Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez arla 15 sty 2007, 09:51
wizyta u psychooga albo psychiatry pomaga ,bo po pierwsze ktos nareszcie Ci powie ,że rzeczywiscie masz problem a nie,że jestes przewrażliwionym mazgajem , a po drugie ma sie takie pozytywne wrażenie że robi sie coś dobrego dla siebie....ja tak przynajmniej czuje
'Zacząć jest łatwo. Wytrwać jest sztuką'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
06 sty 2007, 18:19

Avatar użytkownika
przez 331ania 16 sty 2007, 16:51
Brawo Arla! nareszcie madre slowa!prawda jest taka ze chodzi tu o nas-i tylko o nas samych wiec nie mozna zwlekac z lekarzem-bo to dla naszego dobra.Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez taniija 18 sty 2007, 11:21
kiedyś nawet chciałam udać się do specjalisty, ale gdy wspomniałąm o tym swojemu tacie, to się zdenerwował (uważa że do psychiatry idą tylko "czubki" i to wielki wstyd). poza tym zniechęcił mnie też przypadek znajomej dziewczyny, którą specjalista zamiast leczyć to jeszcze bardziej zdołował (po jego terapii przeszła do prób samobójczych)...
na koniec pytanie:jaka jest właściwie różnica między psychologiem a psychiatrą??
"...Some days I feel broke inside but I won't admit
Sometimes I just wanna hide 'cause it's you I miss..."
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 sty 2007, 17:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 18 sty 2007, 12:23
Tak najprościej-psychiatra jest od leczenia skutków,a psycholog-od leczenia przyczyn :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Jak wygląda pierwsza wizyta u psychiatry?

przez Pitaszek 21 sty 2007, 18:31
Mój lekarz POZ skierowal mnie do psychiatry z podejrzeniem depresji. Życiowo patrząc mam pozywkę dla tej choroby o czym mój lekarz wie. Jutro mam iść pierwszy raz do psychiatry i się boję. Nie wstydzę ale boję, bo nie wiem czego oczekiwać za drzwiami gabinetu. Na razie robię sobie listę "grzechów głównych" czyli rzeczy które mojego lekarza skłoniły do podejrzeń. Napiszcie mi jak wygląda pierwsza wizyta?
pozdrawiam i czekam
Pitaszek
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 sty 2007, 18:20

Avatar użytkownika
przez 331ania 21 sty 2007, 21:50
Witam Cie serdecznie i od razu na samym poczatku wspieram i pocieszam:nie boj sie!naprawde nie ma czego.To bedzie zwylky jakby wywiad,bo zawsze ta pierwsza wizyta jest troche dziwna nawet czasem smieszna bo pytania moga Cie nawet rozsmieszyc-typu-czy czujesz ze ktos Cie nagrywa,podsluchuje,itp.Czasem ludzie maja takie objawy dlatego lekarz bedzie Cie wypytywal co sie dzieje u Ciebie by wykluczyc jakas inna chorobe.Zwykle pierwsza wizyta to lekarz siedzi i pisze,pisze,pyta,pisze itd.Nie bardzo wiem jakie masz objawy tej depresji wiec ciezko mi stwierdzic co mialbys tam mowic i o co beda pytac bo nic nie napisales,ale przedewszystkim mow prawde,nie zmyslaj bo lekarz to wyczuje i bedzie Cie nie potrzebnie maglowal.Mow poprostu swe odczucia chocby byly dziwne dla Ciebie samego bo wierz mi lekarz slyszal juz rozne dziwne wypowiedzi i naprawde nic go nie zadziwi.Wiec glowa do gory i smialo idz nie martw sie i nie boj-bedzie ok!Mam nadzieje ze jestes zdrow i ze ta wredna depresja Cie nie dopadla.3maj sie!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Już jestem po...

przez Pitaszek 22 sty 2007, 12:16
Dziekuje za odpowiedź. Jestem już po i jestem zszokowana - wizyta trwała 10 minut ! Miałeś rację pisał, pytał, pisał i pytał a potem dał recepty i skierowanie na psychoterapię. Wizyta przyjemna, bo sama fizjonomia psychiatry miła. Pytania były konkretne, np. jak jest na zewnątrz mnie a jak wewnątrz. Dociekał w kilku sprawach jaka jest robieżność między tym co MUSZĘ robić a tym co czuję i co chcę robić. Rozkleiłam się i pobeczałam po raz pierwszy od niepamiętam kiedy.
Dlaczego mnie POZ wysłał? Bo nie śpię normalnie od paru miesięcy, poza tym ostatnio zaczęłam mieć wybuchy złości na dziecko (zupełnie bezsensowne) i przede wszystkim choruje somatycznie od 3 miesięcy mam niekończące się infekcje, po tygodniu jest ok, a 3 dni przed końcem zwolnienia rośnie gorączka i nie jestem w stanie wstać z łóżka.
Tak a propo ten mój psychiatra pracuje w poradni ZP dla kobiet, nie wiem czy mu współczuć czy podziwiać ;)
pozdrawiam
Pitaszek, co jest kobietą ;)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 sty 2007, 18:20

Avatar użytkownika
przez matija 22 sty 2007, 13:07
ja też mam wybuchy złości na dziecko-szok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
21 sty 2007, 13:37

przez Pitaszek 22 sty 2007, 13:48
A wiesz u mnie jest tak ze moje dziecię nie robi niczego by mnie zezłościć, to poprostu się "aktywuje" kiedy mam jej zwrócić uwagę o byle co (skarpetki na środku pokoju). I zaczynam tyrady w stylu mojej matki "co się z tobą dzieje?" dlaczego jesteś taka nieznośna. A to się okazuje, że problem jest we mnie i to JA jestem nieznośna, a dziecko jak to dziecko jest sobą ani mniej ani bardziej znośne.
Mam wrażenie że zaczynam walczyć z córką tylko q.. nie wiadomo o co i po co. Dostałam leki paxtin i trittico na spanie. Mam nadzieję, ze wrócę do normalności.
pzdr
Pitaszek
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 sty 2007, 18:20

Avatar użytkownika
przez 331ania 22 sty 2007, 14:27
hihih hej Pitaszek co jestes kobieta:)pozdrawiam i ciesze sie ze wizyta przeszla bezbolesnie,tak jak Cie zapewnialam.Wiecej osob powinno wypowidac sie tu na forum ze jest to naprawde normalna wizyta lekarska i ze nie ma powodow do strachu,leku,zdenerwowania.Ciesze sie tez ze lekarz przypadl Ci do gustu bo to tez wazne.Pozdrawiam i zycze wszystkiego naj!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez Pitaszek 22 sty 2007, 17:49
Cześć, rzeczywiście chyba wszyscy dobie wyobrażają gabinet z kozetka i kółeczka do hipnozy. Gabinet był mały, przytulny, żadych kozetek czy dziwnych narzędzi. Lekarz nawet nie miał żadnego "ubrania roboczego" poprostu dzinsy i ciepły sweter. Był zadziwiająco konkretny, (wydaje mi się, że celowo) zadawał pytania gdzie miałam odpowiadać tak lub nie. Kilka razy odpowiedziałam opisowo, bo mnie "ciągnął" za język.
To chyba ważne, żeby mówić o tym że to zwykła wizyta, w poczekalni normalni pacjenci, pielęgniarka pomocna i sympatyczna. Nie wiem jeszcze jak będzie z psychologiem, bo tylko się z nią umówiłam na wizytę. Ale sama poradnia nastraja optymistycznie. Nie czułam się tam jak wariatka, widać tak jest jednym chorują nerki innym dusza. Miałam nawet pytania w kierunku ptsd. I to wszystko w 10 minut!
pzdr
Pitaszek, co swą płeć już zdefiniował/a *
* niepotrzebne skreślić
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 sty 2007, 18:20

Avatar użytkownika
przez matija 22 sty 2007, 18:36
Ja byłam tez u lekarza! normakny gabinet jak każdy! popłakałam sie trochę! Umówił mnie lekarz na wizytę z psychologiem! Poszłam w umówionym dniu a tu zonk-strajk! To wtedy tak się zdenerwowałamże szlam i wyłam całą drogę do domu!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
21 sty 2007, 13:37

przez Kefir'a 25 sty 2007, 04:27
ja ide jutro...i sie strasznie strrresssujeee:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 sty 2007, 04:24

zalamany:(

przez webster84 28 sty 2007, 14:53
Czesc wam.wlasciwie nie wiem co napisac.Mam tego wsyztskiego dosyc.Pewnie bede zalowal tych slow po chwili ale uz jestem taki niezrownowazony emocjonalnie.Jestem Z poznania od ok 4 mes uczeszczam na terapie,biore leki i nic.Mam wrazenie,ze psychoterapeuta nie zdaje sobie sprawy ze stanu w jakim jestem bo raz w tygodniu nie jestem w stanie przyblizyc mu co sie ze mna dzialo w ciagu calego tygodnia.Obecnie nie jestem w stanie nic robic.mam 22 lata nie wychodze z domu bo nie moge.boje sie.Nie wiem czego ale nie moge.mam wrazenie,ze wriuje i najchetniej zamnkalbym sie w jakims spzitalu.Naprawde jest zle.Ale obaiwam sie ze moj psycholog ani psychiatra(chodze do woch)Nie zdja sobie z tego sprawy.Ciezki mi nawet bylo wymusic od nich lekastwta dopiero mysli samobojcze zrobily na nich wrazenie.Jak powinna wygladac etrapia.Bo mo ja wyglada tak,ze chodze az na tydzien czesto bywa tak ze akurat w ten dzien jest dobrze tzn jestem w miare ustabilizowany emocjonalnie i akurat nie jestem wstanie powiedziec tego co sie ze mna dzieje.W kazdym badz razie psycholog tylko mnie slucha czasami glupstw jakie plote i na tym sie konczy.Zapraopownowala mi zwiekszenie czestotliwosc spotkan ale najgorsze jest to ze ja jej nie ufam.Tzn mam wrazenie ze jestem manipulowany.Np za terapie place z gory za caly miesiac. zeszlym miesiacu przelozyala jeden termin wizyty na nastepny miesiac czy li powienienem miec jeden gratis ale za niego zaplacilem,oczywiscie pozniej sie zorientowalem.Nie wiem czy jej to powiedziec czy poprostu zrezygnowac i poszukac gdzie indziej.ale sek w tym,ze ona mniej wiecej juz mnie zna i nie chce przechodzi drugi az prez to smao.ja juz naprawde nie mam sil.Moze znacie jakiegos bardzo dobvrego psychoterapeute z poznania.Qrcze jak ja sie wogole wyslawiam,mam tego dosyc:(Pozdrawiam.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do