Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

musze pojsc do lekarza

przez koleżanka 04 sty 2007, 16:32
witam wszystkich. jestem tu nowa. powiem tak: pomozcie. do wczoraj jakos sie trzymalam ale dopadlo mnie na calego. nawet przestalam sie odzywac i codziennie odkladam sprawy na jutro a jutro znow odloze to na kolejny dzien musze pojsc do lekarza tylko jak to zrobic skoro sie izoluje w domu i tylko w lozku czuje sie bezpiecznie ludzie mnie draznia w ogole nie chce zeby na mnie patrzyli zreszta co ja bede tlumaczyc sami wiecie jak to jest... mam tylko pytanie czy do psychiatry trzeba miec skierowanie? musze sama sobie pomoc bo nie mam nikogo tylko jak to zrobic? wychowuje sama dziecko ma 10 lat i od wczoraj powiedzielam do niego moze 5 zdan patrzy na mnie i nic nie rozumie jest ze mna calkiem kiepsko.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:05

Avatar użytkownika
przez redorchid 04 sty 2007, 22:23
Koleżanka - nie trzeba skierowania, ale musisz się zarejestrować u psychiatry (zazwyczaj jakiś czas się czeka). Ja po prostu poszłam do pierwszej lepszej dużej przychodni i zapytałam o psychiatrę. To może nie jest najlepszy sposób, ale lepszy niż bezczynność.

Swoją drogą... zastanawiam się czy osłuchiwanie i mierzenie ciśnienia są rutyną u psychiatry? Dość mnie to zdziwiło. Do tego ciągle się pytał czy nie mam chorego serca (byłam zdenerwowana i pewnie szybciej biło) - chyba z trzy razy zaprzeczyłam, ale i tak zapisał mi jakieś tabletki na serce... Oprócz tego zapisał też inne tabletki które na szczęście pomogły:).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 gru 2006, 21:46

przez Filozof-Piotr 05 sty 2007, 00:54
Dziękuje Wam za szybką odpowiedź na moje pytania! Jak widzę jest wiele mieszanych uczuć na temat naszych lekarzy! Jest jedno wyjście, tak jak celnie zauwazyliście, jak sami sobie nie pomorzemy to nikt tego nie zrobi! Jutro szukam psychologa i wspólnie z nim będę chciał wypracować odpowiednią terapię! Mnie jak wielu z was jest potrzebna rozmowa, ale taka nakierowana! Zobaczymy! o moich wynikach Was poinformuje! Fajnie mieć takich ludzi, jak Wy którzy podobnie podchodzą do rzeczy, a nie widzą w tym tylko umartwiania!
Śmierć człowieka jest jak upadek państwa potęznego... (Cz. Miłosz)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 sty 2007, 02:18
Lokalizacja
Łowicz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez koleżanka 05 sty 2007, 10:29
redorchid dzieki za odp. dzis jest ten kolejny dzien gdy nie chce mi sie wyjsc z domu ...a przeciez obiecalam sobie ze dzis to zrobie, ze wyjde, ze udam sie do psychiatry, przeciez mussze to zrobic, czuje sie fatalnie, nienawidze ludzi, nienawidze siebie, tak chcialabym normalnie zyc...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:05

przez problemowy 05 sty 2007, 20:52
jezeli mozecie to pomozcie mi znalezc jakiegos dobrego psychiatre i psychologa... moze ktos, kto wam pomogl? moj stan trwa juz bardzo staczalem sie ale jakos to trwalo, bujajac sie od jednej kliniki do drugiej.. teraz juz nie moge, bo moj stan przerazajaco siegnal dna... depresja, leki, bezsennosc, ataki paniki gdzie dusze sie powietrzem.. pomozcie bo kazdy wieczor to kolejne pzerazajace schizy

[ Dodano: Pią Sty 05, 2007 7:52 pm ]
zapomnialem dodac, ze jestem z krakowa i wszedzie gdzie zwracalem sie o pomoc, zawsze bylo to samo:ignorancja lub leki, po ktorych bylo jeszcze gorzej
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 sty 2007, 17:50

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 05 sty 2007, 21:05
Haha, wiesz co.....no ja miałam akurat szczęście do psychiatrów. Byłam u dwóch, nie licząc jednego, który miał obowiązek gadać z oszołomami z oddziału ostrych zatruć przy wypisie, w tym ze mna. Cała rozmowa trwała ok 5 min. i zaczęła się pytaniem, "dlaczego to zrobiłaś" hahaha o boszzz....ten koleś chyba nadaje się jedynie do przepisywania prochów. Teraz chodzę (jesli juz pójde znaczy sie) do lekarza ale prywatnie, czasem mi głupio, bo ja siedze na ogół cicho a ten biedak wyciaga ze mnie informacje, no stara sie jak moze i powiem wam, ze mi to w jakis sposob pomaga. Ten lekarz akurat nie proponował mi leków, zapytał sie mnie jakiej pomocy od niego oczekuję, naprawde spoko facet xz niego, no a przede wszystkim wydaje mi sie ze dobry lekarz. No cóż, mialam szczescie- moze dlatego, ze tych lekarzy polecali mi inni ludzie. Pozdrawiam
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

przez Filozof-Piotr 07 sty 2007, 00:39
Prawdą jest , że rola psychiatry i psychologa jest rozdzielana. Takie jest moje odczucie1 jutro dzwonię do psychologa żeby umówić się na spotaknie! Zobaczymy co z tego wyniknie?
Śmierć człowieka jest jak upadek państwa potęznego... (Cz. Miłosz)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 sty 2007, 02:18
Lokalizacja
Łowicz

przez problemowy 07 sty 2007, 03:05
jezeli ktos ma jakies informacje o specjalistach w krakowie... dajcie znac, moj adres morrigan0@op.pl
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 sty 2007, 17:50

Avatar użytkownika
przez samotniczka 08 sty 2007, 23:53
Psychiatrzy sa beznadziejni, przynajmnij ci, których miałam nieszczęście spotkać. Nie interesuje ich znalezienie przyczyn i wyeliminowanie ich, tylko stłumienie reakcji organizmu. Jak boli ząb, to trzeba go wyrwać lub zaplombować, albo jak noga złamana to daje się w gips, a nie tabletki i tabletki... :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez Filozof-Piotr 09 sty 2007, 01:58
To prawda, że sa mało kontaktowi! Ale cierpliwości! wiem coś o tym!
Śmierć człowieka jest jak upadek państwa potęznego... (Cz. Miłosz)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 sty 2007, 02:18
Lokalizacja
Łowicz

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 09 sty 2007, 13:50
Witajcie ja miałam szczęście spotkać w swoim życiu bardzo różnych ludzi.Myślę że czasami mamy zupełnie inne wyobrażenia o terapeutach,a oni są tylko ludźmi,lekarzami dusz.W dużej mierze też mają swoje problemy, złe dni itp.Z nimi jest podobnie jak z innymi ludzmi- nie z wszystkimi można sie dogadać i nie wszyscy budzą naszą sympatię i zaufanie.Warto wtedy poszukać kogoś dla siebie ale też nie wymagać cudów.To czy terapia nam pomoże zależy tylko i wyłącznie od nas.Mam nadzieję że moi przyszli pacjęci nie będą mieli takiego negatywnego zdania na temat mojej osoby:)
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

przez Filozof-Piotr 09 sty 2007, 16:55
Tu nie oto chodzi żeby krytykować! Wielu z nas poszukuje oprócz leków pomocy w postaci ciepłych słów! Wiele to może zdziałać! Mnie mój lekarz słucha, ale tylko tyle i przepisuje nowe leki zamiast wniknąć trochę głebiej w moją osobowość! Mógłby zastosować jakieś środki zaradcze w postaci informacji jakiś rad jak walczyć z chorobą oprócz szpikowac tylko lekami i "strasząc" szpitalem! To nie jest wyjście!
Śmierć człowieka jest jak upadek państwa potęznego... (Cz. Miłosz)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 sty 2007, 02:18
Lokalizacja
Łowicz

pierwszy krok mam za sobą

przez koleżanka 09 sty 2007, 20:45
od dluzszego czasu naprawde zle sie czulam (depresja) ostatnio pogorszyl sie moj stan postanowilam pojsc do psychiatry... o losie ile mnie to kosztowalo..samo wyjscie z domu, kontakt z ludzmi, lęki ze ktos mnie sledzi.. zreszta wiecie.. ale poszlam..trafilam do przychodni i prosze juz schody..bo jakby inaczej..trzeba czekac jest tylu chetnych a lekarz jeden okolo 1,5 tyg..-przeciez do tej pory to juz by mnie na tym swiecie nie bylo- poza tym na poczekalni ze sto osob , bo inni lekarze tez tam przyjmowali..postanowilam ze pojde prywatnie i co? znow schody! nie przyjmuje prywatnie psychiatra w moim miasteczku..znalazl sie jakis 60 km ode mnie.. pojechalam.. jestem niezadowolona! niby to mial byc super specjalista hmm moze i jest nie wiem, zalatwil mnie szybko, zapytal co mi jest, zadal kilka pytan przepisal tabletki powiedzial jak zazywac i koniec "po tyg powinno byc lepiej " cala wizyta! jestem rozczarowana oczekiwalam czegos innego.. chyba nie pojde juz do niego tylko zapisze sie do tej przechodni zanim skoncza mi sie tabletki bede miala juz swoja kolejke a jak zadzialaja leki zobaczymy , od jutra biore-velafax.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:05

przez goshka 10 sty 2007, 19:56
szkoda, że trafiłaś akurat na takiego specjalistę..!!!
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
07 sty 2007, 00:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do