Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez M.Zalew 28 wrz 2010, 04:47
linka napisał(a):
M.Zalew napisał(a):Nie uważam się za wariata, który leki musi łykać

W takim razie witamy pośród wariatów którzy biorą leki :roll: i radzę popracować nad słownictwem bo miejsce w którym się znalazłeś ( znaczy TU) chyba od ciebie tego wymaga....i tolerancji.....

Ależ czego ty chcesz ode mnie? Nie chciałem nikogo urazić. Nie mam nic do osób, które biorą leki. Chodziło mi o to, że gdy ja miałbym coś łykać to zaraz wytykaliby mnie palcami (szczególnie rodzina) i mówili by, że jestem jakimś wariatem albo psycholem - tak jak to mówią pogardliwie ludzie...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 03:26

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez linka 28 wrz 2010, 09:36
M.Zalew, może nie chciałeś kogoś urazić...ale tak jakby to zrobiłeś ;) .....boisz się stereotypów które sam powielasz.....a powiedz mi, nie żebym namawiała sie do brania leków czy coś w tym stylu.....a skąd twoja rodzina miałaby wiedzieć, ze się leczysz, że bierzesz leki itd?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez hans121 28 wrz 2010, 23:08
Witam,
na forum jestem nie od dzisiaj, ale właśnie dziś piszę swojego pierwszego posta. Mój problem wygląda tak: nerwicę mam od jakiś 4-5 lat. Z początku dotyczyła religii, ale potem przeszło mi to. Pamiętam, że było to okropne i bardzo nieznośne. Teraz jednak wraca pod zmienioną postacią i znów zaczyna mi dolegać. W związku z tym mam szereg pytań gdyż chciałbym udać się do specjalisty, aby raz na zawsze pozbyć się tego dziadostwa z mojego mózgu ;) . Czy leczenie nerwicy jest darmowe? Mam na myśli terapię. Gdzie muszę się udać na pierwszą wizytę? Do jakiego lekarza? Czy długo trzeba czekać na wizytę? Mieszkam w Płocku. Z góry dziękuję za odpowiedzi. PS nie musi być konkretnie o Płockich lekarzach, chciałbym się dowiedzieć ogólnie jak to wygląda.
Pozdrawiam.

[Edit]
Pytam się o darmowość leczenia gdyż z pieniędzmi niestety mi się nie przelewa. Jednak gdyby było to płatne, to jakich kwot mógłbym się spodziewać?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 wrz 2010, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez M.Zalew 29 wrz 2010, 02:11
linka napisał(a):M.Zalew, może nie chciałeś kogoś urazić...ale tak jakby to zrobiłeś ;) .....boisz się stereotypów które sam powielasz.....a powiedz mi, nie żebym namawiała sie do brania leków czy coś w tym stylu.....a skąd twoja rodzina miałaby wiedzieć, ze się leczysz, że bierzesz leki itd?

Nie chcę już tu za dużo pisać, bo to temat nie o tym (nie chcę zaśmiecać tematu). Ale powiem krótko: mam bardzo wścibską rodzinę i od razu by się dowiedzieli. Już nieraz grzebali w jakichś moich lekach np. od zwykłych chorób jak przeziębienie itp.

PS. Dołączam się do pytania zadanego przez hans121 - również jestem ciekawy.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 03:26

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez linka 29 wrz 2010, 07:55
Rozumiem, ze chodzi wam o terapię?
Tak jest darmowa. Pierwsza rzecz to wizyta u psychiatry - on stawia diagnozę i daje skierowanie na terapię. Później należy znaleźć poradnię psychologiczną, tam udać się ze skierowaniem i zapisać na terapię.
Ile się czeka....to zależy, od kilku tygodni do kilku miesięcy.....warto pytać się w wielu przychodniach ( jeśłi jest taka możliwość) i iść tam gdzie jest najkrótszy czas oczekiwania.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez panna truskawka 06 paź 2010, 15:54
To może ja napiszę jak to jest odpłatnie:
za wizytę u psychiatry płacę 70 zł, a za terapię 60 zł za wizytę. Niestety najtańsze to nie i idzie na to kupę kasy, ale ja np. nie mogłam czekać kilka miesięcy na wizytę na NFZ bo byłam w kiepskim stanie.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez rose 06 paź 2010, 16:11
Wg mnie jeśli nie powiesz psychologowi o swoich odczuciach to wizyta nie ma sensu, wszelkie nagatywne emocje, których doświadczyłeś w ciągu swojego dzieciństwa zostały stłumione w Twoją podświadomość, jeśli ich nieuzewnętrznisz to nie odreagujesz i tu zatacza się błędne koło. Widziałeś twarz psychologa kiedy się do niego mówi? Jest skamieniała i tylko potrząsa głową na znak, że nas rozumie na tym to polega. Każdy z nas ma tylko jedno żcyie trzeba o nie walczyć! JA o swoim problemie nie powiedziałam nikomu jak szłam pierwszy raz do psychologa to myślałąm, że wnętrze mi się wypali z nerwów, nie wolno się jednak poddawać!
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
04 paź 2010, 20:09

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Bartolomeo 03 gru 2010, 18:01
We wtorek miałem swoją pierwszą wizytę. (w ramach NFZ)
Pod gabinetem byłem prawie godzinę przed czasem, i odczuwałem nieziemski stres, wszystko wokół mnie przytłaczało, chciałem uciec...ale zostałem. I czekałem.

Facet okazał się w sumie konkretny. Opowiedziałem mu o swoim problemie, myślach depresyjnych, przygnębieniu, i obsesjom. Diagnozy jeszcze nie postawił, pewnie dlatego że nie jest to takie proste i nie da się tego określić zaledwie po jednym spotkaniu. Dał mi na próbkę leki, jak to określił, "przeciwnapięciowe", bo podejrzewa że to wszystko od wewnętrznego napięcia właśnie.
Wizyta trwała jakieś niecałe pół godziny.

W sumie wspominałbym dobrze tą wizytę gdyby nie to, że dociekliwy ze mnie człowiek i postanowiłem wklepać w necie nazwę tego proszka i poczytać coś o nim. Okazało się że jest to olanzapina, lek podtrzymujący dla chorych na schizofrenię. Czyli podejrzewa u mnie coś więcej niż depresję...
Nie myślałem jeszcze o swojej przypadłości jako o czymś tak poważnym...swoje przykre natrętne myśli kojarzyłem raczej z depresją lub nn...aczkolwiek być może rzeczywiście jest to proszek tylko od zmniejszenia napięcia (póki co na razie powoduje senność) i nie ma co za dużo o tym myśleć. W końcu on jest lekarzem i wie lepiej. Jednakże czuję się nieswojo...i jest mi przykro :( ech.

Czy miał może ktoś z was podobne doświadczenia? Pozdrawiam
"Pan myśli, że Panu uda się kogoś wzruszyć? Biedny głupcze. Dzisiaj żadne ludzkie cierpienie nie ma formatu. Miłość. Ból. Zazdrość. Nadzieja. To suche patyczki: można je przesadzać, lecz na żadnym z nich nie zakwitnie już nic zielonego."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 sie 2010, 14:25

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Guzik 03 gru 2010, 20:13
Nie ma co się przejmować, nikt nie diagnozuje schizofrenii tak z miejsca, sama dostałam rispolept który ma być lekiem na schizofrenie a leczę chyba na depresję bo lekarz na pierwszej wizycie uznał że zacznie mnie na to leczyć a później zobaczymy co będzie. Rispolept był moim dodatkowym lekiem podejrzewam że na lęki bo lek przeciwdepresyjny na nie nie zadziałał, we wtorek widzę się z moim lekarzem i zapytam co myśli bo ja byłam przerażona jak wypisał ten lek ale w takiej malutkiej dawce że nikt schizofrenii tym by nie leczył.
Zawsze denerwuje się wizytą, pierwsza trwała ponad 40 minut, pan nawet trzymał mnie za ręce, ja płakałam i się trzęsłam a on był bardzo miły i zadawał mi dużo pytań a ja dukałam. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez dev 11 gru 2010, 21:39
Wiecie co? Ja się boję psychiatrów. Kiedy byłam mała wyobrażałam sobie ich, jako Diabły w białych fartuchach, błądzące po ciele cienkimi widłami. Stąd też moje nicki w internecie. Od małego wszystko kojarzę sobie z Diabłem, co miało znaczny wpływ na moją psychikę.
Próbowałam, byłam u trzech psychiatrów. Tolerowałam jedną kobietę, która nie była uśmiechnięta, frywolna, jowialna. Była sztywna, rzeczowa, jej spojrzenie powodowało nagły paraliż mózgu.
Zaufałam jej, ale po tym jak stanowczo stwierdziła, że trzeba mnie wysłać do Garwolina, nie pojawiłam się na następnej sesji. A powinnam.
Avatar użytkownika
dev
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 gru 2010, 20:51
Lokalizacja
hell on earth

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez rain 15 gru 2010, 18:05
Ja mam za sobą wczorajszą pierwszą wizytę u psychiatry....Na razie mam mieszane uczucia,czem? Nie wiem właściwie....Chcę się jeszcze zapisać do psychologa,tylko ja się boję....Ale chyba bez tego sobie nie poradzę....Pozdrawiam...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
23 lis 2010, 12:46

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez coma 15 gru 2010, 22:47
rain, Super, to bardzo ważny krok. Może masz mieszane uczucia bo nie wiesz co cię czeka, nie wiesz czy to przyniesie jakieś efekty - ta niepewność to normalna sprawa. Ja też mam się zapisać na terapię. Boję się ale jestem świadoma tego, że bez terapii nic nie zmieni się w moim życiu... Przeraża mnie jednak grzebanie w brudach przeszłości, boję się, że to tylko pogorszy mój i tak beznadziejny stan.
coma
Offline

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez majster69xxx 20 gru 2010, 22:53
Czytałem wiele opinii na temat psychiatrów i w większości osoby były zadowolone z leczenia. Więcej opinii w stopce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
13 gru 2010, 23:03

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez Szym19 03 sty 2011, 15:52
Guzik napisał(a):pan nawet trzymał mnie za ręce, ja płakałam i się trzęsłam a on był bardzo miły i zadawał mi dużo pytań a ja dukałam. Pozdrawiam!


Wow!, ja to zawsze wpadam na 15min dostaje leki i do domku ( biedniejszy o 120 zł ) .
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 lip 2010, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do