Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Figlid 26 wrz 2012, 19:27
W czasie kiedy mnie nie było na forum byłam u psychiatry i istotnie mam podejrzenie o ZOK, będę chodzić na terapię grupową i byłam już na 3 spotkaniach [problemy w kontaktach społecznych], co do leków mama nie wie czy jest pewna, tato się nie wypowiada. [bo ja "wydziwiam, świruję i wmawiam sobie, mama za mało zajęć, nudzę się" - znacie to pewnie. Tak samo jak teksty w stylu "Boli mnie szyja i mam wrażenie, że nie żyję" "To idę po łopatę i cię zakopiemy"...] To mnie denerwuje najbardziej.
F84.5
A "wyjdź do ludzi" to strasznie tępa i bezużyteczna rada. Dla kogoś kto nigdy nie był osobą towarzyską jest to stwierdzenie równie jasne i proste co budowa czołgu T-34.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
03 maja 2012, 16:45

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 26 wrz 2012, 20:19
Ja mam na szczęście nieco więcej szczęścia z rodzicami. Są wyrozumiali i mi zostawili decyzję czy chcę chodzić na terapię i wszelkie decyzje z nią związane. Co więcej tata nawet często sam z siebie proponuje mi, że mnie na nią zawiezie (!)

Co do tematu wątku, dzisiaj dowiedziałam się, że zmienił mi się psychiatra. ZNOWU, bo to już będzie czwarty :roll:
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

1 wizyta u psychiatry....

przez smaksmoka 29 wrz 2012, 00:49
Mi bardzo ciężko było się zebrać na pierwszą wizytę.
Ogólnie to choruję na nerwicę natręctw od 6 lat.
Zdecydowałem się pójść do psychiatry po 2,5 roku. Gdyby nie moja dziewczyna, może i do dziś bym nie poszedł. Bardzo się opierałem. Wydawało mi się, że wizyta u psychiatry to coś strasznego, że tam chodzą tylko "nienormalni". Cholernie bałem się przyznać, że coś mi dolega. Wizyta była dla mnie stresująca. Opowiedziałem psychiatrze o moich objawach, on stwierdził OCD i zapisał leki. Gdyby jednak nie tamta wizyta to do dziś czułbym się jakbym umierał, a może i odebrałbym sobie życie. Dziś wciąż się zmagam, ale małymi kroczkami idę do przodu.

A zatem odwagi! Lekarz jest od tego, by pomagać i warto z tej pomocy skorzystać ;).
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 00:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 wrz 2012, 04:54
smaksmoka, witaj na forum.Cieszę się,że napisałeś ten post.Wielu ludzi wciąż waha się czy zwrócić się po pomoc do specjalisty czy nie i najczęściej pozostają sami ze swoim problemem,zamykają sobie drogę do choćby próby rozwiązania problemu.To zupełnie niepotrzebne,bo przecież tak jak napisałeś-można sobie pomóc...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

1 wizyta u psychiatry....

przez LastChance 30 wrz 2012, 20:16
Czy można się wyleczyć z depresji ,fobii społecznej i z niskiej samooceny bez leków ,a tylko samą rozmową z psychiatrą? Właśnie przez te leki obawiam się tam pójść.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 sie 2012, 18:32

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Ensamhet 30 wrz 2012, 20:26
Oczywiście, że można. Leki nie są koniecznością ale wiele ułatwiają i tak naprawdę nie musisz się ich bać. Po prostu pójdź do psychologa, powiedz mu o problemie i on przedstawi Ci formę leczenia-czasem terapia a czasem terapia + leki. Nikt Cię nie będzie zmuszał do niczego, zwłaszcza jak mu powiesz, że boisz się leków.
And I find it kinda funny
I find it kinda sad
The dreams in which I'm dying
Are the best I've ever had
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 wrz 2012, 12:10

1 wizyta u psychiatry....

przez LastChance 30 wrz 2012, 20:42
A co mi radzisz, psychologa, psychiatre czy moze psychoterapeute?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 sie 2012, 18:32

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 01 paź 2012, 13:18
Psychoterapia jest podstawą, leki mają ułatwić powodzenie terapii.
Najpierw idziesz do psychiatry, a on dalej cie pokieruje do psychoterapeuty.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

1 wizyta u psychiatry....

przez Makaos 02 paź 2012, 01:17
Hej Michaldziwolong

muszę przyznać, że miałem wiele z Twoich objawów w swoim życiu, tylko okresowo nawracających. Zawsze starałem się jednak oderwać od rodziców i usamodzielnić, dlatego też wyjechałem do Niemiec, skończyłem tam studia i podjąłem pracę. Moja nieufność wobec ludzi i zamykanie się w sobie doprowadzała mnie do coraz większych lęków i odizolowywania się od wszystkich. Do tego zacząłem być bardzo podejżliwy wobec każdego, a szczególnie wobec Niemców. Dopiero powrót do Polski uświadomił mi, że coś nie tak ze mną i że muszę podjąć leczenie u specjalisty. Jeszcze nie wiem, jak to zrobię, ale muszę iść do psychologa lub psychiatry. Obawiam się tego bo nie wiem, czy mnie zrozumie, ale z drugiej strony to bez pomocy nie dam rady.

-- 02 paź 2012, 01:49 --

A czy kogoś dotknął schizofreniczny mesjanizm? Czy ktoś może coś poradzić w tym temacie i napisać jak to jest i jakie miał objawy? Jak wygląda leczenie, farmakologia, czy psychoterapia? Z góry dziękuję za odpowiedź.

-- 03 paź 2012, 13:52 --

Dzisiaj udało mi się odwiedzić dobrego psychiatrę, którego kilka lat temu polecili mi moi znajomi. Facet rewelacja, bardzo miły i potrafiący słuchać. Na początek polecił mi leki bez recepty, po których już się lepiej czuję. Do tego powiedział mi jak mam koncentrować swoje myśli, żebym nie popadał w jakieś głupie urojenia. Okazuje się, że moje wizje i podejrzliwość wynikają z mojego zaniżonego poczucia własnej wartości, stąd diagnozuje u mnie ukrytą depresję, a co za tym idzie niby nasilające się objawy chorób, które mnie dopadają. Zobaczymy jak będzie po kolejnych wizytach. Wszystkich z problemami zachęcam do odważenia się i zrobienia tego pierwszego kroku w kierunku gabinetu lekarskiego, bo warto - wszystkie myśli staje się dzieki temu dużo lżejsze!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 paź 2012, 00:46

1 wizyta u psychiatry....

przez trek 28 paź 2012, 19:49
jak bylem pierwszy raz u psychiatry, to mnie zle zdiagnozowal, przepisal zle leki i myslalem ze umre...
trek
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez bedzie.dobrze 28 paź 2012, 19:54
trek, tzn?
bedzie.dobrze
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez trek 28 paź 2012, 20:02
zdiagnozował mi zaburzenia psychotyczne i przepisał neuroleptyk, a ten lek powodował taki ból psychiczny, że chciałem sie zabić po jakimś czasie już nie wyrabiałem i co ciekawe nie wiedziałem ze to od tego leku, myślałem ze to mój normalny stan, w tej chwili nie biore zadnych leków.
trek
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez bedzie.dobrze 28 paź 2012, 20:18
miałam podobnie..tzn. zły lek..ktory mnie prawie wykonczyl:/
bedzie.dobrze
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez trek 28 paź 2012, 20:39
dlatego najlepiej taki psychiatra który bedzie słuchał i dostosowywał leczenie do tego co mowi pacjent o swoim samopoczuciu, a nie sztywno sie trzymał swoich schematów leczenia.
trek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do