkty, w których zablokowana jest energia. Na szczęście zabieg nie pozostawia śladów. Po zabiegu miałam kręćka w głowie, jak po silnej dawce leków przeciwbolowych.

Bole przeszły jak ręką odjął po 5 takich sensach.
Na swe nieszczęście namiary tego pana (tel i adres) wrzuciłam do kosza wraz ze starym terminarzem. A w necie nie udało mi się go odszukać. :x
Trafiłam do niego właśnie z polecenia znajomych.
Może ktoś z warszawiaków (i nie tylko) słyszał o tym panu i posiada jego aktualne namiary?
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do