Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 08 cze 2012, 19:50
ajajaj89, skoro terapia Ci nie pomagała i czujesz, że nic nie daje to po kiego grzyba chodziłeś na nią 2 lata?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez ajajaj89 08 cze 2012, 20:48
A ty nie mysl - ten szarlatan niezle mnie umial wkręcić. Mielismy w koncu bardzo dobre przymierze terapeutyczne, ktore pozwolilo mu niezle mnie wydoic z kasy
Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

F21.0
F40.1
F41.0
F41.1
F42.0
F61.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
483
Dołączył(a)
24 sty 2012, 13:43

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 cze 2012, 20:49
ajajaj89, tacy tez sie zdarzaja niestety.. dlatego przerzuc sie na NFZ
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez rafka 29 cze 2012, 15:01
kurde miałam na wtorek na NFZ i tak myślę. Zadzwonię bo nie wiadomo czy czasem sobie doktorek nie odwoła albo może być chory. A tu kobieta mi mówi: - dr xxx już nie pracuje u nas. Myślałam, że znów będę z 2 mies czekać, ale przepisała na następny dzień do kogoś innego.
rafka
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez wawalat 16 lip 2012, 16:35
Strasznie boje się iść do psychiatry. Zdarzyło mi się dwa razy złożyć wizytę u psychologa, ale każda z tych wizyt kończyła się klapą. Mam 20 lat. Jestem tak zamknięta w sobie, że całą wizytę płaczę, a na końcu uciekam. Bardzo chce pomocy, ale jak ktoś ma mi jej udzielić, jeżeli nie można ze mną normalnie porozmawiać. Tym razem mam pewien plan, aby zrobić w końcu krok do przodu.

1) Zajem się lekami uspokajającymi i pójdę do psychiatry i o wszystkim opowiem. On mi zapisze leki, które mogłabym brać podczas silnych ataków paniki. Wtedy poszukam psychoterapeuty, który postawi mi diagnozę i zacznie się terapia.

lub

2) Pójdę do psychiatry na trzeźwo. Będę ryczeć, a ten z politowaniem będzie patrzeć jak targają mną mocne emocje. Ale napiszę wszystko co chciałabym powiedzieć na kartce (czy to głupi pomysł, jeżeli czas wizyty jest ograniczony, a wizyta jest bardzo droga) i dam mu do przeczytania, a ten zapisze mi coś uspokajającego i wtedy pójdę na terapię.

Chodzi o to, że bardzo łatwo rezygnuję z wielu rzeczy i w dodatku jestem straszną introwertyczką. Chciałabym jednak aby lekarz dowiedział się jak najszybciej wszystkich faktów na mój temat, bo łatwo bym się zniechęciła do dalszych wizyt. Co najgorsze lekarz musi wzbudzić moje zaufanie co wymaga wiele czasu.

Czy to złe rozwiązanie jeśli przyjdę z kartką na której wypiszę swoje objawy? Może to wyglądać dosyć niewiarygodnie, bo zamierzam domagać się recepty na pierwszej wizycie. Bardzo ciężko mi będzie o tym opowiadać, ale w domu wszystko przemyślę na spokojnie a w gabinecie omówię z lekarzem poszczególne punkty.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 kwi 2012, 15:25

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 16 lip 2012, 16:44
wawalat, ja też poszłam z kartką i to był dobry pomysł.
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2012, 17:00
wawalat, myślę, ze pomysł jest niezły.
Leki powinny nieco Cię wyciszyć by później rozpocząć leczenie właściwe-psychoterapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Guzik 16 lip 2012, 20:44
wawalat ja na pierwszej wizycie miałam ze sobą kartkę, ale lekarz uznał że jestem dorosła i dam radę mu sama powiedzieć. Oczywiście płakałam, cała się trzęsłam, coś tam dukałam, on trzymał mnie za ręce i mówił że wszystko będzie dobrze. To był jakiś kosmos, dostałam leki, dziwaczną diagnozę i tyle!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

1 wizyta u psychiatry....

przez wawalat 18 lip 2012, 17:21
Dzięki za odpowiedź.
@Guzik - trzymał Cię za ręce? Chyba bym się jeszcze bardziej wystraszyła, bo nie przepadam za kontaktem fizycznym ze strony obcych osób.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 kwi 2012, 15:25

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Guzik 18 lip 2012, 17:46
wawalat Cała się trzęsłam i ręce mi latały jak szalone, nie wiem czemu się upierałam że się nie trzęsę, kazał mi wyciągnąć ręce i wtedy widziałam jak latają a pan je złapał i trzymał przez chwile mówiąc że sobie z tym poradzimy. Nie było to straszne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

1 wizyta u psychiatry....

przez osmos 03 sie 2012, 20:05
Pisalem juz to w moim temacie Dziwne stany ale chyba tam juz nikt nie zaglada wiec wkleje tutaj :

A jesli psychiatra stwierdzi nerwice natrectw ,depresjonalizacje i moze jeszcze cos gorszego to co z moim prawkiem sie stanie ? Moge je stracic ? Z transportem wiaze swoja przyszlosc z tego zyje a jak zabiora przez moje zaburzenia to juz kompletnie bede na dnie . Jezeli ktos sie orientuje w temacie to prosze o.odpowiedz . Moze podac przy wizycie falszywe dane
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 lip 2012, 14:47

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez schatten 04 sie 2012, 22:50
Teoretycznie lekarze mogą zawiadomić wydział komunikacji. Praktycznie nie słyszałem, żeby kiedykolwiek to zrobili.

Gdyby za takie coś zabierali uprawnienia, już dawno chodziłbym na piechotę :lol:
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

1 wizyta u psychiatry....

przez Keji 04 sie 2012, 23:42
Dawno, dawno temu to było, ale pamiętam. Generalnie z racji, iż chciałam darować sobie opowiadanie wszystkiego, bo mnóstwo tego było i bałam się, że coś pominę (Teraz chyba popłakałabym się na samym wstępie dodatkowo, gdybym miała jednak mówić) to napisałam wszystko na kartce i wręczyłam zarówno psychiatrze, jak i terapeucie. Nie mieli nic przeciwko. Facet przeczytał, wypytał, diagnozę wypisał i leki i tyle.
Keji
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez LucP84 05 sie 2012, 02:06
Ja zawsze tak robię że przychodzę z kartką. Ale zauważyłem że zbyt długich historii to lekarka nie czyta, więc staram się w jednej stronie zmieścić.
LucP84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do