Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez ala1983 05 lut 2012, 23:39
Sebastian90, A twoje problemy, np. z praca? Myslisz, ze to samo sie rozwiaze?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 lut 2012, 02:35
Sebastian90 napisał(a):Nigdy nie byłem i nie zamierzam odwiedzać ani psychologa ani psychiatry.

Chcesz się leczyć sam?
Wiążę się to między innymi z tym, że przed całym swoim otoczeniem gram fałszywą rolę i perfekcyjnie się kamufluję.

Takie zachowanie ma swoje przyczyny.
Nie chcesz ich poznać?
Nikt nie wie, że mam jakieś problemy. Ukrywanie tego przed otoczeniem jest wręcz moją obsesją. Nigdy nie przyznałbym się szerszemu gronu, że coś jest ze mną nie tak. Byłby to niesamowity cios w mój honor i moją godność. Na pewno mocno zachwiałoby to moim poczuciem własnej wartości.

Poczucie wartości oparte na kłamstwie, kamuflażu przed innymi?
Wszyscy wokół mają mnie za osobę zrównoważoną, niesprawiającą problemów, żyjącą w harmonii i zgodzie, odnoszącą sukcesy.

Skąd wiesz, że mają o Tobie takie zdanie?
Nie chciałbym im burzyć tego wizerunku

Żyjesz dla innych czy dla siebie?

A tak ogólnie, to:
- nie wierzę, aby jakikolwiek psycholog mógłby mi pomóc - z racji słabej wiary w ich możliwości, nie chciałbym topić niepotrzebnie pieniędzy,
- mam całkowitą świadomość, że żadne farmaceutyki nie są rozwiązaniem mojego problemu, dlatego wizyta u psychiatry tym bardziej nie ma w moim przypadku żadnego uzasadnienia.

Twoja wiara w czyjeś możliwości to tylko przekonanie. Błędne przekonanie.
No cóż.....życzę powrotu do formy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Nola 06 lut 2012, 10:28
Ja dodam od siebie, że przecież rodzina nie musi wiedziec o tym. Ja tam swojej nie powiem dopoki nie otrzymam pełnej diagnozy.

A co do psychologa to ja przez lata uwazalam, ze zadnej terapii nie potrzebuje a rola psychologa jest uswiadamiac mechanizmy mną rządzące a ja przeciez znam wszystkie. Aż do chwili kiedy poszłam do psychologa w zupełnie innej sprawie i po rozmowie poczułam się genialnie i rozwiązałam swój problem. Wtedy zrozumiałam, że z pomocą mogę dużo szybciej wyzdrowiec.
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 lut 2012, 19:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Sebastian90 06 lut 2012, 12:29
*Monika* napisał(a):Chcesz się leczyć sam?


Leczenie to może trochę za duże słowo, bo pomimo iż mam pewne problemy, to nie uważam się za pacjenta, chorego człowieka. Jestem w stanie samodzielnie żyć, bez przypinania pasami do kozetki i ładowania w siebie garści leków. Oczywiście to życie nie jest takie, jakie bym sobie wymarzył i znacząco powstrzymuje mnie to przed dążeniem do osiągania swoich celów, ale mimo wszystko nie uważam siebie za jakiś kliniczny przypadek wymagający natychmiastowej pomocy spcjalisty. Podejrzewam, że gdybym nie był ambitny i nie miał wielkich aspiracji, to najpewniej w ogóle bym swojego problemu nie zauważał - tylko był takim o sobie leniem, który ma na wszystko wy***ane i do niczego w życiu nie dąży, zadowala się jakimś tam minimum.

Ale na pewno chcę pracować nad sobą, jak na razie sam oczywiście.

*Monika* napisał(a):Takie zachowanie ma swoje przyczyny.
Nie chcesz ich poznać?


Ale ja dobrze wiem, co jest tego przyczyną - konkretnie głęboko zakorzeniony lęk, który jest podstawą zdecydowanej większości moich problemów. Sugerujesz, że jak sobie pochodzę do psychologa, to nagle ten lęk zostanie z mojego życia usunięty?
Piszę również na innych forach, gdzie ludzie zmagają się dokładnie z tym co ja, i jeszcze nie poznałem ani jednej historii, ani jednej relacjii kogokolwiek, kto uczciwie stwierdziłby - moja prokrastynacja zniknęła (albo została znacząco zredukowana) dzięki wizytom u psychologa. Zdecydowana większość ludzi jest tym rozczarowana i uważają, że to im nic nie dało.
Nie neguję, że w przypadku wielu innych zaburzeń, wizyta u psychologa czy psychiatry ma sens. W swoim przypadku natomiast sądzę, że to nie tędy droga.

*Monika* napisał(a):Poczucie wartości oparte na kłamstwie, kamuflażu przed innymi?


Tak.

*Monika* napisał(a):Skąd wiesz, że mają o Tobie takie zdanie?


Bo sami to często powtarzają?

*Monika* napisał(a):Żyjesz dla innych czy dla siebie?


I dla siebie i dla innych. Owszem, czasem też trzeba zadbać o siebie, ale nie widzę powodu, dla którego miałbym np. obarczać bliskie mi osoby dodatkowymi zmartwieniami, skoro wiem, że to i tak by w niczym nie pomogło. Nie mam problemu z utrzymywaniem swojego kamuflażu. Im inni mniej wiedzą, tym lepiej śpią. I ja też lepiej śpię.

*Monika* napisał(a):Twoja wiara w czyjeś możliwości to tylko przekonanie. Błędne przekonanie.
No cóż.....życzę powrotu do formy.


Możliwe. Jeżeli przez najbliższe lata nie dojdzie do żadnej poprawy mojej sytuacji (albo i ulegnie ona pogorszeniu), to wtedy przypomnę sobie twoje słowa i może się zastanowię nad jakimś psychologiem :) Póki co chcę jednak dać sobie szansę zmierzyć się z tym wszystkim własnymi siłami. Jak polegnę i nie podołam, to wtedy będę się zastanawiał, co dalej.

Ale na pewno nie będę myślał o psychiatrach, bo tych jedyne na co stać, to przepisywanie leków.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 maja 2010, 15:18

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez little_A 13 maja 2012, 22:14
Ostatnio byłam pierwszy raz u psychiatry. Pani strasznie mi pomogła, chociaż praktycznie nic nie zrobiła, była pierwszą osobą, która zrozumiała, że problemy ze snem, zaburzenia odżywiania i wszelkie inne objawy nerwicy, to nie tylko moje własne 'widzimisie', tylko naprawdę tak jest...
Bałam się, że wizyta u psychiatry to coś dziwnego, nienormalnego.. ale teraz, jestem zadowolona z tego, że rodzice mnie tam zaciągnęli.
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez GreyEye 23 maja 2012, 00:47
Dziś byłam na drugiej wizycie u psychologa. Powiedziała mi że prawdopodobnie mam Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne i nerwicę. Niestety nie przemoglam się żeby powiedzieć jej o myślach samobójczych i tym że coraz częściej wydaje mi się że coś tu nie gra, że schemat się ugina. Właśnie przeczytałam na wikipedii że w zaburzeniach obsesyjno kompulsyjnych może występować perseweracja... i uświadomiłam sobie że kiedy byłam mała (przed okresem przedszkolnym) "musiałam" wydawać z siebie dziwny dźwięk (do teraz go pamiętam), podobny do gwizd, byla to taka melodyjka, kiedy tego nie robiłam ogarniał mnie lęk i niepokój... Później w podstawówce miałałam już typową nerwicę natręctw z wyliczaniem, dotykaniem przedmiotów parzystą ilość razy. Zaburzenia te wróciły jakiś czas temu ze wzmocnioną siłą (do tego stopnia że nie mogę spać, bo muszę przełknąć ślinę która w momencie zasypiania spływa mi do gardła). Na wikipedii jest napisane że perseweracja występuje w schizofrenii, katatonii, otępieniu, upośledzeniu umysłowym... Załamało mnie to... Czy psycholog postawił mi złą diagnozę? Czy poprostu w internecie wypisują głupoty... ?
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez jungula 02 cze 2012, 16:01
Uważam, że nawet jak pójdzie się do psychiatry, dobrze jest wziąć pod uwagę terapię z psychologiem. Leki wsystkiego nie załatwią. I np. z depresją jest tak, że szanse na wyzdrowienie, bez nawrotów, rosną, kiedy leki na depresje, wspomoże się terapią! i o to chodzi, i o to chodzi....

http://wszystkooterapii.blogspot.com/
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 cze 2012, 15:35

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez ajajaj89 08 cze 2012, 14:08
To ja jeszcze opowiem o mojej przygodzie z terapeutą behawioralno-poznawczym. Płatną raz w tygodniu.

Poszedlem do mlodego pana spychologa, Na peirwszej wizycie powiedzial iz CBT trwa 12-20 sesji i polega na nauce paru technik... Okazało się ze musialem chodzic do niego przez 1,5 roku!!! Z technik to mnie nauczyl tylko analize znieksztalcen poznawczych - tyle to ja i w ksiazkach moglem wyczytac. Zreszta mam ksiazki w ktorych CBT jest o wiele lepiej opisane tak ze moglbym jeszce tego terapeute czegos nauczyc. Zerowal na moim poczuciu zagubienia. Wszedlem z nim w relacje jako zalezne self od kojącego obiektu. A on na tym zerował. Szkoda pisac - tylko kasa poszla. Moze by yak jakas sprawe sadowa otworzyc przeciw niemu.

Natomiast psychoterapia NFZ grupowa - kompletna porażka. Pani psycholog zupełnie nie ogarniała procesu. Po 3 miechach zerwałem...

Czasem mam wrzanie ze ci psycholodzy sa jacys niedoszkoleni, skoro ja sam mam większą wiedzę, a może nie tyle wiedzę co siłę wyobraźni i zrozumienia. Może tez te kursy psychoterapii robią z nich takich baranów

W kazdym badz razie moge jeszcze pojsc na terapie NFZ psychodynamiczną. Ani grosza nie dam wiecej na tych szarlatanów.!!!
Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

F21.0
F40.1
F41.0
F41.1
F42.0
F61.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
483
Dołączył(a)
24 sty 2012, 13:43

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 cze 2012, 14:14
ajajaj89, jezeli idziesz prywatnie trzeba najpierw dokladnie zbadac kompetencje ..co skonczyl? na jakiej uczelni? jakie ma uprawnienia. W Polsce niestety prywatny gabinet mozna otworzyc majac miesieczny kurs psychologiczny
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 08 cze 2012, 14:19
ja za to mam złe doświadczenia z lekarzami, psychologami z NFZ. I nie wiem czy kiedykolwiek bym jeszcze poszła..chyba, ze ktoś znajomy by mi polecił..a tak w ciemno to NIGDY. Po tym jak jakaś pani doktor z nfz, znudzona życiem, swoją pracą i pewnie marnymi zarobkami zaczęła na mnie krzyczeć że co ja w ogóle robię, że moje lęki są głupie i irracjonalne ( tak, wiem, że są, ale chodzi o sposób w jaki to mówiła i jak to brzmiało w jej ustach i podejście) to..dziękuję. Uciekłam wtedy z gabinetu i jedno z gorszych wspomnień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez ajajaj89 08 cze 2012, 14:26
Generalnie w ciagu ostatnich pol roku przczytalem pare ksiazek z zakresu psychoanalizy( napisalem o nich w dziale Ksiazki) I pomogly one mi bardziej niz te 2 psychoterapie razem wziete.
Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

F21.0
F40.1
F41.0
F41.1
F42.0
F61.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
483
Dołączył(a)
24 sty 2012, 13:43

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 cze 2012, 16:14
A ja mam bardzo dobre doswiadczenia z psychoterapeuta z NFZ.. wiec pewnie to kwestia tego na kogo sie trafi
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez nube 08 cze 2012, 19:02
Ja mam o wiele lepsze doświadczenia z psychoterapią i psychiatrami w ramach NFZ niż prywatnie.
Myślałam, że jak zapłacę, to będę bardziej "zaopiekowana", zostanie mi poświęcone więcej czasu, zaangażowania, będzie bardziej profesjonalnie. Tymczasem dużo więcej otrzymałam tego w ramach terapii i leczenia funduszowego.
Zależy po prostu na kogo się trafi, jak pisze Candy14. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez ajajaj89 08 cze 2012, 19:45
Ta - oczywiscie luz - zalezy na kogo się trafi>>> :yeah:

A 2 lata życia i 4000 zeta to kto mi wroci, hę? :evil:
Paxtin 10 mg + Autoterapia w nurcie psychodynamicznym i behawioralno-poznawczym + Melisa 3x

F21.0
F40.1
F41.0
F41.1
F42.0
F61.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
483
Dołączył(a)
24 sty 2012, 13:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do