Co sądzicie o bioenergoterapii.

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez maxsimus 21 gru 2007, 15:05
Czy waszym zdaniem bioerergoterapia pomaga wyjść z depresji. Mam na myśli przeprowadzanie samego zabiegu. U mnie polega to na tym że pan bioenergoterapeuta kładzie mi reke na różnych miejscach na ciele . Rozumiem że może miec znaczenie czysto psychologiczne, ale czy jest w tym coś więcej . Czy komuś z was to pomogło wyjść z depresji.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
27 paź 2007, 15:18

Avatar użytkownika
przez linka 21 gru 2007, 16:07
Ciężko coś stwierdzić w tym temacie.....ale napewno coś w tym musi być.
W sumie tak naprawdę to jak dla mnie wszystko jedno czy de facto ten bioenergoterapeuta "działa" pozytywną energią czy tylko dobrze pacjenta nastawia.
Znam kilka osób które wyleczyły się za pomocą takich zabiegów - nie były to co prawda nerwice ani depresje ale raczej choroby czysto fizyczne - migreny, zapalenie stawów, wrzody.
Znam te osoby bardzo dobrze i wiem, że faktycznie po wizytach u bioenergoterapeuty miały więcej wiary i siły, żeby walczyć z chorobami - a przecież tego najwięcej trzeba żeby pokonać taką choćby depresję.......
ja tam wychodzę z założenia, że nie zaszkodzi a może tylko pomóc.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Zahn 21 gru 2007, 17:51
Osobiście jestem sceptyczny w tym temacie... sam kiedyś korzystałem z pomocy osoby (nie do końca bioenergoterapeuty - chociaż sam nie wiem), która leczyła nerwice, fobie, alkoholizm, itp. Co mogę powiedzieć... miesiąc jeżdżenia dzień w dzień, a rezultatów żadnych. Ale, żeby nie było tak krytycznie, osobiście znam osobę, której pomogła wyjść z alkoholizmu.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez luthien 21 gru 2007, 21:04
hmm... Nie próbowałam nigdy, ale nie jestem jakoś do tego typu "leczenia" przekonana. Tyle mówią o różnych naciągaczach w tv, którzy tylko koszą kasę i nic więcej :-|
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez gwizd 21 gru 2007, 23:26
moją matkę taki jeden niby wyleczył - z depresji, bezsenności, dolegliwości kręgosłupa, migreny i tak dalej ...
tyle że ona nazbyt łatwo ulega sugestii co moim skromnym i tak grozi szybciutkim nawrotem

jak dla mnie ten typ był zwykłym hochsztaplerem, który wykorzystał naiwność słabej kobiety, wyciągając blisko 3000 pln za 10 zabiegów + magiczne ziółka + odpromiennik, który miał uleczyć ludzkość w promieniu kilku metrów (od siebie dodam jeszcze tyle, że odkąd ów od odpromiennik zagościł pod moim dachem znalazłem się w psychicznie najgłębszym bagnie mojego dotychczasowego żywota)


ale jeśli jesteś w stanie takiej metodzie zawierzyć ...

byle nie dać się wykorzystać
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lip 2007, 23:15

bioenergoterapia

przez madula 22 gru 2007, 13:32
z bioenergoterapią nie miałam do czynienia, za to chodzę na reiki. też jest to praca z energią, ale nie pochodzi ona od osoby robiącej zabieg jest tylko przekazywana poprostu z otoczenia....trudno wytłumaczyć, żeby nie brzmiało śmiesznie.ani ja ani moja kuzynka, która robi mi te zabiegi nie jesteśmy jakoś szczególnie nawiedzone, ale obserwując efekty muszę powiedzieć, że mi pomaga. generalnie chodzi oto,że wyrównujemy energię w moim ciele oraz pozbywamy się tej negatywnej. reiki pomogło mi już wcześniej kiedy nie miałam jeszcze depresji...tak w skrócie miałam ogromne zapasy siły. teraz od 10 dni zażywam moje pierwsze leki psychotropowe, dziś mam 4 zabieg reiki, jestem w stanie już myśleć, że będzie lepiej......
nie polecam jednak leczenia depresji tylko jakąś metodą niekonwencjonalną....myślę, że dopiero połączenie sił da efekty...
gdy poczułam, że sama sobie już nie poradzę najpierw poszłam do psychiatry, potem zaczęłam szukać psychologa a na koniec umówiłam się na reiki.
wysyłam troche ciepła :D
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
17 gru 2007, 11:51
Lokalizacja
Kraków

przez dina 24 gru 2007, 00:00
ja bym się w bioenergoterapię nie pchała :roll:
więcej szkody niż pożytku może przynieść (i nie chodzi tutaj tylko o kasę)
To nie bajki. tak naprawdę to nie wiadomo jaką mocą działa bioenergoterapeuta... pewnie sam tego często nie wie. Do takiej medycyny osobiście bardzo sceptyczne podchodzę. jak znajdę więcej czasu to może coś napiszę.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 18:03

Avatar użytkownika
przez Jovita 24 gru 2007, 00:08
pytanie czy tobie pomoglo to wyjsc z depresji?? podziel sie tym , co wtedy czujesz i czy widzisz poprawe , ja juz nie mam sil zeby chodzic po bioenergoterapeutach , do mojego taty zanim zmarl przychodzil taki jeden z krwi i kosci i mimo to moj ojciec nie zyje a mial podobno doznac cudu i pokonac nowotwor..

ja chetnie sie czegos wiecej dowiem na ten temat gdyz zawsze mnie on ciekawil i nie powiem to zagdkowe zjawisko.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez suzak29 23 gru 2008, 11:24
Mi bioenergoterapia pomoga w pozbywaniu sie bólów np.pleców...na mnie działa.
Czuje jak wychodzi ze mnie ból,na poczatku troszke boli ,ale z dnia na dziej ten ból staje sie słabszy..,aż wychodzi całkiem...
Ale na listość boską place za seans 10 euro około 40 zł

W Polsce juz sie nic nie opłaca :cry:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez wiola_jaw 23 gru 2008, 11:31
Ja osobiście popieram dine, wiem to z autopsji, naprawdę kiedy zaczęły się moje problemy z nerwicą bioenergoterapeuta był pierwszą osobą do której się udałam...kobieta podobno miała zdziałać cuda, tak przynajmniej o niej mówiono...i co?i od tego czasu coś się ze mną zaczęło dziać, choroba się nasiliła, już nie będę opowiadać czego naopowiadała mi tak kobieta o duchach itp :shock: bo to przerażające, osobiście przestrzegam przed takimi ludźmi!niema się co pchać w jakieś "magiczne"moce:/nie wiadomo czym tak naprawdę Ci ludzie leczą i skąd ta ich rzekoma moc, wole nie wiedziec:/.ale fakt faktem miałam przez dwa miesiące spięty kark i już nie mam;]w każdym razie teraz wolałabym spięty kark niż nerwice:/
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

Avatar użytkownika
przez suzak29 23 gru 2008, 12:58
wiola_jaw, wiesz co bo niektórzy nie umieją tego robić i oddaja swoja zła energie zamiast zabierać od nas
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Mafju88 26 gru 2008, 20:50
Co do leczenia nerwicy poprzez bioenegoterapeutow ODRADZAM, TOTALNA GLUPOTA I IDIOTZM. Nic to nie pomaga... bylem u takiego jednego, faktycznie mial jakas tam moc bylo czuc od niego cieplo w rekach i jak cos ze mnie schodzi... no i wbrew temu co powiedziala przedmowczyni tamten powiedzial zebym poszedl sobie do spowiedzi. Nie wiem jak to jest z tymi duchami itd... nie jestem w stanie tego ocenic, ale tez uwazam ze to nic dobrego. Moze nie az tak do tego stopnia ze jakies opetania itd... ale moje zdanie jest takie.. poczytac co to tak naprawde nerwica bo wiele osob z forum chociaz na to choruje to nie do konca wie na co... nie wyleczy sie konfliktow wewnetrznych i zaburzonej osobowosci technikami bioenergoterapeutycznymi. Dlatego stosuje sie psychoterapie. A co do mojej przedmowczyni... to moze i racja, tez radze isc do spowiedzi.. ale nie strasz neurotykow odrazu niewiadomo czym... moze poprostu czasem warto w jakis sposob to wyjasnic i sklonic do pojscia do spowiedzi.

I odnoscie tego czy mi pomoglo... na chwilke... efekt placebo nic wiecej

Pozdrawiam
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Mafju88 27 gru 2008, 01:49
Myślę, że skoro chodziłaś do takiego i naprawdę wielu ludzi tak samo postąpiło... i jesteś bardzo religijna to być może niekoniecznie to na duchowość wpływa. Spowiedź jak najbardziej :) osobiście sam teraz przeżywam lęk przed tym. Z tego co mi wiadome, jeśli ktoś jest opętany nie może się modlić i wejść do kościoła. Dlatego mam zamiar iść do spowiedzi, pomodlić się i przeprosić za to... tylko ,ze u neurotyków często jest tak, że będą chodzić do spowiedzi częściej z lęku i zawsze przy każdej spowiedzi o tym mówić... przynajmniej ja tak wcześniej robiłem. Teraz napiszę coś nie do aga8420 tylko do ludzi z nerwicą(psychologiem nie jestem więc możecie się nie zgodzić ;)). Myślę, że w ramach zdrowego ducha i rozsądku trzeba przeprosić Boga i poukładać sobie sprawy duchowe, ale też zająć się dojrzałą wiarą i nie wspominaćw nieskończoność, że z takim "lekarzem" miało się do czynienia, bo to bardziej będzie tworzyć objawy i lęk niż być realnym zagrożeniem, jeśli ktoś oczyści się duchowo.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Co sądzicie o bioenergoterapii.

przez Mafju88 27 gru 2008, 20:55
Jesli chodzi o wiele tematow zwiazanych ze sferą kościół-psychologia to mozna zauwazyc kilka konfliktow. Samo zycie seksualne zmusza troche do trwania w tym grzechu... co prawda nie zmusza w takim sensie ze na sile... ale jezeli ktos ma partnera na stałe dlugi czas badz tez nie wiem... nawet jak nie ma to jakies formy seksualnosci na rozladowanie popedu sie stosuje (np. masturbacja) to samo to jest przeciwienstwem tego co mowi kosciol. Takze to co napisalas wczesniej ze pracowac nad soba spowiedz i przystepowanie do komunii u neurotyka jest bardzo trudne. Ja sie z tym zgadzam.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do