Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 26 lip 2013, 21:17
problematyczny, z tym czekaniem to różnie. Ja za pierwszym razem czekałam 2 tygodnie, potem ok. miesiąca.
A do psychiatry skierowania nie potrzeba.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

1 wizyta u psychiatry....

przez Ramanujan 26 lip 2013, 22:39
niosaca_radosc napisał(a):Ogólnie rzecz biorąc to czy wybierzesz chodzenie prywatnie czy na NFZ to tylko Twój wybór, bo wg mnie nie ma żadnej różnicy. Oprócz ceny oczywiście.
W moim przypadku wizyta prywatna jest dużo dłuższa (40 min, a czasem nawet więcej).
Ramanujan
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez anonus 26 lip 2013, 22:57
Coz, pierwsza wizyte u psychiatry wspominam dobrze (moze dlatego, ze prywatnie :D). Wysluchala, potwierdzila, ze to co mam to NN (wczesniej snulem tylko domysly). Przepisala rispolept, ktory pomogl zajebiscie, to tyle :P
anonus
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 27 lip 2013, 16:13
Robinho, zależy do kogo trafisz. Ja i na NFZ miałam wizyty co najmniej 30 min.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

1 wizyta u psychiatry....

przez Dżejmson 27 lip 2013, 22:21
Ja swoją wizytę pierwszą wspominam całkiem nieźle, poza ogólnym wywiadem ;) Wiadomo, rzecz konieczna, ale dla mnie męcząca, bo u terapeutów tyle razy to przerabiałem już. Mój psychiatra to jedyny lekarz, do którego stojąc w kolejce nie stresuję się w ogóle ;) A już sama rozmowa z nim bardzo mi pomaga.
Dżejmson
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez edytka1976 28 lip 2013, 00:05
moja pierwsza wizyta bardzo pozytywnie.pani doktor bardzo mila, wysluchala, pocieszyla, dala chusteczke na otarcie lez.wypisala leki, ktöre pomogly.a na koniec przytulila i powiedziala, ze wszystko bedzie dobrze i mam sie nie martwic.
bardzo wazne slowa, gdy czujesz sie makabrycznie. :!:
Paroksetyna od sierpnia 2011 obecnie 15mg i perazin 12,5 mg doraźnie
25.09.16 odstawienie paroksetyny
27.09 16 10mg citalopram
01.10.16 20mg citalopram
Depresja mieszana.

"Przestań się zamartwiać-zacznij żyć "
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
20 lip 2013, 01:25
Lokalizacja
niemcy

1 wizyta u psychiatry....

przez Ramanujan 28 lip 2013, 07:28
niosaca_radosc napisał(a):Robinho, zależy do kogo trafisz. Ja i na NFZ miałam wizyty co najmniej 30 min.
Teoretycznie wiztyta u mojego lekarz trwa 40 min, ja zwykle siedzę u lekarza około 50 min, ale trochę mnie pośpiesza, bo przecież są też inni pacjenci. Raz nawet udało mi się spędzić prawie półtorej godziny w gabinecie, ale tylko dlatego, że następna osoba odwołała wizyte.

Na NFZ u psychiatry zwykle siedziałem około 15 min, czasem nieznacznie dłużej. Dodatkowo pani psychiatra była delikatnie mówiąc zbyt pewna siebie i bardzo wrażliwa na punkcie krytyki polskiej służby zdrowia.

Odwiedziłem już wielu lekarzy, niestety wiekszość miała problem z empatycznym podejściem do pacjenta. Na komisji o przyznanie stopnia niepełnosprawności zostałem potraktowany jak śmieć. Wielmożny pan lekarz uznał, że wiedzę na temat chorób czerpię z internetu i nie wiem, co to jest nerwica natrectw. Był bardzo niemiły i odnosił się do mnie z wyższością.

Reasumując mój obecny lekarz ma fantastyczne podejście do pacjenta i wcale nie dziwota, że ludzie walą do niego drzwiami i oknami.
Ramanujan
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 28 lip 2013, 13:03
Robinho, ale myślisz, że gdyby ten Twój lekarz przyjmował na NFZ byłby inny? To wszystko zależy od człowieka, nie od tego gdzie pracuje.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 28 lip 2013, 15:00
To prawda ale wiesz płacisz to wymagasz.......jak jesteś "za darmo" to lekarz czuję że Ci łaske robi,a jak dajesz kase na koniec wizyty to lekarz chce żebyś wyszedł zadowolony.To jest specyfika lekarza psychiatry że nie wystarczy że Cie osłucha,musi przeprowadzić z toba poważną rozmowę,słuchać co mówisz i MUSI być po prostu miły dla Ciebie nawet jeśli go wkurzasz bo inaczej sie nie otworzysz a bez tego to nic nie będzie.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

1 wizyta u psychiatry....

przez ladywind 28 lip 2013, 16:00
( Dean )^2, pamiętam jak byłam u lekarza z nfz , 5 min wizyty przepisanie leków i spadaj......
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

1 wizyta u psychiatry....

przez Auman 28 lip 2013, 16:10
ladywind napisał(a):( Dean )^2, pamiętam jak byłam u lekarza z nfz , 5 min wizyty przepisanie leków i spadaj......

A ja byłem prywatnie... dwie minuty.
Wpadłem - dzień dobry - lekarz wygrzebał Aciprex, dał mi go - dowidzenia.
Auman
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Synsa 28 lip 2013, 16:36
Wydaje mi się że czas jaki poświęcają pacjentom lekarze zależy również od objawów jakie się zgłasza. Oczywiście można trafić na osobę nieprofesjonalną ale nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka. Ja bym nie rozgraniczała w ten sposób jednak. Nie lubię swojego rodzinnego bo on namiętnie robi mi badania krwi i moczu nie słuchając mnie zupełnie i twierdzi że jestem okazem zdrowia, mam do niego sentyment, aktualnie chodzę do niego tylko po ewentualne skierowania.
U psychiatry na pierwszej wizycie siedziałam godzinę, kolejna wizyta za miesiąc. Moja psycholog ma teraz urlop więc na wizytę umówiona jestem późno ale jeśli ktoś zwolni wcześniej termin mam obiecany od niej telefon.
Ja czuję że moim lekarzom zależy a leczę się wyłącznie na NFZ, na prywatnych mnie nie stać.
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 28 lip 2013, 17:07
Moja pierwsza wizyta była u lekarza prywatnie, pojechałam z siostra bo ja ledwo kontaktowałam.
Zadała kilka pytań, spojrzała na moje rece i przepisała leki. Byłam na nia wkurzona bo wiedziałam ze leki które mi daje beda miały skutki uboczne i byłam pewna ze nie zadziałaja.I wkurzałam sie na lekarza bo wymagałam od niej cudu, że mnie cudownie uzdrowi
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6830
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

1 wizyta u psychiatry....

przez problematyczny 29 lip 2013, 12:06
Mam zamiar iść pierwszy raz prywatnie. I mam pytanie. Czy na 1 wizycie zawsze przepisują leki? Czy też może mnie wysłuchać stwierdzić co mi jest i skierować do psychologa? (Nie jestem pełnoletni - mam 17 lat). Więc nie wiem czy od razu leki to dobry pomysł. Co o tym myślicie?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 lip 2013, 09:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do