Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez chcezyc 24 sie 2014, 22:21
Dlatego właśnie nikomu w rodzinie nie mówiłem o tym, że tam idę. Od razu bym był określony jako wariat.
Jak się nudzisz to możesz napisać coś miłego. :)
"zmieniasz to jak widzisz siebie, zmieniasz absolutnie wszystko" Oxon - Zmieniasz siebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
17 cze 2014, 16:46
Lokalizacja
dolny śląsk

1 wizyta u psychiatry....

przez 0logic 03 wrz 2014, 10:10
Moja wizyta u psychiatry była jakąś pomyłką, a raczej ta kobieta była pomyłką...
Zero pomocy, zero rozmowy. Dała receptę i do widzenia..
Receptę podarłam zaraz po wyjściu z gabinetu..

Jak się można domyślić nie była to płatna wizyta.
0logic
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez bei 03 wrz 2014, 20:48
0logic, ile trwała ta wizyta? Dostałaś diagnozę? (pewnie tak, wnioskując po recepcje).
Psychiatrzy z reguły dają recepty i wizyty u nich często tak wyglądają, ale ta pierwsza powinna być przynajmniej chyba nieco inna :roll: .
Nie poddawaj się szukaj dalej, może na necie upatrz jakiegoś polecanego psychiatrę.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

1 wizyta u psychiatry....

przez 0logic 05 wrz 2014, 19:55
bei napisał(a):0logic, ile trwała ta wizyta? Dostałaś diagnozę? (pewnie tak, wnioskując po recepcje).
Psychiatrzy z reguły dają recepty i wizyty u nich często tak wyglądają, ale ta pierwsza powinna być przynajmniej chyba nieco inna :roll: .
Nie poddawaj się szukaj dalej, może na necie upatrz jakiegoś polecanego psychiatrę.



Wybacz, nie widziałam, że odpowiedziałaś.

Nie pamiętam dokładnie ile trwała, może 10min.. ;/
To było z 6 lat temu. Miałam wtedy dość mocną depresję i różne stany lękowe.
Psych tylko wypisał receptę stwierdzając depresję.

Teraz, gdy jestem jeszcze bardziej swiadomą osobą, niż byłam.. na pewno nie zdecyduję się iść do obcej osoby i tak po prostu powiedzieć jej co mi jest.

Na szczęście zaczęłam sama jakoś z tym walczyć i jest lepiej z każdym rokiem.
Niestety Borderline zostanie ze mną do końca..
0logic
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez bei 05 wrz 2014, 20:43
0logic myślałam że to pierwszą wizytę miałaś teraz ;).
Jw. psychiatrzy są różni, jak to ludzie.
Jeśli nie chcesz iść, to może tego nie potrzebujesz i tyle.
A skąd wiesz, że masz Borderline, sama się zdiagnozowałaś i sama się leczysz?

-- 05 wrz 2014, 19:43 --

0logic myślałam że tą pierwszą wizytę miałaś teraz ;).
Jw. psychiatrzy są różni, jak to ludzie.
Jeśli nie chcesz iść, to może tego nie potrzebujesz i tyle.
A skąd wiesz, że masz Borderline, sama się zdiagnozowałaś i sama się leczysz?
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

1 wizyta u psychiatry....

przez 0logic 05 wrz 2014, 21:53
Borderline stwierdziło dwóch lekarzy jakieś 10 lat temu.
0logic
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez pani_ej 11 wrz 2014, 17:43
Ja już od trzech lat myślałam nad wizytą u psychiatry, bo czułam że problemy mnie przytłaczają, że na co dzień muszę zakładać "maskę" dobrego humoru, ciągle udawać, co jeszcze bardziej pogarszało mój stan. W końcu coś we mnie pękło, umówiłam się do lekarza i wcale nie żałuję.
Obawiałam się, że nie będą zadawać pytań oprócz "jaki jest pani problem?" na wejściu, a ja będę musiała prowadzić monolog, no i że stchórzę przed samym wejściem :lol:
Byłam tam około godziny, wizyta to po prostu rozmowa, na koniec, w związku z tym że powiedziałam że bałam się przyjść, usłyszałam od lekarki "i widzisz, przecież nie gryzę", więc teraz będzie już z górki mam nadzieję, z dalszymi wizytami i leczeniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 wrz 2014, 11:17

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Infinity 19 wrz 2014, 08:29
Zmieniłam psychiatrę i czuję że mogę jej zaufać. Łatwiej mi się rozmawia niż z poprzednią której po mimo że chodziłam do niej ze 3-4 lata to o zwierzaniu nie było mowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

1 wizyta u psychiatry....

przez taterka25 19 wrz 2014, 17:14
Tydzien temu bylem u psyhiatry wyzalilem sie mu wszystko opowiedzialem a on mi tylko powiedzial ja panu przepisze lek przepisal mi tylko Aciprex, i nie biore tego bo sa rozne opinie na ten temat a panstwo co o tym sadza
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
19 wrz 2014, 16:22

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez bei 19 wrz 2014, 17:39
taterka25, leku nie znam, ale psychiatra pewno miał jakieś przesłanki ku temu żeby go przepisać skoro to zrobił.
A co do wizyty to u psychiatry to z reguły chyb tak właśnie wygląda.
Jeśli szukasz kogoś z kim będziesz mogła porozmawiać, rozważać rożne problemy itd. to może pomyśl o terapii ( z tym ze przy niektórych zaburzeniach leki bardzo ułatwiają sprawę, czasami są być może niezbędne.)
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez aneccka95 24 wrz 2014, 23:59
A ja szczerze Wam powiem, że wolę moją Panią psychiatrę niż Panią psycholog! Psychiatra, owszem, jest nieco "poczajona", ale jest kobietką bardzo w porządku, jakoś wychodzę od niej czując się lepiej :) za to p. psycholog jest tragiczna..praktycznie nic nie mówi, jak już mówi to zaprzecza praktycznie wszystkiemu o czym ja mówię, zachowuje się jakby miała zaraz usnąć przy moich wywodach, a najbardziej mnie denerwuje, gdy przy moich wypowiedziach wciąż robi "mhm mhm mhm mhm mhm" :evil: ... Za tydzień mam dopiero drugą wizytę, ale jeżeli będzie taka sama jak na pierwszej to PODZIEKUJĘ!
Mam dla kogo być, dla kogo walczyć,
dla kogo zostać tu, by razem móc znów marzyć.
Do uśmiechniętych twarzy każdy dzień mówi,
że ten kolejny wcale nie musi być taki trudny!

Asentra 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
30 sie 2014, 01:30
Lokalizacja
Turek

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez aneeeczkaaa 03 paź 2014, 11:45
Ja dobrze wspominam moje zetknięcie się z terapeutą. Trafiłam na sympatyczną panią, która widać, że była tam z powołania i chęci pomocy ludziom.
aneeeczkaaa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 paź 2014, 14:44
Lokalizacja
Kąty Wrocławskie

1 wizyta u psychiatry....

przez monooso 05 paź 2014, 21:09
1. Czy mówić na wizycie, że brałem kilkakrotnie różne dopalacze? (pogorszyły trochę mój stan ale jednocześnie otworzyły oczy, nie były kluczowe w moich problemach ponieważ one ciągnęły się od narodzin) Obawiam się, że jak mu powiem to od razu mnie zaszufladkuje i powie, że to głównie przez te substancje. Co z tego, że objawy mojej nerwicy trochę się po tym nasiliły jeżeli od zawsze było do dupy. To przecież nie ma żadnego znaczenia, mógł to być zwykły zbieg okoliczności.

2. Czy jeżeli boję się tam pójść na trzeźwo to mogę tam pójść po alkoholu i mu ewentualnie później powiedzieć, ze nie jestem trzeźwy bo inaczej w ogóle bym nie przyszedł? Czy może mnie wtedy wyprosić z gabinetu?
monooso
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez DamianS97 06 paź 2014, 19:12
Dziś byłem u psychiatry poraz pierwszy , pani stwierdziła że nie nadaję się tylko i wyłącznie do leczenia u psychologa (nie wiem czy płakać czy się cieszyć) i dała lek pramolan zobaczymy jakie będą efekty brania tego leku :)
Świat to nie samo słońce i tęcze , to wredne i obrzydliwe miejsce , nie ważne jak bardzo jesteś twardy świat rzuci Ci sie na kolana i nie pozwoli powstać
, jeśli nie będziesz walczyć...


-Eric Thomas
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
11 sie 2014, 23:26
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do