Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez lucy1979 03 cze 2014, 15:05
Dokładnie, biorę Setaloft a on kosztuje niecałe 5 zł.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez ala1983 03 cze 2014, 15:07
lucy1979, :mrgreen:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez i_am_a_legend 03 cze 2014, 18:15
Dla mnie psychoterapia jest zbliżona do wiary, jedno i drugie jest idiotyczne, ale niektórym ludziom pomaga. Jeśli dla kogoś psychoterapeuta będzie autorytetem i jednostka ta jest dodatkowo podatna na wpływy, to rzeczywiście może sobie pomóc (lub zaszkodzić, zależy na kogo trafi). Moim zdaniem i tak w końcu człowiek musi sobie radzić sam ze sobą. Jeśli jest bardzo źle, dochodzą objawy somatyczne itp., to trzeba brać leki i już. A jeżeli ktoś potrzebuje jedynie mentora lub kogoś, komu będzie mógł pomarudzić, to niech idzie do psychologa bądź psychoterapeuty, na każdym rogu teraz się ogłaszają. :twisted:
i_am_a_legend
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Synsa 06 cze 2014, 01:04
i tak w końcu człowiek musi sobie radzić sam ze sobą

Owszem. Terapia może pomóc bo o ile nawet dobre chęci ludzi w naszym środowisku mogą być to niekoniecznie akurat takiej pomocy w tym czasie potrzebujemy by się udźwignąć a sami już nie mamy do tego siły, dobry psychoterapeuta będzie próbował nas nakierować na prostą drogę. Bez leków bym nie pociągnęła, po roku terapii moja t. mówi że mogę już spokojnie ją zakończyć jeśli poczuję że chcę i jestem na to gotowa, spodziewałam się więcej, ba chyba nawet cudu, ale tak nie jest i nie będzie. Doszłam dzięki lekom i rozmowom z t. do względnej równowagi emocjonalnej i fizycznej i teraz mogę dalej iść swoją drogą i sama sobie radzić, choć nie mogę powiedzieć że terapia spełniła moje oczekiwania. No ale za dużo wymagałam.
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez bei 06 cze 2014, 11:28
Synsa, a czy to nie dobrze że miałaś duże oczekiwania?
Chyba lepiej, że ktoś wierzy że leczenie mu pomoże, niż gdy kompletnie brak mu tej wiary i leczy się na zasadzie byle coś robić.
Ja np. chciałabym mieć większą wiarę w tym zakresie... .
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez i_am_a_legend 06 cze 2014, 18:27
Zdecydowanie lepiej jest wierzyć w coś niż nie wierzyć, na tym przecież polega efekt placebo. Problem tkwi w tym, że nie każdemu dar wiary jest dany. :smile: Im więcej wie się na dany temat, tym trudniej uwierzyć, nie pytać, nie myśleć. Podobnie trudno jest się skonfrontować z faktem, że leki nie są cudownymi pigułkami, które rozwiążą wszystkie dylematy. Największą pracę musimy wykonać my sami, nikt za nas tego nie zrobi.
i_am_a_legend
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez papillon24 08 cze 2014, 18:16
U nas jakoś to dziwnie funkcjonuje,sama nie łapę do końca..BYłam w czwartek na swojej 1 wizycie,ale p.tylko zapytał co mi dolega,przepisał leki i dał skierowanie do psychologa. Szkoda, bo był bardzo..
"spokojny",tak mi jakoś bezpiecznie tam było. Ale z tego co później ktoś mówił, to jakiś tam kontrakt nie został podpisany z nfz i ten psychiatra nie prowadzi już terapii(a szkoda) tylko są od tego inne panie. Także za miesiąc kontrola u niego, a 16 wizyta u psychologa..

-- 08 cze 2014, 18:16 --

U nas jakoś to dziwnie funkcjonuje,sama nie łapę do końca..BYłam w czwartek na swojej 1 wizycie,ale p.tylko zapytał co mi dolega,przepisał leki i dał skierowanie do psychologa. Szkoda, bo był bardzo..
"spokojny",tak mi jakoś bezpiecznie tam było. Ale z tego co później ktoś mówił, to jakiś tam kontrakt nie został podpisany z nfz i ten psychiatra nie prowadzi już terapii(a szkoda) tylko są od tego inne panie. Także za miesiąc kontrola u niego, a 16 wizyta u psychologa..
"Just one year of love
Is better that a lifetime alone"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
11 maja 2014, 09:26

1 wizyta u psychiatry....

przez Nickchwilowy 08 cze 2014, 18:51
A jak to jest z terapią na NFZ? Muszę mieć jakieś skierowanie, czy wystarczy się zapisać i czekać?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 cze 2014, 21:17

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Imipramina 08 cze 2014, 19:06
skierowanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 13 cze 2014, 15:07
Czym się różni w praktyce Poradnia Zdrowia Psychicznego od Poradni Psychologicznej bo dziś zgłupiałem trochę? Po kilku miesiącach wreszcie się dziś przełamałem i poszedłem do swojego ośrodka się zarejestrować do poradni i zapytać czy skierowanie jest jeszcze ważne, a tu kobieta mi mówi, że do tej poradni nie trzeba bo to Poradnia Zdrowia Psychicznego, a skierowanie mam do Poradni Psychologicznej i teraz nie wiem gdzie się udać i czym to się różni?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez bei 13 cze 2014, 15:20
Peter_Pan, może chodzi po prostu o to że do psychiatry nie trzeba skierowania, a do psychologa owszem, a tak właśnie jest.
Więc jak chcesz się zarejestrować do psychiatry to nie potrzebujesz żadnego skierowania.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Peter_Pan 13 cze 2014, 22:18
Problem w tym, że ja nie wiem co dla mnie lepsze psychiatra czy psycholog. Może to i to, ale wiem, że coś wreszcie wypada mi zacząć robić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
02 cze 2013, 21:45

1 wizyta u psychiatry....

przez oompa 15 cze 2014, 00:07
Mam pytanko przed 1 wizytą. Czy jest jakiś specyfik na zmniejszenie płaczliwości, coś co sprawia, że nawet w emocjonalnej sytuacji jest łatwiej się powstrzymać od płaczu? Albo jakiś trik psychologiczny czy coś typu patrzenie do góry?
Taki do zażycia jednorazowo, bo niedługo pierwszy raz u psychologa i boję się, że przez większość czasu będę ryczeć.
Ostatnio byłam tylko u lekarza od bólu głowy i jednym z pytań było o jakieś problemy natury psychicznej i nawet to wystarczyło, żebym się poryczała, a jak u psychologa będę głównie na takie tematy mówić to już mam stresa, że wyjdę na płaczkę i mięczaka.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 cze 2014, 23:58

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Łapa 15 cze 2014, 00:09
oompa 5 mg rispoleptu i nie będziesz czuć żadnych uczuć, a więc i płakać :yeah:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do